Wojenna huśtawka

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Tymczasowa wojenka o wszystko trwa w sposób rozproszony w eterze. Niemal z godziny na godzinę wiadomości napływające różnymi kanałami ze świata raz uspokajająco przekazują sensacje o manewrach wojsk ilustrując zdjęciami lecących stadami samolotów w rejonie Bałtyku, to z kolei ruchy dyplomatyczne w postaci wyrzucania dyplomatów tylko potwierdzają zagniewanie. Chaotyczność poczynań i często brak powagi przy świadomości, że za łby biorą się clowni dysponujący bronią masowej zagłady zniewalają.

 

Oręż już zaangażowana może najwyżej odwlec gorący konflikt w czasie. Ukraina narzekając na możliwość dysponowania przez rosyjskie siły na Krymie bronią nuklearną budzi wzruszenie ramion na Zachodzie. Wiadomo, że rosyjska baza od dawna tam jest i z mocy podpisanej umowy (flota za gaz) pozostanie tam do 2042 roku. Podróżujący między Turcją, Francją, Niemcami prezydent Zełenski oprócz turystycznych doświadczeń nie zyskuje nic. Spotkanie z Macronem uzasadniał dążeniem uczynienia z Ukrainy mocarstwa nuklearnego. Banderowski rząd i atom nikomu nie wydaje się poważną koncepcją w sytuacji, gdy kraj doświadcza zapaści gospodarczej w wyniku rabunkowego zarządzania. Nieudolność kolejnej administracji na Ukrainie utrwala przeświadczenie, że wojskowe odzyskanie wpływu nad Krymem jest niemożliwe.

 

Informacja o pojawieniu się dwóch amerykańskich niszczycieli w obszarze Morza Czarnego przyjęta została jako demonstracja siły. Wiceminister Sergiej Riabkow rosyjskiego MSZ w swoim oświadczeniu zalecił, by jednostki trzymały się z dala od Krymu i rosyjskiej strefy Morza Czarnego. Media zarówno rosyjskie, jak też tureckie potwierdziły, że jednostki zawróciły zatrzymując się u wybrzeży Krety. Według oświadczenia Pentagonu okręty nie zamierzały wpłynąć na Morze Czarne. Przeczyły tej treści wcześniejsze zapowiedzi stacji CNN, które interpretowały morskie zadanie okrętów jako wsparcie dla Ukrainy. Turcja także potwierdziła, że USA wystąpiły o zgodę na wpłynięcie jednostek wojskowych na jej wody w rejonie Bosforu. Ustaleń tych dokonano z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Turecki dziennik „Daily Sabah” informował o planach pojawienia się amerykańskich okrętów dementując ich zamiar wpłynięcia na Morze Czarne.

 

Zapewnienie Centralnego Banku Rosji o zachowaniu dotychczasowych zasad w systemie finansowym wskazuje na stabilność sytuacji i brak zainteresowania konfliktem wojskowym na wschodzie Ukrainy. Niezależnie od tego, dość ciekawych spostrzeżeń przysporzyła konferencja prasowa w Niemczech z udziałem amerykańskiego sekretarza obrony generała Lloyda Austina i niemieckiej minister obrony Annegret Karenbauer. Obserwatorzy kojarzą, że głównym powodem spotkania była Ukraina. Spodziewano się komentarzy i pytań na temat wydarzeń tam zachodzących. Obecni na konferencji przedstawiciele NATO, politycy G7 dyskutowali o wzroście napięcia wynikającego ze stanowiska Rosji. Zaskakująco konsekwentnie temat Ukrainy był pomijany. Niemiecka minister ograniczyła się do stwierdzenia: „Wśród szeregu problemów dotyczących Korei Północnej, Morza Południowo-Chińskiego, jeśli chodzi o relacje niemiecko-amerykańskie, oczywiście omówimy sprawę Ukrainy. Zgodziliśmy się podczas wczorajszego spotkania G7, że niepokojące są manewry wojsk rosyjskich. Obserwujemy je z uwagą.” To wszystko. W części konferencji przeznaczonej na pytania niemiecki dziennikarz powiedział: „Witając pana w Niemczech, panie Austin, chciałbym zadać pierwsze pytanie. Wspomniał pan o rozmieszczeniu dodatkowych wojsk w Niemczech, co jest niespodzianką. Chciałbym dowiedzieć się, czy ma to związek z bieżącą sytuacją we wschodniej Ukrainie. Czy ów dodatkowy kontyngent jest sygnałem pod adresem Rosji? Czy w związku z tym USA uznają konfliktową sprawę Nord Stream 2 za zamkniętą? Czy zdaniem pana, jako przedstawiciela nowej administracji widzi pan możliwość wsparcia potrzeby zakończenia inwestycji Nord Stream2 w kontekście problemu wschodniej Ukrainy?” Zamiast odpowiedzi nastąpiła interwencja ze strony tłumacza, który stwierdził, że pytanie nie było słyszalne z powodu wyłączenia mikrofonu. Kto chce może wierzyć w techniczny problem z mikrofonem. W każdym razie wyciszenie mikrofonu zwolniło generała z odpowiedzi. Ukraina to temat niewygodny w publicznej dyskusji; jakby nie padła zaledwie dobę wcześniej telefoniczna prośba Joe Bidena o rozładowanie napięcia. Unikanie tematu wynikać może z wcześniejszego niedocenienia skali reakcji ze strony Rosji na przeniesienie wojsk ukraińskich tuż na granicę Donbasu. Liczba żołnierzy po rosyjskiej stronie wcześniej szacowana na około 100 tysięcy, może w rzeczywistości wynosić 200 tysięcy. W obliczu tych przesłanek brytyjski dziennik the Daily Mail zamieścił komentarz: „Putin bawi się napięciem. Im dłużej będzie ono trwać, tym większy będzie jego kapitał polityczny. Otwarty atak na wschodnią Ukrainę i Krym jest powstrzymywany, ponieważ rozlokowanie jednostek i broni pomaga osiągnąć oczekiwany efekt odstraszający Zachód. Wystarczy jednak jeden drobny błąd prezydenta Wołodimira Zełenskiego, a może gwałtownie uruchomić on natarcie tysięcy żołnierzy rosyjskich. Odpowiedź USA i Wielkiej Brytanii ograniczy się raczej do retoryki, ale nie reakcji wojskowej. W ten sposób Putin zyska przewagę propagandową, istotną w kontekście wyborów parlamentarnych jesienią tego roku”.

 

Gra toczy się, a Londyn i Waszyngton pozostają bezsilne. Wiele słów, zero interwencji po prostu dlatego, że brak jest rozsądnego kierunku działania wśród partnerów amerykańskich w NATO. Putin świadom jest tego stanu rzeczy, o czym każdy wie. Ruch należy do niego. Komediant w roli prezydenta jest tak samo bezsilny wobec Putina jak NATO, do którego desperacko stara się wprowadzić swój kraj. Prezydent Joe Biden i minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Dominic Raab nieustannie zapewniają Ukrainę o poparciu w utrzymaniu niezależności, potępiając działanie Rosji, ale rządy obu państw nie są gotowe ryzykować bezpośredniej konfrontacji z Moskwą. Pomimo zaangażowania Ukrainy w operacjach NATO w Iraku i Afganistanie, nie mogą zagwarantować jej członkostwa w sojuszu w najbliższym czasie. Ukraina znalazła się w pułapce własnej polityki. Wycofanie dotychczasowych żądań będzie kompromitujące, a wewnętrzny kryzys polityczny zaostrzy się. Militarne rozwiązanie skończy się klęską stawiając pod znakiem zapytania przetrwanie kraju. Dotychczasowi sojusznicy amerykańscy, brytyjscy, europejscy popierający euro-atlantycką integrację najwyraźniej wystraszyli się konsekwencji dotychczasowych własnych działań. Zawiodła też pomoc gospodarcza i w zasadzie od przewrotu w 2014 roku nieustanna niewielka kroplówka finansowa z IMF (Międzynarodowego Funduszu Walutowego) z trudem podtrzymuje ukraińską gospodarkę; jest zdecydowanie niedostateczna do jej uzdrowienia.

 

Ukończenie gazociągu Nord Stream 2 jest sprawą miesięcy na co wskazuje przebieg opisanej konferencji. Przesądza zatem, że Ukraina straciła tranzytową pozycję w dostawach gazu z Rosji do Europy. Z punktu widzenia NATO Ukraina byłaby użyteczna z kilku powodów, lecz jako obszar najbliżej sąsiadujący z Rosją, nie może być terenem kontrolowanym przez wojsko co potwierdzają wydarzenia ostatnich tygodni. Sewastopol jako baza pozostaje poza zasięgiem. Tranzyt rosyjskiego gazu umożliwiałby kontrolę jego przepływu. Krym jest bezpowrotnie straconym obszarem łącznie z bazą morską. Obszar Ukrainy strategicznie nie do obrony powoduje, że rurociągi przesyłowe okażą się niebawem zbędne. W tych okolicznościach inwestycje w Ukrainę stają się zupełnie nieopłacalne. Jeśli dojdzie do rozmów Putina, Merkel i Bidena celem znalezienia politycznych rozwiązań, racje Putina będą musiały być wzięte pod uwagę. Opisane przez Daily Mail rosyjskie rozwiązanie kwestii ukraińskiej polega na federalizacji Ukrainy z zachowaniem stałej autonomii dla regionu Donieck-Ługańsk. Wówczas członkostwo w UE i NATO zostaną zablokowane, czym ani NATO, ani Unia nie będą zmartwione.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net

Ocena: 

Średnio: 5 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika MlotoWiertara

Ukraincy sa niebezpieczni bo

Ukraincy sa niebezpieczni bo sa nieprzewidywalni i stad zydzi nie wiedza co z nimi moze sie wydarzyc bo Ukraincem nie da sie sterowac jak oszolomem Polakiem ktory nic nie robi  i oddaje swoje zycie w rece mainstreamu i obcych..

Ukraincy moga zrobic wszystko bo maja jaja... a ich natura siega jeszcze potomkow Rzeczypospolitej.

Niestety Polacy utracili geny potomkow i stali sie covidiotami z genami chazarskimi. SLuchaja i ida owczym pedem za chazarami ktorzy prowadza Polakow na wojne... I znowu Polacy nie beda wiedzieli kto z kim i za co walczy.

Juz dzis widac ,ze nie rozpoznaja kim jest SumPISki , czy wielu innych na YTBKU agentow upozorowujacych nawet swoja smierc.

Nie potrafia rozpoznac po cechach antropologicznych chazara . stracili wszystko , obdarci z patriotyzmu , zabrano im wszystko i jeszcze sie klaniaja obcym i ich sluchaja.

Dlatego UKRAINCY cos moga namieszac - maja bron , wojsko , odzialy paramilitarne o SS korzeniach a Polacy niestety sa Matrixami i do walki im daleko.. .

Portret użytkownika kolo21

To wytłumacz mi dlaczego

To wytłumacz mi dlaczego Polski nierzad daję tyle kasy na ich armię i budowe dróg? Dlaczego nie muszą unas płacić ZUS czy podatków? Dlaczego mają darmowe mieszkania i media?  Dlaczego obecnie najniższa wypłata ukropa bez potrąceń to jest 6.500zł? Nawet biletów komunikacyjnych nie muszą kupować. W kolejkach do specjalistów nie muszą czekać tylko z ulicy są przyjmowani. Polaków rząd wygnał za chlebem na zachód a przyjmuję ukropów na ich miejsce. Chrzanicie ciągle o żydolach a o ukropach zero. Choć miliony ich już u nas jest i są narodem nader uprzywilejowanym. Podmiana narodu Polskiego idzie pełną parą.

kolo21

Portret użytkownika Lommo

Z tym dawaniem kasy na

Z tym dawaniem kasy na ukraińską armię przez Polskę której armia jest totalną żenadą to pewnie przesada . Może Polska podarowała jakieś drobiazgi militarne ,ale to wszystko. Podatków Ukraińcy w Polsce nie płacą bo rząd zrobił jakiś czas temu zwolnienie z PIT do 26 lat - a ponad połowa Ukraińców w Polsce mieści się w tym limicie wiekowym. Emeryturę za rok pracy w Polsce to załatwił im Kosiniak Kamysz - co miało być co dla ewentualnych polskich repatriantów to wyszło dla Ukraińców. Niemniej to trzeba być w Polsce bo zameldowanym gdzie bez własnościowego lokum to się z tej emerytury nie da wyżyć. Większość Ukraińców by w Polsce nie kupuje willi i SUVów bo niby za co. Zdradzę ci tajemnicę jak robotnik kupuje hacjendę i wypas gablotę - mój stryjek był w UK za wojny na żołdzie Abwehry. I po wojnie kupił sobie tam hacjendę w dobrej dzielni. A obecnie : zielone ludziki , mówi ci to coś - pewnie tu by trzeba co szukać tropów SUVowych robociarzy. No ale jak polskie władze tak chętnie pomagają "braciom Ukraińcom" wpuszczając ich bez liku to niech się pewnego dnia nie zdziwią że PL przegra wojnę po max. 3 dniach. Co do zarobków Ukraińców to tak zarabiają 6000 zł brutto ale robiąc godzin na 2 etatu w miesiącu. A tak bez nadczasów czyli nadgodzin to zarobki są standardowe czyli jak piszą Ukraińcy pod swoimi filmikami z Polszy "śmich" , " eto śmieszno" , " Polsza to dno". Obecnie w dużej ilości firm w Polsce są blokowane nadczasy , a do tego PLN dobrze nie wygląda do walut kluczowych dla ukraińskich gastarbajterów. A i firmy myślą że o redukcjach zatrudnienia więc Ukraińcom w miarę dobre układy też się przykrócają.

Portret użytkownika MlotoWiertara

dlaczaego klamiesz kolo21

dlaczaego klamiesz kolo21 wytlumacz to innym??? Nie ma zadnych milionow Ukraincow , nie maja 6500 zl , i wiele innych rzeczy ktore tu wymieniasz sa nieprawda.  Czekam na twoja odpowiedz dlaczego klamiesz i czego sie boisz?

Portret użytkownika Kwazar

Widać dokładnie jak to

Widać dokładnie jak to wupetowe plugastwo ściemnia wojną dla maluczkich na maksa.Tytuł sobie wymyśliło plugastwo że właśnie się ruskie posrały ze strachu jak wybuchy u ukrów usłyszały ROFL Wierzę że starowinka biedna mogła się zlęknąć ale czy to jest powód do radości plugastwa wupetowego ? 

Strony

Skomentuj