Czy sieci 5G są budowane w celu kontroli umysłów i depopulacji?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Technologia komórkowa 5G może przyczynić się do wielkiej rewolucji w telekomunikacji. Jest to właściwie ewolucja sieci, która jest konieczna jeśli poważnie myślimy o wdrożeniu  IoT, czyli internecie rzeczy. Ostatnio nie brakuje jednak ludzi, którzy twierdzą, że nie wszystkie aspekty wprowadzenia nowej technologii mogą pozytywnie wpłynąć na otoczenie. 

I nie chodzi tylko o to, że sieć 5G funkcjonowałaby na częstotliwościach, na których działają radary meteorologiczne, co mogłoby doprowadzić do mniejszej dokładności prognoz pogody. Podstawowe zarzuty wobec sieci 5G dotyczą jej bezpieczeństwa dla ludzi. 

To dobrze, że ludzie wreszcie zwracają uwagę na problem tak zwanego smogu elektromagnetycznego. Wywołują go wszelkie urządzenia elektryczne. Prawie każdy z nas przebywa w pomieszczeniach z siecią WiFi, a to oznacza, że wokół nas znajduje się stale pole elektromagnetyczne. 

 

Niemal wszyscy używają telefonów komórkowych i jesteśmy pewni, że są bezpieczne, wierząc, że nie pozwolono by na ich używanie gdyby mogły szkodzić. Jednak nie ma badań na temat wpływu telefonów komórkowych w długim okresie czasu, a jak się takie pokazują to są dyskredytowane gdy wskazują na korelację z nowotworami mózgu. 

 

Jeśli obawiamy się sieci 5G to przede wszystkim starajmy się ograniczać smog elektromagnetyczny w naszej najbliższej okolicy. Nie trzymajmy telefonu w momencie zestawiania połączenia, gdy promieniowanie jest największe. Podczas rozmowy starajmy się używać słuchawek przewodowych, albo zestawów głośnomówiących. Nie trzymajmy telefonu przy łóżku, zwłaszcza przy słabym zasięgu. Jeśli nie korzystamy, wyłączajmy okresowo sieci WiFi. 

Protestowanie przeciwko sieci 5G poprzedźmy przyswojeniem pewnych podstawowych informacji. Główna różnica tej technologii w stosunku do obecnej to gęstość z jaką będą montowane urządzenia nadawczo-odbiorcze. Przy sieciach 2G,3G i 4G, stosowano tysiące masztów zwanych stacjami bazowymi. Anteny tych technologii montuje się też na kominach, na kościołach i budynkach mieszkalnych w miastach. 

 

Co ciekawe ta praktyka nie spotkała się z potępieniem ludzi, którzy nie mają wątpliwości czy anteny telefonii komórkowej nad nimi podczas modlitwy to jakiekolwiek problem. Jednak gdy ktoś wpadł na to, aby nadajniki zrobić na przykład w lampach przy drogach i na osiedlach, zaczyna to wzbudzać strach. 

Protestujący przeciwko sieci 5G twierdzą, że anten będzie zbyt dużo i obawiają się, że może to prowadzić do masowego zapadania na choroby onkologiczne na skutek promieniowania elektromagnetycznego, którego zbyt dużo skumuluje się w ich sąsiedztwie. Być może takie ryzyko istnieje, ale czy odpowiada za to wyłącznie smog elektromagnetyczny? 

 

Były rzecznik prasowy SLD, Sebastian Kaleta, twierdził, że dostał raka mózgu od ciągłego trzymania słuchawki przy uchu. Jego zdaniem organizm nie wytrzymał tego, pojawił się glejak i pan Kaleta niestety zmarł. Wiele osób przestraszonych takimi historiami uznaje, że szanse na to, aby pole elektromagnetyczne spowodowało u nich takie zmiany jest duże.

 

W rzeczywistości należy pamiętać, że spektrum pola elektromagnetycznego jest bardzo rozległe i zawierają się w nim zarówno fale radiowe o częstotliwościach stosowanych w mobilnej telekomunikacji, jak i niebezpieczne dla człowieka promieniowanie gamma, promieniowanie kosmiczne czy promieniowanie ultrafioletowe.

W przeciwieństwie do tych ostatnich rodzajów oddziaływań, według obecnego stanu wiedzy, promieniowanie radiowe nie jest w stanie zmieniać struktury komórkowej ciała ludzkiego. Dla większości długości fal radiowych ludzkie organizmy są całkowicie transparentne. Skąd zatem tak lawinowy wzrost obaw o zdrowie w przypadku 5G? 

 

Ludzie po prostu przeważnie boją się tego czego nie znają, a dla większości z nas technologia komórkowa to zupełna magia i łatwo jest uwierzyć, że jakieś magiczne fale mogą nam zrobić krzywdę. Dopóki między protestującymi wobec stosowania technologii 5G, a profesjonalistami z branży telekomunikacyjnej, będzie istniała dysproporcja w zakresie wiedzy, powodująca, że nie ma wspólnego aparatu pojęciowego koniecznego do takiej technicznej dyskusji, trudno jest oczekiwać merytorycznej, a nie emocjonalnej rozmowy. 

Zatem czy sieci 5G mogą pogarszać stan zdrowia społeczeństwa? Nie ma na to żadnych dowodów, a urządzenia nadawczo-odbiorcze stosowane w tej technologii z powodzeniem przechodzą wszelkie testy w instytucjach certyfikujących. Pytaniem retorycznym pozostaje czy to przekona ludzi, którzy uważają, że technologia 5G to szatański wynalazek wprowadzany w celu kontroli umysłów i depopulacji ludzi poprzez wywoływanie chorób? 

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (4 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika piotrek

Z tego co mi wiadomo z

Z tego co mi wiadomo z różnych źródeł w tym bardzo starych ksiąg aryjskich. Eter, prana, ki, chi, orgon w różnych stężeniach w zależności od miejsca działania to strumień ciemnej materii, energii życia. Ma charkter wirowy a mówiąc wprost nasze DNA jest wprost dzięki kształtowi (spirali) odbiornikiem tej energii, która się wkręca , ładuje DNA przez co utrzymują się wszystkie prążki (mostki) między dwiema spiralami DNA ( różnica napięcia eterycznego (emocjonalnego) powoduje wyładownaia między spiralami w ten sposób, że prążki żyją impulsując, cały czas doprowadzają do regenreacji KAŻDEJ części ciała , przy urodzeniu robią to z niesamowitą prędkością dzięki dostarczoenj energii i rośnie człowiek wg. wzorca DNA w łonie matki a przy końcu życia energia i automatycznie prążki coraz słabeij regenerują swoje rewiry ciała. Ciemna materia ma charkter magnetyczny , ciąg sub mikro magnesów (wiązania van der valsa). Czym wyższa czestotlwiość i ilość anten to promieniowanie zaczyna zakłócać naturlany plyw tej energii eteru z kosmosu do środka Ziemi i do spiral DNA wszystkiego co żyje w pewnym obrębie na powierzchi Ziemi. Przez zakłócanie elektromagnetyczne nastepuję rozganianie strumieni eteru, które powinny regularnie przepłynąć przez człowieka DNA i go ładować a w ten sposób ubożeją i zanikają prążki w DNA, zmniejsza się ilości ciemnej materii zasilającej DNA człowieka. Promieniowanie z anten GSM powyżej 1G ekranuje przepływ ciemnej materii przy powierzchni Ziemi. Smog elektromagnetyczny powoduje zaduch mikrofalowy , nie wiem czy temperatura nie rośnie szybciej niż od CO2 bo kto to bada ? No i kanceruje DNA!  Ile padłych prążków DNA tyle nowotworów. Prąd magnetyczny z kosmosu jest ważniejszy dla człowieka niż prąd elektryczny. na Ziemi !            

Portret użytkownika hs100

To jest wstęp do

To jest wstęp do społeczeństwa cybernetycznego nadzorowanego przez systemy S.I. Być może nasz kraj 'rządfzony' przez sprzedajnych głupków został wyznaczony na poligon doświadczalny. Genialni wizjonerzy pisali o tym wiele lat temu a teraz staje się to rzeczywistością.

Portret użytkownika 3plabc

No nie zdziwiłbym się za

No nie zdziwiłbym się za jakiś czas... smartfony i tak już robią za podręczną pralkę mózgu i stada smartfon-zoombi na ulicach hehehe.... prace nad obrazowaniem mózgu ciągle trwają a te nadajniki działają w sumie jak wielka mikrofalówka... przykład radarów dużej mocy, albo technologi LRAD do tłumienia zamieszek.... już o chipach, które można wszczepić pod skórę, integrując z układem nerwowym... hm... odbiera taki chip sygnał z nadajnika i przykładowo dostajesz prądem po mózgu bo jesteś w niewłaściwej strefie. Przecież wojsko już pracowało nad technologiami wywołującymi mikrofalowo ból, czy uczucie palenia na ciele już lata temu...

Portret użytkownika hs100

A... obok jest art,

A... obok jest art, zapomniałbym o dronach. Zainteresownaego obywatela w każdej chwili może nawiedzić przyjazny policyjny Dron. w dowolnym miejscu. W domu, na urlopie czy na działce. I najpierw wygłosi ostrzeżenie a potem przyp..

Portret użytkownika hs100

Już dzisiaj smartfony

Już dzisiaj smartfony stanowią całkiem dobre narzędzie szpiegujące swojego właściociela. Jeżeli ktos jest na celowniku wystarczy poprosić jego operatora komórkowego o założenie loga z zapisem przemieszczania się przez całą dobę. Nie potrzeba do tego żadnych dodatkowych możliwości technicznych.  Albo właściciel telefonu może mieć chcący lub niechcący aplikację monitorująca w swoim telefonie. 

Sieć 5G z układem mikronadajników wszędzie to zwiększenie tej możliwości kilkadziesiąt razy. Szpiegujący Cip w każdym urządzeniu. Na przykład szpiegujący chip w który obowiązkowo będą wyposażane samochody połączony z systemem kontroli jazdy,  przestrzegania przepisów i automatycznego wymierzania mandatów. Całość zostanie wprowadzona pod pretekstem zwiększenia bepiezceństwa ruchu czyli dla dobra obywateli i będzie nadzorowana ptrzez systemy S.I. Co za postęp i demokracja.

Portret użytkownika odważniak

Wiem jedno. Jakkolwiek

Wiem jedno. Jakkolwiek internet rzeczy nie byłby cudowny, to ja go nie chcę. Nie chcę, żeby ktoś wirtualnie grzebał w mojej lodówce, nawet, gdyby to był AI. Nie chcę mieć fal w domu, bo mniej przez nie myślę, i muszę dłużej medytować, by przebić się przez szum, mimo, że teoretycznie cicho. Szumi w uszach i piszczy każdy kabel w gniazdku, każda elektronika, pisk słyszę od zawsze, w każdym cywilizowanym miejscu, od najpierwszych wspomnień, ustaje wyłącznie w parku, pod drzewami, czy w lesie. Nawet radio może być wyłączone, a i tak piszczy na wysokich częstotliwościach modulowane. Piszczą pralki, lodówki lampki, a najmocniej te bardziej skomplikowane z elektroniką. Ponieważ piszczy w uszach całe życie, to potrafię z tym żyć, jak ptak przy autostradzie, choć znam też stan ciszy, którego szukam. Dlatego nie boję się śmierci, bo będzie wreszcie cicho. Choć podoba mi się operowanir materią w trzech wymiarach ze względu na omijanie ograniczeń, na możliwość używania mózgu.

Powiem jedno: kiedy nieświadomie mam zasilacz od laptopa w odległości metra od nogi, noga boli, jakby jej ktoś nerw pęsetą wyciągał, pytam, co jest? Acha, zasilacz. Oddalam, pęseta znika. Teraz już poznaję rodzaj bólu i wiem. Telefon w łapie po 20 minutach czytania - pęseta dłubie w łapie.  Rozmawiać przy uchu to już całkiem nie mogę - ogromna irytacja w ciągu 2 minut, potem ból zębów i głowy, zaczynam na oko najbliższe telefonowi słabiej widzieć. Dziwne, sutki mam jak czujniki - elektroniki - kłują jak za gęsto i blisko, na chemikalia bolą - szczególnie przy farbach akrylowych. Nie lubię swojej nadwrażliwości, bo teraz jeszcze funkcjonuję jakoś, ale przy 5g to czeka mnie czapka z aluminiowej folii, i mieszkanie w klatce faradaya. A lubię internet bezprzewodowy używać. Następnym krokiem będzie bionet zapewne, jak już wrośniemy w te fale.. połączymy się w informacją, którą nadają teraz niezrozumiałe rośliny i grzyby. Oj biada, co nam powiedzą!

Najfajniej jest jak mieszkam w bloku - 30 wifi w łóżku, plus każdy ma w mojej 10 mieszkaniowej klatce komórkę albo dwie, laptopa, smarttv i bóg wie co jeszcze. Obok kolejne klatki z piszczącymi ekspresami do kawy i cięższymi działami odkurzaczy (o te jak potępione dusze wyją) i radyjek sączących durne reklamy chemikaliów. Efekt jest taki, że po nocy tam czuję obcęgi na mózgu, nerwy napięte, irytację i agresję, psy szczekają, niemowlęta wyją (pewnie od pisku w uszach), gniazdka piszczą. Trochę pomagają mi zatyczki do uszu, ale i tak stres i nieustanna gotowość do walki jest, ale na dłuższą metę nic się robić w ten sposób nie da.

Otóż moje ciało czyste jest od medycyny 20 lat,  używam czasem używek, bo lubię, ale nie za dużo, bo nie lubię, piję zioła, wodę utlenioną i odżywiam się znakomicie i nie, nie mam świeżba ani pazsożytów, bo te też szumią w ciele. Nerki zdrowe, badanie krwi książkowe, aż lekarz się zdziwił, bo w tym wieku powinny być przepusane tabletki. Pisk w uszach ustępuje wraz z wyjściem z tego cholernego bloku na chodnik przed. Jak 5g bedzie wszędzie, to albo pozostaje mordować te anteny, czyli partyzantka, albo przeprowadzka do Izraela... ewentualnie ziemianka i tunel na wsi.

Czasem jadę samchodem, patrzę na drogę, i głowa boli. Rozglądam się i widzę albo maszt od komórek, albo linię przesyłową. Ja to pikuś, wiem o co chodzi, ale co ze wszystkimi roślinkami i ptaszkami, myszarkami i liskami co słyszą jeszcze więcej?!?!? Samobójstwa.. 

Głowa mnie boli (inaczej, w innym miejscu) także po jedzeniu skażonych rzeczy. Pestycydy chyba. Po mące najbardziej, po piwie, kolorowych cukierkach, taniej czekoladzie, mleku i serach. Życie w dobie "rozwoju cywilizacji" staje się coraz mniej znośne, sklepy pełne żarcia a ja umieram z głodu, bo wszystko trujące. Radzę sobie, mam zaprzyjaźnionych rolników, ale normalnie, kiedy na każdy ból proponują "normalnie" tabletkę, to już dawno pochowano by mnie z powodu braku trzewi. Jak to już system próbował mnie leczyć z alergii i astmy, zaczął mnie jeszcze wtedy boleć brzuch od ilości tabletek, rzyganie non stop, zero energii, zero myślenia. Wtedy systemowe eksperymenty zostały przeze mnie odrzucone kompletnie, zioła poszły w ruch i w miarę funkcjonuję od 20 lat, gdzie wcześniejsze lata młodości pamiętam z wiecznym gilem po łokcie, kichaniem sto razy na minutę, trzęsącą matką biegającą z kocykami, ciągłym bólem czegoś i czytaniem bibliotek w łóżku. Jak nie głowa, to kości, stawy, brzuch. Na szczęście kilku mądrych ludzi mi pomogło, nauczyło jeść skorupki od jaj i tłuszcz - teraz odżywam!!! Mam więcej energii niż jako nastolatek.. szkoda, bo wtedy rodzą się idee, wszystko można bezmyślnie, a teraz to mi się nie zawsze chce.

Nawet pisk z gniazdek jest do przeżycia. Jednakże apeluję do wszystkich - nie przezadzajmy z ilością fal - myślcie o swoich dzieciach, bo te nie wiedzą, co się dzieje. Nawet teraz, po napisaniu tego komentarza mam podgrzane dłonie smartfonem, kłują nerwy i zaraz piz.nę tym o ścianę z irytacji, ale cóż, wyślę Wam komentarz i sobie pójdę podlać kwiatki i cebulkę w doniczce, to mocno uspokaja. Wrócę za 10 minut.

Elektro fale sprawiają, że mój mózg jest jakby spięty, jakby przykurczony, jak w momencie startu biegu na setkę, kiedy to czekasz w bloku na start, tyle, że bieg nie następuje, a ty czekasz, w stresie, żeby nie spalić falstartu, i tak zaciska się jak pięść gotowa do obrony, jak imadło z opaską uciskową delikatnie, stale zaciska. Najprzyjemniejsze jest wtedy wyjście z mieszkania przed blok, mózg rozkwita jak pączek kwiatu w przyspieszeniu, jak odwrotnie mięta kartka, prostuje się jak gacie prane w wiaderku. jakby zaczerpnąć powietrza łąki po wyjściu z dworcowego kibla.. ot, mówię, co czuję w imieniu wszystkich, co mówić nie potrafią i nie mogą, bo mają akurat dzioby i liście, albo urodzili ich przedwczoraj..

Nawet nie wiecie, ile wysiłku mentalnego kosztuje ignorowanie czegoś, co jest non stop zauważalne, a dodatkowo jeszcze próba kreacji, bo żyjemy tu po to, by tworzyć i doświadczać piękna, unikać cierpienia i brzydoty, by zadeklarować stałe przed dalszą wędrówką w 17 wymiar, by wiedzieć, co jest dobre i odróżniać ograniczenia materii, kiedy szafka nocna zaatakuje paluszek. Żeby określić się, czy jest się po stronie kreacji dobra, czy niszczy się. Po to tu jesteśmy w tym obozie treningowym, by dokonaç świadomego wyboru ścieżki rzutującej na przyszłe wędrówki w stronę nieba, czy też nie.

 

 

 

Portret użytkownika &

Ja mam takie coś, jakby coś

Ja mam takie coś, jakby coś próbowało sterować moją wolą abym robił rzeczy tak, jak tego nie chcę. Uważam, że to może być wpływ obecnej 3G i 4G, co dopiero będzie gdy wejdzie 5G, aż strach pomysleć.

 

//Administratorze, na ch** te obrazki w CAPtureCHAracter? Myślisz, że ktoś ma czas by się bawić w spamowanie? Utrudniasz życie czytelnikom a to nie ładnie.

Strony

Skomentuj