Rosyjska armia wkroczyła do Kazachstanu z bratnią pomocą aby stłumić rewolucję

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

W Kazachstanie trwa krwawa rewolucja. Policja w Ałmaty, największym mieście Kazachstanu, twierdzi, że dziesiątki osób zginęło w atakach na budynki rządowe. Teraz do gry wchodzi bratnia pomoc z Rosji, Białorusi, Armenii i Tadżykistanu. Żołnierze z tych krajów zmierzają już do Kazachstanu aby pomóc w tłumieniu gwałtownych zamieszek po gigantycznych podwyżkach cen gazu.

 

Kazachstan doświadcza najgorszych protestów ulicznych od czasu uzyskania niepodległości trzy dekady temu. O pomoc do Rosji w tłumieniu manifestacji zwróciły się oficjalnie władze Kazachstanu. Siły zbrojne Rosji rozpoczęły realizację misji w ramach Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB). Celem ich działań jest wsparcie władz Kazachstanu w walce z rebelią.

 

Według oficjalnych doniesień medialnych rosyjskie siły powierzono-desantowe już są w Kazachstanie. Dokładne liczby kontyngentów nie są znane. Mówi się o około 3000 Rosjanach. Lądują tam również żołnierze innych krajów porozumienia ODKB (Białoruś,Armenia,Kirgizja, Tadżykistan, Kirgizja). Mają zająć się ochroną budynków rządowych i ważnych obiektów infrastruktury jak siedziba telewizji.

 

Kazachstan nie był nigdy państwem suwerennym tylko satelickim z marionetkowym prezydentem. W tym sensie wejście tam Rosjan ma faktycznie postać dobrze nam znanej z XX wieku "bratniej pomocy". Już teraz wiadomo, że zginmęly setki osób i to niestety jeszcze nie koniec tragicznego bilansu. W Kazachstanie wprowadzono coś na kształt stanu wojennego i nakazano ludziom nie wychodzić z mieszkań. Jednocześnie w celu ograniczenia protestów wyłączono internet i telefony w całym kraju. 
 

Ocena: 

Średnio: 4.3 (3 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Rumcajs

da sie obalić każdy system -

da sie obalić każdy system - wystarczy że przyjdzie masa ludzi uzbrojonych i niech każdy zabije lub uszkodzi jakiegoś pachołka satanistów nie ważne czy wojsko czy służby - nie ma ich tylu żeby się ciągle uzupełniali, bo ludzi zwykłych jest więcej. Wojsko i słuzby to też ludzie i też się męczą fizycznie i psychicznie - a ludzi jest tak dużo, że każdy może przyjść nawet na kilka dni i zmieni go następnych nastu ludzi. Z systemem można też walczyć nie fizycznie - po prostu zwyczajnie nie słuchać systemu wcale - ignorować prawo które narzucają. Zastraszać skutecznie jak robi mafia polityków i urzędników - wszystko się da zrobić jak się przemyśli dobrze. 

Z a p r a s z a m - DobreFilmyTu i NewsyZwojny i Bacologia

 

 

Portret użytkownika Odwazniak

System można wyłącznie

System można wyłącznie zagłodzić. Przestać kupować korpo-szmelc i kupować jedzenie bezpośrednio od ogrodników, to pomożemy ciezko pracującym ludziom i sobie, bo przestaniemy się truć. Zamienić farmatrutki na zioła, które rosną za darmo. Przestać płacić podatki... Pamietajmy, że jedyna siła jaką mamy, to nasze pieniądze (czas, uwaga - energia), którymi pasiemy pasożytów. Jedyną realną moc wyboru posiada nasz portfel i decyzje, które podejmujemy, komu oddać naszą pracę i na co wymienić.

Tak na prawdę, to wszyscy już wszystko posiadają, wystarczy tylko przestać kupować, to korpo zaraz zmiękną, a władze wyschną bez podatków.

I tu pragnę podkreślić moc ostatniego bastionu wolności - gotówki, która nie ma za sobą całej watachy algorytmów i której nie można wyłączyć guzikiem... owszem, inflacja jest zamachem na gotówkę, ale i tak nie mamy lepszych pomysłów, bo cyfrowa waluta to niewola i inwigilacja. Pieprzyć wygodę, macham papierkami i blaszkami. 

Strony

Skomentuj