Propaganda szczepionkowa w Polsce z wykorzystaniem reklam telewizyjnych

Kategorie: 

www.ospawietrzna.pl

W telewizji pojawiła się nowa reklama mająca zachęcić do szczepień zwanych "ochronnymi". Tym razem straszy się młode mamy, że ospa wietrzna może wywołać wysypkę skutkującą bliznami. W scence rodzajowej przeciwstawia się zdanie babci stwierdzającej, że ospę po prostu trzeba przejść z opinią postępowej mamusi, która stwierdza, że wcale nie i możliwe jest dzieciństwo bez ospy.

Trudno klasyfikować taki przekaz inaczej, niż jako propagandę. Na końcu reklamówki telewizyjnej pojawia się również link www.ospawietrzna.pl, gdy się tam zajrzy można się dowiedzieć jak zbawienny wpływ na zdrowie ma podawanie naszym dzieciom wielokrotnych dawek nieznanej substancji. Ze strony można się między innymi dowiedzieć, że aby ochrona przed ospą była najskuteczniejsza potrzebne są, co najmniej dwie dawki tej substancji.

 

Twórcy tej witryny obalają wszelkie jak twierdzą fałsze, które funkcjonują wokół ospy. Nalegają na dokonywanie szczepień "ochronnych" przypominając, że są one zalecane przez Ministerstwo Zdrowia i obowiązkowe. Tylko śmiech może wzbudzić fakt, że kilka akapitów niżej ci sami autorzy stwierdzają, że na ospę i półpasiec chorują głównie dzieci do 9 roku życia. Odkrycie, że babcia z propagandowego spotu ma rację i ospa na którymś etapie rozwoju dziecka po prostu występuje i już, pozostaje niezauważone.


Propagandyści posuwają się jeszcze dalej i sugerują, że przejście ospy może skutkować poważnymi skutkami. To wszystko prawda, ale grypa, która jest dużo bardziej pospolita również może wywołać poważne powikłania. Wymienia się między innymi kłopoty neurologiczne, jakie rzekomo wywołuje ospa. Jako jeden z nich wymienia się nawet drgawki gorączkowe. Jest to jednak całkowicie normalny objaw wysokiej gorączki nie wspomina się przy okazji o możliwych powikłaniach neurologicznych, jakie mogą wystąpić po podaniu szczepionki.

 

Szczególnie interesująco brzmi pytanie o to czy osoba, która nie jest pewna czy w dzieciństwie przechorowała ospę może się zaszczepić tym preparatem. Oczywiście dla biznesu nie ma nic lepszego niż kolejny klient i gorąco poleca się takie szczepienie każdemu sugerując wręcz, że nawet, jeśli zachorują na ospę to będą mieli lżejsze objawy. Myślący człowiek zapyta: to jak jest ze skutecznością tego preparatu?

 

Według witryny powołującej się na szereg publikacji podanych w stopce,   skuteczność tego preparatu to około 90 % nawet, jeśli została podana już po zakażeniu. Brzmi to sensacyjnie, bo sugeruje, że szczepionka jest lekarstwem, jest to jednak dziwny lek o nieznanym składzie, którego zbawienny wpływ opiera się na wierze, co sprawę skuteczności szczepionek ustawia na pozycji wręcz aksjomatu. Poza tym zgrabne unikanie tematu niepożądanego wpływu tych preparatów może spowodować sugestię, że możliwe jest występowanie jedynie pozytywnych efektów po jego przyjęciu. 

 

W zakładce na temat zalet szczepień można przeczytać rozmaite ochy i achy na temat ich skuteczności. Na próżno jednak szukać informacji na temat wad szczepionek. Biorąc pod uwagę fakt, że nigdzie na stronie www.ospawietrzna.pl nie widać logo producenta można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z uczciwym przekazem zawierającym wszystkie za i przeciw. Tak jednak nie jest i ta propaganda udająca chyba jedynie kampanię społeczną ma jeden cel, wzbudzenie w ludziach strachu i zmuszenie ich do nawet irracjonalnych szczepień poprzez prymitywny szantaż emocjonalny.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Pragnący Prawdy

Producenci i propagatorzy

Producenci i propagatorzy trujących szczepionek powinni sobie je zaaplikować do odbytu. Jeśli według nich szczepionki są takie super to by mieli rewelacyjny tuning tyłeczka. Po takim tuningu lataliby jak gepardy na sawannie.

Portret użytkownika SurvivorMan

Moja koleżanka z pracy ma

Moja koleżanka z pracy ma córeczkę która ma około 1 roku. Dziś rano, ten wesoły i wiecznie uśmiechnięty dzieciaczek pojechał z nianią na OBOWIĄZKOWE szczepienie.Około południa, wszedłem do naszego biura, a koleżanka wyciera łzy... Zapytałem co się stało, a ona powiedziała, że jej mała ma wysoką gorączkę i całe ramię spuchnięte!Zwolniła się z pracy i pojechała do domu... SZCZEPIONKA DOBRA NA WSZYSTKO... NAWET NA ZDROWIE...

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Wojox

Uszkodziła dziecko, ale za to

Uszkodziła dziecko, ale za to w imieniu prawa. Gratuluję głupoty u koleżanki. Ja jak mówiłem o tym, to mnie kwitowano : bez przesady proszę i rączkę wykładano pod igiełkę. Niestety taki tępy ignorancki naród...

Trzy etapy poznawania prawdy: najpierw wyśmiewana, później zaprzeczana a na końcu oczywista. Arthur Schopenhauer

Portret użytkownika skowron

Taka reakcja na szczepionkę

Taka reakcja na szczepionkę jest rzadka, ale się zdarza. Nie dalej jak po 24 godzinach wszystko mija.

Portret użytkownika devoratus

Tak samo jak Twoja,

Tak samo jak Twoja, silna reakcja na ospę - ale też najdalej po tygodniu wszystko przechodzi, więc "czego trzeszczysz" ?

 

 

Portret użytkownika figa

 No to tak ; kiedyś rodzice

 No to tak ; kiedyś rodzice się nie przejmowali , dzieciaki zarażały się w przedszkolach elegancko jeden od drugiego i było fajnie , bahorki w kropki fioletowe ,tydzień i po sprawie ! Dzisiaj rodzice robią jeszcze ciekawszy numer ! Ospaparty ! Imprezka , baloniki , rozdajemy ospę gratis ! I mamy w nosie szczepienia ! Dzieciaki ospę odfajkowują i wszyscy happy ! Słucham o tym dookoła , więc uprzedzam ewentualne ataki na moją osobę wściekłych aptekarzy.........

Portret użytkownika Lili lili

Racja :) Słuchajcie, ja byłam

Racja :)Słuchajcie, ja byłam w dzieciństwie zaszczepiona jak wiekszośc, moje rodzeństwo (starsze 5,5 ora 7 lat) również.Kiedy w dzieciństwie moi bracia zachorowali na ospe (jeden zaraził sie od drugiego) u mnie wystapiło tylko kilka krostek na brodzie, cieżko sie goiły... Lekarz uznał że przeszłam ospe (łagodnie) bo niemożliwe żebym nie zaraziła sie od braci...Po czym w wieku dorosłym (ok. 26 lat) zachorowałam na ospe ponownie, bo widocznie nie wykształciłam przeciwciał w dzieciństwie...  Powiem tak, dała bym wszystko aby przejśc normalną ospe w dzieciństwie, jest znacznie łagodniej! Cierpiałam całe 4 tygodnie, miałam krosty praktycznie wszdzie (tylko w nosie nie miałam), nawet w gardle, co było bolesne i upokarzające... Najgorszemu wrogowi nie życze tego co przeszłam wówczas, swedzenie, osłabienie, strach przed bliznami (i tak zostały mi blizny ale może za pare lat sie wchłoną bo kilka już sie wtapia w ciało - sa tylko jaśniejsze od skóry ale już nie wypukłe...)Słuchajcie, czułam sie jak tredowata, nie mogłam wyjśc z domu, była zima, cierpiałam ze strasznych dolegliwości, nudów i odleżyn. Przeszłam te ospe bardzo cieżko, lekarz (było mu mnie żalu) przepisał mi leki antywiwusowe, które niezwykle żadko sie przepisuje podczas ospy, daje sie je aby pomóc układowi immunulogicznemu, np. dla osób z HIV czy z białaczką, masakra... Poza tym wyleciałam potem z pracy m.in. przez tak długie zwolnienie :( To było cieżkie przeżycie, mam taki problem że choby nie wim co, to niezwykle rzadko gorączkuje... W tym przypadku gorączkowałam tylko 1 dzien, po czym poczułam znaczną ulge, ale całośc cierpień trwała ok. 4 tyg. (licze do zasklepienia sie szpetnych krost i bombli)Gdy bede miala dziecko to chce aby przeszlo ospe w dziecinstwie, dzieci choruja do 2 tyg. liczac od 1go bombla do zagojenia sie! Przechodzą te chorob znacznie łagodniej! Znałam historie faceta po 40-tce, który zachorował na ospe, wyzdrowiał, a w ciągu 2 tyg. od końca ospy zmarł na powikłania... Ja na szczescie żadnych powikłań nie miałam..Martwie sie jednak jedną rzeczą... Prawdopodobnie nie przechodziłam w dzieciństwie różyczki... Ah, te ochronne szczepienia... Jeśli zajde w ciąże (jeszcze nie rodziłam dzieci, ale mamy z meżem potomstwo w planie) i jednocześnie, nie daj Boże, zachoruj na różyczke... to bedzie masakra :(Pozdrawiam.Lili

Portret użytkownika skowron

W końcu jakiś głos

W końcu jakiś głos rozsądku!Twój opis wyglądał niemal dokładnie tak samo jak to co ja przeżyłem. O dzieci sie nie martw. Większosć chorób wieku dziecięcego przechodzi się w przedszkolu głównie dlatego, że nikt na nic nie szczepi Smile Dodatkowo złapie odporność na inne choroby wirusowe. Najczęściej wygląda to tak, że przez pierwsze 1-1,5 roku pobytu w przedszkolu wygląda na każde 3-4 tygodnie, przez 2 tygodnie będzie chore.Podobno różyczkę czasem przechodzi się bezobjawowo. Sam też nigdy nie miałem zdiagnozowanej, ale też nigdy nie unikałem kontaktu z chorymi. Już mając 12 lat chodziłem do chorego kolegi, witałem się z nim itd. i nic. Moje dzieci przeszły różyczkę, a ja nadal nie.Groźna może być też świnka. Znam człowieka, który przeszedł ją po 30-tce, przez co stał sie bezpłodny. Tak więc lepiej przejść jako dziecko.

Strony

Skomentuj