W Polsce ogłoszono stan epidemii, wchodzimy w wojenny reżim

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Władza robi co może, żeby nie wprowadzać stanu wyjątkowego na skutek ekspansji koronawirusa SARS-CoV-2. Najnowszy pomysł to wprowadzenie tak zwanego "stanu epidemii". Jest to coś w rodzaju stanu wyjątkowego lub stanu wojennego, bo niemal takie prerogatywy daje to państwu. 

 

Na stronach internetowych Dziennika Urzędowego Ministerstwa Obrony Narodowej poinformowano, że MON polecił "wydzielić do pomocy policji, w celu zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego, pododdziały Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej". Zatem już oficjalnie wojsko wyjdzie na ulice, ale jeszcze nie po to aby pilnować porządku, ale po to aby wspomagać państwo w ochronie granic oraz w egzekwowaniu kwarantanny osób nią objętych. 

 

Wprowadzenie stanu epidemii oznacza, że państwo będzie mogło korzystać z zasobów przedsiębiorstw tak jakby trwała wojna. Będzie też można rozpoczynać izolację określonych obszarów, które mogą stanowić zagrożenie epidemiczne. 

W tej chwili nie ma o tym jeszcze mowy, ale jeśli okaże się, że szybko rośnie ilość zakażonych, wprowadzenie stanu epidemii powoduje, że radzenie sobie z takimi ogniskami zakażeń będzie łatwiejsze. Niestety będzie się to odbywało poprzez gwałcenie wolności obywatelskich, które w tym samym na skutek wyjątkowej sytuacjo, zostały zawieszone. 

 

Znaczy to tyle, że na przykład nie będzie można odmówić izolacji, jak ta wegetarianka, która uciekła bo karmiono ją kiełbasą. Od momentu gdy wprowadzono stan epidemii tacy trudni pacjenci będą izolowani pod przymusem. Co więcej, jeśli ktoś jest poddany przymusowej kwarantannie i nie spełnia jej wymogów, nie grozi mu już 5 tysięcy złotych kary, ale 30 tysięcy złotych! 

 

Wszyscy liczą teraz na to, że wreszcie zadziała globalne ocieplenie. Według badań klinicznych aktywność koronawirusa SARS-CoV-2 drastycznie spada przy temperaturze - 20 stopni Celsjusza oraz przy + 20 stopniach. Najlepsza temperatura do przetrwania koronawirusa poza organizmem nosiciela to około 5-7 stopni Celsjusza. Pech w tym, że w ciągu najbliższych dni w Polsce będzie akurat pogoda, sprzyjająca wirusowi. 

 

 

 

 

Ocena: 

Średnio: 4 (4 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Ja tak tylko...

Dane na dziś (20 marca): po

Dane na dziś (20 marca): po miesiącu od rozpoczęcia epidemii jest 425 zarażonych - to jakieś 3-4 pełne autobusy MPK w godzinach szczytu. Zmarło 6 osób - to tyle ile ginie jak sebiksy z karynami wracaja z remizy i sie bemką w drzewo władują. No szok, w tym szalonym tempie już za 7,5 tysiąca lat wszyscy w Polsce będą zarażeni. Ludzie, myślcie trochę.

Portret użytkownika ARF

Te "425" osób było zarażonych

Te "425" osób było zarażonych już około 14 dni temu (teraz wyszyły objawyi dlatego zostali poddani testom)

Dodajmy że "425" to 20 % zarżonycych (80% nie ukazały się objawy po 14 dniach wiec nie poddali się testom)

Włala otrzymujesz 2125 osób zarażonych 14 dni temu, gdzie 20 % z tych osób zostało teraz potwierdzonych bo wyszły im objawy is się zgłosili do testów.

Możesz użyć krzywych wykresów innych państw i codzienny przyrost żeby określić ile mniejwiecej jest dziś zarażonych, ale tego nie powiedzą w TV.

Portret użytkownika keri

"Według chińskiego badania,

"Według chińskiego badania, które opublikowano w marcu 2020, testy stosowane na poziomie międzynarodowym mogą dać fałszywie pozytywny wynik w ponad 50% przypadków.

W tych przypadkach „fałszywie pozytywny wynik” oznacza, że ludzie niekoniecznie są zarażeni nowym koronawirusem Covid-19, ale prawdopodobnie jednym z istniejących koronawirusów, które są częścią corocznych epidemii zachorowań (trwających obecnie) przeziębienia i grypy.

Pytanie tylko, ile jest przypadków zachorowań na koronawirusa Covid-19, a ilu pacjentów choruje po prostu na zapalenie płuc?"

Rząd się ośmiesza wprowadzając stan epidemii przy kilku zejściach śmiertelnych i to nie spowodowanych srajwirusem, np. pierwsza "ofiara śmiertelna koronawirusa" zmarła przez "leczenie" chemioterapią. Srajwirusa miała na doczepkę albo nawet nie miała.

Przy trafności testu wynoszącym 50% to lepiej niczego nie diagnozować.

Dodam, że włoskie badania wskazały, że "Lombardia (najbardziej dotknięty obszar Włoch) była zamieszkiwana głównie przez osoby starsze. Co więcej, na pewno oddychały one najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Europie. Naukowcy już wcześniej zaobserwowali tam gwałtowny wzrost liczby chorób układu oddechowego w ostatnich latach."

Nie ma wątpliwości, że koronawirusem przykrywa się skażenie dróg oddechowych wywołanych przez wdychanie powietrza z chemią. Rząd doskonale wie o samolotach rozsypujących chemtrails, gdyż na te loty musiał wydać pozwolenie.

Koronawirusem przykrywa się śmiercionośne chemioterapie.

Koronawirusem przykrywa się zabranie praw obywatelskich.

Koronawirusem przykrywa się stosowanie przymusu w procedurach medycznych. Itd itp.

Przecież widać, że z koronawirusem łatwiej sprawuje się władzę, więc trzeba go reklamować we wszystkich mediach, aby ludzie żyli w strachu i pozwalali władzy na wszystko. Nieważne, że wirusa nie ma, wystarczy zbiorowa paranoja z nim związana.

Portret użytkownika Stefan347

Dlaczego masoni od wirusowego

Dlaczego masoni od wirusowego teatrzyka noszą pomarańczowe stroje ochronne. Przecież przy chorych należy nosić odzież w kolorze który uspokaja wzrok.... Bladoniebieskie lub bladozielone.

No ale oni kochają pomarańcz i liczbę 33 

Portret użytkownika baca

jak każde kłamstwo tak i ta

jak każde kłamstwo tak i ta niby epidemia mnóstwo kasy ich kosztowała... zobacz Keri jak ten pod spodem się zagotował he he he...

no po tej wtopie z globalną niby epidemią... najwyraźniej grozi im mega plajta bo nic ich tak nie boli jak odcięcie od koryta z darmową kasą... lichwa zdycha...

 

Strony

Skomentuj