ACTA2 wraca jak bumerang. Władze UE za wszelką cenę dążą do cenzury internetu

Kategorie: 

Źródło: Internet

Wczoraj wieczorem w Brukseli, doszło do porozumienia krajów UE w zakresie wprowadzenia kontrowersyjnych regulacji dotyczących prawa autorskiego. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że sprzeciw kilku krajów, w tym Polski, zatrzymał bieg spraw, ale wczoraj dowiedzieliśmy się, że wręcz przeciwnie i ACTA2 są nadal "na kursie i ścieżce".

 

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, obecna rumuńska prezydencja unijna uzyskała jednak mandat do negocjacji przepisów przyszłej dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym w Europie. Oznacza to, że trilog rozpocznie się w najbliższym tygodniu.

Nie wiadomo niestety jakie są szczegóły kompromisowej propozycji. Chodzi przede wszystkim o kontrowersyjny art. 13, który wprowadza na wydawcach obowiązek cenzurowania treści dodawanych przez użytkowników, rzekomo w celu sprawdzania czy nie są łamane prawa autorskie. Oznacza to natychmiastową delegalizację publikowania memów.

Europosłowie optujący za nową dyrektywą argumentują, że w nowym prawie zawarto wzmocnienie pozycji autorów, umożliwiając im uzyskanie dodatkowego wynagrodzenia od strony wykorzystującej ich prawa. W istocie będzie to raczej oznaczało utrudnienie małym wydawcom przetrwanie na rynku, z powodu ogromnych kosztów obowiązkowej cenzury. 

 

Ale nawet wtedy publikowanie zwykłego komentarza czy mema, może być ryzykowne dla wydawcy,, bo ustalenie kto jest właścicielem danej treści w Internecie wcale nie jest czymś prostym, więc racjonalniejsze wydaje się zrezygnować z publikacji komentarzy w ogóle, lub liczyć się z tym, że internauta, który skopiuje i wklei fragment tekstu, do którego ktoś ma prawa, może sprowadzić na wydawcę konsekwencje prawne.

Przebieg wypadków z dyrektywą zwaną potocznie ACTA2 może wskazywać na to, że zdaniem władz UE jest ona konieczna i nieunikniona. Jednak już w maju są wybory do Parlamentu Europejskiego i jeśli unijnym decydentom nie uda się zamknąć wolnego Internetu do tego czasu, to społeczeństwa UE powinny pamiętać o ryzyku cenzury i utraty wolności słowa, jaka grozi w przypadku głosowania na ludzi odpowiedzialnych za stworzenie takiego zagrożenia dla naszych fundamentalnych praw obywatelskich.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Kangur.

Ehhh Survuś, a ty nadal

Ehhh Survuś, a ty nadal sugerujesz opuszczenie Polski, znowu masz czarne myśli, zapewniam cię, że nie będzie tak źle, jak piszesz, to, że szmaty z PO chcą zamknąć ludziom usta, nie jest końcem świata, w końcu ludzie wyjdą na ulicę, i zamiast UCIEKAĆ jak ty, postawią się ... jak Francuzi.

________________________________________

"Niektórzy "ludzie" nigdy nie będą mnie lubić, ponieważ mój duch irytuje ich demony…"

Portret użytkownika &

Zawsze to żałosne wychodzenie

Zawsze to żałosne wychodzenie na ulice. Nie bez pazery sami wiecie kto pisali, "ulice wasze...". Ich trzeba taczkami wynieść a nie iść na ulice i policja musi być z narodem a nie przeciw. Wtedy się uda naprawić jakość życia.

Portret użytkownika SurvivorMan

Definicja słownikowa słowa

Definicja słownikowa słowa WOLNOŚĆ jest jasna i klarowna:
Jest to "możliwość podejmowania decyzji zgodnie z własną wolą" - w dzisiejszym świecie trzeba tę definicję nieco dostosować do realiów, ponieważ gdybym chciał być wolny tak w 100 procentach, musiałbym zaszyć się w dżungli i żyć gdzieś razem z jednym z plemion autochtonicznych tej planety. 
Czyli właściwie wszędzie, gdzie istnieje jakaś struktura pańtwowa ze spisanym i wdrożonym systemem prawnym, owa słownikowa WOLNOŚĆ jest ograniczona. I dlatego należy wybrać taki kraj, który tę wolność ogranicza w stopniu akceptowalnym. Jak taki kraj rozpoznać? Po jego społeczeńśtwie i stylu życia... Jeśli gdzieś w kraju X ludzie są zabiegani, zestresowani, ciągle w pogoni za lepszym jutrem, od razu można sobie taki kraj darować.
Jeśli gdzieś natomiast ludzie żyją powoli, spokojnie... Ma się wrażenie że są leniwi i nic nie robią poza siedzeniem na werandzie... O tak... To jest to miejsce.
Podróże kształcą. Spakuj się i pozwiedzaj świat... Sam zobaczysz jakie to kraje...

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika &

dzisiaj się treochę usiadłem

dzisiaj się treochę usiadłem po zapierdalce (Unilever) i pewien polak do mnie złośliwie (operator wózka widłowego): "ja też bym chciał się położyć" a ja mu na to: jest miejsce.

Jebani samorobni niewolnicy. Niech weźmie taką fuchę jak ja mam. Zgodził się zapierdzielać i narzeka.

Portret użytkownika Ruskieimienab

Więc pozwolę sobie przytoczyć

Więc pozwolę sobie przytoczyć w przykład. 

Urodziłem się w Polsce,mieszkam w Belgii zostanie kilka lat pracuje we Francji i to wykonuje taką pracę że co około dwa miesiące zmieniam miejsce. zwiedziłem ten kraj od morza do morza i od gór do gór 20 jadę pod Szwajcarie ale mniejsza o to. Przykładem narodu powolnego i bezstresowego jest właśnie Francja. POPATRZ CO TAM SIĘ DZIEJE I ZOBACZ CO RZĄDY MYŚLĄ O TEJ WOLNOŚCI!

Portret użytkownika SurvivorMan

Masz rację co do Francji...

Masz rację co do Francji... Tylko mi chodzi o taki nieco inny rodzaj "powolności"... Ty mówisz o zwyczajnym francuskim lenistwie, które się kłóci z niewolniczym systemem w jakim tkwi Francja i cała Unia... 
Mi chodzi bardziej o taką powolność związaną ze spokojnym życiem, z dala od zachodniej korporacyjnej patologii... Może łatwiej będzie Ci zrozumieć o co mi chodzi, jak Ci to naświetlę za pomocą pewnego filmu. Zajrzyj na spokojnie, jak będziesz miał chwilę.
https://www.youtube.com/watch?v=8x7WuZDVWAQ

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Epiornis

Definicja słownikowa.

Definicja słownikowa.

Napisz od siebie - prosto z Serca Smile

 

Wolność = życie powoli i spokojnie?

Stabilizacja motylka to szpilka (Sztaudynger).

 

Podróże kształcą ale tylko wykształconych.

Już mi proponowałeś zwiedzanie świata. Skąd to Twoje uparte przekonanie o tym, gdzie ja byłem a gdzie nie Wink

I nie - nie zamierzam się licytować, kto gdzie był...

Rażące naruszenie regulaminu. Ban na czas nieokreślony.

Moderacja

Portret użytkownika SurvivorMan

Myślę że nie podróżujesz, bo

Myślę że nie podróżujesz, bo gdybyś podróżował, nie zadawałbyś pytań o to w których krajach ludzie mogą się cieszyć stosunkowo dużą dawką wolności. PO PROSTU BYŚ TO WIEDZIAŁ. Nie szerzyłbyś także jednej z najdurniejszych sekciarskich teorii na świecie, której to wyznawcy twierdzą, że Antarktyda to obszar zamknięty dla zwykłego śmiertelnika i pilnowany przez jakieś tajne służby (o ile pamiętam, to z tego powodu proponowałem Ci wcześniej podróżowanie).
Trzeba tylko pamiętać, że wakacje last minute w Hurgadzie, to nie jest podróżowanie. Dlatego też nie każdy ma możliwość podróżowania i ja to rozumiem. Jednak w takiej sytuacji zawsze można przeanalizować, co mają do powiedzenia podróżnicy o danym rejonie świata, tamtejszych krajach i kulturach Wink Są filmy... Książki... Na prawdę... Wiedza jest na wyciągnięcie ręki.
A skoro podróże kształcą tylko wykształconych, to pamiętaj, że zawsze możesz to wykształcenie zdobyć... Nikt Ci tego nie broni.
 

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Epiornis

0) "...Myślę że..."

0) "...Myślę że..."

Źle myślisz.

1) "...gdybyś podróżował, nie zadawałbyś pytań o to w których krajach ludzie mogą się cieszyć stosunkowo dużą dawką wolności. PO PROSTU BYŚ TO WIEDZIAŁ..."

Nie trzeba podróżować, żeby to wiedzieć.

2a) "...Nie szerzyłbyś także jednej z najdurniejszych sekciarskich teorii na świecie..."

Czy taka najdurniejsza, to się jeszcze okaże.

2b) "...której to wyznawcy twierdzą, że Antarktyda to obszar zamknięty dla zwykłego śmiertelnika i pilnowany przez jakieś tajne służby..."

Czy ja gdzieś napisałem, że tam absolutnie nie można się dostać?

Hmmmm... SurvivorMan - jedź. Płyń łodzią (z wiosłami, z silnikiem, podwodną). Leć balonem. Leć samolotem ze swoim pilotem. Daj znać, dokąd się uda dotrzeć na własną rękę.

3) "...wakacje last minute w Hurgadzie, to nie jest podróżowanie..."

Zawsze można dorobić "KONTEKST" Wink W Hurgadzie będę bliżej np. piramid niż w Polsce. Na takim laście zrobić sobie wylotówkę do Gizy i się ubogacić pewnymi przemyśleniami na ten temat, to by było coś Wink

4) "...Jednak w takiej sytuacji zawsze można przeanalizować, co mają do powiedzenia podróżnicy o danym rejonie świata, tamtejszych krajach i kulturach Wink Są filmy... Książki... Na prawdę... Wiedza jest na wyciągnięcie ręki..."

Bo ja żadnej książki w życiu nie przeczytałem, żadnej serii podróżniczej nie obejrzałem, po wiedzę ani pół ręki nie wyciągnąłem - a mimo to się wypowiadam. (ton ironiczny).

5. "...że zawsze możesz to wykształcenie zdobyć..."

Strach się bać zapytać... ale ponoć strach jest uroczy, bo ma wielkie oczy Smile

Czym dla Ciebie jest wykształcenie?

 

Edit wypowiedzi z dnia 11.02. Podpunkt 2b) miał na celu jedynie sprowokować zastanowienie się nad tym. Nie rób tego.

Rażące naruszenie regulaminu. Ban na czas nieokreślony.

Moderacja

Portret użytkownika &

Obaj wiemy, że wykształciuchy

Obaj wiemy, że wykształciuchy to często bioroboty z wypranymi mózgami kłamstwami o świecie zwieńczone tzw. maturą.

Jakby każdy bez matury był dzieckiem a oni dorosłymi i mówiącymi co można, a czego nie.

Czy wiecie, że gdyby Hitler dostał się na studia (nie miał matury) malarskie, nie rozpiepszyłby Europy?

Strony

Skomentuj