Nowe badania wskazują, że samochody z silnikami Diesla są znacznie czystsze dla środowiska od samochodów elektrycznych

Kategorie: 

źródło: pixabay.com

Grupa niemieckich konsultantów z dziedziny motoryzacji, Berylls Strategy Advisors, sporządziła raport z którego wynika że uważane za ekologiczne samochody elektryczne mogą nie być aż tak korzystne dla środowiska jak sądzono.

 

Co prawda samochody te nie produkują znienawidzonego obecnie powszechnie dwutlenku węgla, ale poważne wątpliwości budzi niezbyt ekologiczny proces powstawania baterii niezbędnych do przechowywania energii potrzebnej do jazdy pojazdu za pomocą silników elektrycznych.

 

Niemieccy specjaliści wyliczyli, że technologia potrzebna do tego aby stworzyć baterie dla takich aut ma bardzo wysoki poziom emisji dwutlenku węgla. Jest on tak wysoki że samochód zasilany silnikiem konwencjonalnym wyprodukuje ekwiwalent tej ilości emisji CO2 w ciągu dziesięciu lat jego eksploatacji!

Badania wykazały, że wyprodukowanie 500 kilogramów baterii napędzającej samochód elektryczny powoduje 74 proc. większy wydatek dwutlenku węgla niż produkcja konwencjonalnego samochodu. Naukowcy sugerują, że trzeba przemyśleć strategię w tym zakresie, bo z punktu widzenia klimatu nie ma znaczenia czy gazy cieplarniane zostaną wyprodukowane od razu w procesie produkcyjnym czy w ciągu lat eksploatacji samochodu. 

 

Oczywiście nie można zapominać, że Berylls Strategy Advisors, jako niemiecki think-tank, ma swoje narodowe powody, aby bronić silników spalinowych. Na myśl przychodzi od razu skandal z fałszowaniem składu spalin w Volkswagenach. Odbiło się to na ich sprzedaży i największym producentem samochodów znowu jest Toyota, która zamiast na silniki wysokoprężne postawiła na hybrydy właśnie z bateriami, których produkcja jest rzekomo tak szkodliwa dla środowiska. 

 

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Nicco

Na świecie jest nadwyżka

Ehh, serio? Niemcy? Na świecie jest nadwyżka produkowanej energii, która zwyczajnie się marnuje. Nie przyspoży to większego zanieczyszczenia. Na pewno obniży. Akumulatory się wyprodukuje, a później będzie się je odnawiać. Poza tym w samochodzie zabraknie takich atrakcji jak: Paliwo, czy Olej Silnikowy, które nie jednokrotnie wyciekają z samochodu.
Niemcy nie mają w tym interesu by wspierać samochody elektryczne, dlatego sztucznie wstrzymują ten proces. No i litości... kto jak nie niemcy w swoich autach zaniżali ilość spalin wydalanych z samochodów? Nikt nie pamięta? Kto jak kto, ale oni nie są tu autorytetem. 

Takie akumulatory nie rozwijały się cały wiek, dlatego wciąż mamy tak mizerne akumulatory. Niemcy są w UE liderami produkcji pojazdów spalinowych. Po co mieliby sobie szkodzić? W dodatku serwisowanie pojazdu elektronicznego jest mniej kłopotliwe, niż spalinowego, gdzie sam silnik jest mega skomplikowany, archaiczny i drogi. Polecam obejrzeć poniższy film temu poświęcony.

https://www.youtube.com/watch?v=rdr1MSz8jds

„Ludzie głosujący na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami.”

Portret użytkownika P7

A dlaczego nikt nie napisze

A dlaczego nikt nie napisze że mozna naładować np. z panelu słonecznego???Oczywiście że można tak samo jak ze spalania np.metanu powstajacego w wielkich ilościach w procesach gnilnych lub przydomowego wiatraka,sposóbów na eko ładowanie jest mnóstwo.Odzysk materiałów użytych do budowy ogniw wynosi srednio 96% a wzrasta.Ostatnio testowałem ogniwa 17 letenie ich sprawność przy wsadzie 36 ogniw wynosi nadal 97.8% nominalnej wartości pod obciązniem bez jest w 34 nominalna.Wiem czemu tak się dzieje bo zjawisko to dotyczy skrajnych ogniw praktycznie zwasze ale nie będę poruszał tego zagadnienia wśród fanów np. 1.9TDi.Jedyne z uszkodzenia z którymi się spotykam to wynikajace z ekstremalnego zaniedbania ze strony użytkowników.Przy wykonywaniu teminowo czynnosci serwisowych (tanich o wiele tańszych niż w dieslach) samochody te już funkcjonuą o wiele dłużej i sprawniej a to dopiero ich raczkowanie.Dla tych co już je używają podpowiem by nie mieli potrzeby wizyt w warsztatach.Dbajcie o świeży płyn i jego poziom w obigegu chłodzenia bo w przypadku hybryd wysępują dwa.Pompa tego płynu przy nie znanym przebiegu w związku z pracą na niewymienianym płynie kończy się szybciej ale to dość tani i prosty elelent.I skrzynia biegów(choć ciężko to tak nazwać dotyczy to tylko hybryd) olej musi być dedykowany i wymieniany na czas.(cały)Jak ktoś chce wiedzieć dlaczego to niech pisze.Co w zamian a to że i 700.000km nie straszne dla takich pojazdów,czego o wspóczesnych o zgrozo wysokopręznych jednostkach nie sposób powiedzieć.Na szczęscie w Polsce jeszcze dużo starych aut z trwałymi silnikami jezdzi i będzie jeszcze długo jezdzić.To co obserwujemy w miarę nowych i nowych jednostkach downsize to istny horror po okresie gwarancyjnym.Ale to już marketing który z ekologią nie idzie za rękę.

Pozdrawiam Serdecznie 

ps.Nie słuchacie tych co nie mają i nie mieli do czynienia z takimi pojazdami a ich wiedza pochodzi z niechęci do wszystkiego co inne lub nowe.

Portret użytkownika Sly

Calkowita ilość CO2

Calkowita ilość CO2 generowana od produkcji poprzez użytkowanie samochodów została policzona przez renomowana amerykańska uczelnie MIT. Na stronie carboncounter(.)com można znaleźć wykresy zrobione dla wielu różnych samochodów. Po zmianie parametrów dla wykresu nawet jeśli 100% produkcji elektryczności pochodzi z węgla (jak u nas), to i tak nadal elektryki wypasają nieco lepiej. Do tego nie generuje to emisji rakotwórczych związków czy odpowiedzialnych za udary i zawały tlenków azotu (NOx), które w olbrzymich ilościach generują najnowsze diesle.

Portret użytkownika PawełS

1. W ciągu 10 lat? Cały czas

1. W ciągu 10 lat? Cały czas jeżdżą 20-30 letnie diesle

2. To co teraz mamy, to są pierwsze generacje samochodów elektrycznych. Za kilka-kilkanascie lat zwiększy się ich wydajność i energooszczędność. 

3. To co? Mamy stanąć w miejscu jako cywilizacja czy cofnąć się do jazdy konnej?

Portret użytkownika pogromca idiotow

i tak wlasnie ludzie czytaja

i tak wlasnie ludzie czytaja tekst ze zrozumieniem:P

1.obecne diesle to shit!!!

2.wloz nowe baterie do zegarka bo chyba ci sie czas zatrzymal jesli wedlug ciebie to pierwsza generacja samochodow elektrycznych:P

3.cofnac to sie mozna do sprawdzonych starych silnikow bez zbednych bajerow a tumany niech smigaja koniami:P

Portret użytkownika aha

1. jeżdżą? 20-30 letnie? może

1. jeżdżą? 20-30 letnie? może 30 letnie, bo z okolic Y2K to już "ekologiczne" - rozpadają się po 15.
2. trudno mi coś odpisać na "papkę"
3. traktuję jako zaczepkę do odpowiedzi
Osobiście widzę w "elektryce" potencjał, martwi mnie bardziej blokowanie wynalazków i stosowanie baterii z lat 50-60. Nie jestem z branży, nie wiem o co tam idzie walka, ale o coś idzie, to czuje chyba każdy rozsądnie rozumujący.

Portret użytkownika Cosiek

 Nic prawdziwego, jeszcze jak

 Nic prawdziwego, jeszcze jak przeczytałem o Niemcach to mi się źle zrobiło. To Niemcy zatrzymują europejski rozwój samochodów elektrycznych, ponieważ czerpią ogromne zyski z produkcji samochodów spalinowych. 

Za to Chiny już przodują w produkcji samochodów elektrycznych, które są wydajniejsze od spalinowych.

Portret użytkownika Witek

smochody elektryczne są

smochody elektryczne są zasilane ernegią którą trzeba:

1. wyprodukować przez spalanie paliw kopalnych lub w elektrowniach jądrowych produkujących odpady radioaktywne

2. przesłać za pomocą linii wysokiego napięcia

3. zmagazynować w akumulatorach które muszą zostać wyprodukowane dużym nakładem środków i energii

4. zutylizować baterie aby nie doprowadzić do zanieczyszczenia środowiska co pochłania znaczne środki i energię

Strony

Skomentuj