Mordercy na wolności, czyli żenujący spektakl pseudo humanitaryzmu

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Zwolennicy kary śmierci mają ostatnimi dniami powody do triumfalnego "a nie mówiłem" niestety jest to gorzki triumf, bo w imię dziwacznie rozumianego humanitaryzmu, tak typowego dla nowoczesnej lewicy, w najbliższych dniach na wolność zaczną wychodzić mordercy jeszcze w czasach PRL skazani na najwyższy wymiar kary.

 

Dla postępowców humanitaryzm objawia się współczuciem dla kata, ale zupełnie pomijają oni ofiary. Pedofil i morderca, Mariusz Trynkiewicz, zabił czwórkę chłopców. Zgwałcił ich a potem zamordował w bestialski sposób czerpiąc na dodatek przyjemność z powolnego zadawania ran prowadzących do śmierci dzieci. Jak sam mówi najlepsi są chłopcy od 11 do 13 lat, "bo młodsi i starsi to już nie to samo", jak sam mówił sądowej psycholog.

 

Za kilkanaście dni morderca ten, którego bez cienia przesady można porównać do fikcyjnego Hannibala Lectera, po prostu wyjdzie w zgodzie z prawem z zakładu karnego i z dużym prawdopodobieństwem zaatakuje ponownie. Trynkiewicz jest tylko jednym z jaskrawych przykładów tego, do czego doprowadziła koncepcja wedle której trzeba troszczyć się o katów, a nie ofiary.

 

W normalnych społeczeństwach bestia taka jak wspomniany morderca dawno już miałby gdzieś swój nagrobek i nie obciążałby kosztami swojej żałosnej egzystencji podatników. Za czasów PRL skazano go przecież na poczwórną karę śmierci, ale potem do władzy doszli ci, którzy rządzą nami do dzisiaj i zamienili mu najwyższy wymiar kary na 25 lat pozbawienia wolności. Ten czas właśnie mija i pojawił się kłopot, co zrobić z nim i jemu podobnymi.

 

Jak to zwykle bywa w takich przypadkach przestraszeni "pseudohumanitaryści" zaczynają wymyślać nowe przepisy, które pozwolą jakoś wybrnąć z sytuacji. Wypuszczenie zbrodniarzy na wolność nie będzie pozytywne z punktu widzenia rządzących i ludzie mogą się zdenerwować, dlatego wymyślono jakąś specjalną ustawę, która mimo zakończenia odsiadki przez tych zbrodniarzy pozwoli na ich osadzenie bez wyroku. Oczywiście wprowadzenie tej wątpliwej pod względem konstytucyjnym ustawy też spartolono dokumentnie i nie wejdzie ona na czas w życie, co de facto oznacza, że mordercy, w tym Trynkiewicz, wyjdą na wolność.

 

Rezygnacja z kary śmierci kiedyś jawiła nam się jako doniosły akt łaski i oznaka cywilizacyjnego rozwoju naszego społeczeństwa. Przez dwie dekady lewicowe media duraczyły nas opowieściami o tym jak to dobrze, że jesteśmy tak humanitarni i nie stosujemy kary śmierci. Teraz okazuje się, że był to poważny błąd, a brak takiej sankcji powoduje rozzuchwalenie morderców, bo wiedzą, że nawet zabicie kilkunastu osób nie grozi ich życiu. W najgorszym wypadku pójdą do więzienia, skazani na 25 lat wyjdą po 7, a skazani na dożywocie po 25 latach.

 

Tutaj pojawia się pytanie o przyczyny likwidacji kary śmierci. Można oczywiście zakładać, że celem było dobro zbrodniarzy, których życie w ludzkim odruchu uratowali rządzący Polską, ale prawda jest z goła odmienna. Mordercy zyskali, bo ci, którzy nami rządzą zdawali sobie sprawę, że to, co zamierzają z nami zrobić na przestrzeni pierwszych dekad po tak zwanej transformacji, a właściwie przepoczwarzeniu się z PRL w PRL Bis, może spowodować poważne niepokoje społeczne.

 

Ktoś mógłby zostać oskarżony o zdradę i stracony. Politycy boją się tego panicznie, dlatego wolą tworzyć prawo, które w razie czego uwolni kilku morderców niż takie, które ich samych surowo ukarze za kolejne zdrady. Takie były prawdopodobnie główne przesłanki, jakie wywołały eliminację kary śmierci z naszego porządku prawnego. Oczywiście opowiada się nam, że to "Unia kazała", ale tam też rządzą politycy, którzy wolą nie stwarzać dla ludu opcji w postaci powieszenia części z nich.

 

Rządzący nami po prostu kopiują zabezpieczenia zaimplementowane dla siebie przez ich odpowiedników z Zachodu, a że przy okazji zyskują mordercy, jest to prawdopodobnie niezamierzona tego konsekwencja. Gdy zapyta się któregokolwiek z polityków lewicowych (czyli w Polsce praktycznie wszystkich) o ich stosunek do kary śmierci, będą oni przeciwni, ale gdy zapyta się o to czy popierają stracenie przywódców III Rzeczy, powiedzą, że to było w porządku.

 

Na próżno szukać konsekwencji w myśleniu tych ludzi, ale rezultaty ich działań jak zwykle będą niebezpieczne dla społeczeństwa, które zdaje się już zupełnie nie rozumieć co się z nim dzieje i dlaczego.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika olo manolo

Dobry artykul admin. Moze

Dobry artykul admin.

Moze twoja strategia umieszczania tu czesto malo waznych, przesadzonych tytulow z dosc malo rzetelna trescia, jest bardziej przemyslana niz sadzilem.
Takie artykuly sciagaja roznej masci lewakow - lubia oni takie "sensacje".

A ty - co jakis czas - bach! Konkretny artykulik, ktory moze im do glowy nalac nieco oleju. Jest szansa ze przeczytaja, troche mniejsza ze zrozumieja, znikoma ze sie przekonaja. Ale jest.

Portret użytkownika Cezar

Jakby moje dziecko ruszyl

Jakby moje dziecko ruszyl taki pedofil i do tego zabojca lub jakis zboczony pedofilski ksiadz to nie patrzylbym sie na prawo czy moralnosci,tylko zlapalbym takiego pedofila i wycial jajca,a jego niewyrzyta pale rozcialbym na dwie czesci tak zeby juz nie mogl jej uzywac.
Wtedy taki pedofil by zrozumial ze zle zrobil i cierpialby jak dziecko ktore skrzywdzil,a zdrugiej strony bylby juz nie uzyteczy.
Jakby rodzice tknietego dziecka takiemu pedofilowi obciali jajca to oni nauczyliby sie ze dzieci nie rusza sie,wiedzieliby co ich czeka za taki czyn pedofilski.
Ja jestem konsekwetny i nie podarowalbym takiemu pedofilowi,nie trzeba nikogo zabijac tylko pozbawic takiego delikwenta atrybutow meskosci.
Religie z ludzi zrobily miekkie dupy i polityczno-religijne lizodupy.
A religie niczym sie nie roznia od urzedow skarbowych.

Portret użytkownika Cezar

Zemsta a zadosc uczynienie w

Zemsta a zadosc uczynienie w odplacaniu sie za cierpienie to dwa rozne aspekty ( nie mysles w kategorii pieniedzy),jak pedofil zadaje dziecku cierpienie w jakikolwiek sposob to trzeba takiemu tak samo pokazac na nim jak te dziecko cierpi lub cierpialo.
Po co zabijac,pozbawic takiego atrybutow meskosci i po sprawie,taki koles do konca zycia bedzie zyl ze znamiem zbrodni.
Jakby taki ruszyl me dziecko to bez zastanowienia obcialbym takiemu jajca z pala,sady,rzady i cala cholota sprzedajnych urzednikow na czele z czarnoksieznikami w czarnych kieckach by wybielily takiego delikwenta.
 
Pamietajcie: nigdy nie wierzcie politykom,urzednikom,ksiezom,biskupom i lekarzom,itd. . Za kase sprzedali by nawet wlasna dusze.

Portret użytkownika Skarabeusz

Jednego nie kumam dlaczego

Jednego nie kumam dlaczego dostał 25 lat a nie dozywocie ? skoro znieśli karę śmierci Co do reszty teori można tylko gdybać w zaciemnionym społeczeństwie bo wystarczy spojżeć i zobaczyć ile znaczy jednostka dla systemu. Swoją drogą sama sobie winna dzieląc swą moc na części w postaci kasy, potrzeby walki,  nienawiści, zemsty, i można tak subiektywnie bez końca zamiast przeznaczyć ją na coś twórczego . Niestety to nie uniknione i nie da rady być inaczej aż do całkowitego podziału zapaści i dopiero wtedy zaistnienia początku i potęgi .

Portret użytkownika Kirilin

Zabijanie nienarodzonego

Zabijanie nienarodzonego dziecka-ok
Zabijanie bestialskiego mordercy psychopaty-barbarzyństwo, degeneracja i chory pomysł.
Ot lewacka logika.

Głosuj za
2

Strony

Skomentuj