W Fukushimie trwają przygotowania do kluczowej operacji - przeniesienia prętów paliwowych

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Regulator rynku energii atomowej w Japonii wydał zgodę, aby spółka TEPCO, operator elektrowni jądrowej  "Fukushima-1",  rozpoczął procedurę usuwania prętów paliwowych składowanych w basenie znajdującym się na szczycie reaktora numer 4. Operacja rozpocznie się 8 listopada. Będzie to niezwykle niebezpieczna operacja, która może się skończyć kolejną katastrofą

 

Według ekspertów japońskiego przemysłu jądrowego, zużyte pręty paliwowe znajdujące się na reaktorze, ostygły na tyle, że są gotowe do usunięcia.  Chociaż eksperci przekonują, że proces ich ekstrakcji nie niesie za sobą ryzyka, niektórzy są przekonani, że te zagrożenie jest poważniejsze niż problem wycieku skażonej wody.

 

Istnieje wiele powodów wskazujących na to, że jest to ekstremalnie niebezpieczne przedsięwzięcie. Specjalne stojaki na pręty paliwowe, które są usytuowane wewnątrz zbiornika zostały uszkodzone przez eksplozję wodoru w pierwszych dniach katastrofy. Specjalne osłony prętów paliwowych spaliły się, kiedy w pewnym momencie opadł poziom wody w basenie. Chłodzenie wodą morską spowodowało nie tylko korozję ścian przechowalnika, ale także samych prętów i stojaków.



Jakby tego było mało budynek reaktora cały czas osiada. Automatyczne suwnice, które stosowane są zwykle do podnoszenia paliwa zostały niestety nieodwracalnie zniszczone. Wszystkie operacje będą więc wykonywane ręcznie. Przypomina to grę w bierki, w której pomyłka oznacza kolosalną emisję radioaktywności. TEPCO nie może przeprowadzić tego procesu bez udziału ludzi i będą oni wykonywać to niewyobrażalne trudne zadanie przy nieustającym bombardowaniu radiacją podczas wydobywania i zabezpieczania paliwa. Proces usuwania każdego pręta musi być powtórzony bezbłędnie dokładnie 1533 razy.

 

Eksperci TEPCO potrzebowali roku, aby wydobyć testowo dwa pręty paliwowe.  Były bez korozji, co pozwoliło komisja ds. kontroli energii atomowej, aby dać zielone światło dla wydobycia pozostałych. Większość z nich zawiera zużyte paliwo jądrowego, często z zawartością plutonu.  Wszystkie z nich po ekstrakcji zostaną przeniesione do specjalnego basenu, znajdującego się kilkaset metrów od urządzenia.  

 

Według ekspertów, pełny demontaż reaktorów uszkodzonej elektrowni jądrowej będzie w sumie około 40 lat. Wydaje się wysoce nieprawdopodobne, aby w tym czasie nie doszło do kolejnych silnych trzęsień ziemi a nawet tsunami, które mogą dobić uszkodzoną elektrownię wywołując niewyobrażalny kryzys atomowy, przy którym katastrofa w Czarnobylu będzie się jawić, jako niewielki incydent. Ostatnie trzęsienie ziemi o magnitudzie 7.2 w skali Richtera to dzwonek alarmowy, dlatego usunięcie prętów paliwowych, jakkolwiek ekstremalnie niebezpieczne, jest niezbędne, bo pozostawienie tego na wysokości czwartego piętra wiązałoby się z oczekiwaniem na katastrofę.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

Portret użytkownika snejq

Jest może ktoś kto zna temat

Jest może ktoś kto zna temat na tyle dobrze że moze napisać przez jaki czas po ustaniu rozszczepiania generowane jest to ciepło powyłączeniowe z jakim jest tu taki problem nie mogłem doszukać się konkretnej informacji w necie.

Portret użytkownika wito22

Czekam z utęsknieniem na

Czekam z utęsknieniem na katastrofę i wypadek który zapoczątkuje wielki płonący stos materiałów rozszczepialnych przez setki lat. Ludzie to wirus ziemi i aby go zniszczyć i uratować planetę należy zniszczyć wszystko!

Portret użytkownika b@ron

gdzie tu sens ciociubabciu ,w

gdzie tu sens ciociubabciu ,w tym co napisałaś ...skoro szkody są nie do odrobienia ,to co da modlitwa???...może należałoby się zająć wreszcie usuwaniem po kolei elektrowni atomowych ,skoro nie ma na dzień dzisiejszy sposobu utylizacji odpadów promieniotwórczych , przed powstaniem pierwszych elektrowni atomowych ,najpierw powinni znaleźć sposób co zrobić z tymi odpadami ,a nie żeby zalegały one w takiej ilości ,licząc na to że nigdy nie bedzie takiej katastrofy która narobi problemów takich jak w Fukushimie ...myślałaś co da przeniesienie tych prętów ? ...ano to ,że na chwilę przestaną zagrażać ...do czasu gdy znowu trzęsienie ziemi nie uszkodzi nowego składu zużytych prętów...syzyfowa praca...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika simon

ciekawe czy następna

ciekawe czy następna elektrownie zbudują, w szoku jestem jak taki piękny kraj może wybudować elektrownie atomową nad oceanem, to jest popieprzone przecież. mam nadzieję, że im się uda i za 3lata już będzie to temat do wspominania, a radiaktywność ustąpi. niech ametyst noszą i jod piją

Strony

Skomentuj