W Australii wojsko będzie pilnować przestrzegania nowego lockdownu

Kategorie: 

Źródło: Corporal Janine Fabre/U.S. Pacific Fleet/CC BY-NC 2.0

Po ostatnich protestach przeciwko lockdownowi rząd Australii wytoczył cięższe działa. W Sydney wojsko będzie pilnować przestrzegania rygorystycznych obostrzeń. Władza zapowiada, że "powrót do normalności" będzie możliwy tylko wtedy, jeśli społeczeństwo osiągnie odpowiedni poziom wyszczepialności przeciwko COVID-19.

 

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie w wielu krajach świata odbywały się protesty przeciwko nowym obostrzeniom i dyskryminacji osób niezaszczepionych. Dyskryminacja ta polega na tym, że zaszczepieni mogą korzystać z różnych "przywilejów", podczas gdy swobody osób niezaszczepionych zostają ograniczone. Przeciwko segregacji sanitarnej protestowano m.in. w Europie - w Anglii, Francji, Holandii, Słowacji i we Włoszech.

 

W Australii sytuacja wygląda nieco inaczej. W poszczególnych obszarach tego państwa wprowadzono twardy lockdown z powodu stosunkowo niewielkiej liczby nowych dziennych zakażeń. W zamieszkiwanym przez ok. 5 milionów ludzi Sydney, gdzie lockdown trwa już od sześciu tygodni, potwierdzono w czwartek rekordową liczbę 239 nowych zakażeń. W piątek liczba nowych przypadków spadła do 170, ale tamtejsze władze nie zamierzają łagodzić obostrzeń. Wręcz przeciwnie - podjęto decyzję o zwiększeniu kontroli nad obywatelami.

Od poniedziałku 2 sierpnia, około 300 żołnierzy będzie współpracować z lokalną policją i chodzić od domu do domu, aby upewnić się, że osoby zakażone przestrzegają zasad izolacji. Ich zadaniem będzie również dopilnowanie, aby obywatele nie wychodzili ze swoich domów bez potrzeby. Przypomnijmy, że mieszkańcom Sydney zalecono izolację i pozostanie w domu. Na zewnątrz można wyjść jedynie np. do sklepu i do pracy. Wprowadzono również obowiązek testowania się na COVID-19 co trzy dni oraz noszenia maseczek na zewnątrz.

 

Podczas niedawnych protestów przeciwko lockdownowi, mieszkańcy domagali się wolności. Teraz rząd przechwycił hasła demonstrantów i ogłosił trzyetapowy plan "odzyskania wolności". Australia znajduje się właśnie na pierwszym etapie, który polega na ograniczaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa za pomocą lockdownu. Drugi etap zakłada częściowe poluzowanie obostrzeń i przyznanie specjalnych przywilejów dla zaszczepionych, jednak złagodzenie restrykcji będzie możliwe w przypadku zaszczepienia co najmniej 70% dorosłych obywateli. Trzeci etap to otwarcie granic, co nastąpi dopiero przy zaszczepieniu 80% dorosłych mieszkańców. Warto dodać, że dwie dawki przyjęło dotychczas zaledwie 18% dorosłych. To sugeruje, że Australia ma przed sobą jeszcze bardzo długą drogę do normalności.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika S

Zwykli covidioci to jedno,

Zwykli covidioci to jedno, ale jak kurwa pracownik służby zdrowia jest takim debilem, to dobrze że takich zabraknie. Wyobrażacie sobie, że powierzacie swoje zdrowie a czasem nawet życie komuś, kto uważa że kawałek szmaty na ryju chroni przed wirusami, a zastrzyk chroni innych przed chorobą? Taki debil to swój dyplom medyczny chyba za koszyk jajek dostał. I wiem, że to brutalnie, ale prawdziwe. Bałbym się u kogoś takiego katar leczyć...

 

Zobacz mój film, skopiuj, udostępniaj i pokazuj innym, jeśli sądzisz, że warto. Obudźmy jak najwięcej owiec, zanim będzie za późno ... https://ourtube.co.uk/video/27735/7---look-who-s-talking?channelName=DarthBanji

Portret użytkownika Emir

Masz typowy problem

Masz typowy problem "nadczłowieka", co rozumy pozjadał, a kompleksami wali jak onucami. W służbie zdrowia funkcjonują zwykli ludzie; przerażeni tym co sami myślą w konfrontacji z tym co mają robić. Część wypiera, część wierzy, inni cynicznie kalkulują.

Jakbyś znał np branżę informatyków, to bałbyś sie zamawiać u nich oprogramowanie, bo miałbyś świadomość, że może cię zbankrutować. I to dotyczy każdej branży, a juz nie daj bóg budowlańców, bo to dzbany nad dzbany potrafią być.

A policja? no śmiech na sali.

A psycholog? no, nie róbmy jaj na pogrzebie.

 

Portret użytkownika S

Czy w Polsce jest już przymus

Czy w Polsce jest już przymus szczepień dla służby zdrowia? Czy jak lekarze/pielęgniarki się nie zaszczepią to wylatują z pracy? NIE. Jeżeli pracownik medyczny szczepi się bo wierzy w propagandowe brednie, czy chce pojechać na wakacje, to jest debilem. Dobranoc.

Zobacz mój film, skopiuj, udostępniaj i pokazuj innym, jeśli sądzisz, że warto. Obudźmy jak najwięcej owiec, zanim będzie za późno ... https://ourtube.co.uk/video/27735/7---look-who-s-talking?channelName=DarthBanji

Portret użytkownika Wungiel

Na studiach medycznych nie

Na studiach medycznych nie uczy się o szczepieniach niczego, poza tym, że są (i że są "dobre") a w ramach specjalizacji nie ma absolutnie nic z tematyki szczepień poza wałkowaniem tego samego - dlaczego są takie dobre i dlaczego należy do nich przekonywać rodziców. Na wielu konferencjach medycznych zawsze pokaże się jakieś ścierwo sprzedajne, żywa kupka gnoju z tej czy innej big pharmy, które będzie sprzedawać swój szajs.

Nie czarujmy się, typowy lekarz, to taki tłuk, co skończył jakoś studia i przez resztę życia zajmuje się wystawianiem recept na amkoksycylinę, NLPZ i zwolnień. Jak się trafi cięższy przypadek, to jest rozpacz i dzwonienie po kolegach z pytaniami - co robić?

A skąd o tym wiem? Bo mam małżonkę lekarza. Jak ją spytałem o diagnozowanie NOPów i tym podobne sprawy, to było tylko "Yyyyy, eee... znaczy się... yyyy...."

A wiesz co się dzieje, jak w pracy u takiego wyda się, że jest anty? Chyba nie muszę pisać.

Sentimus experimurque, nos aeternos esse.

Portret użytkownika Set

No ale właśnie to są ci

No ale właśnie to są ci wykształceni. Tak edukacja rozpiepsza mózg i instynkty samozachowawcze. Nie widzisz, że większość zaszczepionych to są ci ,,po szkołach"? Nie mówiąc o programie, który jest zaprojektowany podobno Rokefelerów i innych podobnych.

Portret użytkownika Set

No ale właśnie to są ci

No ale właśnie to są ci wykształceni. Tak edukacja rozpieprza mózg i instynkty samozachowawcze. Nie widzisz, że większość zaszczepionych to są ci ,,po szkołach"? Nie mówiąc o programie, który jest zaprojektowany podobno Rokefelerów i innych podobnych. Chochlik drikarski się wdarł.

Portret użytkownika Wiertaranachazara

Jak ktos zazywa arszenik to

Jak ktos zazywa arszenik to niech nie liczy ,ze przezyje . chyba ,ze podano mu minidawke i go podtruwaja.

Po co zamieszczacie takie informacje o jakis zgonach?

Zalicie sie czy wspolczujecie?

Chcecie do niej dolaczyc to sie zaszczepcie skoro rozsylacie takie g....o.

 

Strony

Skomentuj