Najstarsza woda na Ziemi została odkryta 3 kilometry pod powierzchnią

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Głęboko pod ziemią kanadyjscy naukowcy dokonali odkrycia najstarszej wody na świecie. Na głębokości około 3 kilometrów zbadano wodę, która ma co najmniej 2 miliardy lat.

Najnowsze odkrycie bije na głowę poprzednie znalezienie wody, której wiek szacowano na co najmniej 500 milionów lat. Poprzedni rekord był przypisany do wody znajdującej się w tej samej kopalni, odkrytej przez ten sam zespół w 2013 roku, jednak na głębokości około 2,5 kilometra.

 

Kopalnia jest w rzeczywistości najgłębszą kopalnią metalu na świecie, gdzie poszukuje się miedzi, cynku oraz srebra, kopiąc coraz niżej. Mimo ciągłego używania kopalni, badacze używają specjalnych tuneli, by uzyskać wgląd w to, co jest ukryte głęboko pod powierzchnią, w tym poszukując starożytnej wody.



„Gdy ludzie myślą o tej wodzie, zakładają, że to musi być jakaś niewielka ilość uwięziona w skale, ale w rzeczywistości są to duże złoża, z których w ciągu minuty płyną litry” – powiedziała profesor Barbara Sherwood Lollar, która przedstawiła swoje ustalenia na spotkaniu amerykańskich geofizyków.

 

Wiek wody nie jest jedynym ważnym odkryciem, podczas analizy płynu, znaleziono w nim ślady życia. Wynika z tego, że badacze są w stanie wywnioskować, że w wodzie przez bardzo długi okres czasu żyły mikrobiologiczne formy życia.

Fakt, że żywym organizmom udało się przetrwać w wodzie, która jest tak stara i tak głęboko pod ziemią ma pewne istotne konsekwencje. Na Marsie istnieją złoża wody i lodu pod powierzchnią, mniej więcej na podobnej głębokości, co te odkryte w Kanadzie. W świetle obecnego odkrycia, istnieje możliwość, że złoża te mogą zapewniać warunki niezbędne do życia mikroorganizmów.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.2 (5 votes)
Opublikował: Scarlet
Portret użytkownika Scarlet
loading...


Komentarze

Portret użytkownika Angelussimus

Droga Scarlet... "... Na

Droga Scarlet... "... Na Marsie istnieją złoża wody i lodu pod powierzchnią, mniej więcej na podobnej głębokości, co te odkryte w Kanadzie. ..."

Możesz podać naukowe źródło tej wiedzy?? Smile

 Przecież poza Ziemią i w jej strefie oddziaływania nie znaleziono ani wody, ani tlenu ani węgla...

Powielasz wierutne kłamstwa...

Portret użytkownika Maras

Stek bzdur. pozatym w japonii

Stek bzdur. pozatym w japonii do 2024 zostanie wzmozona nowadays metoda leczenia raka. pozatym twoim nawiedzonym straszeniem wiec ze w morzu wkolo japonii wzrosla populacja zwierzat morskich. w prefekturze fukushima zyje normalnie od groma ludzi. nawet te dziadki co zostali najblizej sie nie przejmuja bo pierwsze efekty wyjda po 20 latach. 

Portret użytkownika MitterMann

jedno zasadnicze pytanie...?

jedno zasadnicze pytanie...? czy 4<km pod ziemia, nie ma wody ?_? od dawna widac ze ten portal kierowany jest przez naukowe afirmacje w swoich zawodach pewnych im naukowcow.... sciagaja ich wywody, ubrane w ich slowa i mamy show, dobrze ze tego nie ma na darknecie bo takie tam serwisy upadaja ze wzgledu na to iz czlowiek tam zagladajacy nie chce shitu.... zapytacie wiec po co tu zagladam i pisze takie "newsy", a tylko dlatego, żeby w razie "W" wiedziec do kogo strzelać......

Portret użytkownika inzynier magister

Tyle wody pod ziemią na

Tyle wody pod ziemią na dużych głębokościach potwierdza to co w Bibli napisano o potopie Noego, że wody wytrysnęły z wielkiej odchłani !!! Na podstawie powyższych informacji można stworzyć biblijny obraz przedpotopowej Ziemi:

  1. istniał jeden olbrzymi kontynent obejmujący około 40%, może 50% powierzchni planety, czyli około 10-20% więcej niż łączna powierzchnia wszystkich współczesnych kontynentów
  2. funkcjonował inny cykl hydrologiczny: nie było deszczu i chmur deszczowych, ale istniała ochronna powłoka wodna otaczająca planetę chroniąca jej mieszkańców przed szkodliwym promieniowaniem krótkofalowym oraz przyczyniająca się do utrzymania przyjaznego klimatu na całej powierzchni Ziemi
  3. pod skorupą kontynentu opartego na potężnych skalnych słupach znajdowały się olbrzymie zasoby wody, która szczelinami przedostawała się na powierchnię pod postacią pary wodnej i nawadniała cały kontynent

Dodatkowo można śmiało stwierdzić, iż wysokość gór na przedpotopowym kontynencie była znacznie mniejsza niż współcześnie. Wypływa to z założenia, iż skoro obecne kontynenty powstały na skutek podziału przedpotopowego lądu a najwyższe pasma górskie powstały w wyniku gwałtownego wypiętrzenia lądów przy zderzeniu płyt kontynentalnych - utworzyły się więc jakby sztucznie - to góry stworzone pierwotnie przez Boga musiały mieć wysokość zbliżoną do współczesnych gór, co do których istnieją podejrzenia, iż nie powstały na skutek kolizji płyt kontynentalnych. Najwyższe szczyty przed potopem wznosiły się więc może na 1000 do 3000 metrów n.p.m. 

potężne uderzenie meteorytu mogło doprowadzić do rozerwania skalnej skorupy, zniszczyć większość skalnych słupów podpierających przedpotopowy kontynent, wywołać olbrzymią fontannę wody wytryskującej w atmosferę pod ciśnieniem spowodowanym ciężarem skorupy skalnej kontynentu bezwładnie spoczywającego na masie wód podziemnych i w efekcie zniszczyć powłokę wodną otaczającą niegdyś Ziemię

 

Bóg stwarzając Ziemię na mieszkanie dla człowieka musiał ją uczynić doskonałą. Wątpliwym jest więc, by nagła powódź została zapoczątkowana przez jakieś ułomności w budowie planety. Co więc mogło doprowadzić do naruszenia równowagi przedpotopowego systemu?
Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem zagadki wydaje się być uderzenie potężnego meteorytu, które byłoby na tyle silne, by doprowadzić do rozerwania powłoki skalnej kontynentu, pod którym zgromadzone były olbrzymie ilości wód podziemnych oraz do zniszczenia znacznej większości słupów skalnych podpierających kontynent. Taki meteoryt musiałby pozostawić po sobie krater o średnicy przekraczającej dziesiątki kilometrów. Oprócz tego, należałoby go szukać gdzieś na obrzeżach współczesnych kontynentów, które niegdyś przylegały do siebie nawzajem tworząc jeden ląd. Czy jakiś krater impaktowy (tj. powstały wskutek uderzenia meteorytu) spełniający te dwa warunki istnieje gdzieś na Ziemi?

http://potop-exodus.w.interiowo.pl/potop/przedpotopowy.html

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj