Premier zapowiada wprowadzenie "narodowej kwarantanny"! Co to oznacza dla nas?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Premier Mateusz Morawiecki, zapowiedział dziś ostatnie przygotowania do tego co cynicznie określono "narodową kwarantanną". Wygląda na to, że od 9 listopada kolejne sfery naszego życia zostaną objęte surowymi obostrzeniami. W dalszym ciągu, nie ma padło jednak ani słowo o wprowadzeniu stanu wyjątkowego, bądź sankcjonującego to szaleństwo ustawodawstwa.

Oto główne postanowienia rządu odnośnie najnowszych obostrzeń:

  • Nauka zdalna w klasach 1-3 szkół podstawowych – od 9 listopada do 29 listopada;
  • Przedłużenie nauki zdalnej w klasach 4-8 szkół podstawowych i szkołach ponadpodstawowych – do 29 listopada;
  • Zamknięcie placówek kultury: teatrów, kin, muzeów, galerii sztuk, domów kultury, ognisk muzycznych – od 7 listopada do 29 listopada;  
  • Hotele dostępne tylko dla gości przebywających w podróży służbowej – od 7 listopada do 29 listopada;
  • Ograniczenie funkcjonowania galerii handlowych. Otwarte pozostają punkty usługowe, sklepy z artykułami spożywczymi, kosmetycznymi, artykułami toaletowymi oraz środkami czystości, wyrobami medycznymi i farmaceutycznymi, artykułami remontowo-budowalnymi, artykułami dla zwierząt, prasą;
  • Pozostały handel: w sklepach do 100 m2 – 1 os/10 m2, w sklepach powyżej 100 m2 – 1 os/15 m2 (bez zmian) – od 7 listopada do 29 listopada
  • Kościoły: 1 os/15m2 – od 7 listopada do 29 listopada  

Rząd, ogłosił również utrzymanie wszelkich dotychczasowych ograniczeń w przemieszczaniu się, oraz w dalszym ciągu nie zezwolił na wznowienie działalności restauracji, siłowni, basenów itp. Oznacza to, że polscy przedsiębiorcy zostali skazani na bankructwo. Premier, w dalszym ciągu twierdzi, że przedsiębiorcy mają na swoich kontach kilkadziesiąt miliardów złotych i wcale nie potrzebują pomocy władz.

Zaprezentowano przy tym całą listę tak zwanych "działań antykryzysowych", która w zasadzie nie rozwiązuje głównego problemu dotkniętych branż, czyli uniemożliwienia prowadzenia działalności. Jest to pakiet dotacji, pożyczek i ulg, który w dalszym ciągu nie zmienia faktu, że polscy restauratorzy oraz właściciele siłowni i basenów, nie mają pieniędzy na życie i opłacanie bieżących rachunków za lokale czy energię elektryczną.

 

Kluczowe w dzisiejszej konferencji okazują się wypowiedzi na temat tak zwanej "narodowej kwarantanny". Jest to w zasadzie eufemizm, oznaczający wprowadzenie ABSOLUTNEGO lockdownu. Ma do tego dojść wówczas, gdy ilość zachorowań osiągnie poziom 70-75 osób na 100 000 mieszkańców. Premier opisał ten stan jako:

"Bardzo surowe zakazy w przemieszczaniu się i wszelkie zakazy, które umożliwią nam realizację scenariusza. I dyscyplinę tego scenariusza, który jest teraz najbardziej potrzebny."

Nie jest to szczególnie konkretny opis, ale w gruncie rzeczy przypomina to co większość z nas doświadczyła wiosną. Każdy zostanie zamknięty w domu i nie wykluczone, że w egzekowanie tych nieusankcjonowanych prawnie przepisów zostanie zaangażowana armia. Premier wspomniał jednak, że w sytuacji gdy ilość przypadków zacznie maleć, dopuszcza się możliwość powrotu do systemu stref, przy czym dopiero zejście do poziomu 10 zachorowań na 100 000 zredukuje poziom zagrożenia w Polsce do strefy żółtej. Powrót do względnej normalności wymagałby spadku liczby zachorowań do okolic 2-3 osób na 100 000 co na obecną chwilę wydaje się nierealne.
 

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika euklides

Hitlerowskie getta to był

Hitlerowskie getta to był pikuś w porównaniu z tym co przyszykowały poliniakowe jelity. Nawet "za Niemca" restauracje i kawiarnie działały w miarę normalnie. Nie ma jednak nic gorszego niż bolszewicki szyd..

Portret użytkownika euklides

No no baran jest wykur.wi

No no baran jest wykur.wi.ście jak ktoś jest masochistą, któremu patyk coś podziurawił w głowie. Pytam serio, czy ty jesteś normalny? Bo wygląda to tak jakbyś stracił znacznie więcej niż węch.

Portret użytkownika sekator

Nasze społeczeństwo cierpi na

Nasze społeczeństwo cierpi na syndrom sztokholmski. Nie chce widzieć, że władza działa na naszą szkodę. Prowadzi naród do zagłady. Wycofano z aptek i hurtowni, lek ratujący życie w wypadku zakażenia Covid. Doktor Bodnar z Przemyśla, podał na antenie wREALU24, sposób na ratowanie życia amantadyną. Pokonuje ona wirusa w ciągu 48 godzin. W odpowiedzi rząd natychmiast zablokował dystrybucję tego leku, stosowanego w grypie typu A. Oni nie chcą ratować naszego życia. Oni chcą nas depopulować, według recepty Gatesa. Powstańmy i zrzućmy pęta. Oni są zgrają tchórzy, jak wszyscy żydzi i będą wiać, gdzie pieprz rośnie. Zamiast walczyć z kościołem i religią skopmy dupska tym, którzy doprowadzili naród, na skraj przepaści. Naszym śmiertelnym wrogom.

Portret użytkownika drako_tr

Tallinn, baranie, nie " gdy

Tallinn, baranie, nie " gdy ilość zachorowań osiągnie... " tylko, gdy ilość ZARAŻEŃ osiągnie zaplanowany przez zbrodniarzy z Wiejskiej poziom.

Jest jednak nadzieja, że "miłośnicy" mordowania nienarodzonych dzieci, wykażą się kreatywnością i zdążą "wyskrobać" zarażone "świńską ospą" knury z Wiejskiej.

Strony

Skomentuj