Premier Kanady Justin Trudeau uciekł przed protestującymi przeciwko dyktaturze sanitarnej

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

W Kanadzie rozpoczęła się rewolucja. Licząca 70 kilometrów kawalkada, składająca się z tysięcy ciężarówek i samochodów osobowych, przybyła do stolicy Ottawy. Premier Justin Trudeau, który jeszcze kilka dni temu śmiał się z inicjatywy Kanadyjczyków zmęczonych jego sanitarną dyktaturą i nazywał ich mniejszością z mniejszości. Teraz nie jest mu już do śmiechu i czmychnął ze stolicy przytłoczony skalą protestów - a to dopiero początek!

Ludzie domagają sie wolności, zniesienia segregacji sanitarnej i ustąpienia premiera. Po dwóch latach tresowania frustracja i nienawiść do obecnie rządzacych w Kanadzie jest przeogromna. Podobnie zresztą jest w innych miejscach na świecie. 

 

Kordon ciężarówek zwany Konwojem Wolności dotarł wczoraj do stolicy Kanady, Ottawy i oplótł szczelnie dookoła budynki rządowe. Premier Justin Trudeau najpierw informował nerwowo, że udał się na covidową kwarantannę, mimo, że nie ma pozytywnego wyniku testu, potem uciekł z miasta udając się w nieznanym kierunku. 

Oficjalnie poinformowano, że Trudeau ukryto "w bezpiecznym miejscu". A jeszcze 3 dni temu twierdził, że to mała, nieistotna mniejszość (small, fringe minority). Media kanadyjskie albo milczą na temat tej rewolucji, albo otwarcie nazywają protestujących terrorystami i ekstremistami i antyszczepionkowcami. 

 

Podobne obrazki widzieliśmy w Australii i tam również do pracowników fizycznych dołączyli kierowcy ciężarówek. Jednak tam protesty brutalnie stłumiono i wzięto wszystkich za przysłowiową twarz. Teraz ten sam punkt zwrotny obserwujemy w kolejnym anglosaskim kraju. Czas pokaże czy dla Kanadyjczyków skończy się to równie źle jak dla Australijczyków. Justinowi Trudeau pozostaje pacyfikacja protestujących albo sam zostanie spacyfikowany.

 

Oczywiście globalne media skrzętnie pomijają w przekazach rewolucję kierowców tirów w Kanadzie, starając się o tym nie wspominać. Politycy wszystkich krajów uczestniczących w covidowym przekształceniu świata w NWO mają zapewne szeroko otwarte ze strachu oczy widząc skalę gniewu ludu. Boją się tez zblatowani z nimi dziennikarze a raczej coviddowe sprzedajne presstytutki, które wiedzą, że są klasyfikowani przez buntujących się ludzi jako współsprawcy siania paniki i covidowej dezinformacji.

 

Zapewne z tego powodu także polskie media zapominają wspomnieć o wielkim proteście z Kanady, albo wspominają zdawkowo dwoma zdaniami, przelatując nad tą wiadomością w stylu "mądrzej o tym nie wspomnieć bo to wcale nie jest podobne"...

 

Ocena: 

Średnio: 4.8 (16 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Set

Wszelkie działania dywersyjne

Wszelkie działania dywersyjne zostały przez bandytów z rządów podpięte pod terroryz i ekstremizm, a ludziom pozwolono pochodzić po ulicach i wmówiono, że to działa.

W jaki sposób marsz po ulicy ma wpłynąć na podejmowanie przez nich decyzji? Oni nie respektują nawet konstytucji, a co dopiero pokojowego prawa do sprzeciwu w postaci pochodów. Jak taki pochód odbędzie się zbyt przepisowo, to wkleją jakichś podpalaczy między tłum i pokażą w telewizji, że szaleńcy coś zdewastowali.

Ttrzeba protestować głośno pod stacjami nadawania. To tam trzeba podejmować Działania. Media mają znacznie większą władzę niż jakikolwiek rząd.

Portret użytkownika syriues

Wlasnie im o to chodzi.chca

Wlasnie im o to chodzi.chca by ludzie wyszli na ulice i zniszczyli rewolucja demokracje.zacieraja raczki

I co wtedy?

Wtedy powiedza ze to przez grypę. I złe decyzje.a wtedy ,wyloni sie nowy rzad.zaklamana organizacja,ktora wypuscila ta ów grypę i bedzie dalej wodzic nas za nos.

Strony

Skomentuj