Tesla w kosmosie - sukces czy kolejna wielka mistyfikacja?

Kategorie: 

Źródło: Youtube

Wygląda na to, że spektakularne wysłanie samochodu Tesla Roadster na orbitę Ziemi pachnie oszustwem. Poniżej przedstawię dowody na to, że przekaz na żywo z kamer umieszczonych wokół samochodu i na nim przekazują obraz całkowicie, lub po części sfałszowany.

 

Przypomnę, że pomysł Elona Muska i firmy SpaceX polegał na wysłaniu w kosmos samochodu Tesla przy pomocy innowacyjnej rakiety Falcon Heavy, jak wszyscy wiemy nie do końca wszystko poszło tak jak trzeba, środkowy człon rakiety wpadł do morza a samochód...no właśnie, czy aby na pewno dotarł na orbitę?

 

Poniższe zdjęcia dowodzą, że na pewno coś nie jest tu tak jak być powinno. Obserwacji dokonałem osobiście i chciałbym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami oraz zdemaskowaniem Elona Muska i firmy SpaceX. Jedno z poniższych fotografii przedstawia zrzut ekranu z przekazu rzekomo bezpośredniego na kanale Youtube. Widać tam naszego Starmana, samochód i Ziemię. Zrzut wykonany dnia 13.02 ok godziny 23.

 

Przekazy oczywiście robią wrażenie a sam widok Ziemi jest niesamowity. No właśnie, ale czy prawdziwy? Następne zdjęcie przedstawia podobny widok z tej samej kamery, z tym że z dnia następnego, tj. 14.02. ok godziny 15. Jest tam ten sam Starman w aucie i Ziemia.

Jak widać, układ chmur na Ziemi jest identyczny, co udowadnia niezbicie, że albo samochód nie znajduje się wcale w przestrzeni kosmicznej, albo sam obraz naszej planety jest zafałszowany. Widz oglądający przekaz na żywo ma stale ten sam obraz Ziemi z różnych perspektyw! Nie jest to nawet ten sam film puszczany jeszcze raz, bo Ziemia znajduje się w innym miejscu i układ cieni na aucie oraz Starmanie też jest inny.

 

Powstaje pytanie : dlaczego w tak nieuczciwy sposób wciąż przekazuje się nam, zwykłym ludziom obrazy z przestrzeni kosmicznej, stosuje się nieustannie przeróżne triki i fotomontaże, które mają nam dać do zrozumienia, że to, co tam jest do zobaczenia, nie jest dla zwykłego obywatela? Co wciąż próbuje się przed nami ukryć?

 

Dlaczego nawet prywatna firma kosmiczna, która powinna podać rękę normalnym obywatelom tego świata robi to samo, co zakłamane państwowe agencje kosmiczne? Odpowiedź pozostawiam czytelnikom. Poza tym, już tak zupełnie na marginesie, nigdy nie zaobserwowałem w tym przekazie naszego Księżyca. Gdzie się podział? Przecież powinien być on widoczny przynajmniej w takiej wielkości, jak z Ziemi. 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)


Komentarze

Portret użytkownika FOL

Jedno pytanie: Dla czego mial

Jedno pytanie: Dla czego mial by istnieć kosmos taki jaki opisują "autorytety", czyż nie było by to marnotractwo energii i weny twórczej dla stwórcy??? Każdy stwórca działa racjonalnie, dla czego nasz stwórca mial by dziaać nieracjonalnie??? Pewnie dla tego, ze go nie ma co??? "Autorytety" same sie zagoniy w kozi róg i gadają głupoty przeczac sobie co przecinek. Jeszcze gorsi są "sekciarze  nauki", którzy wierzą w każdy fake, jak ciemny lud w średniowieczu, zasłyszany od katabasa. Wspólcześnie ludzie nie różnią sie niczym od tych w średniowieczu, z wyjątkiem, że mają ciepłą wodę i kibel w domu

Portret użytkownika dz

Nie jest żadną tajemnicą, że

Nie jest żadną tajemnicą, że to Google powtarza streamingi LIVE. Wystarczy obejrzeć dowolną prezentację, która trwała chwilę, a miesiącami jest widoczna w Google jako LIVE i leci w pętli. Autor artykułu nie dogrzebał się też do informacji, że streaming działał tylko przez ok. 12h, bo na tyle pozwoliły baterie zainstalowane w Tesli - to też nie jest owiane tajemnicą i było to nawet z grubsza zgodne z przewidywaniami. Nieprawidłowe są też interpretacje komentatorów tutaj, jakoby celem działania było wysłanie Tesli w przestrzeń kosmiczną - to nie jest prawda! Celem było sprawdzenie nośności zestawu rakiet i nadanie obiektowi prędkości pozwalającej opuścić ziemską orbitę. Takie testy normalnie przeprowadza się wykorzystując BETON jako obciążenie. Musk stwierdził, że to głupie i fajniej będzie wysłać coś innego Wink Ot tyle - wyszło fajnie wg mnie. Te informacje dostępne były na długo przed startem i można było łatwo do nich dotrzeć. Trochę bawią mnie też  dowody na to, że zostało to nagrane wszystko w studio na zielonym tle. Przedstawiacie drodzy Panowie jedynie dowód na to, że da się to zrobić w studio nagraniowym, a nie, że tam zostało to zrobione. Pozdrawiam Smile

 

M O D E R A T O R 

GG 5287256

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika b@ron

no nie wiem czy oczywiste,

no nie wiem czy oczywiste, sprawa z wysięgnikami jest o tyle dziwna że nie widać ich z obydwu stron samochodu, a więc jeśli jest tylko z jednej strony, więc z założenia samochód miał widzieć tylko ziemię a kurs na marsa to bajka, no chyba że Starman to sztuczna inteligencja, która rozłoży pozostałe wysięgniki, gdy zobaczy coś ciekawego Wink

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Screwdriver

Księżyc niby jest, ale taki

Księżyc niby jest, ale taki jak na tym obrazku:

Ta mała kropka pod dyszą silnika to księzyc, trochę to dziwnie wygląda w porównaniu do wielkości słońca w tej transmisji...ja wcześniej tej kropeczki nawet nie uważałem za księżyc, myślałem że to Jowisz. Księżyc w transmisji powinien być taki jak słońce, lub tylko troszkę mniejszy, zważywszy że odległość księżyca od Ziemi wynosi ok 300 000km, a odległość Tesli od Ziemi nawet nie 1000km. Co zatem obserwujemy?

M O D E R A T O R 

GG 5287256

Strony

Skomentuj