Singapur przywraca obostrzenia z powodu bezobjawowych i łagodnych zakażeń COVID-19

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Singapur miał traktować COVID-19 jak zwykłą grypę. Rząd właśnie zmienił zdanie i postanowił przywrócić obostrzenia, choć przeważająca większość przechodzi COVID-19 bezobjawowo lub posiada łagodne objawy. Powodem tej zmiany jest mocny wzrost dziennej liczby nowych zakażeń - mimo zaszczepienia przeważającej większości populacji.

 

 

Już w drugiej połowie czerwca pojawiła się zapowiedź długo oczekiwanego "powrotu do normalności". Władze Singapuru podjęły decyzję, że nie będą więcej podawać codziennych informacji o liczbie nowych zakażeń i nie będzie również obowiązku przechodzenia kwarantanny. Rząd uznał, że koronawirus raczej na stałe pozostanie w społeczeństwie, ale będzie też można z nim żyć. W tamtym czasie dzienna liczba nowych zakażeń utrzymywała się na bardzo niskim poziomie.

 

Jednak w ostatnich dniach COVID-19 "powrócił", a liczba nowych zakażeń wynosi ponad tysiąc przypadków dziennie. W czwartek potwierdzono już 1504 nowych zachorowań na COVID-19 i jest to najwyższa liczba od początku pandemii. Warto przy okazji wspomnieć, że w zamieszkiwanym przez ok. 5,7 mln ludzi Singapurze aż 82% populacji jest w pełni zaszczepionych.

Aby lepiej zobrazować sytuację w kraju, wystarczy zacytować tamtejszy resort zdrowia. "Wielu zakażonych z łagodnymi objawami szuka pomocy medycznej w szpitalach, choć może nie być takiej potrzeby" - oświadczyło ministerstwo zdrowia w Singapurze. Z danych rządowych wynika, że 98% zakażonych COVID-19 w ostatnich czterech tygodniach nie miało żadnych objawów lub miało łagodne objawy infekcji. Władze jednak ogłosiły, że wzrost przypadków wywarł ogromną presję na system opieki zdrowotnej.

 

Z powodu wzrostu zakażeń nakazano mieszkańcom, aby ograniczyli spotkania do dwóch osób. Natomiast większość firm ma domyślnie przejść na pracę zdalną. Restrykcje wchodzą w życie od 27 września i będą obowiązywały do 24 października z możliwością przedłużenia bądź ich zaostrzenia. Trzeba jednak przyznać, że jest to dość zaskakujące, że rząd wprowadza obostrzenia i mówi o "presji" w systemie opieki zdrowotnej, choć aż 98% chorych na COVID-19 w Singapurze ma łagodne objawy choroby lub przechodzi ją bezobjawowo.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika baca

"nowe zakażenia" się sypią

"nowe zakażenia" się sypią zupełnie jak w izrelu....

tamci odszczepieńcy lądują w szpitalu po czwartą dawkę przypominającą żeby o szpitalu po drugiej i trzeciej nie zapomnieli...

nie wiem pomiedzy którymi dawkami trzeba się śmiać a którymi płakać - coraz bardziej mi się to myli bo jestem zdezorientowany Smile

 

Portret użytkownika Maryjan_66

Widać Singapur zdał egzamin z

Widać Singapur zdał egzamin z pandemiozy na 6. Ludzie już są tak wystraszeni i ogłupieni, że nawet po przyjęciu preparatu i bez większych objawów sami proszą - "Badajcie mnie badajcie, leczcie leczcie, i kiedy będzie kolejna dawka jeszcze bardziej mnie zabezieczająca"?

Portret użytkownika Oppo

Johny, a teraz policzmy tą

Johny, a teraz policzmy tą "ogromną presje" na służbę zdrowia Singapuru:

98% nie ma żadnych objawów, więc 2% x 1504 osoby = 31 osób

Ogromna presja na służbę zdrowia oznacza 31 osób z objawami w skali kraju (z tego zwyczajowo gorzej choruje ok 10%).

Tak więc 3-4 osoby dziennie ladują pod tlenem.

To jest ta OGROMNA PRESJA.

 

Chcesz uratować czyjeś życie? Nie pozwól by mengelowcy "leczyli" go substancją zwaną Remdesevir/ Veklury.

 

Portret użytkownika Binx

Dzisiaj jest prawie 2000 ale

Dzisiaj jest prawie 2000 ale co ciekawe nigdy nie mieli takich wzrostów a co sie stalo ? zaczeli podawac preparat masowo w sierpniu :) 

warto sprawdzic rowniez zgony ktore nigdy nie byly wysokie ale teraz codziennie 2-3 zgony ( w przeliczeniu na ludnosc Polski to jakies 15-20 osob dziennie) . Do sierpnia bylo ok 1,9 osoby na miesiac ,ale od sieprnia jest 15 osob miesiecznie 

Portret użytkownika Ono

Kowidowy terror trwa, a nawet

Kowidowy terror trwa, a nawet narasta…

"...Posunięcia wszystkich reżimów zachodu są podobne, co nie dziwi, gdyż mają tego samego mocodawcę. Niemniej restrykcje nie są równocześnie narzucane we wszystkich zachodnich krajach. Chodzi tu o to, by na wypadek zbyt gwałtownych protestów w którymś z nich można było z zagranicy sprowadzić „bratnią pomoc” do tłumienia buntu. Gdyby gwałtowne protesty wybuchły wszędzie równocześnie, mógłby wymknąć się spod kontroli. Ponadto wszędzie, gdy opór mieszkańców zbyt narasta, reżimy robią krok do tyłu i łagodzą na jakiś czas kowidowy faszyzm. Ponadto wiele z zaostrzeń narzucają krok po kroku pojedynczym branżom. I dopiero gdy daną branżę spacyfikują, narzucają restrykcje kolejnym, po czym i je spacyfikują. Tak więc powinniśmy wspierać i popierać wszystkie protesty. Gdyż wszystkie dotyczą i naszej wolności oraz naszych praw ludzkich i obywatelskich." - Opolczyk

Mówią że  "1 jaskółka wiosny nie czyni", a może jednak,  tylko trzeba  wesprzeć jaskółkę.

Prezydent Siemianowic Śląskich mówi segregacji sanitarnej NIE… - 

„...Jesteśmy tutaj dzisiaj, aby walczyć o wolność, o nasze prawa, o respektowanie naszych praw, o naszą godność. Ale jesteśmy tutaj przede wszystkim po to, aby walczyć z segregacją sanitarną. Mówimy segregacji sanitarnej, mówimy sanitaryzmowi stanowcze NIE !”

Zainicjowany ruch Polska Jest Jedna skupia przedstawicieli wielu grup zawodowych, w tym także lekarzy demaskujących oszustwo pandemii oraz szkodliwość szpryc. Prezydent Rafał Piech nawołuje do zjednoczenia się Polaków ponad podziałami, do połączenia sił wszystkich ruchów antykowidowych i do masowych protestów...." - Opolczyk

 

Portret użytkownika dąb-rozwadowski

Objawy są łagodne bo dotyczą

Objawy są łagodne bo dotyczą osób zaszczepionych które szukają hospitalizacji, czego nie rozumiecie ? W domu powinni siedzieć przecież są chronieni, czego dalej nie rozumiecie ? Każdy swoją mutację powinien przejść sam. Koniec końców każdy jest samotny na tym świecie.

człowiek ma niby wolną wolę, ale niech tylko dupa zechce srać

Strony

Skomentuj