Według anonimowego jezuity, Jan Paweł II chciał odtajnić wiedzę Watykanu dotyczącą kosmitów

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Coraz większa grupa ludzi zdaje sobie sprawę, że papież nie jest tylko symboliczną głową Kościoła. Posiada wiedzę, daleko wykraczającą poza oficjalne komunikaty Watykanu. I niestety jest częścią układów, które z oficjalnym przekazem Stolicy Apostolskiej, mają niewiele wspólnego.

Wokół papieża i Watykanu narosło wiele mitów i niezweryfikowanych podejrzeń. Jedną z najbardziej dających do myślenia kwestii, jest ta poruszona przez tajemniczego „Jezuitę”, który swego czasu postanowił zdradzić tajemnice dotyczące struktury władzy w Stolicy Apostolskiej.

Wywiad został przeprowadzony przez włoskiego dziennikarza Cristoforo Barbato. Dotyczy on między innymi istnienia watykańskiej agencji wywiadowczej SIV, będącego własnością Watykanu teleskopu o nazwie „Lucyfer” oraz wiedzy dostojników Kościoła na temat obecności kosmitów.

Pod koniec rozmowy, „Jezuita” wypowiada tajemnicze słowa:

SIV została stworzona przede wszystkim do zbierania i wykorzystywania wszelkich informacji dotyczących działalności obcych istot oraz koordynacji działań z agencjami wywiadów innych państw. Nowym zadaniem tego nowo utworzonego departamentu było zajmowanie się wszelkimi aspektami moralnego, filozoficznego i religijnego punktu widzenia. Jesteśmy z punktu widzenia systemu „szalonym odłamem”. Mamy świadomość, że pewne wydarzenia dotkną wszystkie żywe istoty na naszej planecie – nikogo to nie ominie. W tym szczególnym okresie historii cała ludzkość żyje w kręgu wewnętrznie powiązanych kluczowych wydarzeń opisanych w Apokalipsie… Myślę, że zdaje pan sobie sprawę z tego, iż papież Jan Paweł II wie, jak bliskie są te wydarzenia? […] W Watykanie są dwa zwalczające się nawzajem stronnictwa. Jedno z nich jest za ujawnieniem tych informacji, do którego należy Wojtyła [papież Jan Paweł II]. Druga frakcja stara się zablokować ujawnianie tych informacji wszelkimi sposobami, dlatego, że niektórzy jej członkowie należą do tajnych grup trzymających władzę, na przykład kontrolują światowy rynek ropy naftowej i działają w wielu międzynarodowych gospodarkach, blokując odkrycia i przepływ informacji na temat darmowej energii. […] Rzeczywistość często przewyższa nawet najbardziej szalone fantazje. Niestety, tak to już jest. I szczytem tych wszystkich okultystycznych organizacji jest SVS…

Papież Polak był zatem częścią grupy chcącej podzielić się ze światem wiedzą odnośnie UFO i tajnej technologii, która nie była w stanie przeciwstawić się oporowi innej grupy, dążącej do ukrycia tych informacji za wszelką cenę. Należy więc zadać pytanie: kto faktycznie rządzi Watykanem?

Niejaki Franco Bellegrandi, ex-Szambelan Kapy i Miecza Jego Świętobliwości w 1977 roku napisał książkę zatytułowaną Nichitaroncalli. Na stronie 62 tej publikacji zawarta jest wypowiedź włoskiego kardynała Silvio Oddiego. Mówi on co widział i słyszał w Watykanie. Autor tej książki otrzymał owe zwierzenia we wrześniu 1958, tuż przed konklawe:

Znalazłem się w samochodzie z osobą, o której wiedziałem, że jest wysokiej rangi masonem  w kontaktach z Watykanem,  powiedział mi:

Następnym papieżem nie będzie Siri, jak się to mówi  w pewnych kręgach rzymskich, ponieważ jest to kardynał zbyt autorytarny. Zostanie wybrany papież pojednania. Już został wybrany patriarcha Wenecji – Roncalli [Jan XXIII].  Zaskoczony powiedziałem: „Wybrany przez kogo?” – „Przez naszych masonów reprezentowanych na  Konklawe” – odpowiedział spokojnie. Na co ja: „Czy są masoni w konklawe?”  „Oczywiście –  powiedział mi –  Kościół jest w naszych rękach”. Odrzekłem więc ponownie : „Kto zatem rządzi  Kościołem?” Po krótkim milczeniu, mój rozmówca wyjaśnił: „Nikt nie może  powiedzieć, kto jest głową. Głowa jest utajona.

Czy ten kto autorytarnie wybiera papieża kwestionując rolę Ducha Świętego, jest też szefem organizacji SVS? Jakie jeszcze tajemnice skrywa ta grupa? I czy ktokolwiek jest w stanie się jej przeciwstawić?

Z przytoczonych wypowiedzi bardzo jasno wynika, że wierni od lat są oszukiwani przez hierarchów. Ba, sami hierarchowie są oszukiwani przez jeszcze wyższych przedstawicieli „grupy trzymającej władzę”. Nie wiadomo dokąd to zmierza, ale można bez specjalnego ryzyka stwierdzić, że gdyby tylko „prawdziwy władca” kierował się Jezusowym miłosierdziem, to ludzkość byłaby już o wiele dalej w rozwoju niż jest.

Ocena: 

Średnio: 4 (4 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Illuminat13

"Jednym z największych

"Jednym z największych powodów do wstydu dla Jana Pawła II było wyniesienie do godności kardynalskiej Bernarda Francisa Lawa, który umożliwił pedofilię na wielką skalę i w niesławie opuścił swoją bostońską diecezję w 2002 roku. Drugim niewybaczalnym błędem było uparte bronienie nikczemnego meksykańskiego księdza Marciala Maciela Degollado, pedofila, kobieciarza, malwersanta i narkomana"  Biorąc pod uwagę fakt, że 30 lat jego pontyfikatu to czas makabrycznych skandali pedofilskich i prób ich groteskowego tuszowania, na świętość absolutnie nie zasługuje" – pisze o pontyfikacie Karola Wojtyły. Uważa także, że porównanie Jana Pawła II do Jana XXIII, który będzie kanonizowany w tym samym czasie, wypada na niekorzyść tego pierwszego. "Jan XXIII otworzył Kościół na świat, a Jan Paweł II zaczął go z powrotem zamykać" – pisze Dowd.    https://natemat.pl/99819,jan-pawel-ii-nie-zasluzyl-na-swietosc   4 Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. 5 Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. 6 Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. 7 Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi4. 8 Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. [[[[[[[[[9 Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem5]]]]]]]

4 Niemożliwe jest3 bowiem tych - którzy raz zostali oświeceni, a nawet zakosztowali daru niebieskiego

Portret użytkownika Gerome

To że tzw.ufo i kosmici

To że tzw.ufo i kosmici istnieją można sie przekonać patrząc na słynny rysunek Alexadra Crawleyego z Egiptu. Alexander Crawley, szatanista, został oświecony w Egipcie i ukazał mu sie w ceremonii prawdziwy demon i go narysował.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika euklides

Przeprowadziłem wywiad z

Przeprowadziłem wywiad z anonimowym kosmitą i nie potwierdza tych rewelacji. Światem rządzą niezbyt wykwintni kryminaliści dzięki poparciu motłochu.

Także masoni mają mocno wygórowane mniemanie o sobie... Potężna istota pozaziemska rzczej nie będzie się kontaktować z takim mułem, bo i po co? Mogliby co najwyżej skontaktować się z mułami na tym samym poziomie intelektualno-moralnym, ale to raczej skończyłoby się typowym obrzucaniem błotem i wojną po której nasze zblazowane cywilizacje wróciłyby na kolejne eony do piaskownicy.

Niewykluczone, że niektórzy ludzie kontaktują się z istotami pozaziemskimi, ale taki kontakt jest zarezerwowany dla pokornych i łagodnych, a nie szuji - tych małp które wspięły się na pal i wrzeszczą doniośle.

 

Portret użytkownika znawca

Wojtyła wzywał Polaków do

Wojtyła wzywał Polaków do wstąpienia do EU.

Ten nasz/polski Papież to musiał być trochę "cudak" - prawda ? Kłócą się ze sobą (te dwie) rzeczy - dowiadujemy się, że jako osoba postępowa, nie zamierzał on zatajać informacji o UFO. Stawia go to w szeregu ludzi o poglądach perspektywicznych, odnośnie rozwoju całej cywilizacji ludzkiej.

Z drugiej strony, jako zdeklarowany politycznie - socjalista (co najmniej od strony katolickiej nauki społecznej), w pamiętnych przemówieniach uzasadniał on sens wchodzenia RP w struktury EU. Jego dziwne sformułowania medialne pt. "Idźcie do Europy ... nie lękajcie się" - wywołały wówczas (tj. w 2004 r.) niedowierzanie, nawet u socjalistycznych wyborców LPR - którzy na co dzień, w swej praktyce obywatelskiej, jednogłośnie deklarowali się jako wielcy/ponad przeciętni sympatycy Radia Maryja. Oczywiście każdy na tamten czas - zdroworozsądkowy euro sceptyk/euro realista, nie utożsamiał się z jego apelem.

Takie rozłożenie w poglądach, gdzie u kogoś obserwuje się zachwyt/lub przyzwolenie na głupi i nieefektywny system całokształtu funkcjonowania organizmu państwowego (w skrócie; uczestnictwo Polski w EU), a zarazem widać w takiej osobie chęć do wyłamywania się z szeregu ludzi kłamliwych w stronę głoszenia prawdy/(podawania informacji) - nazywa się co najmniej ... "czymś niezwykle dziwnym".

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Strony

Skomentuj