Stany Zjednoczone zmieniają strategię - obalenie Assada przestało być priorytetem

Kategorie: 

Źródło: Dreamstime.com

Po 6 latach krwawej wojny w Syrii nastąpiła destabilizacja państwa, zginęło ponad 400 tysięcy ludzi i zaangażowano w konflikt zbrojny wiele krajów z całego świata. Rząd w Damaszku mimo wszystko funkcjonuje i przetrwał najgorsze a prezydent nie został obalony. Tymczasem nowa administracja USA ogłosiła, że Baszar Assad nie jest już jej priorytetem w Syrii.

 

Nikki Haley, ambasadorka USA przy ONZ ogłosiła w czwartek, że Stany Zjednoczone nie będą już domagać się odejścia Assada. Priorytetem Amerykanów ma być teraz współpraca na rzecz przywrócenia pokoju w Syrii. Jest to oczywiście pewne zaskoczenie, ponieważ jeszcze kilka miesięcy temu amerykańscy politycy wprost nawoływali do zbombardowania wojsk syryjskich, walczących przeciwko islamskiej opozycji. Barack Obama był zwolennikiem dostarczania broni i amunicji do Syrii, jednak sprzęt trafiał nie tylko do "umiarkowanych rebeliantów", ale czasem także do terrorystów.

 

Tymczasem Donald Trump i jego administracja podchodzą do sytuacji w Syrii w zupełnie inny sposób. Stany Zjednoczone przestały domagać się obalenia Assada, ale zaczęły wysyłać swoje wojska. W chwili obecnej, USA prowadzą wojnę przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu, lecz co będzie dalej, gdy terroryści ostatecznie polegną?

 

Choć stanowisko wobec Assada uległo radykalnej zmianie, Stany Zjednoczone wciąż pozostają wrogo nastawione do Iranu. Jeszcze na początku marca Nikki Haley powiedziała, że pokój w Syrii będzie możliwy tylko wtedy, gdy sunnickie Państwo Islamskie i szyicki Hezbollah raz na zawsze opuszczą ten kraj. To samo dotyczy wojsk irańskich i innych sprzyjających temu państwu ugrupowań.

 

Jak zatem widzimy, Stany Zjednoczone obrały inną strategię, która pozwoli zrealizować interesy Izraela przy jednoczesnym pozostawieniu Assada, co byłoby na rękę Rosji. Plan Amerykanów uderza między innymi w libańską organizację Hezbollah, która otrzymuje dostawy broni od Iranu poprzez Syrię. Jest to jednocześnie okazja aby osłabić irańskie wpływy na Bliskim Wschodzie, na czym ponownie skorzysta Izrael oraz Arabia Saudyjska i Stany Zjednoczone. Putin i Trump z pewnością będą dyskutować na ten temat, gdy Państwo Islamskie zostanie ostatecznie wyeliminowane.

 

Źródła:

http://www.haaretz.com/middle-east-news/syria/1.780602

http://www.breitbart.com/national-security/2017/03/09/nikki-haley-iran-out-syria/

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu

loading...


Komentarze

Portret użytkownika drako_tr

 „czym skorupka za młodu

 „czym skorupka za młodu nasiąknie…”

W ten sposób tworzą fanatycznych i bezwzględnych morderców, którzy potrafią bez mrugnięcia okiem zabić każdego, kobiety, dzieci…nie cofną się przed niczym … sami nie boją się śmierci, bo dla nich śmierć jest nagrodą, czekają przecież dziewice i wieczna chwała.

Cała ta brodata dzicz, powinna być wraz z pasożydami odizolowana, lub wyeliminowana, poza oczywiście małymi dziećmi i kobietami.

 

Strony

Skomentuj