Chiny uruchomiły „niszczyciele lotniskowców”, grożą atakiem na amerykańskie okręty

Kategorie: 

Źródło: Internet

Pod koniec grudnia, chiński admirał Lou Yuan otwarcie zasugerował zatopienie amerykańskich lotniskowców. Stany Zjednoczone zignorowały te groźby i w poniedziałek po raz kolejny wysłały swoje okręty na patrol w spornym regionie Morza Południowochińskiego. Ruch ten najwyraźniej rozdrażnił Chiny, które postanowiły uruchomić tzw. niszczyciele lotniskowców.

 

Jak podaje rządowy dziennik Global Times, siły zbrojne uruchomiły pociski balistyczne pośredniego zasięgu Dongfeng-26 (DF-26), które mogą przenosić głowice konwencjonalne lub nuklearne. Rakiety te potrafią niszczyć średnie i duże okręty, dlatego Chińczycy określają je jako niszczyciele lotniskowców.

 

Pociski DF-26 posiadają zasięg około 4500 km. Global Times wskazuje, że rakiety stacjonują w północno-zachodnich Chinach, a więc pokrywają swoim zasięgiem całe Morze Południowochińskie. Dziennik dodaje, że mobilizacja nastąpiła po tym, jak amerykański okręt USS McCampell zbliżył się do wysp Paracelskich bez uzyskania zgody od władz w Pekinie.

USS McCampbell - źródło: US Navy

Chiny uznają praktycznie całe Morze Południowochińskie jako swoją własność i wielokrotnie ostrzegały, że będą bronić swojego terytorium. Jednak Stany Zjednoczone wykonują regularne patrole morskie w tym regionie i ignorują, wręcz prowokują Chińczyków do reakcji.

 

Ostatnie propozycje zatopienia amerykańskich lotniskowców, które wystosował Lou Yuan, admirał oraz wicedyrektor Chińskiej Akademii Nauk Wojskowych, niebezpiecznie korelują z doniesieniami o uruchomieniu tzw. niszczycieli lotniskowców.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

________________________________________

"Niektórzy "ludzie" nigdy nie będą mnie lubić, ponieważ mój duch irytuje ich demony…"

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika &

a Ch** z tą teoretyczną

a Ch** z tą teoretyczną Polską. Nikogo ona nie obchodzi podobnie jak reszta środkowo-europejskich zombie państw. Na świecie liczą się silni rozgrywający, których poczynania powinno się bacznie obserwować. Polska polityka to taki serialik "na durnej".

Strony

Skomentuj