Przymusowe szczepienia, czy to może być zdrowe?

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Większość z nas uważa, że szczepienia są czymś normalnym. Wstrzykiwano je naszych rodziców i nam samym, dlatego ludzie bezrefleksyjnie pozwalają je również podawać swoim dzieciom. Aby system był szczelny przestrzegania obowiązku wstrzyknięcia potencjalnej trucizny pilnują panie pielęgniarki z lokalnej przychodni zdrowia. Zdecydowanej większości ludzi do głowy nie przyjdzie, że szczepionka może być początkiem niepełnosprawności ich najbliższych.

 

Różne substancje zwane lekarstwami zwykle otrzymujemy wtedy, gdy jesteśmy chorzy. Tabletki, płyny i zawiesiny mają zwalczyć zakażenia i przywrócić pacjenta do prawidłowego stanu zdrowia. Jak zatem nazwać substancję, którą wstrzykuje się zdrowym ludziom i po której, co przecież mówią sami lekarze, rozchorować? Skoro grozi chorobą i jest aplikowane zdrowym to nie jest to raczej lekarstwem, więc czym jest szczepionka.

 

Oficjalnie jest to substancja zawierająca upośledzone formy drobnoustrojów, które mają spowodować odpowiednią reakcję organizmu w postaci wyprodukowania przeciwciał. Potem, gdy dany organizm spotyka się z rzeczywistym zagrożeniem chorobowym powinien w praktyce być na nieprzygotowanym. To tyle praktyki a jak jest w rzeczywistości?

 

Z pewnością wiele szczepionek rzeczywiście działa tak jak to opisano powyżej. Problem jednak polega na tym, że te substancje medyczne, niebędące lekarstwami powodują cały szereg skutków ubocznych. Część z nich daje się zaobserwować zaraz po zaaplikowaniu substancji a część powoduje długoterminowe uszkodzenia. Największy problem, jaki mam y ze szczepionkami polega na tym, że jest to dochodowy biznes. Ludzie są na tyle rozsądni, że nie szczepiliby się gdyby nie musieli a ponieważ prowadziłoby to do znacznego uszczuplenia koncernów farmaceutycznych ktoś wpadł na pomysł, aby zastosować lobbing i wprowadzić obowiązek szczepień.

 

Mniej więcej od tego momentu zaczęły się też pojawiać lawinowo przypadki autyzmu, przypadłości nieznanej w XIX wieku i wcześniej. Już sam ten fakt powinien dawać do myślenia. Każda szczepionka wiąże się z negatywnym wpływem na nasz układ nerwowy. Dzieje się tak, dlatego, że substancje stosowane do osłabienia groźnych drobnoustrojów nie są bez wpływu na nasze zdrowie. Metale ciężkie takie jak rtęć powodują dosłownie spustoszenie w naszych ciałach.

 

No dobrze, może ktoś powiedzieć, ale dzisiejsze szczepionki to już nie te same siermiężne mikstury z lat pięćdziesiątych czy sześćdziesiątych. Teraz wszystko jest nowoczesne i bezpieczne. Tak ma myśleć większość. Nikt rozsądny nie chce mieć wstrzykiwanych do organizmu związków rtęci, a gdy robi się to dziecku to jest to po prostu bestialstwo. Bardzo znamienne jest tez to, że na opakowaniach szczepionek na próżno szukać składu chemicznego tych substancji. Oficjalnie, dlatego, żeby ochronić własność patentową.

 

Trochę to dziwnie wygląda, bo to tak jakby ktoś produkował żywność, ale odmawiał podania składników. Jest chyba tylko jeden przykład takiego koncernu spożywczego, Coca Cola, której skład jest oficjalnie zastrzeżony. Jednak szczepionki to coś bardziej poważnego niż napój gazowany. To igranie z losem, gdy wyrażamy zgodę na wstrzyknięcie sobie lub najbliższym substancji nieznanego pochodzenia, co, do których wiemy tylko, że ktoś uważa, że nam pomogą. A co jeśli nie pomogą tylko na przykład spowodują głuchotę?

 

Znalezienie związku przyczynowo skutkowego między szczepieniem a konkretną chorobą, która pojawiła się w okresie po nim jest bardzo trudne do udowodnienia. Poza tym lekarze unikają podawania przykładów negatywnych odczynów poszczepiennych. Dzieje się tak albo, dlatego, że pacjenci nie domyślają się związku między chorobą a szczepionką, bo na przykład problemy nastąpiły po kilku miesiącach, albo, dlatego, że lekarze chcą uniknąć niepotrzebnej roboty papierkowej.

 

Konkretne rodzaje szczepionek oferowanych przez koncerny rządom krajów celem zaszczepienia ich trzodzie chlewnej, czyli nas w większości przypadków funkcjonują od afery do afery. Absolutnie nie można mieć pewności, że mikstura podana naszemu dziecku dzisiaj nie zostanie wycofana za rok, bo jakieś badania kliniczne potwierdzą negatywne skutki dla zdrowia małych pacjentów. To się dzieje praktycznie cały czas a rodzice dzieci wożą je nadal na iniekcje, które mogą spowodować nawet ciężką niepełnosprawność potomka. Poważnym nadużyciem jest to, że nie mówi się rodzicom, że w wyniku szczepienia ich dziecko może miec nie tylko gorączkę, ale i cały szereg negatywnych reakcji prowadzących nawet do całkowitego wycofania się emocjonalnego zupełnie normalnie rozwijającego się do tej pory dziecka. Niestety ale takie niebezpieczne praktyki sa u nas przymusowe, ale czy są zdrowe? Każdy powinien sam się nad tym zastanowić.

 

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Zahi

  Ty łatwowierny... to może

 
Ty łatwowierny... to może choć ja CI kupię bilet do Afryki a dokładnie do Nigerii i jedz ze mna na dwa miesiące bez szczepień....chcesz ?? Wszystko na mój koszt ale pod warunkiem ze się nie szczepisz Smile Moja propozycja jest jak najbardziej serio więc rozważ ją i pokaz mi jak jestem naiwny a Ty odważny i taki wszechmadraliński...co Ty na to Zgadzasz się czy ręce Ci opadaja na moją propozycje i strach Ciebie przeleciał...
Jeśli masz poziom elementarnej wiedzy w pewnych sprawach po prostu siedz cicho a nie zgrywasz kozaka przez bardzo male K...

Guardian Angel
"Prawdziwy wróg ukryje się tam gdzie się go najmniej spodziewasz"

Portret użytkownika okrzemek

a jaki ty masz poziom wiedzy

a jaki ty masz poziom wiedzy poza tym co w ulotkach o szczepionkach wyczytałeś? pytam się po raz drugi: czemu wrzucasz do jednego wora szczepienia tropikalne i wszystkie pozostałe? to się nazywa siła argumentu dopiero...

Portret użytkownika Dr Piotr

Gdybym nie miał dobrej pracy

Gdybym nie miał dobrej pracy tu i rodziców, kórymi się muszę opiekować, to  przyjemnoiścią bym się z Tobą zabrał.
Co się tak się panicznie boisz tych chorób tropikalnych, co będziesz sobie robić ciężki survival w dżungli na golasa, czy babrać w jakiś afrykańskich gównach zdala od wszelkiej cywilizacji czy co? Skąd to przekonanie, że jak tylko wysiądziesz z samolotu, to zaatakują Cię wszystkie możliwe choroby tropikalne? Na te najcięższe i tak nie ma szczepionek (np.Denga) podobnie jak na zarażenie amebą, a z pozostałymi (jeśli już wogóle na takie zapadnę), wolę sobie radzić lecząc się niż prewencyjnie niszcząc zdrowie szczepieniami.
Bardziej starałbym się na Twoim miejscu zwrócić uwagę na tematy typu: zarażenie amebą, ukąszenia owadów tropikalnych, pasożyty tropikalne, niż przejmował się chorobami tropikalnymi.
Ale spoko Twój wybór, ja swojego zdania nie zmienię.

Portret użytkownika ARTUR

Szczepienia na pewno

Szczepienia na pewno zwiększają tolerancję na głupotę .Ciekawe jak bez szczepień przez wieki biały człowiek mógł podbić i okupować kraje Azji Południowo - Wschodniej i Afryki Centralnej , że o Gujanie Francuskiej nie wspomnę .Na pewno leczyli się tak jak ja z ostatniej sztucznie wychodowanej grypy która została rozprowadzona przy pomocy osób szczepiących się na grypę , wyprodukowana w Holandii wersja bojowa ptasiej grypy została przetestowana na nas , atak następuje w ciągu 3 - 4 godzin , temperatura do 40 stopni , całkowita niemoc organizmu . Leczenie : 200 jednostek jakiegokolwiek lekarstwa np .ibuprom ,napar z ziół wypotnych itp., do tego wystarczy dołączyć 1 łyżeczkę alkoholu na gorącą wodę ew. 100 g piwa z naturalnym miodem na gorąco .Jeszcze im się nie udało wytworzyć nic co jest oporne na alkohol który powoduje wniknięcie podanego środka przeciwzapalnego do wirusa i jego zniszczenie . Nie uodparnia się na alkohol .W ten sam sposób biały człowiek a nawet Brytyjczycy lub Wikingowie mogli zawładnąć krajami z zabójczym dla nich klimatem .

Portret użytkownika Pulsar

http://znakiczasu.pl/wywiad/1

http://znakiczasu.pl/wywiad/157-szczepionki-ukrywane-fakty

Quote:
O jakich powikłaniach poszczepiennych można mówić?

Różnych: o powikłaniach natury neurologicznej, chorobach autoimmunologicznych, neurorozwojowych, włączających autyzm i ADHD, opóźnieniach rozwojowych, wręcz niedorozwoju umysłowym; szczepienia mogą wywoływać też choroby nowotworowe i dysfunkcje głównych organów. Do chorób autoimmunologicznych, które uważa się, że mogą być skutkiem nadmiaru szczepień, należą przede wszystkim alergie, astma, choroby reumatyczne, które dziś występują już u dzieci, cukrzyca, szczególnie typu I, pojawiająca się coraz częściej nawet u niemowląt, choroby tarczycy czy choroby demielinizacyjne centralnego układu nerwowego. A więc są to bardzo poważne choroby okaleczające na całe życie.

Skoro więc szczepionki mogą się stać powodem niedorozwoju umysłowego u dziecka, a uwzględniając fakt, że owe szczepionki stosowane są od kilkudziesięciu lat, to każde nowe pokolenie wchodzące w dorosłość będzie coraz bardziej ułomne umysłowo.
Niestety potwierdzają to statystyki. Oczywiście, winę za to zrzuca się na zmiany społeczno-ekonomiczne, a nie na szkodliwość szczepień.

http://studia.dlastudenta.pl/artykul/MZ_wzrost_zachorowalnosci_na_zaburzenia_psychiczne,30159.html

Quote:
Od kilkunastu lat wzrasta liczba osób borykających się z zaburzeniami na tle psychicznym -informuje Ministerstwo Zdrowia. Powodują to zmiany społeczno-ekonomiczne, których wynikiem jest pojawienie się nowych zagrożeń dla zdrowia psychicznego w postaci biedy, bezrobocia oraz braku poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego, socjalnego i zdrowotnego.

Zrozumiała więc teraz jest polityka rządu, który zaniża dotacje z PFRON do wynagrodzeń dla pracowników niepełnosprawnych  umiarkowanego i częściowego stopnia niepełnosprawności (dawna II i III gr.) ze schorzeniami narządów ruchu i chorób wewnętrznych, a jednocześnie zwiekszając pulę owych dotacji dla stopnia znacznego (dawna I gr.) z w/w schorzeń, dodatkowo gratyfikując ową dotację o 40%, u których orzeczono chorobę psychiczną, upośledzenie umysłowe, całościowe zaburzenia rozwojowe lub epilepsję oraz niewidomych. Efektem tego jest to, że pracodawcy zwalniają osoby z fizycznymi ułomnościami zdrowotnymi, a poszukują osoby o orzeczonej chorobie psychicznej, gdyż przyniesie im to intratne zyski. Zatem czasem warto wyrobić sobie "żółte papiery" gdyż mogą być gwarantem na znalezienie pracy.

Portret użytkownika devoratus

"Powodują to zmiany

"Powodują to zmiany społeczno-ekonomiczne, których wynikiem jest pojawienie się nowych zagrożeń dla zdrowia psychicznego w postaci biedy, bezrobocia oraz braku poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego, socjalnego i zdrowotnego"
 
Buahahaha, to "biedy" nie było do tej pory ?
Albo świadczy to fatalnie o rzadzacych, skoro dopiero teraz powstała "bieda" - albo tłumaczący te zaburzenia wyszli z założenia, że ludzie są tak głupi, że uwierzą we wszystko.
 
Jakim cudem nasi przodkowie przetrwali, mając na codzień "biedę, bezrobocie oraz brak poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego, socjalnego i zdrowotnego"...

 

 

Strony

Skomentuj