We Francji homoseksualista wziął "ślub" ze zmarłym partnerem, policjantem zabitym przez islamistę

Kategorie: 

Źródło: Twitter

We Francji zaobserwowano postępy postępu. Tym razem lewacy zadziwili świat zezwalając na ślub homosia z jego zmarłym partnerem, który był policjantem. Na tą irracjonalną ceremonię wyraził zgodę sam Francois Hollande, który już jako były prezydent Francji uczestniczył w tym dziwacznym wydarzeniu.

 

Okazuje się, że francuskie prawo dopuszcza coś takiego jak pośmiertne małżeństwa, jednak aby uznano taki "związek" konieczne jest wystąpienie tak zwanych istotnych przesłanek. Okazało się, że do takiej kategorii można zaliczyć śmierć partnera w zamachu terrorystycznym.

 

Aby jednak można było uszczęśliwić denata małżeństwem, konieczne jest udowodnienie, że zamierzał wstąpić w związek małżeński. Dopiero gdy te warunki zostaną spełnione, państwo francuskie drogą dekretu, zezwala na takie "małżeństwo".

 

Można podejrzewać, że takie egzotyczne prawodawstwo miało za zadanie uproszczenia procedur spadkowych, ale zostało wykorzystane do manifestacji światopoglądowej w postaci gejowskiego pogrobowego ślubu.

 

 

Ocena: 

Średnio: 5 (3 votes)

Komentarze

Portret użytkownika debaucher

Oj Ractaros,aleś wymyślił..

Oj Ractaros,aleś wymyślił...To z tyłu to nie autobus,tylko ciągnik siodłowy z lawetą.Jak sądzisz,kto na lawecie pląsa w rytmie techno?

Każdy ma z tego życia dokładnie tyle,ile SAM sobie weźmie.

Portret użytkownika MiamiVibe

,, Większość osób

,, Większość osób homoseksualnych niczym się nie wyróżnia z tłumu. Natomiast to, że ktoś w takim stroju jak na powyższym zdjęciu ma ochotę paradować w miejscu publicznym, to inna sprawa. "

I właśnie do tej większości nic nie mam. Natomiast po tym co się promuje i wmawia, że to OK dochodzi do takich perełek:

czyli do zwykłego festiwalu sodomskiego. I jeszcze każą nam być tolerancyjni wobec tej tłuszczy i zepsucia moralnego...

Portret użytkownika Medium

Kiedy bogiem jest mamona,

Kiedy bogiem jest mamona, czegóż się nie robi, by otrzymać spadek? Ów pan młody musiał być dobrze zorientowanym w sytuacji finansowej swego wybranka Wink

Portret użytkownika tubylec

Według mnie sam ślub,

Według mnie sam ślub, jakikolwiek, jest zboczeniem. Chcę z kimś być i ta osoba też chce to jesteśmy i na cholerę nam ktoś trzeci kto to "zalegalizuje". Ile kasy często ludzie wyrzucają w błoto z powodu ślubu, którą można by spożytkować lepiej .. zapłać urzędnikowi, zapłać księdzu, wynajmij salę, samochód, fotografa, kup furę żarcia i alkoholu, stroje i masę innych rzeczy, nikomu niepotrzebnych, jeszcze zrób poprawiny bo niektórym mało .. a za chwilę rozwód, który też kosztuje, bo przecież ślub nie daje żadnych gwarancji tak naprawdę .. i znów wynajmij prawnika i płać mu kupę kasy przez lata, bo tyle się potrafią ciągnąć sprawy rozwodowe, biegaj po sądach, wkurwiaj się i stresuj .. a po uzyskaniu upragnionej decyzji sądu weź ślub z kimś innym. Nie mogę się nadziwić ludzkiej fantazji w utrudnianiu sobie wzajemnych relacji.

Portret użytkownika śrubka

ślub nie ma nic wspólnego z

ślub nie ma nic wspólnego z weselichem. Ślub to ślub, a cała reszta to sobie dopisz, bo świetnie ci to wychodzi.

Portret użytkownika dd

A jak wyglądała przysięga

A jak wyglądała przysięga małżeńska?

- ślubuję ci miłość, wierność i że Cię nie opuszczę aż do ... hm... aż do spadku. Zresztą nieskonsumowany związek jest nieważny.

Miło poczytać komentarze rozsądku.

Strony

Skomentuj