Ucieczka z obozu kwarantanny w Australii. Policja ścigała uciekinierów

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Australijskie obozy, zwane ośrodkami kwarantanny, to kolejny chory pomysł władz tego kraju, na upodlenie swoich obywateli. Po bezprecedensowej pacyfikacji ludzi walczących o normalne życie, przyszła pora na izolowanie konkretnych osób w specjalnych "obozach". Najlepszym przykładem na zupełne zbydlęcenie obywateli tego kraju, jest niedawna obława na trzech nastolatków, którzy uciekli z jednej z takich placówek, pod koniec listopada.

 

Młodzi ludzie, uciekli przez ogrodzenie w okolicach 4:30 rano. Na konferencji prasowej dotyczącej aktualizacji COVID, główny minister Terytorium Północnego Australii, Michael Gunner poświęcił chwilę aby zapewnić obywateli, że nastolatkowie w wieku 15, 16 i 17 lat, którzy uciekli z ośrodka 30 listopada, zostali schwytani i poddani testowi PCR, uzyskując negatywny wynik. Poinformował on również, że wszyscy pochodzili z tej samej społeczności i zostali wysłani na kwarantannę jako bliscy kontaktowi zarażonych osób.

 

Komisarz policji Jamie Chalker, dodał od siebie, że funkcjonariusze znaleźli trio na skraju Palmerston i aresztowali ich po pościgu na piechotę. Wspomniał również, że jego zdaniem "...nie ma absolutnie żadnego usprawiedliwienia dla działań tej trójki". Najwyraźniej australijskie służby mundurowe, najzwyczajniej w świecie nie rozumieją, dlaczego zamykanie tysięcy ludzi w odizolowanych obozach, może wywoływać opór społeczny. 

Policjant zaznaczył przy tym, że ucieczka może oznaczać przedłużenie czasu, w którym nastolatkowie musieli pozostać w kwarantannie pomimo tego, że nie są wcale chorzy. Nie była to jedyna udana próba ucieczki z tego ośrodka, a zdaniem komisarza, jedynym rozwiązaniem jest zainstalowanie w obiekcie większej liczby kamer telewizji przemysłowej. Zamierza on również umiejscowić większą liczbę funkcjonariuszy, we wszystkich możliwych punktach wyjścia. Warto chyba zadać w tym miejscu pytanie, czym różni się australijska kwarantanna od kary więzienia?

 

Otóż więźniom, nie grozi kara grzywny w wysokości 5024 dolarów za naruszenie wytycznych ds. zdrowia. Mają oni również prawo do widzeń, czego nie można powiedzieć o izolowanych w ośrodku uczciwych obywatelach. Postępowanie australijskich władz, zdecydowanie oddala je od cywilizacji służącej obywatelom i zaczyna przypominać postępowania XX wiecznych dyktatorów. W ramach ciekawostki historycznej, jednym z pretekstów do zamknięcia Żydów w gettach, było posądzenie ich przez III Rzeszę o przenoszenie chorób zakaźnych, takich jak tyfus plamisty. Czyżby historia zatoczyła koło, a Australia szła śladami dawnych bandytów?

Ocena: 

Średnio: 5 (3 votes)

Komentarze

Portret użytkownika kolo

No w końcu coś ruszyło w

No w końcu coś ruszyło w temacie. Jeszcze obozy dla niezaszczpionych i będziemy mieli w końcu porządek. Potem przez komin przepuścić ich, ewentualnie na nawóz albo paszę przerobić (w końcu niezaszczepieni to i pasza zdrowsza :-). Przy ilości 7,753 miliarda ludzi na świecie trzeba jakoś powoli minimalizować niszczenie planety. 

Portret użytkownika Panosik

Szpitale puste covidowe są

Szpitale puste covidowe są przygotowane dla zaszczepionych. Mutanty popromienne oczywiście nie zaszczepione do obozów. A nie mutanty nie zaszczepione po prostu umrą na choroby popromienne. (Nie będzie pola magnetycznego) A jeśli to wszystko nie prawda, to jest to inwazja obcych. Które puzzle pasują ?

 

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj