Weryfikatorzy faktów z Internetu znowu kłamali. W Polsce zostanie wprowadzony dochód bezwarunkowy

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Czasy PRL gdy mówiło się - czy się stoi czy się leży 2000 się należy - najwyraźniej wracają. Właśnie poinformowano, że w Polsce będzie testowany tzw. "Bezwarunkowy dochód podstawowy". Ludzie będą dostawali pieniądze bez konieczności pracy. 

 

Eksperyment odbędzie się w północnych gminach na Warmii i Mazurach, leżących przy granicy z Rosją. Pilotaż potrwa 2 lata i będzie polegał na wypłacaniu 1300 zł grupie min. 5000 mieszkańców. 

 

Przypomina się od razu fałszywy kanadyjski plan pandemii, za którego podanie obsobaczyły nasz portal wszystkie urzędy cenzorskie zwane eufemistycznie "niezależnymi weryfikatorami treści". Jeden z jego punktów dementowali szczególnie gorliwie. Przekonywali, że z tym dochodem bezwarunkowym to kłamstwo. No i okazało się, że to oni kłamali, a rzekomo fałszywy kanadyjski plan pandemii do dzisiaj w dużej mierze się sprawdził. 

Może nie do końca sprawdziły się same daty, ale sekwencja zdarzeń jest dokładnie taka jak tam przewidziano. 

 

Co do ostatnich dwóch punktów "fałszywego" planu, ma nas czekać załmanie systemu ekonomicznego i ono jest już na horyzoncie. Miałoby to być coś w rodzaju Nowego Ładu gospodarczego. Ma nastąpić reset, do którego tak namawia szef WEF, Klaus Schwab, a w konsekwencji likwidacji zostaną poddane kredyty, a więc i długi, ale i własność prywatna i wartość walut. Otworzy to ostatecznie okno możliwości pozwalające na wdrożenie globalnego komunizmu i zarazem systemu ucisku wzorowanego na chińskim.

 

Na horyzoncie widać już spektakularny upadek gospodarki, którego finiszem będzie zastąpienie walut narodowych cyfrowymi walutami banków centralnych  - CBDC - któe staną się naszą wirtualną gotówką. Gdy ktoś będzie grzecznym niewolnikiem, system wynagrodzi go dochodem bezwarunkowym, który pozwoli mu wegetować. Jednak wrogowie systemu muszą się liczyć z wyłączeniem ich pieniędzy tak jak doświadczyli już tego ostatnio ludzie w faszystowskiej Kanadzie, którzy pomagali protestującym z Konwoju Wolności. Po prostu odłączono ich od systemu blokując im konta bankowe. Taka przyszłość czeka nas po ostatecznym wdrożeniu Nowego Porządku Świata, któy według premiera Morawieckiego, wykuwa się już od dwóch lat.

 

Zobacz też:

https://zmianynaziemi.pl/bezcenzury/obwolany-falszerstwem-kanadyjski-plan-pandemii-wypelni...

https://fakenews.pl/blog/jak-portale-spiskowe-manipuluja-odbiorcami-kanadyjski-plan-pandemii/

 

 

 

Ocena: 

Średnio: 3.9 (12 votes)

Komentarze

,,Europa albo będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale" - Robert Schuman

Portret użytkownika inzynier magister

Poseł Konserwatywnej Partii

Poseł Konserwatywnej Partii Kanady Leslyn Lewis skrytykowała zabiegi promowania przez niektórych polityków wprowadzenia waluty cyfrowej. W jej opinii, ustanowienie wirtualnego pieniądza oznaczać będzie zapowiedź systemu kredytu społecznego, uzależniającego dostęp do usług publicznych czy dóbr od postępowania zgodnego z oczekiwaniami władzy.

W zamieszczonym na swej witrynie internetowej tekście pt. „Czy waluta cyfrowa może nas uratować?”, Lewis napisała, że ​​kanadyjscy urzędnicy nie powinni bezkrytycznie odnosić się do kwestii wirtualnego pieniądza, gdyż niesie to poważne zagrożenia. Parlamentarzystka przypomniała niedawne przypadki represjonowania przez władze uczestników oraz wspierających protest kierowców ciężarówek przeciwko polityce sanitarnej.

„Rząd zrobił straszną i naganną rzecz, zamrażając konta bankowe przestrzegających prawa Kanadyjczyków z powodu darowizn. Justin Trudeau powinien przegrać następne wybory wyłącznie dzięki temu autorytarnemu posunięciu” – stwierdziła. 

„Nie jestem przeciwnikiem bitcoina, mimo że jest nadzwyczaj niestabilny. Kanadyjczycy powinni mieć swobodę podejmowania decyzji finansowych, które ich zdaniem są dla nich najlepsze. Ale jestem bardzo zaniepokojona ogólnymi konsekwencjami waluty cyfrowej” – dodała Lewis.

Jak podkreśliła przedstawicielka Konserwatywnej Partii Kanady, szeroka akceptacja i codzienne używanie wirtualnego pieniądza to najszybszy sposób na wdrożenie przez rząd systemu kredytu społecznego.

Polityk wskazała także, iż w obecnym świecie urządzenia cyfrowe udostępniają wiele informacji o naszych nawykach zakupowych. Kiedy zaś w obiegu znajdą się wyłącznie cyfrowe dolary, rząd nie będzie już nawet musiał skłaniać firm do dzielenia się danymi o mieszkańcach. Kanada już została na przykład wpisana w międzynarodowy system certyfikatów umożliwiających podróżowanie.

Lewis podkreśliła, że ze scentralizowaną walutą cyfrową powiązana jest także kwestia powszechnego dochodu podstawowego. Jeśli wirtualny pieniądz państwowy stanie się faktem, władze pod rozmaitymi pretekstami będą mogły odmówić wypłacania świadczeń. 

„(…) wydałoby się to dziwaczne, gdyby rząd już przy różnych okazjach nie zdecydował, że ludzie, którzy się z nim nie zgadzają, nie otrzymają pomocy, nie będą mogli podróżować we własnym kraju, utracą dostęp do własnych rachunków bankowych” – czytamy dalej w artykule.

„To po prostu kolejny logiczny krok” – podsumowała autorka.

„Odpowiedzią nie jest popychanie Kanadyjczyków do większej akceptacji waluty cyfrowej, lecz wymiana tego niewyobrażalnie skorumpowanego rządu oraz zagwarantowanie wolności i praw Kanadyjczyków, abyśmy nigdy nie musieli obawiać się tego rodzaju nadużyć autorytarnych rządów” – napisała Leslyn Lewis.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Mojeimię44

Nie powinno być żadnego

Nie powinno być żadnego dochodu gwarantowanego. Powinien być dochód wypracowany przez ogół społeczeństwa zależny od budżetu państwa i wzrostu gospodarczego. Im wzrost gospodarczy jest wyższy i budżet wydajniejszy tym świadczenie powinno być wyższe. Dochód wypracowany powinien być dla całego społeczeństwa ale premiowane powinny być osoby pracujące i dla nich świadczenie powinno być wyższe. Nie jest jednak proste wprowadzić dochód wypracowany. Po pierwsze złotówka traci na wartości i rośnie inflacja zatem pierwsze kroki trzeba skierować na wzrost wartości złotego. Jak to zrobić? Przede wszystkim trzeba powołać krajowy fundusz inwestycyjny podległy pod skarb państwa. Fundusz ten powinien zajmować się inwestowaniem w myśl biznesową, ekonomiczną, technologiczną i innowacyjną na zasadzie udziałów za sfinasowanie projektów osób starających się o te finansowanie. Wszystko można zrobić bardzo szybko. Wystarczy tylko to dobrze nagłośnić i czekać na interesantów. Skarb państwa zyska udziały w nowych biznesach i zarazem będzie czerpał z nich pieniądze jako współudziałowiec. Tylko przez zmożone inwestycje i wzrost PKB da się powstrzymać osłabianie złotego. Podnoszenie stóp procentowych może być skuteczne ale tylko do pewnego momentu. Przyjdzie taki moment, że w wyniku podnoszenia stóp procentowych ludzie przestaną spłacać kredyty a to grozi katastrofą systemu bankowego. Jestem zdania, że dla krajowego funduszu inwestycyjnego pieniądze mogą być z dodruku- wykreowane. Te pieniądze i tak będą pracować na kolejne pieniądze więc jest to "żywy pieniądz". Z czasem krajowy fundusz inwestycyjny zacznie przynosić zyski bo jako współudziałowiec w różnych biznesach będzie też współudziałowcem w dochodach tych biznesów. Może to wygląda na skomplikowane ale wcale nie jest. Już po 3-4 latach będzie widać ożywienie gospodarcze bo w wyniku działalności tego funduszu powstanie wiele nowych firm generujących zyski.

Wszystko to jest możliwe i to jest droga do szybkiego wyjścia z kryzysu. Napiszę więcej. Teraz takie działanie jest wręcz niezbędne no chyba, że nasz rząd ma inne plany.

Na dochód gwarantowany pieniądze będą szły z dodruku i będą przejadane przez społeczeństwo poprzez konsumpcję. Zarabiać będą na tym korporacje bo to u nich ludzie te pieniądze będą zostawiać. Nie jest to w żadnym wypadku pobudzenie gospodarki a jedynie napęłnianie kieszeni korporacji rękoma społeczeństwa. 

Dochód wypracowany może pojawić się wtedy kiedy gospodarka zacznie odbijać się od dna. Tyle ile uda nam się wszystkim wypracować tyle otrzymamy, powinno być to wypłacane kwartalnie a kwota świadczenia powinna być zmienna w zależności od koniunktury.

Ja to starałem się opisać w sposób zrozumiały ale nie wiem czy mi się udało.

Kolejnym krokiem pozwalającym wzmocnić złotówkę jest zabezpieczenie jej złotem i srebrem ale nie chodzi mi o przeliczanie złotówki na złoto czy srebro a realne wszycie w struktury pieniądza złota i srebra. Moneta 1zł powinna zawierać w swoich strukturach złoto o wartości 1 złoty. To jest wymiana całego systemu monetarnego ale moim zdaniem jest to działanie w przyszłości niezbędne. Tego jest dużo więcej ale na tym zakończmy.

Portret użytkownika Q

...dochód wypracowany przez

...dochód wypracowany przez ogół społeczeństwa i zależny od budżetu państwa ... im wzrost gospodarczy jest wyższy i budżet wydajniejszy ...

Czy Ty wogóle rozumiesz o czym piszesz ? Budżet nie może być "wydajniejszy" bo to suma wpływów do skarbu państwa z podatków i przedsiębiorstw państwowych przeznaczana na inwestycje dobra wspólnego. A poza tym to drugie zdanie to nic innego jak odezwa komunistyczna .. wszyscy pracują na wspólną kasę a potem się równo dzielimy według wysiłku - "dochód wypracowany." Człowieku jak chcesz możesz sobie zamieszkać w jakiejś komunie i mieć wspólną kasę ale każdy normalny człowiek woli sam zarobić i samemu decydować na co wydać swoje . Ludzkość nie dorosła jeszcze do takiego poziomu by nie kraść , nie wyzyskiwać , nie łgać i nie wykorzystywać okazji. Nie udało się to nigdy w małej skali , nie uda się tymbardziej w skali państwa. Świat to człowiek - dopuki on się nie zmieni , nie zmieni się świat.

Portret użytkownika Lommo

No właśnie chłopak młody to

No właśnie chłopak młody to nie wie że to co opisuje to już w Polsce na ten przykład było w latach 1945-1989. W socjalizmie realnym ( bo nie był to jednak komunizm) każdy pracował za cienkie pensje i każdy korzystał ze wspólnego państwowego kotła przynajmniej w zakresie usług publicznych, dotowanych cen żywności, energii, komunikacji a często i zasobów mieszkaniowych znacjonalizowanych czy później budowanych od nowości. Generalnie trudno wydać jedną opinię do tego systemu. Sam w tym żyłem i dzięki temu systemowi się urodziłem , pamiętam czasy już schyłkowego Gierkizmu gdzie byłem zachwycony jak wprowadziłem się z rodzicami do nowego mieszkania, były nowe meble, zabawek miałem multum z tym że raczej polskiej produkcji . Powiem że nie znam przypadków po 1989 gdy jedynygo żywiciela rodziny wielodzietnej stać było na nowe czy w ogóle mieszkanie 73 M2, a dodam że tylko w mojej klasie gostków z tego typu rodzin było 5-ciu. Natomiast teraz minusy: siermiężne wyroby socjalistycznego przemysłu doprowadzające często do rozpaczy, pragnienie zdobycia zagranicznych wyrobów z Pewexu. Na ludzie zbierali puszki po piwie czy pudełka po papierosach z zachodu bo były takie ładne kolorowe. Miałem takie ładne kolorowe pocztówki z Anglii w tym taką harmonijkową z miasteczka wakacyjnego i byłem absolutnie zachwycony jakie tam wszystko ładne i kolorowe ( jednak jak pojechałem tak później osobiście to przyznam że obraz był nieco przekłamany).Z tym że w takiej socjalistycznej NRD zatowarowanie jak i same towary stały na znacznie wyższym poziomie. Tak że bardziej bym polski prymitywizm kultury materialnej wynikły z niskiego poziomu cywilizacyjnego w Polsce spowodowanego strasznie dewastującymi wojnami od Potopu Szwedzkiego poczynając, do tego istniejący praktycznie do 1939 roku de facto feudalizm czyli bieda mas ludowych których nigdy nie było stać na na coś więcej niż tanie jedzenie na i najtańsze produkty rękodzieła czy przemysłu. Do tego jeszcze Niemcy zlikwidowali w czasie wojny 90% Żydów polskich którzy zajmowali się wytwórstwem wyrobów bardziej przypominających zachodnie. Polski przemysł państwowy po 1945 zajmował się na wzór radziecki promowaniem przemysłu ciężkiego. Był nawet i to już później bo za Gomułki pan ekonomista Kalecki (Żydek zresztą ) i postulował aby rząd uruchomił jakąś produkcję wyrobów dla ludności a nie tylko czołgów, lokomotyw, etc, to został wyrzucony z Komisji Planowania. A jeśli chodzi o obecne czasy gospodarcze na świecie to po prostu swego czasu wspaniały Keynesizm już praktycznie nie działa. Raz że kiedyś takie programy stymulacyjne dla gospodarek dawały po prostu zarobek masom jak łopaciarzom, fizolom prostym w fabrykach, to z miejsca napędzało popyt i koniunkturę. Dziś nie ma inwestycji np. drogowych czy jakichkolwiek budowlanych z tysiącami robotników ani nie ma fabryk na tysiące zatrudnionych. Do tego postępuje wyczerpywanie surowców przy coraz większej ilości krajów na świecie których mieszkańcy by chcieli poziom wymarzonego czy obecnie można powiedzieć wyimaginowanego zachodu. Krótko mówiąc dziś Keynesizm nie działa. Nawet ta powszechna w Polsce , Europie , na świecie inflacja nie ma nic wspólnego z klasyczną inflacją gdzie ludzie z kieszeniami wypchanymi banknotami usiłują coś kupić. Już pisałem że niech dziennikarze przestaną bredzić o spirali płacowej i rzekomym masowym rozdawaniu pieniędzy z helikoptera bo słyszałem jak ochroniarz z Biedronki mówił znajomej jak stracili masę stałych klientów bo po jak to się fachowo nazywa "ujęciu" czyli złapaniu na kradzieży wstydzą się przychodzić do sklepu. W hipermarketach dziś nawet po południu to obecnie pustawo co widać gołym okiem. Namolne przydrożne banery z wielkim rabatami a to na meble, a to na AGD, a to "ostatnie" mieszkania (od 1.5-2 lat). Powszechny konsument widać gołym okiem krucho stoi z kasą i zarobić też za bardzo nie ma gdzie.A mieszkań to już i na kredyt nie za bardzo da się kupić, wczoraj BIK podał dane o katastrofie w udzielaniu kredytów hipotecznych, no przepraszam ale czy tak wygląda cud gospodarczy i rzekome powszechne pieniądze z helikoptera. I nie pomoże tu zmasowana propaganda TVPiS dalej przedstawiająca cuda wianki.

Portret użytkownika Q

No własnie 100% racji ,

No własnie 100% racji , ludzie mają krótką pamięć gdy krótko żyją i to samo dotyczy zmian klimatycznych . Im się wydaje , że dzisiejsze pory roku to "norma" a dla nas to anomalia. A z drugie strony wciąż są tacy co powtarzają "za komuny było lepiej" - to ja się pytam komu ? Chyba tylko milicjantom , służbom i ich rodzinom. 

Portret użytkownika syriues

 

 

Za 1300 to ciężko przeżyć miesiac.a gdy spojrzysz na terazniejsze rachunki to szlag by trafic mógł. A wiec dochod gwarantowany w dojczlandzie to 1300 euro a nie 1300 zloty

Wtf

Strony

Skomentuj