W Calais zburzono meczet i szkołę w obozie imigrantów

Kategorie: 

youtube.com

Władze francuskie portowego miasta Calais spychają wzburzonych imigrantów do tzw. „dżungli”, aby usunąć ich ze strefy buforowej między obozem, a autostradą.

 


Francuzi zgodzili się, aby w „dżungli” funkcjonował meczet, kościół chrześcijański i szkoła. W ostatnich dniach zniszczono jednak te obiekty. Zlikwidowano też część namiotów, aby zmusić uchodźców do zamieszkania w specjalnie podstawionych kontenerach, donosi BBC.


W sumie do opuszczenia stref buforowych zmuszono około 1500 osób. W obozie w Calais przebywa około 4 tys. ludzi, w tym co najmniej 200 dzieci.


Wielu imigrantów próbuje dostać się do Wielkiej Brytanii przez tunel pod kanałem La Manche, wykorzystując przejeżdżające tam samochody i pociąg. Inni czekają na oficjalną zgodę do wjazdu na Wyspy.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt



Komentarze

Portret użytkownika misiek

Uzbrojone w łomy i noże grupy

Uzbrojone w łomy i noże grupy imigrantów z wielkiego obozowiska "Nowa Dżungla" w Calais zaczynają atakować domy tamtejszych mieszkańców - alarmują lokalne władze. Uchodźcy próbują wdzierać się do wnętrza budynków. Niszczą również zaparkowane na ulicach samochody.
Mer miejscowości Marck w pobliżu Calais żąda sprowadzenia tam, na stałe, szturmowych oddziałów policji oraz zlikwidowania miejscowego parkingu dla ciężarówek, w których imigranci próbują się ukrywać. Już po raz drugi bowiem, wracające z parkingu grupy agresywnych uchodźców - uzbrojone  w łomy, metalowe pręty i noże - próbowały wedrzeć się do domów mieszkańców. Ludzie "barykadowali się" w środku, zamykając okiennice. Napastnicy wykrzykiwali też pogróżki pod ich adresem. Wezwani na miejsce policjanci rozpędzili napastników. Nikt nie został jednak aresztowany.
Oburzeni mieszkańcy alarmują, że migranci są bezkarni, a więc ataki mogą się powtórzyć. Funkcjonariusze przypuszczają, że uchodźcy próbują wchodzić do domów w poszukiwaniu żywności i pieniędzy. Kiedy wracają z parkingu dla ciężarówek, są często zdenerwowani faktem, że nie udało im się ukryć w tirach, żeby nielegalnie przedostać się do Wielkiej Brytanii. Oburzeni mieszkańcy alarmują, że migranci są bezkarni, a więc ataki mogą się powtórzyć. Funkcjonariusze przypuszczają, że uchodźcy próbują wchodzić do domów w poszukiwaniu żywności i pieniędzy. Kiedy wracają z parkingu dla ciężarówek, są często zdenerwowani faktem, że nie udało im się ukryć w tirach, żeby nielegalnie przedostać się do Wielkiej Brytanii.
 Wcześniej grupie uchodźców udało się wtargnąć na teren przedszkola w Marck. Żeby zapobiec tego typu wydarzeniom, wokół placówki, gdzie przebywają dzieci i w rejonie pobliskich szkół zostało wzniesione nowe ogrodzenia warte milion euro. 
Policjanci podkreślają, że podobne problemy istnieją również na obrzeżach samego Calais oraz w innych okolicznych miejscowościach.
http://www.rmf24.pl/raporty/raport-fala-uchodzcow/najnowsze-fakty/news-imigranci-z-obozowiska-w-calais-wdzieraja-sie-do-domow-szuka,nId,2138544

 
 
 

 

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika excar

To raczej nie przejdzie.

To raczej nie przejdzie. Wojsko ,policja może nie dać rady islamistom ale obowiązkowa Niemka co noc może mogłaby spowodować dobrowolny exodus tych "młodzieńców ' z Europy. Takiej szykany żaden normalny facet nie przetrzyma na dłuższą metę...szczególnie niepijący jak to u muslimów...

Strony

Skomentuj