Światowe media donoszą o "Fluronie". Mieszance wirusa grypy i COVID-19

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

W 2020 roku, przed gwałtownym wzrostem wariantów delta i omikron, grypa spadła do najniższego poziomu od dziesięcioleci. Wygląda jednak na to, że szykuje się spektakularny powrót tej choroby. Zgodnie z doniesieniami z Izraela, zgołoszono jeden z pierwszych udokumentowanych przypadków osoby zarażonej zarówno grypą, jak i COVID-19. Ten osobliwy przypadek zyskał nazwę „flurona”.

 

Początkowo sugerowano, że był to pierwszy taki podwójny przypadek na świecie, ale doniesienia o pacjentach zarówno z grypą, jak i COVID-19 pojawiły się w USA jeszcze wiosną 2020 roku. Urzędnicy ds. Zdrowia twierdzą, że prawdopodobnie wiele innych ludzi zostało już zainfekowanych obydwoma wirusami, ale nie zostali jeszcze zdiagnozowani. Izraelskie Ministerstwo Zdrowia badało tę sprawę, aby sprawdzić, czy połączenie dwóch wirusów powoduje cięższy przebieg choroby.

 

Blokady i noszenie masek pomogły ograniczyć rozprzestrzenianie się grypy na wcześniejszym etapie pandemii, ale wraz z otwieraniem się społeczeństwa, liczba zachorowań będzie wzrastać. Jest tak ponieważ wirusy te są do siebie mocno podobne. Obydwa wywołują chorobu układu oddechowego i mogą powodować podobne objawy, takie jak kaszel, katar, ból gardła, gorączka, ból głowy i zmęczenie. Rozprzestrzeniają się one również poprzez kropelki i aerozole, gdy zarażona osoba oddycha, mówi, kaszle lub kicha.

Jest to jednak poważne zagrożenie dla zdrowia, a jednoczesne zakażenie Covid-19 i grypą może być „katastrofalne dla układu odpornościowego”. Póki co, nie ma wystarczających danych aby stwierdzić, czy wskaźniki hospitalizacji są wyższe w przypadku osób zarażonych fluroną, czy u tych dotknięty zaledwie jednym z wirusów. Według WHO ludzie mogą podejmować środki ochronne, które są skuteczne przeciwko Covid-19 i grypie, w tym dystansowanie społeczne, regularne mycie rąk, izolowanie i otwieranie okien i drzwi w celu zapewnienia wentylacji.

 

Doniesienia medialne na temat flurony pojawiające się w mediach głównego nurtu, zgodnie nawołują do szczepień na obydwie choroby. W związku z tym, myśle że warto przypomnieć oświadczenie jednego z producentów szczepionek na COVID-19. We wrześniu ubiegłego roku, Moderna ogłosiła prace nad jednodawkową szczepionką na COVID-19 i wirusa grypy. Łączenie kilku szczepionek w jedną, to znana praktyka, która w przeszłości, niekiedy doprowadzała do nieoczekiwanych problemów.

 

Warto wspomnieć o badaniu z 2012 roku, w którym to przebadano 682 dzieci z podejrzeniem krztuśca i 2016 zdrowych dzieci. Każde dziecko, miało od czterech do dziesięciu lat. Naukowcy odkryli, że w pierwszej grupie, w której były dzieci chore, stosowano szczepionki 3 w 1. Podobną skuteczność obserwuje się w szczepieniach na grypę, a zgodnie z badaniami z 2015 roku, ich skuteczność na kontynencie europejskim, wynosiła zaledwie 2%.

 

Ocena: 

Średnio: 3 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Jack Ravenno

Takie pytanie do

Takie pytanie do administracji ZnZ - czytacie co wklejacie?

" Blokady i noszenie masek pomogły ograniczyć rozprzestrzenianie się grypy na wcześniejszym etapie pandemii"

Te magiczne szmatko-ścierki wszelakiego rodzaju i gumowce z zaworkami - FFP3 - NIE DZIAŁAŁY, NIE DZIAŁAJĄ i DZIAŁAĆ NIE BĘDĄ ponieważ wirusy są zbyt małe. Być może maski p-gaz z filtropochłaniaczami dałyby radę.

Wsadźcie sobie gdzieś te pisanki - są bez sensu. Tak samo jak wszystkie zalecenia dla wirusa przenoszonego drogą powietrzną.

PS 23,4

Portret użytkownika MPas

Przeoczyłeś jedno.

Przeoczyłeś jedno.

Owszem wirusek jest mniejszy od otworów w tkaninie masek ale jako, że rozprzestrzenia się droga kropelkową. Kropeliki wydychanie/ wykaszlane zatrzymają się na masce wraz z wirkiem. no chyba że przenikną przez maske razem z 5G ale to inna bajka. Pozdro

Portret użytkownika gnago

Ale nie padają zmęczone po 1

Ale nie padają zmęczone po 1,5 m wiatr unosi je tak samo jak te oceaniczne co je w tej chwili wciągasz zoddechem i miliony innych zarodników pyłu . Zatem maseczki przynoszą więcej szkody niż pożytku. Powinny byc noszone na etapie kichania  i tylko w zasadzie wtedy

Portret użytkownika Ulmus

Masz rację, że nie chronią

Masz rację, że nie chronią (wiele badań naukowych to potwierdziło) ale chcę uściślić jedno. Nie chodzi o wielkość wirusa, a cząsteczek aerozolu, który wydychamy na których wirusy się"wożą". Są na tyle małe, by bez problemu przedostować się przez otwory odpowiedniej wielkości w maseczkach szmacianych, chirurgicznych i ffp2.

Najmniejsza przestrzeń/otwór w tych maskach to 80 mikronów (największe to 500), natomiast największa cząsteczka aerozolu to 62 mikrony, tak więc bez problemu odpowiednia ilość materiału genetycznego wirusa potencjalnie zdolna do zakażania - podczas oddychania "uzbrojonego" w maskę człowieka wydostaje się na zewnątrz. Por/otworów jest na tyle dużo, by właśnie taka ilość wydostała się na zewnątrz.

Tutaj jest to dobrze przedstawione (od 1 minuty 24 sekundy):

https://www.bitchute.com/video/etVouvtfs5at/

Strony

Skomentuj