Rosyjski polityk wzywa Polskę, Węgry i Rumunię do rozbioru Ukrainy

Kategorie: 

Władimir Żyrinowski - źródło: Duma

Znany i kontrowersyjny polityk rosyjski Władimir Żyrinowski wezwał dzisiaj w rosyjskim parlamencie do rozbioru Ukrainy. W długim wywodzie uzasadnił to potrzebą chwili. Stwierdził też, że zachodnia Ukraina to i tak Polska a wschodnia to Rosja.

 

Żyrinowski znany jest z tego, że mówi rzeczy ekstremalne. Myli się jednak ten, który myśli, że jest on samodzielnym przedstawicielem folkloru politycznego Rosji. Bardzo często to co mówi Żyrinowski jest w jakimś stopniu skorelowane z tym co chce, a nie może powiedzieć Kreml.

 

Trudno powiedzieć jak jest tym razem, ale takie nawoływanie raczej nie może być traktowane poważnie.  Warto zauważyć, że Żyrinowski przyznał, że Lwów, Tarnopol czy Stanisławów nie były ani rosyjskie, ani ukraińskie tylko są Polskie. Stwierdził on, że dlatego powinni się nimi zajmować Polacy.

 

Żyrinowski dobrze wie jaki problem stoi przed tymi, którzy będą usiłowali zaprowadzić porządek wśród "banderowców". Nienawidzą oni zarówno Rosjan jak i Polaków i tak jak już zapowiedzieli ataki terrorystyczne na rosyjskie rurociągi gazowe, tak z pewnością szybko pojawiłoby się hasło aby "rezać Lachów".

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika staryzenek20

Według mnie Ukraina zostanie

Według mnie Ukraina zostanie rozebrana ale w nieco inny sposób. Przede wszystkim cała Ukraina nie może wejść do Uni bo wschód jest zdecydowanie prorosyjski. Według mnie dojdzie do konfliktu zbrojnego między Rosją a Ukrainą. Zagrożeniem dla Uni Europejskiej są ukraińscy nacjonaliści którzy nie chcą Uni tylko chcą wyjść spod wpływów Putina. Dlatego też Putin pod pretekstem ochrony obywateli rosyjskich najedzie wchodnią część a ukraińscy patrioci jak i żołnierze będą się bronić. Zginą tysiące ludzi a media zachodnie będą zasypywać nas propagandą jak to źle się dzieje i jak to ludzie giną w walce o wolność. Unia, NATO i USA nie kiwną palcem. Po to żeby ruskie wyeliminowali najbardziej radykalnych ukraińskich nacjonalistów. Ukraina zostanie podzielona na część zachodnią i wschodnią. Wschód dołączy się do Rosji, zachód będzie niepodległy i dołączy się do Uni. Wojna ta będzie idealnym pretekstem do zaciśnienia integracji między krajami Uni co doprowadzi do utworzenia wspólnej armi europejskiej. Jak wiemy kilkanascie państw Uni uchwaliło ustawę o tzw. bratniej pomocy która jest wstępem do współpracy służb z krajów Eurolandu. Jak wiemy istnieje już policja europejska - Europol. W ten sposób Unia Europejska, która od momentu wejścia w życie traktatu Lizbońskiego jest jednym państwem, będzie wzmacniała więzi między krajami. Kolejnym krokiem będzie być może wspólny system podatkowy. Utworzenie armi bez gry psychologicznej ze strony mediów byłoby trudne, gdyż w całej Europie narastają antyunijne protesty. Karmienie ludzi krwią i trupami non stop wpłynęło by bardzo mocno na poglądy polityczne Europejczyków i zgodzili by się bez sprzeciwu na kolejne kroki mające na celu zlikwidowanie państw narodowych. Oczywiście wejście Ukrainy do Uni będzie dość korzystne dla Polaków bo to Ukraińcy staną się największymi parobkami Europy. Do tej pory są nimi Polacy.
Oczywiście to co napisałem to tylko moja teoria. Czas pokaże czy tak się stanie.

 
Przetrwać apokalipsę: Bunkier FEMA w Denton
http://youtu.be/ZzrYy2Nj00A
Schron przeciwatomowy w Kaliszu
http://youtu.be/wEv0Mq70kNY
 

Portret użytkownika staryzenek20

Nie wiem czy to jest mądre.

Nie wiem czy to jest mądre. To taka moja luźna teoria. Według mnie istnieje tajne porozumienie na lini Waszyngton-Berlin-Moskwa. Gdybym miał na siłe wepchnąć Ukraine do Uni to tak bym zrobił. 
Co do Polaków w Angli to się nie wypowiem bo nie wiem jak to tam wygląda.

 
Przetrwać apokalipsę: Bunkier FEMA w Denton
http://youtu.be/ZzrYy2Nj00A
Schron przeciwatomowy w Kaliszu
http://youtu.be/wEv0Mq70kNY
 

Portret użytkownika Wojox

Nieźle, zapewne chce Polakom

Nieźle, zapewne chce Polakom oddać ziemie razem z banderowcami i faszystami. To by się Tusk i Kaczyński ucieszyli, bo by kolegów mieli bliżej..

Głosuj przeciw
-1

Trzy etapy poznawania prawdy: najpierw wyśmiewana, później zaprzeczana a na końcu oczywista. Arthur Schopenhauer

Portret użytkownika charis

takie wezwania są tak samo

takie wezwania są tak samo złe jak słowa Prawych Sektorów ale i na posloch forach zdarzają sie głosy o odebrania Lwowa itd - Ci którzy chcą coś odbierać niech sami idą i nie wplątują w to innych - kto mieczem wojuje od miecza ginie

Portret użytkownika qismo

Fakt jest faktem, że część

Fakt jest faktem, że część zachodniej Ukrainy należało do Polski przed II wojną. Jednak słuchając cara Putina, że chce on odbudowywać dawne ZSRR i odzyskać "jego"ziemie to Polska też powinna tak zrobić bowiem przed rozbiorami granice naszego kraju sięgały prawie pod Kijów. Po rozbiorach i I wojnie Polska nadal miała sporo ziemi na dzisiejszej wschodniej Ukrainie. Jednak jak było po II wojnie wszyscy wiemy(mam nadzieje), że zagarneło sie ogrom naszych ziem na ówczesnym wschodzie Polski i dali nam kawałek ziemi na wchodzie ówczesnych Niemiec. Więc niemcy by mogli się upominać o "zagarnione" przez nas ziemie na wschód od Odry...
 

" Znam twój ucisk i ubóstwo - ale ty jesteś bogaty -
i [znam] obelgę wyrządzoną przez tych, co samych siebie zowią Żydami,
a nie są nimi, lecz synagogą szatana. "
Ap 2:9
 

Portret użytkownika MASAKRA

Nie wiem o jakim kawalku

Nie wiem o jakim kawalku ziemi mowisz. To nie kawalek a caly kawal !
Jest oczywiste ze w takim wypadku Niemcy beda sie upominac o swoje ziemie...
Jestem jednak zdania, ze kiedy Polska otrzyma swoje ziemie na wschodzie, to powinna jako pierwsza zaproponowac oddanie ziem zachodnich Niemcom.

Strony

Skomentuj