W Singapurze niezaszczepieni nie będą mogli chodzić do pracy!

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Singapur właśnie staje się "drugą Austrią". Tamtejsze władze co prawda nie będą wsadzać obywateli do więzień za odmowę przyjęcia szczepionki, ale niezaszczepieni dwoma dawkami nie będą mogli pracować - nawet jeśli test na COVID-19 okaże się negatywny!

Jeszcze w czerwcu 2021 roku pisaliśmy, że Singapur zamierzał traktować koronawirusa jak zwykłą grypę. Jednak we wrześniu, gdy dzienna liczba zakażeń była w tym kraju najwyższa od początku pandemii, postanowiono przywrócić obostrzenia. Ministerstwo zdrowia tłumaczyło, że "wielu zakażonych z łagodnymi objawami szuka pomocy medycznej w szpitalach, choć może nie być takiej potrzeby", a dane rządowe wskazywały, że zakażeni nie mieli żadnych objawów lub mieli jedynie łagodne objawy infekcji. I to przy pełnym zaszczepieniu 82% populacji.

 

Teraz Singapur postanowił zmusić obywateli do przyjęcia dwóch dawek szczepionki. Osoby, które przyjęły jedną dawkę będą traktowane na równi z antyszczepionkowcami. Co się zmieni?

 

Już od 15 stycznia 2022 roku niezaszczepieni na COVID-19 nie będą mogli pójść do pracy - nawet jeśli uzyskają negatywny wynik testu. Pracownicy z jedną dawką będą mieć czas do 31 stycznia, aby przyjąć drugą dawkę. Obowiązek szczepień będzie dotyczył od 1 lutego również osoby, które zechcą ubiegać się o długoterminowy pobyt lub pracę w Singapurze, a także ich rodziny.

Przymuszanie do szczepień pod groźbą utraty pracy jest kompletnie niezrozumiałe. Rząd twierdzi, że decyzję podjęto w związku z nowym wariantem Omikron, choć ten okazuje się być o wiele łagodniejszy od poprzednich mutacji. Pojawiają się nawet głosy, że Omikron może pomóc zakończyć pandemię. Po drugie, aż 87% mieszkańców Singapuru otrzymało już dwie dawki szczepionki, zatem nowe przepisy obejmą niewielką część społeczeństwa.

 

Rząd zapewnia, że "te środki pomogą utrzymać wysokie wskaźniki szczepień i ułatwią bezpieczne ponowne otwarcie naszego społeczeństwa i gospodarki". To zdanie brzmi jak nasze polskie "jeszcze tylko dwa tygodnie". Ile razy już słyszeliśmy obietnice o "powrocie do normalności"?

 

Ocena: 

Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Ten Który Wie

Dokładnie. Gdy zostanie

Dokładnie. Gdy zostanie garstka, łatwo spacyfikowac takich metodami policyjnymi. Gdy jest nas wielu, po prostu nie mogą tego zrobić. Były tu głosy, że protesty są niecelowe, niczemu nie służą. Owszem, pociąg jedzie dalej, ale protesty pokazują ludziom, że nie sa sami w swoim sprzeciwie, że oficjalna narracja trafia na opór. Ponadto, nie da się zrobić rewolucji łącznie ze szturmem na Sejm, jak to postulowali niektórzy rycerze klawiatury, bez fazy pokojowych protestów. Było tu wielu ekspertów, co to wyśmiewali protestujących ludzi, nie ruszając własnej dupy. Tymczasem wokół tych protestów powstały stowarzyszenia, jak choćby lekarzy czy prawników, różne grupy wolnościowe, będące zalążkiem ruchu oporu. Wszystko ma swój czas. Nie jestesmy na etapie, gdzie mozna by obalić ten system, więc trzeba mu wkładać kij w szprychy, gdzie się da. Każda forma oporu, ta na ulicy, oraz ta w necie, jest ważna. Zachęcam tych, którzy prężą musuły tutaj na ZnZ, aby opuścili na trochę tą strefę komfortu, po czym starali sie postowac konkretne rzeczy na mainstreamowych portalach. Nie sztuka przekonac przekonanych, tylko działać tam, gdzie to jest rzeczywiście potrzebne.

Portret użytkownika dawid9566

Straszą straszą i straszyć

Straszą straszą i straszyć będą bo wiedzą że im więcej ludzi da sie zasraszyć tym niestety więcej ludzi go przyjmie, ale ja jestem przekonany że go nie przyjmę i wolę utracić pracę, stracić dach nad głową i umrzeć w mrozie niż przyjąć preparat po którym w każdej chwili mogę umrzeć... Jednak zauważyłem że dla ludzi ważniejsze jest zachowanie pracy niż własne życie ale cóż... selekcja naturalna .

...Nie bój się strachu...

Portret użytkownika Gazior

Ja tam i tak nie lubię swojej

Ja tam i tak nie lubię swojej pracy, więc niech mnie zwalniają. Pójdę gdzie indziej albo nawet skarpetkami na bazarze handlować, byleby na żarcie starczyło. I tyle. Nie jestem bogaty więc mi nie zależy aż tak. Z drugiej strony nie jestem biedakiem umysłowym i widzę co się dzieje. Wybieram wolność zamiast niewolnictwa.

Portret użytkownika Wacek23

Nie bedą mogli pracować to

Nie bedą mogli pracować to brzmi tak jakby chcieli pracować. A jaki normalny człowiek chce pracować przez całe życie tylko po to żeby móc żyć? Powinno być raczej: nie będą już nigdy więcej musieli pracować.

Strony

Skomentuj