Na Sorosa wylała się fala krytyki. Miliarder chce za wszelką cenę zatrzymać Brexit

Kategorie: 

Źródło: Internet

Słynny miliarder George Soros był wielokrotnie oskarżany o finansowanie różnych ruchów społecznych i protestów w wielu państwach świata - również w samych Stanach Zjednoczonych. Dziś prawdopodobnie po raz pierwszy przyznał, że faktycznie próbuje wpłynąć na wydarzenia w Wielkiej Brytanii i przeznacza dużą sumę pieniędzy na kampanię propagandową. Chodzi o zatrzymanie Brexitu.

 

Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że żyd George Soros przelał około 400 tysięcy funtów na kampanię Best for Britain. Nowa machina propagandowa będzie wzywać rząd do zorganizowania drugiego referendum i zignorowania wyników pierwszego głosowania w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przeciwnicy Brexitu są przekonani, że tym razem większość stanie "po właściwej stronie".

Ktoś mógłby pomyśleć, że jest to tylko teoria spiskowa wymyślona przez oszołomów-antysemitów a biednemu niewinnemu Sorosowi znów się dostało. Co najciekawsze, "filantrop" nie tylko przyznał się do zarzutów, ale także bronił swojego mieszania się w sprawy wewnętrze Wielkiej Brytanii. Ponadto, postanowił wesprzeć kampanię przeciw Brexitowi o dodatkowe 100 tysięcy funtów.

 

Referendum z 2016 roku pokazało, że większość Brytyjczyków chce wystąpienia ze struktur Unii. Teraz ta niezadowolona mniejszość protestuje i ma pretensje, że jest mniejszością. Ich głos z pewnością nie posiadałby tak wielkiej mocy, gdyby nie George Soros. Wielkie ruchy społeczne potrzebują dużego wsparcia finansowego. Soros po prostu płaci i wymaga, gdyż Brexit nie jest w jego interesie.

Wydawałoby się, że to właśnie mieszkańcy powinni decydować o przyszłości swojego państwa. Zamiast tego znów przekonujemy się, że w tle tych referendów i decyzji politycznych toczy się walka wpływowych bogaczy, a społeczeństwo i władza to tylko pionki. Warty uwagi jest fakt, że wpływanie na sprawy wewnętrze jednego państwa przez władze drugiego jest nielegalne w świetle prawa międzynarodowego. Przepis ten nie dotyczy jednak "filantropów", zatem taki George Soros organizując protesty oficjalnie nie łamie prawa. Mówiąc krótko i dosłownie - najbardziej wpływowi miliarderzy są bezkarni.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)



Komentarze

Strony

Skomentuj