Słynny wywiad z Davidem Icke usuwany z sieci! Co takiego powiedział?

Kategorie: 

Źródło: David Icke

W mediach społecznościowych, bardzo wiele mówi się ostatnio o wywiadzie internetowym, ze słynnym teoretykiem spiskowym Davidem Icke'iem. Ludzi interesują w nim jednak nie same opinie wygłaszane przez tego brytyjskiego pisarza, ale fakt że wielkie sieci społecznościowe zdają się usilnie usuwać je ze wszystkich platform na jakich się pojawiło.

 

Takie zachowanie ze strony platformy Facebook, Youtube a nawet nieco mniej popularnego Vimeo, prowadzi do zrozumiałego wrażenia, że w nagraniu kryje się coś niezwykłego. Obecnie jest ono dostępne jedynie na niszowych portalach pokroju bitchute.com. Na obecną chwilę zainteresowało ono sobą ponad 105 tysięcy osób, a to i tak tylko w naszym kraju. Wersja anglojęzyczna zbliża się tam już do miliona odsłon. Warto chyba postawić więc pytanie, co takiego znajduje się w tym nagraniu?


Icke, rozpoczyna swój wywód od dość ambitnego twierdzenia, że koronawirus znany jako SARS COV-2 nie istnieje. Szczególnie interesujące w całej jego wypowiedzi, jest to, że swoje tezy opiera on miedzy innymi na słowach autora testu PCR wykorzystywanego do wykrywania zakażeń SARS-COV-2 (Dr. Kary'ego Mullisa) oraz kontrowersyjnych, choć wspartych naukowo badań Dr. Andrew Kaufmana.


Okazuje się, że Mullis zwracał już wcześniej uwagę społeczności naukowej na istotne problemy z wykorzystaniem jego techniki do wykrywania wirusów. Ten zmarły już noblista, twierdził że podczas gdy metoda PCR może stanowić doskonałe narzędzie badawcze, wykorzystywanie jej jako testu na obecność wirusa mija się z celem. Mężczyzna odniósł się do tego w szczegółach w wiadomości e-mail skierowanej do wdowy po bokserze Thomasie Morrisonie, którego kariera została zniszczona na skutek zdiagnozowania u niego wirusa HIV właśnie przy pomocy estu PCR. Zgodnie z jego opisem:

„PCR wykrywa bardzo mały segment kwasu nukleinowego, który jest częścią samego wirusa. Konkretny fragment jest określony przez nieco subiektywny wybór wykorzystanych starterów DNA, które stanowią końce powiększonego fragmentu"


Badacz twierdził więc, że jego "test" nie wyszukuje wirusa, a raczej fragment jego DNA. I to właśnie obecność wirusowego DNA ma stanowić dowód odnośnie zarażenia danej osoby. Uczciwość nakazuje jednak napomknąć tutaj, że Mullis był dość kontrowersyjną postacią i przez wiele lat stał w opozycji do społeczności naukowej. Kwestionował chociażby to, że wirus HIV jest odpowiedzialny za AIDS (co jego zdaniem nie zostało potwierdzone w żadnym badaniu), lub sugerował że pacjenci leczeni azydotymidyną są truci przez służbę zdrowia.


Kary Mullis
Źródło: Dona Mapston 


Dla Icke'a słowa Mullisa stanowiły jednak zaledwie wstęp do dalszej części wywodu. Opierając się na wypowiedzi Dr Andrew Kaufmana, stwierdził on bowiem, że COVID-19 nie istnieje i jest jedynie błędną interpretacją chińskich lekarzy. Kaufman sugeruje bowiem, że pochopnie uznali oni, iż choroba która uderzyła w chiński targ rybny jest spowodowana nowym wirusem. Kaufman uważa, że badanie PCR wykryło materiał genetyczny o zupełnie innej naturze.


Badacz przypisał pochodzenie tego materiału egzosomom. Są to małe pęcherzyki błonowe wydzielane przez różne typy komórek, między innymi gdy te narażone są na działanie toksyn, stresu bądź też innych czynników (w tym też pomieniowania elektromagnetycznego). PCR jest w stanie wykryć ich obecność i znajdują się one w organizmach bardzo wielu ludzi. We wczesnym etapie trwania epidemii, wszelkie zakażenia były oparte o materiał genetyczny wydobyty z kilku zakażonych ofiar. Przy nieodpowiednim podejściu do testu, materiał genetyczny w egzosomach mógł zostać omylnie zinterpretowany jako nowy wirus. Tak przynajmniej prezentuje się opinia Dr. Kaufmana.

 


Jego zdaniem tłumaczyłoby to również mocno odmienne objawy chorobowe, ponieważ egzosomy wydzielają się w organiźmie niezależnie od rodzaju choroby z jaką mierzy się nasz organizm. Innymi słowy, każdy zdiagnozowany pacjent z COVID-19 mógł być chory na dowolną inną chorobę, a obecność egzosomów błędnie zinterpretowanych jako nowy wirus skieruje lekarzy na konkluzję, iż mają doczynienia z wirusem SARS COV-2. Jest to jednak zaledwie hipoteza, którą Dr Kaufman zaprezentował na swoim kanale na Youtubie aby podjąć dyskusję z innymi badaczami.
Sęk w tym, że wspomniane powyżej badania to zaledwie kropla w morzu jeśli chodzi o całość wywiadu. Icke odnosi się w nim do wielu przedawnionych już informacji, jak choćby to, że wirus nie został jeszcze zsekwencjonowany. Wbrew słowom Icke'a doszło do tego jeszcze w marcu za sprawą zespołu z Uniwersytetu Toronto. Kluczem do ocenzurowania filmu ma być jednak sianie przez niego paniki na punkcie technologii 5G. Zdaniem platform Facebook i Google, to między innymi te doniesienia (wliczając do tego ostrzeżenia przed zawartymi w szczepionkach czipami przeznaczonymi do kontroli ludzkości), popchnęły administracje tych portali do podjęcia drastycznych kroków wraz z usunięciem filmów z sieci.

 

Taka decyzja ustanawia jednak niebezpieczny precedens, w którym każdy przekaz może zostać usunięty z internetu w imie dowolnej idei. Szczególnie istotne w kontekście słów Icke'a są tezy Kaufmana oraz Mullisa które jakby nie patrzeć, są wsparte naukowymi dowodami. Ich weryfikacja lub negacja leży już w gestii środowiska naukowego, a nie międzynarodowych korporacji. Wszystkich zainteresowanych całą tą sprawą odsyłam do zamieszczonej poniżej listy filmów.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika 777

WKRÓTCE BĘDĄ DOSTĘPNE

WKRÓTCE BĘDĄ DOSTĘPNE PASZPORTY ODPORNOŚCIOWE - CZY MOGĘ ZOBACZYĆ TWOJE DOKUMENTY?

W ten wtorkowy przekaz The David Knight Show przyjrzymy się, co nas czeka w związku z nadmiernym zasięgiem rządu związanego z koronawirusem.

Czy obywatele będą zmuszeni dostarczyć dokumenty potwierdzające, że nie mają wirusa tylko do podróży lub zakupów?

https://www.infowars.com/watch-live-immunity-passports-coming-soon-may-i-see-your-papers/

NIE DOCENIONO MUTACJI COVID-19, OSTRZEGAJĄ CHIŃSCY NAUKOWCY, ODKRYWAJĄC NOWE SZCZEPY WIRUSA DEADLIER

Naukowcy twierdzą, że 60 procent odkrytych przez nich szczepów okazało się zupełnie nowych. Zespół chińskich naukowców odkrył dziesiątki nowych szczepów koronawirusa, w tym niektóre, które niszczą komórki gospodarza szybciej niż inne. Ostrzegają teraz, że najbardziej agresywne szczepy rozprzestrzeniły się w Europie i Nowym Jorku.Zdolność nowego koronawirusa do mutacji była wcześniej bardzo niedoceniana - twierdzi zespół z chińskiego Uniwersytetu Zhejiang pod kierownictwem profesora Li Lanjuana.Grupa znalazła aż 33 mutacje wirusa u zaledwie 11 pacjentów z koronawirusem przebadanych w mieście Hangzhou.Naukowcy twierdzą, że 60 procent odkrytych przez nich szczepów okazało się zupełnie nowych.W niepokojącym rozwoju odkryli również, że mutacje wirusa bezpośrednio wpływają na jego śmiertelność.Ich badania wykazały, że najbardziej agresywny typ Covid-19 może wytworzyć obciążenie wirusem 270 razy większe niż najmniej potężne.

https://www.infowars.com/covid-19-mutations-underestimated-chinese-scientists-warn-as-they-discover-new-deadlier-virus-strains/

to jest AKCJA TAJNYCH BRACTW BO W NOWYM JORKU I LONDYNIE ROZPYLONO INNE WERSJE !

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Coronachan

W telewizji, chyba TVN 24

W telewizji, chyba TVN 24 słyszałem jakies 2 tygodnie temu jak wypowiadał się ekspert na temat testów i powiedział że są ok i żeby robić ich jak najwięcej, ale jest mały problem bo jak ktoś się zaszczepił na grypę to wynik na koronowirusa wychodzi pozytywny, a to ciekawe nie?

Portret użytkownika Joel

"Promieniowanie

"Promieniowanie elektromagnetyczne 5G uszkadza ludzkie komórkowe DNA. Narażone komórki (wszelkiego rodzaju w obrębie ludzkiego celu) reagują wytwarzając kaskadę immunologicznych substancji ochronnych. Substancje te są zapakowywane w wewnątrzkomórkową strukturę zwaną endosomem. Endosom wydalany jest z komórki, stając się egzosomem.

Egzosom krąży i wiąże się z receptorami ACE 2 płuc, jelit i serca. Odpowiedź narażonej komórki jest taka sama gdy ekspozycja jest na 5G lub COVID-19 (grypa). Immunologiczne substancje chemiczne znajdujące się w pakiecie egzosomu atakują komórki posiadające ACE 2 wytwarzając efekt ekspozycji na promieniowanie 5G lub grypy, co jest przykrywką jako COVID-19.

Wskaźnik przypadków COVID-19 wynosi 96% w obszarach 5G i tylko 4% w obszarach 4G lub niższych. 5G jest wdrażane na dobrze zaludnionych obszarach, więc spodziewamy się tam większej liczby przypadków. Jednak wskaźnik śmiertelności dla znanych wyników (zgony/(zgony + powroty do zdrowia)) jest ponad 2 razy wyższy w obszarach 5G. To nie może być tylko zasługa COVID-19 i mamy na to dowody statystyczne dla ponad 1,9 miliona przypadków!”

Portret użytkownika inzynier magister

Wszyscy zdążyliśmy się już

Wszyscy zdążyliśmy się już wzruszyć podkrążonymi oczami ministra Łukasza Szumowskiego. Wysłuchaliśmy z uwagą jego licznych tyrad, wzdychaliśmy z podziwu oglądając w telewizji zatroskaną twarz szef resortu zdrowia. Pora jednak wreszcie zacząć rozliczać go z tego, co robi. I powiedzieć sobie wprost: jeśli ktoś Szumowskiego nie powstrzyma, czeka nas wielka katastrofa. Trudno oczywiście przewidzieć dokładnie reakcję społeczeństwa na załamanie gospodarcze, ale możemy niemal z pewnością założyć, iż nagłe zubożenie aspirujących i dorabiających się Polaków doprowadzi do prawdziwej rewolucji. O ile bowiem kraje Zachodu przejadły już okres swojego prosperity a tamtejsze społeczeństwa już gdzieniegdzie dyszały żądzą radykalnej zmiany, by zburzyć status quo i otrzymać od nowej władzy znacznie więcej niż jest im w stanie zaoferować obecna, o tyle Polacy dopiero zaczynali dostrzegać efekty swojej ciężkiej pracy, licznych wyrzeczeń oraz przeżytych kryzysów gospodarczych. Nareszcie po blisko 30 latach mogliśmy więcej i lepiej. Wyzbyliśmy się także kompleksów wobec zachodnich gospodarek. Jeśli teraz wszystko to stracimy w ciągu dwóch, trzech miesięcy niewytłumaczalnego zamknięcia państwa, po obecnej władzy nie zostanie nawet kamień na kamieniu. Nie ma wątpliwości, że wirus należy przetrawić, jednak obecna władza nawet nie ukrywa, że o ile skutecznie wszystko w państwie zamykała, o tyle nie potrafi niczego otworzyć. I nie ma żadnego pomysłu na to, jak powinna wyglądać kolejna faza mierzenia się z tym problemem. Jeśli zaś rząd nie zaplanuje kolejnych kroków, by ratować polską gospodarkę, jeśli nie wyzwoli się z kleszczy medycynizmu ministra Szumowskiego, zostanie z tego wkrótce bezwzględnie rozliczony.A kto przyjdzie po Zjednoczonej Prawicy? Na pewno nie Koalicja Obywatelska czy ruch Szymona Hołowni. Słońce wzejdzie tym razem dla ugrupowań radykalnie lewicowych. Nie czeka nas żadna dyktatura - jak wieszczą niektórzy liberalni myśliciele, porównując obecną sytuację do tej z lat 30. - lecz kontrolowana rewolucja radykalnych reprezentantów ulicy. W Polsce najpewniej będzie to siła polityczna, przypominająca programem ugrupowanie Adriana Zandberga. System wytworzony przez powojenny liberalizm ma bowiem ogromną zdolność osiągania równowagi. Dlatego w przypadku głębokiej recesji będzie ciążył w kierunku „radykalnie demokratycznych” ugrupowań, nie zaś tych, które przejawiają totalitarne ciągoty.Inna sprawa, że rządy radykalnej lewicy oznaczają nic innego, jak rodzaj „miękkiej dyktatury”. Obejdzie się bez krzykliwego wodza i wojska na ulicach, ale rozmaite progresywne programy społeczne sprawią, że znajdziemy się w rzeczywistości Huxleyowskiej antyutopii. Trudno szeroko rozpisywać się o tym, co dokładnie może wydarzyć się, gdy radykalna lewica zacznie zaprowadzać w Polsce - i nie tylko w Polsce - swoje porządki. Znamy program takich ugrupowań jak Partia Razem. Możemy się tylko domyślać, co nas czeka. W każdym razie obecne tłumaczenia polityków Zjednoczonej Prawicy, iż nie można łamać „kompromisu aborcyjnego”, bo takie działania utorują drogę do władzy proaborcyjnym radykałom, mogą brzmieć w kontekście obecnych działań rządu jak ponury żart. Lub po prostu kpina. Znacznie szybciej bowiem lewicowe ugrupowania dorwą się do władzy, maszerując po plecach ministra Szumowskiego niż z powodu zakazu aborcji eugenicznej.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj