Naukowiec zaproponował teorię, która rozwiązuje problem ciemnej materii i ciemnej energii

Kategorie: 

Źródło: NASA/ESA

Naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego mogli rozwiązać jedną z największych zagadek współczesnej fizyki. Przedstawiono nową teorię, która łączy ciemną materię i ciemną energię w jedno zjawisko – płyn o ujemnej masie.

 

Obecny, powszechnie znany model Wszechświata, zwany LambdaCDM, nie mówi kompletnie nic o tym, czym fizycznie jest ciemna materia i ciemna energia. Wiemy jednak o ich istnieniu dzięki grawitacyjnym interakcjom ze zwykłą obserwowalną materią.

 

Dr Jamie Farnes zaprezentował nowy model, który być może pozwoli nam wyjaśnić ten problem. Naukowiec zunifikował ciemną materię i ciemną energię w płyn, który posiada ujemną masę i odrzuca od siebie jakąkolwiek inną materię.

 

Istnienie materii o negatywnej masie zostało wcześniej wykluczone, ponieważ uznano, że jej gęstość byłaby coraz mniejsza wraz z rozszerzaniem się Wszechświata. Tymczasem obserwacje pokazują, że ciemna materia, w miarę upływu czasu, wcale nie zanika. Jednak dr Farnes zastosował „tensor twórczy”, który pozwala na ciągłe tworzenie się ujemnej masy i demonstruje, że płyn o ujemnej masie wcale nie rozcieńcza się podczas ekspansji Wszechświata.

Teoria dr Farnesa dostarcza również pierwszych poprawnych przewidywań zachowania halo ciemnej materii. Większość galaktyk obraca się z tak dużą prędkością, że powinny się rozerwać, choć tego nie obserwujemy. Sugeruje to, że niewidzialne halo ciemnej materii musi trzymać je w kupie. Opublikowane badania zawierają również symulację komputerową właściwości materii o ujemnej masie, która przewiduje tworzenie się halo ciemnej materii.

 

Dokładnie 100 lat temu, Albert Einstein dostarczył pierwszą wskazówkę, gdy odkrył parametr w swoich równaniach, znanych jako stała kosmologiczna. W swoich notatkach napisał, że konieczna jest modyfikacja teorii tak, aby pusta przestrzeń przejmowała rolę grawitujących mas ujemnych, rozmieszczonych w przestrzeni międzygwiezdnej. Istnieje zatem możliwość, że Einstein sam przewidział obecność negatywnej masy, wypełniającej Wszechświat.

 

Dr Farnes twierdzi, że poprzednie podejścia unifikujące ciemną energię i ciemną materię próbowały zmodyfikować ogólną teorię względności Einsteina, co okazało się niewiarygodnie trudne. Tymczasem jego nowe podejście łączy w całość dwie stare idee, które są zgodne z teorią Einsteina - negatywne masy i tworzenie materii.

 

Teoria dr Farnesa zostanie poddana próbie podczas testów, które zostaną przeprowadzone z pomocą sieci radioteleskopów Square Kilometer Array (SKA). Prace nad tą instalacją ruszą w przyszłym roku i potrwają do 2022 roku. Dopiero wtedy dowiemy się, czy dr Farnes „odnalazł” 95% brakującego kosmosu.

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika komentator

Czyli ten Pan nie odkrył nic

Czyli ten Pan nie odkrył nic nowego. Kłania się XIX wieczna teoria Eteru. Która do dzisiaj nie została obalone, wbrew temu co tzw naukowcy twierdzą i uczą w szkołach.

Dodam więcej, eter jak najbardziej wchodzi w interakcje z materią, ale nie w sposób jak to sobie ten Pan i inni wyobrażają. Niejako skutkiem tych interakcji jest zjawisko zwane grawitacją.

Dobra, starczy tych wynurzeń.

Portret użytkownika wyzdro

Zabijania prawdziwej nauki

Zabijania prawdziwej nauki ciąg dalszy .Tłumacząć na chłopski rozum ten naukowiec nic nowego nie wymyślił  , wstawił do równania dwie nowe wartości żeby się zgadzało .W ten sposób można udowodnić każdą najbardziej debilną teorię.Teraz całe towarzystwo wzajemnej adoracji bęzie tą teorię betonować.Tak ostatnio zrobili ze świętą i nienaruszalną prędkością swiatła.Poniweważ od początku pomiary się różniły co mogło wskazywać że z czasem następują jakieś wachania "stałej" prędkości światła to wpadli na genijalny pomysł i powiązali nasz system metryczny z tą prędkością .Mówiąc prościej - jeżeli w jakimś pomiarze prędkość światła będzie inna to i tak będzie stała bo długość metra się zmieni - dzięki temu genijalnemu posunięciu mamy zablokowany rozwój nauki na conajmniej 100lat.Zacofanie i ułomnoś dzisiejszych naukowców jest porażające .Mimo miliardów pakowanych w bezsensowne eksperymenty nigdy nawet nie zmierzono prawidłowo prędkości światła ! Wszystkie  pomiary były są wykonywane jako średnia prędkość między punktami A  , B i z powrotem do A   ,nigdy nie zmierzono prawdziwej prędkośći na odcinku .Zresztą dzisiaj za badania nad prędkością światła naukowa inkwizicja pali na stosie bez sądu.

Portret użytkownika keri

Polski naukowiec Roman

Polski naukowiec Roman Szostek udowodnił, że hipoteza ajsztajna zwana teorią względności jest fałszywa. Zaprezentował własną teorię eteru, która zdobyła znakomite rezenzje wśród naukowców.

Oparł się właśnie na pomiarach światła, którego prędkość nie jest stała.

Żeby udupić zapędy naukowców do demaskowania fałszu w fizyce i astronomii, wprowadzono nowe miary maskujące to, że światło ma różną prędkość.

Tego, że nie biegnie po prostej nawet w jednorodnym ośrodku, nie da się już zatuszować, lecz są rzesze wyznawców tego fałszu. Hehe, nawet nałukofce już się od tego odcinają Biggrin

Portret użytkownika SurvivorMan

Teoria Względności Einsteina,

Teoria Względności Einsteina, to mówiąc prostym językiem nic innego, jak teoria grawitacji... Skoro jest fałszywa, każdy przeciwnik tej teorii, może zatem w prosty sposób i przy zerowych kosztach, przeprowadzić eksperyment i udowodnić że Einstein się myli... Wystarczy że wyskoczy z okna... 

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Wiedźmin-Dermatolog

Może : "współczesnych"

Może : "współczesnych" chciałeś napisać?

A ty chyba w jakiejś betoniarni pracujesz? No to teraz rozumiem dlaczego tak się cieszysz, jak coś tu naklepiesz w klawiaturę. Wszystko lepsze od tego codziennego przelewania betonu.

Wiesz, my tu też się wszyscy cieszymy, że nas "oświeciło" już jakiś czas temu. Ale hamulec to powinieneś sobie sprawić. A Ego założyć po prostu kaganiec.

Będzie ci tu " milej ".

Pozdrawiam.

Strony

Skomentuj