Trwają walki o Donieck i Ługańsk - nie widać końca wojny na Ukrainie

Kategorie: 

Źródło: twitter

Po pierwszych sukcesach armii ukraińskiej nadszedł czas stagnacji i dużych strat wśród walczących żołnierzy, którzy dostali się w kilku miejscach w okrążenie. Separatyści nadal utrzymują pozycje, a nawet jeśli tracą kontrolę nad jakimś strategicznym obszarem, to zwykle tylko na jakiś czas. Front się ustabilizował i nie widać szans na szybkie zakończenie tej wojny.

 

Nieaktualne okazują się też informacje sprzed kilku tygodni wskazujące na to, że Ukraińcom udało się zrobić wyłom we froncie pomiędzy Donieckiem a Ługańskiem. Wręcz przeciwnie, ukraińskie jednostki wojskowe ze względu na ten manewr znalazły się w okrążeniu.

 

Żołnierze pozostają w kotle już przez miesiąc, a nawet trochę więcej. Część z nich znalazła się w tak beznadziejnej sytuacji, że salwowali się ucieczką do Rosji. Okrążenie trwa tak długo tylko dlatego, że separatyści nie mają wystarczających sił, aby szybko zniszczyć wroga, a Kijów nie zezwolił na kapitulację znajdujących się pod ostrzałem wojskowych. Podejmowano próby odblokowania uwięzionych żołnierzy, ale były one zdecydowanie niewystarczające. Głównym celem tej kampanii wojennej jest zdobycie Doniecka i Ługańska, nawet kosztem życia okrążonych żołnierzy ukraińskich.

Źródło: twitter

Łączne straty po obu stronach konfliktu są bardzo trudne do oszacowania, ale biorąc pod uwagę intensywne walki wokół Doniecka i Ługańska, jak również walki o Słowiańsk, to w ciągu dwóch miesięcy, Ukraina mogła stracić, co najmniej 5000 żołnierzy, a prawdopodobnie nawet 7000. Oczywiście separatyści, również nie są bez strat. Ilość poległych wśród nich szacowana jest na około 1000 walczących.

Źródło: twitter

Wojna na Ukrainie raczej nie skończy się zbyt szybko, ponieważ Ukraina wciąż wysyła na front nowych żołnierzy rekrutowanych na zachodzie kraju. Z drugiej strony Rosja niby nie interweniuje, ale wysyła w rejon konfliktu coraz więcej zaawansowanych systemów rakietowych, czołgów i najemników zaprawionych w bojach.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika olo manolo

20tys zolnierzy nad granica z

20tys zolnierzy nad granica z Ukraina ma niby interweniowac? To nie jest Krym, to strefa wojny gdzie operuje 30-40tys ukrainskich zolnierzy. Rosja potrzebuje do interwencji co najmniej 60, a najlepiej 80 tysiecy, a dla pewnosci wiecej. Do tego trzeba brac pod uwage mozliwosci ukrainy co do zwiekszenie liczby zolnierzy - sadze ze nie sa duze, ale nie wiem tego.
 
Te 20 tys to jest tam po to by oslaniac artylerie rosyjska walaca z nad granicy i byc moze wlicza sie w to takze jednostki artyleryjskie.
 
Oczywiscie mozna wykorzystac mniejsza liczbe zolnierzy ale bedzie to juz uwiklanie sie w dlugotrwala wojne - a raczej podsycenie juz istniejacej -  a nie interwencja ktora ma zakonczyc konflikt w kilka tygodni.
 
Ciekawsze jest ile rosyjskich wojsk jest w gotowosci (w gotowosci!) 100-200 km od granicy i kilkaset km od granicy - to bylyby wojska zdolne do wkorczenia do akcji w ciagu maksymalnie kilku dni.

Portret użytkownika darek1

20 tysięcy w zupełności

20 tysięcy w zupełności wystarczy do wparcia powstańców i odbicia prorosyjskich miast. Podejrzewam, że panikę wśród Ukraińców wywołać może parę czołgów z rosyjską flagą. Nie mówiąc już o przewadze w powietrzu jaką ma Rosja. Najlepsze jest to , że tym konwojem, który zmierza na Ukrainę Rosja już wygrała. Pewne jest, że oddając konwój Ukrainie na granicy pomoc nie dotrze do Donbasu tylko do Kijowa. To już będzie porządny pretekst do interwencji Rosji. W najgorszym wypadku dla Rosji Ukraińcy pojadą z towarem do Noworosji i wspomogą głodnych powstańców, ale wtedy ktoś może pocisnąć w konwój rakietką i zwalić winę na ostrzał artyleryjski ukraińskiej armii.

Portret użytkownika geniu

mapka zdecydowaanie

mapka zdecydowaanie nieaktualna. Otóż te oddziały okrążone najdalej przeszły przez granicę Rosyjską po poniesieniu znacznych strat za co obecnie ich dowodzący stanął przed sądem, a te bliżej frontu podjęły wspólną ofensywę z tymi z spod SaurMogiły i podeszły pod Krasnyi Łucz. Od północy z kierunku Delbacewa też Ukraińcy zdobyli spory teren.
Mapy aktualizowane co dzień dostepne pod linkiem http://kot-ivanov.livejournal.com/
Co do strat to mimo znacznych strat po stronie ukraińskiej nie są one aż tak znaczne by nie przejąć kontroli nad resztą terytorium w ciągu miesiaca - dwóch czego przykładem jest to, że rebeliańci nie są wstanie wyprzeć Ukraińców z połowy Krasnego Łucza. Gorzej dla ukraińców, że ich kontrola nad opanowanymi terenami też nie jest pełna. Np. patrz wczorajszy atak na ich siły na północ od Słowiańska.
Pytanie pozostaje czy Rosja zainterweniuje czy nie. Byćmoże czekają na dzisiejsze ogłoszenie sankcji Ukraińskich co może diametralnie odmienić obraz sytuacji i kolejną eskalację konfliktu, gdyż pan Królik zapowiedział, że rozważają odeciecie przesyłu gazu i ropy na zachód. Co ciekawe jak tylko o tym wspomniałby Putin to by go powiesili, że tak nie wolno i nie można energii wykorzystywać jao oręż, a co do planów Ukrainy cisza...

Portret użytkownika dąb

zrobiłeś to rzetelnie,

zrobiłeś to rzetelnie, bo przynajmniej podałeś dane w oparciu o w miarę obiektywne źródła . Admin już przesadza w lizaniu d..y ruskim . Dzisiaj ONZ podała że zginęło od początku akcji antyterrorystycznej 568 żołnierzy ukraińskich a ok 2100 zostało rannych . Pytanie, skąd admin bierze takie dane jak 5000 zabitych ukraińców ale separatystów tylko 1000 ? To skoro separatystów tak niewielu zginęło tzn by że to są doskonale wyszkoleni żołnierze czyli nie mogą to być zwykli obywatele Ukrainy tylko zbrodniczy dywersanci dążący do obalenia obcą siłą demokratycznie wybranych władz Ukrainy.   

Portret użytkownika Zenek :)

  Żydzi są po stronie

 
Żydzi są po stronie banderowców.
 
SYJONIŚCI i BANDEROWCY to bracia w ideologii  z tego samego obozu szkoleniowego prowadzonego w Bieszczadach przez Piłsudczyków. Jedna część wyjechała potem wymordowywać Palestyńczyków a druga część szkolonych tam nazistów od tory pozostała na miejscu wymordowywać Polaków.
 
Czemu tak się łachudry bronią przed upamiętnieniem pomnikiem ofiar Wołyńskiej Rzezi?
 
Czemu te łachudry tak się boją świadomości własnej historii u Polaków, boją się ich patriotyzmu?
 
Bo wiedzą, że jakby Polak sobie przypomniał kto mu ciągle podkłada świnie to by musieli spierdalać dalej niż na Patagonię. A tak wykorzystując niepamięć, kłamstwa historyczne i szczucie na sąsiadów mają w Poslce jak w Palestynie bo Polak zamiast być Polakiem leży jak pedalska ciota pod wisielczym żydowskim krzyżem oddając sie NARODOWEJ ZDRADZIE.
 
 
 

Portret użytkownika xx

Jakbyś się zastanowił, to sam

Jakbyś się zastanowił, to sam byś odpowiedział na to pytanie.
1. Patroszenko, sorry Poroszenko jest posiadaczem paszportu izraelskiego...
2. "Nasze" media pieją z zachwytu nad jego "sukcesami".
3. "Nasz" rząd podobnie jak i media...

A resztę dopowiedz sobie sam.

Portret użytkownika Krzychu

moon fake napisał: To po

moon fake wrote:

To po której stronie są żydzi??
Co ty tak tego Lema cytujesz??? Dla mnie koleś nie odbiegał od przercietności umysłowej a sadził się tak wsza na grzebieniu.

Głosuj przeciw
-1

Rosja, czy USA? PiS, czy PO? Dżuma, czy AIDS?

Strony

Skomentuj