Według WHO "bezobjawowi" nosiciele koronawirusa nie zarażają albo zarażają

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Światowa Organizacja Zdrowia, WHO, to agenda ONZ, która w dużej mierze odpowiada za chaos jaki powstał na świecie na skutek ich rekomendacji z powodu ekspansji koronawirusa SARS-CoV-2. WHO miota się w czasie tej epidemii od ściany do ściany, jak pijany. Początkowo lekarze z ONZ przekonywali nawet, że wirus nie rozprzestrzenia się z człowieka na człowieka, a potem stwierdzili, że zarażać mogą nawet ci, którzy nie mają żadnych objawów. Na podstawie tych wierzeń zamaskowano wiele społeczeństw. Teraz, dr Maria Van Kerkhove, szefowa oddziału WHO ds. nowych chorób i chorób odzwierzęcych przyznała, że osoby o bezobjawowym przebiegu koronawirusa "bardzo rzadko" zakażają COVID-19

Agencje informacyjne na całym świecie poinformowały, że WHO podważa teorię o "bezobjawowych nosicielach" jako głównych odpowiedzialnych za rozprzestrzenianie się epidemii. Oznacza to, że decyzje kolejnych rządów o obowiązkowych maseczkach dla obywateli, uzasadniane właśnie potrzebą zahamowania transmisji wirusa, były błędne oraz szkodliwe dla ludzi.

"To wciąż bardzo rzadka sytuacja, by osoba z bezobjawowym przebiegiem choroby rzeczywiście zakażała innych ludzi" - powiedziała epidemiolożka dr Maria van Kerkhove z WHO o możliwości zarażania przez bezobjawowego zakażonego

Pracująca dla WHO lekarska dodała, że jej twierdzenie podparte są badaniami z wielu państw dotkniętych epidemią. Wzbudziło to liczne kontrowersje, bo wcześniej to samo WHO zalecało dystans społęczny i stosowanie maseczek. Teraz okazuje się, że to wszystko nie miało sensu o ile pacjent nie wykazywał żadnych objawów Covid-19, a lista ta jest naprawdę długa. Można zażartować, że wszystkie objawy to może być Covid-19 i żadne objawy to też może być Covid-19. Taka jest oficjalna wykładnia akceptowana przez medycynę dlatego oświadczenie pani dr Maria van Kerkhove, zszokowało wielu ludzi. 

Zapewne były jakieś naciski na WHO, aby "odszczekać" to co powiedziała szefowa oddziału WHO ds. nowych chorób i chorób odzwierzęcych. We wtorek podczas sesji Q&A w sieci pani dr Maria Van Kerkhove wycofała się ze swoich słów. Dodała, że pytanie dotyczące "bezobjawowego rozprzestrzeniania się wirusa jest bardzo złożone" i "właściwie nie mamy na to jeszcze odpowiedzi". Innymi słowy nie potwierdziła, że taka transmisja od "bezobjawowca" rzeczywiście następuje, ale uznała tą kwestię za nierozstrzygniętą.

 

Fakt, że nie ma dowodów na to, że ktoś bez objawów choruje i zaraża, jest powszechnie pomijany. Istnieje spór naukowy w tej dziedzinie. Międzynarodowa grupa naukowców, kierowana przez prof. Holgera Schunemanna, epidemiologa klinicznego na McMaster University w Ontario w Kanadzie, przeanalizowała 172 badania przeprowadzone w 16 krajach na całym świecie. Analizowano w nich związek między dystansowaniem społecznym, noszeniem masek i ochroną oczu a ryzykiem zakażenia się koronawirusem. Wnioski wskazują, że stosowanie tych środków ochrony zmniejsza ryzyko zarażenia. Badania zostały opublikowane w najnowszym wydaniu prestiżowego czasopisma medycznego The Lancet. 

 

WHO zamierzało wydać zalecenia odnośnie noszenia maseczek dowodząc na podstawie tego badania, że najskuteczniej chroni nas noszenie maseczek oraz utrzymywanie dystansu społecznego. Tym samym słowa wypowiedziane przez pracowniczkę WHO, która kwestionuje możliwość transferu wirusa przez tzw. "bezobjawowo chorych", musiały wzbudzić zamieszanie, bo oznaczają one tyle, że te środki ochrony są zupełnie zbędne.

 

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Maryjan_66

Tzn to jest dokładnie tak.

Tzn to jest dokładnie tak.

Bezobjawowi nosiciele covid moga zarażać innych i ci inni też staja się bezobjawowymi lub objawowymi. Objawowi są poddawani testom, które wykazują wynik pozytywny albo negatywny, w wiekszości jednak pozytywny, bo skoro maja objawy to na co innego mogli by chorować? Test nie wykrywa raka czy miażdżycy, potwierdza jedynie że masz covid skoro masz już objawy. Chyba że wykaże, że jednak nie masz. Ale i tak możesz mieć covida, po test nie wiadomo na ile jest dokładny. Zatem nadal zarażasz innych. A skoro wyszedł negatywny, a nadal zarażasz innych to ci inni będa mieli pozytywny pod warunkiem że wystąpią jakieś objawy i zostana pozytywnie przetestowani. Czyli, że jak się zarażą od ciebie, wystąpią objawy u nich mimo, że u ciebie wcześniej wyszedł wynik negatywny. U nich też może wyjść negatywny ale lepiej jak wyjdzie pozytywny bo jeśli wyjdzie negatywny a mają poważne objawy choroby (jakiejkolwiek) to z racji priotetu na covida zostaną wykopani na koniec kolejki i jest duże prawdopodobieńswo, że zejdą na swoją chorobę, ale już nie covidową. A jak już zejdą wyciągnie się to, że robiono im wcześniej test na covida, ale wyszedł negatywny, niemniej był najprawdopodobniej false-negative i należało go powtórzyć. Więc wpisze się że zmarł na covida.

Po polsku da się łatwo objaśnić. Teraz tylko przepuścić przez google translatora i mamy w dowolnym języku naukową wykładnię.

Portret użytkownika S

No... dawnotemu był taki

No... dawno temu był taki kawał:

Turyści chcą iść w góry i pytają bacę

- Baco,wy górale umiecie przepowiadać pogodę, jaka dziś będzie pogoda tam w górach?

A baca:

- No bydzie dysc... albo nie bydzie dyscu...

Żyjemy w takim kawale

Bezsilne ujadanie "pożytecznych idiotów" z Ministerstwa Prawdy zawsze upewnia mnie, że mam rację. Podziękujcie za to ode mnie drogie "płatne szczekaczki", swoim oficerom prowadzącym i politrukom Biggrin

Portret użytkownika Mojeimię44

Widać coraz bardziej, że

Widać coraz bardziej, że chodzi elitom o wprowadzenie totalnego chaosu. Chaosu informacji i dezinformacji tak żeby wszystkich upośledzić psychicznie i nie chodzi mi tylko o wirusa ale też inne aspekty życia. Każdy z nas dostaje codziennie takie zastrzyki informacji, że zaczynamy wariować i moim zdaniem jest to zamierzone. Każdy z nas zaczyna interpretować świat po swojemu a jeśli tak się zaczyna dziać to coraz mniejsze prawdopodobieństwo, że się zjednoczymy. Elity natomiast mają jasny i czytelny plan przy którym się jednączą przez co są coraz silniejsi. Jestem pewien, że chodzi o wyłonienie nowego porządku z chaosu. Słabi w pewnym momencie poddadzą się elitom żeby wrócić do normalności a antysystemowcy uznani będą za chorych psychicznie. Nawet na stronie zmiany na ziemi pojawia się coraz więcej agentów i trolli, którzy próbują te środowisko poróżnić. Ubliżają i wyzywają ludzi tu zarejestrowanych od nieudaczników itd. siejąc ziarno niepewności. Szkoda. 

kilka lat temu byliśmy bliżej poznania prawdy niż obecnie. Covid 19 nie spowodował uszczerbku na naszym zdrowiu fizycznym ale na naszym światopoglądzie, zdrowiu psychicznym oraz na naszych finansach. Ci którzy znają prawdę się tego wirusa nie boją przez co w oczach wystraszonego ludu stają się bohaterami. Podczas ich wieców nie ma dystansów społecznych, maseczek, systemu proteGo. To jest syndrom tłumu

https://youtu.be/Vjviqsofd9k

Fałszywi wybawiciele zbierają teraz żniwa chaosu, który rozproszyli po świecie a ludzie jak osły wrócą z wieców i we własnych domach spowrotem "założą maseczki" tzn będą sìę bać wirusa i tego żeby nie zarazić się od rodziny. Mam nadzieje, że rozumiecie. Koszmar. Niestety to jest ta nowa normalność. Aż nie chce się żyć. 

Portret użytkownika 777

Narracja WHO będzie taka żeby

Narracja WHO będzie taka żeby koncerny mogły sprzedać szczepionki, a policja i danepid będą je aplikować w kaftanach bezpieczeństwa. Nic więcej się za tym nie kryje. Jeszcze by się okazało że jednak cała ta hucpa jest niepotrzebna! Żenada, plują ludziom w twarz w wulgarny i odrażający sposób. A ludzie w 99% żyją w stanie psychozy więc łykają. Brakuje już tylko nowego hitlera. WHO musiała to odwołać bo miliardy wydane na szczepionkę przepadłyby bezlitośnie.

Portret użytkownika Quark

Tylko jedno jedyne zdanie

Tylko jedno jedyne zdanie powtarzane wciąż przy każdej propagandowej okazji powinno dać ludziom do zrozumienia ,że to było i jest nadal OSZUSTWO ! To zdanie brzmi : "każdy kto umarł na covid-19 miał choroby współistniejące" , czyli zdrowy i silny człowiek po kontakcie z "koronawirusem" co najwyżej kichnął ,smarknął i poszedł dalej . Tyle tylko ,że aby ten przekaz odkodować i zrozumieć trzeba być istotą myślącą a nie biorobotem.

Strony

Skomentuj