UE planuje wprowadzenie przymusowego programu relokacji nielegalnych islamskich imigrantów

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Jak słusznie zauważył wybitny brytyjski aktor Michael Cane, Unią Europejską rządzi obecnie "zastępczy rząd złożony z maniaków". Mamy kolejną inicjatywę eurokratów potwierdzającą tę śmiałą teorię. UE planuje zmusić kraje członkowskie do przyjmowania napływających do Europy islamistów. Najnowszy plan to zmiana prawa azylowego.

 

Do tej pory funkcjonowało założenie, że uchodźcą jest ten, kto ucieka ze swojego kraju przed wojną i prześladowaniami. Wedle tej definicji uchodźcami są ludzie, którzy z Syrii uciekną do Libanu lub Turcji. W momencie gdy ludzie ci ruszyli po zasiłki do Unii Europejskiej stali się nielegalnymi imigrantami. Zatem nazywanie ich uchodźcami jest nadużyciem.

Obecnie funkcjonujące prawo w zakresie imigrantów zakłada, że ewentualne wnioski azylowe powinny być zgłoszone w pierwszym kraju UE do którego przybywają. Tak jednak się nie dzieje, bo Grecja czy Włochy, utraciły kontrolę nad swoją granica i nikt nawet nie jest w stanie powiedzieć ilu islamistów wjechało do Europy w 2015 roku. Mówi się o milionie imigrantów ekonomicznych i o kolejnych milionach w drodze.

 

Opór jednorodnych narodowościowo krajów Europy Wschodniej, odmawiających przyjmowania islamistów, unijni dyktatorzy postanowi rozwiązać zmieniając obowiązujące prawo azylowe. Planuje się przydzielanie z rozdzielnika setek tysięcy imigrantów do krajów członkowskich i dopiero potem mają oni składać wnioski o azyl. Oznacza to, że UE będzie mogła przymusowo wysłać do nas kilkaset tysięcy obcych nam kulturowo ludzi, a Polska, jako członek Unii Europejskiej będzie musiała ich przyjąć.

Wszystko to ma się odbyć przy założeniu, że likwidacji, albo zawieszeniu, ulega strefa Schengen, co będzie równoznaczne z wprowadzeniem kontroli granicznych. Ma to być sposób na to, aby rzekomi uchodźcy nie uciekali z biednych krajów takich jak Polska. Niedawno sześcioosobowa rodzina syryjskich imigrantów przebywająca w obozie w Grecji odmówiła przyjazdu do naszego kraju. Brak chętnych do przyjazdu do Polski unijni politycy planują pokonać poprzez wprowadzenie przymusu, a nie dobrowolności takich deklaracji.

 

Gdy takie deportacje dojdą do skutku z pewnością wzbudzi to wściekłość islamistów, którzy liczyli na mieszkanie i pieniądze z zasiłków, które w Polsce są wielokrotnie niższe niż w Niemczech czy w Szwecji. Może to prowadzić do radykalizacji młodych muzułmanów i w konsekwencji wraz z eksportem ludzi UE wyeksportuje do nas problem z terroryzmem.

Unijni decydenci odmawiają też uznania, że Ukraińscy, których w ciągu ostatniego roku przyjechało do Polski około miliona, to też uchodźcy z terenu ogarniętego wojną. Trąci to antysłowiańskim rasizmem. Nawet z raportu Eurostatu wynika, ze w 2014 roku przyjęliśmy drugą po Wielkiej Brytanii liczbę uchodźców, około 350 tysięcy. Każdy chyba widzi gwałtownie wzrastającą ilość Ukraińców wokół nas.

 

Trzeba powiedzieć twardo, że nie zgadzamy się na rasistowskie decyzje polityków UE, kogo wolno nazywać uchodźcami, a kogo nie. Napływ Ukraińców jest zresztą bardzo korzystny dla naszej gospodarki, są to ludzie przeważnie dobrze znający język polski i przede wszystkim chętni do pracy, a nie żądni zasiłków jak jest w przypadku młodych wyznawców Allaha płci męskiej.

 

Gra toczy się o wysoką stawkę i widać jak na dłoni, że jeśli Polska ugnie się, zostaniemy ubogaceni kulturowo tak samo jak Niemcy czy Szwecja. Konsekwencje siłowego narzucania chorej ideologii multi-kullti będą z pewnością podobne do tych obserwowanych na zachodzie i na północy naszego kontynentu. Chyba już pora wypisać się z UE, bo wstępowaliśmy do zupełnie innej organizacji, a ta przypomina raczej Związek Socjalistycznych Republik Europejskich niż Europę ojczyzn, którą postulował jeden z założycieli UE, Robert Schuman.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika OMEN

[email protected] - Weź sznur

Taa[email protected] - Weź sznur i idź do lasu. Defetystów nam nie potrzeba. Europa, to także tereny na wschód od Gothalu (niem. Odra) do Uralu.Upadek ZACHODNIEJ Europy staje się faktem,i jest kwestią kilku lat. Wygrana w Polsce PiS-u to takie Signum Temporis . Znak, że zmienia się podejście do UE tu, na ziemiach słowiańskich. Muzułmanie dobrze wiedzą, że ze Słowianami będzie "na ostro" . W odróżnieniu od zachodnich europejczyków, słowianie nie są tak bardzo zmanierowani luksusami, i potrafią żyć skromniej materialnie,ale duchowo "bogaciej". Pamiętają też, historyczne "omłoty", jakie nie raz i nie dwa słowianie muzułmanom sprawili.

Portret użytkownika WD

Wszystko byłoby pięknie,

Wszystko byłoby pięknie, gdyby istniało realnie coś takiego, co nazywa się słowianie. Ale takie pojęcie dawniej nigdy nie występowało, poza "slave" - niewolnik.
Faktycznie w okresie cesarstwa rzymskiego ludzie byli porywani z obszarów imperium Lechitów i sprzedawani na targach jako slave- słowianie. Podobnie byli porywani wielkim szlakiem handlowym przebiegającym przez dzikie pola /to mniej więcej główny obszar konfliktu na Ukrainie/, gdzie do dziś niektóre historyczne nazwy są naznaczone handlem niewolnikami... Handel niewolnikami trwał tam - przez dzikie pola - właściwie w najlepsze aż do XIX wieku, a i nadal sporadycznie jeszcze trwa. Słynne były targi niewolników w Stambule, na których handlarze będący członkami pasożytniczej cywilizacji talmudycznej handlowali białogłowami porywanymi z obszaru Polski...
 
Ale sami ludzie nigdy się nie nazywali żadnymi słowianami.
W obszarze od Łaby po- trudno powiedzieć jak daleko, ale chyba po pacyfik, zamieszkiwali: Lechici, Lechy, Lachy. Należeli do typu cywilizacji obozowej w okresie przedchrześcijańskim. To dość prymitywny rodzaj cywilizacji, do dziś dominujący na Ukrainie. Do dziś w Turcji mówi się na Polskę "Lechistan". Na kresach wschodnich mówią na Polaków Lachy.
Arabi mówią "Pan Lach jest największy", "Al-Pan, Lah-lach Akbar-największy/czyli Polak jest największy, względnie Pan Lech ma /coś/ największego. Al to rodzajnik określony, coś jak Pan. No a Lech, czy Lah, to wiadomo, człowiek z ludu imperium Lechitów. Al Lach, to Pan Lech /Pan Lach/.
Nazywał się też ten lud Wandalami /jako poddani królowej Wandy, postaci historycznej/ i wespół z zaprzyjaźnionymi od początku świata Hunami /obecnie Hun-gary czyli Węgry, Węgrzy/ spalili Rzym, prawdopodobnie w odwecie za porywanie ludzi w celu handlu niewolnikami. Potem ogromna rzesza, może połowa tej karnej antyrzymskiej ekspedycji Wandalów powróciła nad Wisłę, a pozostali udali się do Azji, gdzie genetycznie wymieszali się z tamtejszym ludem i w ten sposób nawiązali pokrewieństwo Lechitów z całym praktycznie światem.
 
Zatem: nigdy żaden lud sam z siebie nie nazywał się żadnymi słowianami, obcy nazywali tak całość niewolników, których porywali gdzie się im udało, z całego dosłownie świata.
W takim sensie używanie wobec nas nazwy słowianie obraża po prostu Polaków. Zwykli - nietalmudyczni - Polacy są wolnym ludem /bo uznającym jedynie Władztwo Praw Naturalnych, czyli Praw Bożych nad sobą/, a nie niewolnikami. Różni kretyni niestety powtarzają to słowiaństwo jak zaklęcia, nawet wielu profesorów powtarzało i powtarza ów błędny stereotyp. Ba, w Rosji powstał polityczny projekt zwany panslawizmem, który przy pomocy tego stereotypu usiłuje wziąć Polaków pod "polityczny szpic".
 
Ale jest i inna rzecz, matematyka. Otóż ludzie - jak panu powinno być znane - nie rozmnażają się przez pączkowanie czy przez podział. Ludzie rozmnażają się prez dobór. W związku z tym zachodzi logarytmiczna zależność, co łatwo wykazać. Niewiele pokoleń starcza do całkowitego wymieszania ludzkości. Parę tysięcy zaledwie lat temu wszyscy ówcześni ludzie są naszymi pramatkami i praojcami, z wyłączeniem rzecz jasna linii wymarłych. To matematycznie widać od razu, gdy się podniesie liczbę 2 do większej potęgi. Po prostu nie ma innej możliwości, cała ludzkość etnicznie jest silnie spokrewniona. Nie ma żadnych plemion i nigdy nie było. Były zaś kręgi cywilizacyjne tworzące imperia. To, czym się różnimy na ziemi, to przynależność do cywilizacji. Zwykli Polacy należą do nadal dominującej w Polsce monarchicznej cywilizacji łacińskiej, w której nominalnie Ich Królewskie Wysokości Prawa Naturalne powinny Władać Absolutystycznie wszelkimi prawami wymyślanymi przez urzędników. Są tylko Trzy Prawa Naturalne: Prawo do Życia, Prawo do Własności i Prawo do Wolności. Wszelkie inne prawa i aksjologie albo są pochodnymi wymienionych Trzech Praw Naturalnych, albo im zaprzeczają, nie ma innej możliwości. Prawa Naturalne są starsze od wszelkich religii i filozofii i zostały przydane ludzkości w momencie stworzenia.
W innych cywilizacjach niż nasza monarchiczna cywilizacja łacińska jest z tym gorzej. Pasożytnicze pseudocywilizacje: muzułmańska i talmudyczna /cała obecna wierchuszka w Polsce - ze wszystkich partii rządzących i wszelkich istniejących nafutrowanych organizacji i urzędów -  to członkowie i zwolennicy pasożytniczej pseudocywilizacji talmudycznej/  obie te pasożytnicze cywilizacje kolosalnie gardzą Prawami Naturalnymi ludzi niewinnych i uważają, że wolno bezkarnie mordować niewinnych, okradać niewinnych i zniewalać niewinnych. Czyli gardzą naszymi Prawami Naturalnymi ludzi niewinnych, które ludzkość otrzymała w darze od Stwórcy. 
Tyle podejścia definicyjnego. Warto wiedzieć takie rzeczy, by nie pakować się w wadliwe stereotypy.
Uprzejmie pozdrawiam

Portret użytkownika spon

Nie chce mi rozpisywa na Twój

Nie chce mi rozpisywa na Twój wywód wspomne jedynie dla tych, którym Twój post mógł namieszczać w głowie, że ludzie którzy mieszkają na ziemiach polskich byli na długo przed jakimkolwiek innym ludem w Europie zachodniej czy południowej. Wędrowali z kierunku pólnocno wschodniego tam gdzie teraz jest "zimno" i pływają wieloryby ;). To były jedne z nielicznych terenów, których Rzym nie był w stanie podbić bo spotkał tu równych sobie. Przeinaczenie pochodzenia słowa Słowianie wyprodukowane na zachodzie jest typowym zabiegiem umniejszającym znaczenie dla przeciwnika, z którym należy się liczyć.

Portret użytkownika WD

  Szanowny Panie. Nie było

 
Szanowny Panie. Nie było historycznie ludu, który by sam siebie nazywał słowianami. nie było takiej grupy etnicznej, językowej, kulturowej, cywilizacyjnej, to są mity. Niestety są to mity, które od początku prl-u były Polakom wtłaczane do głów od małego, w sowieckich szkołach talmudycznych zwanych powszechnymi. Uczono nas tam pokory wobec pochodnych talmudu, w zależności od etapu mądrości, były to: komunizm, trockizm, socjalizm, marksizm, leninizm, demokracja, filozofia Hegla /tej uczą obecnie intensywnie uporczywie w seminariach, mówi o tym ksiądz Natanek, a w tej konkretnej materii nie ma lepszego znawcy/, marksizm kulturowy, etatyzm, et cetera. To są wszystko pochodne talmudu, gorąco zachęcam do zapoznania się z talmudem i komentarzami doń, są dostępne w sieci, to raptem kilka stron, co to jest dla inteligentnego Polaka. Rzecz idzie o to, aby nas Polaków pozbawić Praw Naturalnych należnych ludziom niewinnym /niewinnym wobec praw stanowionych w urzędach i ustawach które wszystkie bez wyjątku winny być podległe Prawom Naturalnym!/.
Panslawizm, to zjawisko które urodziło się w Związku Sowieckim i też miało za zadanie zniewolić Polaków.
Bo jak oni powiadają: "my rasijanie sławianie i paliaki toże sławianie, nu my łuczsze".
Z kolei Węgrzy nie byli w takim stopniu poddawani tej indoktrynacji i stąd do dziś Węgrzy przechowują starożytne podania o wspólnocie ludów, polskiego i węgierskiego. Starczy zapytać Węgrów, czy my i oni jesteśmy słowianami. Pytałem i dowiedziałem się tego, co napisałem. Nie jesteśmy żadnymi słowianami, ale Węgrzy powszechnie o tym wiedzą, a Polacy nie. Co zabawniejsze i Rosjanie nie są żadnymi słowianami, są mieszaniną kilkuset ludów w pamiętanej historii, więc mogą być słowianami wtedy i tylko wtedy, gdy wyraz słowianin jest synonimem wyrazu człowiek.
Napisałem o imperium Lechitów i takie istniało, są na to liczne dowody. Obecnie już chyba nie ma na świecie człowieka, w którego żyłach nie płynie choć cząstka krwi przedstawiciela tego potężnego imperium Lechitów.
Napisał Pan, że: "ludzie którzy mieszkają na ziemiach polskich byli na długo przed jakimkolwiek innym ludem w Europie zachodniej czy południowej". 
Nie zgadzam się z tym, jestem matematykiem, to co Pan napisał nie ma sensu. Jak to ludzie żyjący obecnie byli na długo przed jakimkolwiek innym ludem? Wierzy Pan w reinkarnację cielesną, w podróże w czasie, czy jak?! Tamci ludzie - Lechici sprzed tysięcy lat - dawno nie żyją na tym świecie, żyją w świecie duchowym. Z kolei - jak napisałem - ludzie których ma Pan prawdopodobnie na myśli, i ci z Europy zachodniej i środkowej, wschodniej i z całego świata, sprzed kilku najdalej kilkunastu tysięcy lat , bez wyjątków, są wszyscy jak jeden mąż naszymi pramatkami i praojcami! Nie licząc rzecz jasna linii wymarłych bezpotomnie...
Trudno to Panu może przyjąć do wiadomości, ale to jest matematyka. Bezlitosna matematyka. Wolałbym żeby były plemiona, jak u mikrobów, plemię odwiecznych rasowo czystych Polaków w przeciwstawieniu do innych plemion, ale to byłby nonsens. Prawda mi droższa od mitów.
Oczywiście  szacunkiem odnoszę się do Pańskiej niewiedzy /lub też braku uporczywego analizowania prawdziwej historii, co przecież wymaga czasu i uporu/, ona jest zrozumiała. Ale za niewiedzą winna iść chęć poznania prawdy. Nie było i nie ma słowian, nie było i nie ma germanów, nie było też aryjczyków, to są mity. Spokrewnieni ludzie wędrowali po całej ziemi i nieustannie się mieszali i mieszają się nadal, czy to w spokoju i po dobroci, czy w drodze podbojów i gwałtów. Jednocześnie jednak istnieją wzorce cywilizacyjne, które żyją w podświadomości w postaci archetypów i są to twory charakteryzujące się gigantyczna trwałością. Trzeba najmniej setek lat i ogromnie silnej dobrej woli, aby z powodzeniem przenieść się z jednej cywilizacji do innej, trwa to dużą liczbę pokoleń. Z niektórych typów cywilizacyjnych, jak np. pasożytnicze pseudocywilizacje: muzułmańska i talmudyczna, w ogóle niepodobna się przenieść inaczej, niż za pomocą jakiegoś potężnego lecz niezmiernie rzadko spotykanego resetu w szarych komórkach i sercu na wzór przemiany duchowej faryzeusza Szawła w Św. Pawła, znanego jako Św. Paweł z Tarsu Apostoł.
Ale też etniczne dzielenie ludzi, to jest po prostu matematyczny nonsens. 
Czy Pan wie jaka jest liczba atomów w widzialnym wszechświecie? Otóż jest to około 1.4 x 10^78...
Teraz zastanówmy się nad takim logarytmem: każdy ma dwoje rodziców, czworo dziadków, ośmioro pradziadków, szesnaścioro pra-pradziadków, trzydzieścidwoje pra-pra-pradziadków, itd. Licząc do dwudziestu pokoleń wstecz każdy ma jeden milion czterdzieści osiem tysięcy pięciuset siedemdziesięciu sześciu bezpośrednich protoplastów.
Dalej, liczmy 25 lat na jedno pokolenie /a to bardzo oszczędnie, bo dawnymi czasy ludzie znacznie wcześniej posiadali potomstwo niż obecnie/. 25 lat na jedno pokolenie daje nam 200 pokoleń w ciągu pięciu tysięcy lat. Dwa do potęgi 200 wynosi: 1,60693804425899e60. Kto nie wie jak to czytać: trzeba po prostu powyżej przestawić przecinek o sześćdziesiąt pozycji w prawo... Konia z rzędem temu kto umie oczytać tę liczbę. Sześć tysięcy lat wstecz to już 2^240 co daje 1,76684706477838e72...
Niektórym "znawcom" bardziej odpowiada liczba dziesięciu tysięcy lat wstecz. To czterysta pokoleń. 2^400=2,58224987808691e120 [własnych przodków]...
Widzimy, że przy stałej podstawie logarytmu, liczba logarytmowana kolosalnie rośnie, a sam logarytm czyli tu ilość pokoleń -  narasta niewiele... Liczba bezpośrednich pewnych przodków których ma każdy z nas w kilka dosłownie tysięcy lat zbliża się i potem prędko przekracza liczbę atomów w widzialnym wszechświecie...
Atomy są mniejsze od genów.
A rzecz dotyczy Pana, mnie, każdego kto to czyta  i wszystkich żyjących, którzy tego nigdy nie przeczytają.
A to po prostu oznacza, że cała obecna ludzkość, bez wyjątków, jest totalnie i w zupełności wymieszana ze sobą genetycznie.
Jeśli w ciągu sześciu tysięcy lat miał Pan Szanowny do tej pory liczbę przodków bezpośrednich około: 1766847064778380000000000000000000000000000000000000000000000000000000000, to w takiej sytuacji z którego według Szanownego Pana "plemienia" pochodzą Pańscy protoplaści ?!
Bo tyleż samo przodków miałem ja i każdy kto to czyta i każdy z tych kto tego nigdy nie przeczyta, a jest tych ludzi łącznie na ziemi ponad siedem miliardów... Ale w dawnych czasach było ludzi znacznie - znacznie - znacznie mniej...
Jest to banalny dowód na to, że ludzkość jest całkowicie spokrewniona  każdy człowiek jest z każdym biologicznie spokrewniony.
Zupełnie zaś inaczej jest w świecie pantofelków i innych mikrobów rozmnażających się poprzez podział lub pączkowania. W takim świecie pantofelkowym istnieje oczywisty podział na plemiona, względnie jest na świecie w ogóle tylko jedno plemię tych mikrobów. Nie ma mowy o mieszaniu.
Tu powstaje zatem pytanie, skoro wszyscy są krewnymi, to co nas dzieli na ziemi, co właściwie powoduje, że niektórych ludzi nie chcemy widzieć na oczy, ich zwykłe u nich postępowanie przyprawia nas o straszliwe  obrzydzenie i chcemy ich pogonić i koniecznie musimy ich pogonić, albo ...zginiemy.
Właśnie na to pytanie odpowiedziałem: różnią nas cywilizacje.
Nasza obecna dominująca pośród zwykłych ludzi /wierchuszka w Polsce jest w całości stalmudyzowana/ w Polsce monarchiczna cywilizacja łacińska charakteryzuje się poszanowaniem Praw Naturalnych ludzi niewinnych. Wobec ludzi niewinnych naruszanie Praw Naturalnych jest zbrodnią. Muzułmanie i talmudyści nie uznają naszej monarchicznej cywilizacji łacińskiej, oni nią gardzą. W Polsce opanowali całą wierchuszkę wszelkich organizacji. Jeszcze nam chcą wpakować na łeb zbrodniarzy z pasożytniczej pseudocywilizacji muzułmańskiej.
Wiem, to długi wywód, ale należy zacząć zbroić ludzi w Polsce w wiedzę w definicje, aby nie tylko intuicyjnie sercem, lecz i definicyjnie rozumem zorientowali się co im /nam/ grozi.
Jeszcze na zakończenie:
- polski dziennikarz walczący /aktualnie!/ o Prawa Naturalne ludzi niewinnych i ciężko za tę walkę prześladowany, w krótkim wywiadzie mówi jak są ludzie w Polsce prześladowani i ich o Prawach Naturalnych /Prawie do Życia, Prawie do Własności i Prawie do Wolności/:
https://www.youtube.com/watch feature=player_embedded&v=euxzgj5DQYo
 
- prośba do Szanownych Forumowiczów: wchodźcie na stronę >> dzienreferendalny.pl <<
Ze strony tej możecie dowiedzieć się jak wpisać się na listę żądających przeprowadzenia referendum w sprawie przyjmowania lub odmówienia przyjmowania narzucanych Polsce siłą przybyszów pochodzących z innych często wrogich wobec nas zbrodniczych cywilizacji:
http://dzienreferendalny.pl/
Ja się już wpisałem...
 
Uprzejmie pozdrawiam Szanownego Pana i Wszystkich Forumowiczów
 
 

Portret użytkownika anya67

pamiętam czasy socjalizmu w

pamiętam czasy socjalizmu w Polsce (byłam wtedy nastolatką )
niczym nie różni się obecna UE od ZSRR ... NICZYM
wolność choćby słowa to już  abstrakcja w Europie
wszyscy równi ? komu ja mam być równa ? muzułmanom ? murzynom ? pedałom ? genderom ?
w życiu ! jestem Polką , jestem Europejką ,jestem dumna z dziedzictwa , które mamy dzięki naszym przodkom
a co mają murzyni ? w XXI  wieku lepianki ? ja tu znaku równości nie postawię NIGDY

Portret użytkownika Komik

<<< a co mają murzyni ? w

<<< a co mają murzyni ? w XXI  wieku lepianki ? ja tu znaku równości nie postawię NIGDY >>>
No właśnie, to jest typowa katolicka miłość do bliźniego.
W kościele pewnie siedzisz w pierwszej ławce.
Pamiętaj że ostatni będą pierwszymi, a wielbłądowi będzie łatwiej przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejśc do Królestwa Bożego.
Może mieszkają w lepiankach, ale może są bardziej szczęśliwi od tych co mają miliony i mieszkają w pałacach.
Dobrego samopoczucia i miłego dnia życzę.

Portret użytkownika eva11

po tych minusach dla Ciebie

po tych minusach dla Ciebie widac,ze jednak wieksosc milosiernych!
ale katolicy i jehowi to potrafia swoja obluda rozbrajac,
niby tu cytuja pisma,ale nigdy nie stosuja sie do nauk jakie tam sa zapisane,
ale jak im to wyjawisz,nie majac jak sie wytlumaczyc pewnie na stos by rzucili co niektorych,
ha ha jestescie zabawni naprawde,

Strony

Skomentuj