Fizycy mogli dokonać nowego odkrycia w Wielkim Zderzaczu Hadronów

Kategorie: 

Źródło: CERN

W trakcie eksperymentów w Wielkim Zderzaczu Hadronów, fizycy mogli odkryć nową cząstkę o zaskakujących właściwościach. Co więcej, cząstka ta nie pasuje do żadnych modeli teoretycznych.

 

Z pomocą detektora CMS (Compact Muon Solenoid) wykryto sygnał, który może wskazywać na istnienie nieznanej dotychczas cząstki o podwójnej masie atomu węgla. Doniesienia o potencjalnym odkryciu wywołują wśród naukowców zaskoczenie, a zarazem sceptycyzm.

 

Pozyskane dane wskazują na gromadzenie się mionów (bardzo ciężkich elektronów) w detektorze CMS. Masę tych cząstek szacuje się na 28 GeV (gigaelektronowoltów). Dla porównania, masa bozonu Higgsa wynosi 125 GeV. Co ciekawe, ślady nowej cząstki były bardziej widoczne przy niskoenergetycznych kolizjach w LHC.

Detektor CMS - źródło: CERN

Naukowcy zaznaczają, że tylko dzięki dokładnej analizie danych będzie można potwierdzić, czy faktycznie dokonano nowego odkrycia. Na rezultaty trzeba będzie poczekać być może nawet rok czasu.

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika mirand62

Oj, oj cała ta farsa ze

Oj, oj cała ta farsa ze zderzaczem słuzy tylko temu by wysoko wykształceni fizycy mieli pracę a nie wylądowali na bezrobociu. Tak naprawdę badanie te nie służa niczemu poza marnowaniem pieniędzy podatników.

Portret użytkownika komentator

Ale czego się ci durnie

Ale czego się ci durnie spodziewają.

Wymyślił jeden debil tzw teorię kwantową, czyli model statystyczny, który niczego nie wyjaśnia. A cała reszta od 90 lat się tym onanizuje, jaki to wspaniały model i jak dobrze opisuje rzeczywistość. Gówno prawda, nie opisuje rzeczywistości. Jedyne co przy pomocy tego  modelu można osiągnąć, to przybliżoną charakterystykę zachowania cząstek (oczywiście na podstawie danych statystycznych). A jak coś się nie zgadza, to wymyślają współczynniki różnych "kowalskich", żeby dopasować wyniki do rzeczywistości. A potem pieprzą jaki ten model wspaniały i jak dobrze opisuje rzeczywistość.

Ci tzw naukowcy gówno wiedzą na temat funkcjonowania świata w skali mikro, bo przecież statystyka nie tłumaczy dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej. A skoro nie wiedzą dlaczego coś się dzieje, to nie mogą stworzyć nic praktycznego dzięki swojej niewiedzy.

 

Możnaby długo na ten temat, ale po co, przecież i tak nikogo to nie interesuje.

Głosuj przeciw
-17
Portret użytkownika Mariano78

28 GeV to 28

28 GeV to 28 gigaelektronovoltów a nie megaelektronowoltów, no ludze....

Głosuj przeciw
-10

Skomentuj