Chiny przetestowały hipersoniczny pocisk nuklearny, który potrafi złamać nawet najlepszą obronę powietrzną

Kategorie: 

Źródło: Wikipedia/Daniel Toschläger

Chiny zdecydowanie nie próżnują i bardzo aktywnie rozwijają zaawansowane pociski, których nic nie jest w stanie powstrzymać. Lokalne media powiadomiły o udanym teście hipersonicznego pocisku, który potrafi osiągać niewyobrażalną prędkość i może przenosić głowicę nuklearną.

 

Xingkong-2, znany również jako Starry Sky-2, to pocisk rozwijany przez Chińską Akademię Technik Lotniczych (CAAA). Można śmiało powiedzieć, że jest to wręcz przerażająca broń, która zapewni Chinom istotną przewagę w przypadku ewentualnej wojny.

 

Xingkong-2 to pocisk manewrujący, który potrafi rozwinąć prędkość 6 mach, tj. 7344 km/h. Co więcej, może przenosić głowicę nuklearną. Podczas niedawnych testów, Xingkong-2 został wyniesiony z pomocą rakiety i odłączył się po 10 minutach. Następnie zaczął wykonywać serię manewrów w powietrzu przy prędkości 7344 km/h, którą utrzymywał przez ponad 400 sekund. Specjaliści uznali, że nowa technologia spełnia wszystkie oczekiwania i będzie przechodzić przez kolejne testy, zanim zostanie wcielona do armii.

Ogromną zaletą hipersonicznego pocisku Xingkong-2 jest jego niebywała prędkość i zdolność do manewrowania, dzięki czemu trajektoria lotu staje się nieprzewidywalna. Nawet najlepsze systemy obrony powietrznej, którymi dysponują najbardziej zaawansowane technologicznie armie świata, nie są w stanie go powstrzymać. Dzisiejsze systemy potrafią przechwycić rakiety balistyczne i manewrujące, które albo są dość wolne, albo z łatwością można przewidzieć ich zachowanie. Dlatego gdy Chiny wejdą już w posiadanie hipersonicznych pocisków manewrujących, Stany Zjednoczone będą mogły czuć się poważnie zagrożone, o czym wspominali zresztą amerykańscy eksperci.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika tomasz266

juz wkrótce ślad po ''super

juz wkrótce ślad po ''super mocarstwach'' zaginie .. zostną zaorane  przez sterowana ''odgornie'' plantetę  z eterem i jego energimi żywiołow  ta cyniczna rakietka i kada inna jest  ta jak wykałaczka..zostną spalone w proch i zasypane stertą popiołu.

Portret użytkownika tomasz266

to jest kolejny dowód na

to jest kolejny dowód na słuszność cyklicznych redukcji populacji.. ludzie dopuszczają do władzy idiotów i kończy się jak zawsze ... tak w ogóle po co ludziom jakiekolwiek rządy ?..czyby nie mieli własnych rozumów?

Portret użytkownika ttteis77

"prędkość i manewrość jest

"prędkość i manewrość jest mało istotna. mogła by być nawet najszybsza z najszybszych. Gdyby była samonaprowadzająca lub sterowana przez kogoś, nie jest problemem wytworzyć takie pole, w którym oprogramowanie rakiety zrozumiało że jest tam gdzie nie jest jej przeznaczenie być. Proste. tzn, "gps" pokazywał by jej że jest nieopodal chin, a tak naprawdę była by nieopodal usa. więc obrała by prawidłowy kurs czyli wzieła by poprawkę na usa, czyli chiny.  hipersoniczna rakieta nie stanowi zagrożenia, jedynie dla właściciela"

Portret użytkownika inzynier magister

sensacyjny news ! już nie

sensacyjny news ! już nie trzeba super rakiet !!! "Na specjalizującym się w finansach, ekonomii i gospodarce portalu forsal.pl ukazał się kuriozalny artykuł o tak zwanym przeludnieniu. Tekst będący przejawem nachalnej propagandy depopulacyjnej wskazuje m.in. na zasugerowaną wprost przez jedną z organizacji – „optymalną” liczbę Polaków, szacowaną na 18 milionów mieszkańców. W wydaniu z 7 lipca na Forsal.pl ukazał się artykuł Andrzeja Prajsnara, eksperta portalu RynekPierwotny.pl, jako materiał własny redakcji o znamiennym tytule: Przeludnienie i konsumpcja to plagi XXI wieku?”. Tekst Andrzeja Prajsnara ukazał się w opiniotwórczym medium, z którego korzystają nie tylko eksperci i przedsiębiorcy, ale także politycy.Seria podobnych artykułów, zainicjowanych przez Rachel Carson (Silent Spring w 1962 roku) i późniejsze raporty Klubu Rzymskiego, czy też opracowania czołowego depopulatora, prof. Paula Ehrlicha, miały za zadanie wywołać określoną reakcję społeczną – zniechęcać do rodzenia dzieci, propagować wegeteriański styl życia i bezbożny kult „Matki Ziemi”. W okrągłą rocznicę rebelii sorbońskiej obserwujemy więc swoiste deja vu wobec sytuacji z lat 60. i 70. Głównym celem lewicowego przewrotu była wówczas zmiana mentalności mająca służyć wprowadzeniu „ulepszonej” wersji komunizmu. Propagandziści dzisiejszej odmiany czerwonej zarazy, czyli „zrównoważonego rozwoju”, wzmagają swoje działania.
 http://www.pch24.pl/depopulatorzy--liczba-polakow-powinna-skurczyc-sie-o-polowe,62061,i.html#ixzz5NdBrgO90

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika hs100

Pewne rzeczy moga się nie

Pewne rzeczy moga się nie podobać ze względów ideologicznych a inne dlatego że 'ja tak mam' więc inaczej jest niemożliwe. Przymykanie oczu na zbliżającą sie powódź wcale nie spowoduje że jej nie będzie, podobnie jak stwierdzenie że to nieładnie. Z autorem artykułu na Forsal zgadzam się w zupełności: przeludnienie i nadmierna konsumpcja są plagami XXI wieku czy się to komuś podoba czy nie. Oczywiście wolimy przeludniać się i konsumować bo tak jest fajnie.a  autorów którzy ostrzegają przed skutkami mieszać z błotem.

Głosuj za
32

Strony

Skomentuj