Policja w Rotterdamie strzelała do protestujących przeciwko ograniczeniom związanym z Covid

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W wielu krajach świata ludzie mają już dość pandemicznych szaleństw rządów i zaczynają się poważne protesty społeczne. W Holandii tłumiono je tak brutalnie, że padły strzały z ostrej amunicji.  Policja w Rotterdamie otworzyła ogień ostrzegawczy, raniąc protestujących, gdy wybuchły zamieszki na demonstracji przeciwko rządowym planom nałożenia ograniczeń na osoby nieszczepione.

Tłumy uczestników zamieszek podpalały samochody i rzucały kamieniami w policję w centrum holenderskiego miasta portowego w piątek, a policja odpowiedziała strzelaniną i armatkami wodnymi. 

 

Brutalna reakcja ulicy to odpowiedź na plany rządu, który chce wprowadzić przepisy, które mają zapewniać pełnię praw obywatelskich tylko w pełni zaszczepionym lub ozdrowieńcom z ważnymi kodami QR, co wykluczyłoby z normalnej egzystencji w społeczeństwie osoby, które uzyskały wynik negatywny testu.

 

Według oświadczenia holenderskiej policji oddano "strzały ostrzegawcze, były też strzały bezpośrednie, bo sytuacja zagrażała życiu”. Zdjęcia opublikowane w holenderskich mediach pokazują, że co najmniej jeden radiowóz został spalony, a inny miał przebitą przednią szybę rowerem.

 

Policja poinformowała na swoim Twitterze, że uczestnicy zamieszek rozpalali ogniska i rzucali fajerwerki. Władze zamknęły główny dworzec kolejowy. Dokonano już dziesiątek aresztowań i oczekuje się, że nastąpią kolejne. Około siedem osób zostało rannych, w tym przez policję.

 

Burmistrz Rotterdamu Ahmed Abutaleb nazwał zamieszki „orgią przemocy”. Jego zdaniem „policja uznała w końcu za konieczne użycie broni, aby się chronić”. Później sytuacja w większości się uspokoiła, ale na miejscu pozostały dymiące szczątki spalonego radiowozu i dziesiątki zepsutych rowerów.

 

Holenderska policja powiedziała, że w celu „przywrócenia porządku” ​​jednostki zostały sprowadzonez całego kraju. Policjanci uzbrojeni w tarcze i pałki kierowali grupy ludzi poza teren. Policjanci na koniach i w policyjnych furgonetkach patrolowali ulice. Lokalne media podały, że w zamieszkach brali też udział kibice piłkarscy.


 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Zn

Trwa biblijny Czas Ucisku /

Trwa biblijny Czas Ucisku / realizowany jest plan trzech wojen światowych satanisty-masona Alberta Pike ze Znamieniem Bestii -,,paszportem" covidowym ,,w tle" a mimo tylu znaków potwierdzających prawdziwość tak postawionej tezy  wielu nadal tego nie rozumie lub wypierają ten fakt z umysłów.

Nieustająco proszę: Ukorzcie się przed Panem Bogiem i zacznijcie się modlić na Różańcu oraz odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego!.

Zrobicie jak zechcecie ale ważą się losy Świata, w tym i Polski a więc naszych rodzin i nas samych.

Nie mamy siły (wyjątki zapewne się znajdą ale to tylko potwierdzi regułę) by przeciwstawić się skumulowanemu, systemowemu złu które szczując na siebie ludzi min. pod pretekstem plandemii, wszczyna ,,spontaniczne" zamieszki by, z czasem, objawić ,,wyzwoliciela"/ Antychrysta który  ,,wyzwoli ludzkość z opresji" by, w następstwie tego, podsunąć nam ,,uniwersalną doktrynę lucyfera".

Tu może pomóc tylko Opatrzność Boża i bezwarunkowe zaufanie Panu Jezusowi oraz Jego Matce!.

Trzeba modlić się nie tylko za rodziny i za siebie ale również za ludzi stojących po stronie zła.

Nasz los jest w naszych sercach i umysłach... nie zmarnujcie tej, chyba już ostatniej, szansy.

 

Króluj nam Panie Jezu!.

 

Portret użytkownika Radek1111

Jasne, Bogini MARYJA przyleci

Jasne, Bogini MARYJA przyleci i uratuje, ale tylko Polskę bo przecież my jej dzieci ukochane. 

Co też Watykan zrobił z umysłami ludzi... Inna sprawa, że w tych próżniaczych łbach zbyt wiele szarej substancji nie było nigdy.

Portret użytkownika Melon

Żadnych modłów na pogańskim

Żadnych modłów na pogańskim różańcu ! Poczytaj sobie skąd się wziął różaniec. W biblii nie ma ani słowa o klepaniu modlitw na ilość na kamykach na sznurku ! 
Bezwarunkowe zaufanie matce Jezusa ? Czemu ? To tylko kobieta co urodziła ludzką formę Jezusa. Módl się do Boga to tylko Bogu należy się cześć i chwała! 

Portret użytkownika inzynier magister

to co wyprawiają elity NWO to

to co wyprawiają elity NWO to jakiś horror ! można go porównywać tylko z hitlerowcami i akcją T4 mordowania nieprzystosowanych ! 

Milczenie amerykańskich lekarzy w czasie tzw. pandemii, gdy publicznie padały z ust polityków, tzw. ekspertów medycznych, medialnych manekinów i innych klaunów, bezczelne kłamstwa, wynikają najczęściej z tego, że niemal każdy lekarz w dzisiejszym systemie de facto państwowego systemu medycznego, jest zwykłym robotnikiem zatrudnionym na etacie – w szpitalu, klinice, zrzeszeniu. Jeszcze ze 20-30 lat temu szpitale amerykańskie były zarządzane przez lekarzy, dzisiaj są zarządzane przez armię administratorów, których główny problem polega na pozyskiwaniu funduszy. A te płyną strumieniami z rządowych programów (jak np. monstrualny Medicare czy programy związane z Covid-19), jednak korzystanie z nich niesie ze sobą konieczność ścisłego dostosowania się do warunków płatnika. Przez tego typu demoralizujący układ wytworzył się system niewolnictwa wśród lekarzy, którzy w konsekwencji siedzą cicho wobec nawet największych nadużyć, bojąc się utraty pracy, presji organów zarządzających certyfikatami lekarskimi, itp.

Oprócz tego oczywiście swoją rolę odgrywa upadek zawodu lekarza, z coraz niższym morale, z etyką sytuacyjną kierowaną przez wypaczone sumienia, lekarza który w sumie stał się automatem do wypisywania recept – bo na tym polega współczesna „zaawansowana” farmakologiczna medycyna. Liczą się jedynie lekarstwa i szczepionki, człowiek ze swoimi ułomnościami i przypadłościami postrzegany jest jako odbiorca kolejnego „leku”, najczęściej mającego „leczyć” skutki uboczne poprzedniego „leku”.

Przy tego typu patologicznym „systemie opieki zdrowotnej”, przy tego typu zmanipulowanych lekarzach, przy nachalnej propagandzie proszczepionkowej i zmasowanego trucia „lekami”, najbardziej życiodajna rada pozostaje ta sama: jak najdalej od współczesnych lekarzy, jak najdalej od szpitali, zresztą miejsca gdzie umiera najwięcej ludzi. W dzisiejszych czasach bezpieczniej jest się schronić pod wysokim drzewem podczas burzy, niż przebywać w szpitalu.

Zawodowy kolarz hospitalizowany po „bezpiecznej” szczepionce

Kyle Warner ma 29 lat i był u szczytu swojej kariery jako zawodowy kolarz górski. Bez zasięgania informacji i polegając na przekazach medialnych przyjął pierwszą dawkę „szczepionki przeciwko Covid-19” firmy Pfizer. Później zdecydował się na drugą dawkę, po której reakcja była tak silna, że wciąż spędza dni w łóżku, przytłoczony wysiłkiem fizycznym i psychicznym.

Warner podzielił się swoimi przejściami z dr. Johnem Campbellem, emerytowanym brytyjskim pielęgniarzem i nauczycielem akademickim (Campbell prowadzi swój popularny kanał na Youtubie, z 1,27 milionem subsrybentów – zob. w ramce poniżej), i na początku listopada 2021 r. udał się do Waszyngtonu aby powiadomić innych, że szczepienia COVID-19 nie są tak bezpieczne, jak przekazuje propaganda. Nawet młoda osoba, wysportowana, w szczytowej formie fizycznej, może zostać poważnie okaleczona „szczepionkami przeciwko Covid-19” i dlatego Warner sprzeciwia się nakazom szczepień.

Uważam, że tam, gdzie jest ryzyko, musi być wybór” – powiedział. „Ale w tej chwili ludzie są wprowadzani w błąd. Ludzie są zmuszani do podejmowania decyzji w oparciu o brak informacji, w przeciwieństwie do przekonania o decyzji opartej na całkowitej przejrzystości informacji.

Warner, jak wielu innych, chciał mieć możliwość swobodnego podróżowania, więc postanowił przyjąć preparat reklamowany jako „szczepionka przeciwko Covid-19”. Pierwszą dawkę zastrzyku Pfizera otrzymał w połowie maja 2021 r. i po niej miał tylko ból ręki. Po drugiej dawce, 10 czerwca br., nawet ramię go nie bolało, więc pomyślał, że wszystko poszło dobrze.

Nie bolało, jednak już po kilku sekundach poczuł, że coś jest nie tak, pojawił się bowiem dziwny objaw. „Gdy tylko wstrzyknęli [preparat], poczułem w ustach dziwny metaliczny posmak. Zapytałem faceta wstrzykującego [preparat]: „Czy to normalne?”, a on mi odpowiedział, że nie słyszał zbyt wiele o takim objawie.”

 

„Szczepienia” przeprowadzone niewłaściwie

Według Campbella sprawa jest jednak bardzo poważna:

Niepokoi mnie fakt, że osoba pracująca w klinice nie rozpoznała, że metaliczny posmak w ustach może być oznaką nieumyślnego podania donaczyniowego, ponieważ jeśli szczepionka trafi do mięśnia, to zostaje w mięśniach i stamtąd jest wchłaniana ogólnoustrojowo, co zajmuje pół godziny lub znacznie dłużej. Ale jeśli trafi do naczynia krwionośnego, to od razu poczujesz ten metaliczny posmak… Oznacza to, że zasadniczo masz reakcję zapalną w sercu i stawach, zamiast w ramieniu.

Warto w tym miejscu przypomnieć o osobnym wideo Johna Campbella, w którym wyjaśnia on jak powinno przebiegać wstrzykiwanie szczepionek, z kluczowym aspektem procesu, czyli sprawdzeniem czy igła nie jest przypadkiem wbijana do naczyń krwionośnych, bowiem zawartość powinna być wstrzyknięta do mięśni a nie donaczyniowo. Campbell sądzi, że zdecydowana większość wstrzyknięć odbywa się niezgodnie z oczywistymi i znanymi od lat procedurami. Jak przykład podał niedawną relację telewizyjną, w której jeden z lekarzy podaje „szczepionkę przeciwko Covid-19” pani Kamali Harris (chodzi o osobę okupującą Biały Dom jako „wiceprezydent” Stanów Zjednoczonych), i robi to w niewłaściwy sposób. 

Pomimo incydentu z metalicznym posmakiem natychmiast po wstrzyknięciu preparatu, Warner dzień lub dwa później, już bez bólu ramienia, myślał, że wszystko potoczy się nawet łatwiej niż po pierwszej dawce. Niestety, około dwa tygodnie później zaczął odczuwać dziwne reakcje serca.

Jak inni sportowcy, Waren nosi inteligentny zegarek śledzący swoje tętno i wie, jakie zakresy są normalne, lecz tym razem tak nie było. Przez cały dzień zaczął doświadczać okresów przyspieszonego tętna, a jako zawodowy sportowiec zawsze wczuwający się w swój organizm, bardzo z nim „zestrojony”, zastanawiał się nad przyczynami. Siedząc w spoczynku, jego tętno nagle, bez żadnej przyczyny zwiększało się do 90 lub ponad 100. Cały czas nie zdając sobie sprawy z prawdziwej przyczyny, postanowił na wszelki wypadek zrezygnować z używek zawierającyh kofeinę, a ponieważ nie czuł się zbyt dobrze, zrobił sobie dwa tygodnie przerwy w treningach.

Po przerwie próbował powrócić do jazdy rowerem, lecz przy pierwszej przejażdżce jego tętno nagle wzrosło do 160 i pozostało podwyższone w tych zakresach. Czując się słabo, poprosił przyjaciela o zabranie go na pogotowie. 

Reakcje na groźny preparat i bezgraniczna bezduszność, cynizm i głupota lekarzy

Lekarzowi z oddziału ratunkowego powiedział, że słyszał o zapaleniu mięśnia sercowego jako efekcie ubocznym „szczepionek” mRNA i zasugerował czy i on nie ma takiej reakcji. Niestety, lekarz zbył go mówiąc, że nie miał takiej reakcji, ale dostał po prostu atak paniki.

Po tym, jak powiedziano mu, że w sumie nie ma on problemu, siedział w poczekalni przez 3,5 godziny i ostatecznie otrzymał zastrzyk niesteroidowego leku przeciwzapalnego Toradol, stosowanego w leczeniu reaktywnego zapalenia stawów. Jego tętno spadło do 110, co doprowadziło do tego, że lekarz powiedział mu, że wszystko wraca do normy, pomimo tego, że tętno było cały czas prawie dwukrotnie wyższe niż jego średnie, poprzednie tętno.

Samo zasugerowanie lekarzowi, że nienormalne tętno i słabości mogą być spowodowane „szczepionką przeciwko Covid-19”, zaowocowało tym, że lekarz wypisał… skierowanie do psychiatry, opisując stan pacjenta jako „przypadek psychotyczny”. Lekarz powiedział mu, że wyobraża sobie różne niestworzone rzeczy i „próbuje być antyszczepionkowcem lub teoretykiem spiskowym”.

W cztery dni później ponownie trafił do szpitala, z uczuciem ściskania serca, skurczami i pieczeniem. W innym szpitalu zdiagnozowano u niego zapalenie osierdzia, zespół POTS (Zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej) i reaktywne zapalenie stawów.

Zdiagnozowane objawy, takie jak POTS czy zapalenie osierdzia, jak również zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie zewnętrznej błony śluzowej serca, są dzisiaj już „klasycznymi” skutkami powodowanymi przez groźne preparaty rozprowadzane jako „szczepionka przeciwko Covid-19”. Pojawiają się najczęściej po przyjęciu drugiej dawki i występują wyraźnie częściej u nastolatków płci męskiej i młodych dorosłych

Pomimo dziesiątek tysięcy zgonów jako bezpośrednie następstwa „szczepionek przeciwko Covid-19”, pomimo setek tysięcy różnego rodzaju przypadków poszczepiennych, kończących się różnymi schorzeniami bądź dożywotnim kalectwem (a mowa o oficjalnych danych, bowiem w rzeczywistości należy pomnożyć te dane przez 10, a nawet 100, gdyż amerykański system VAERS zbiera zaledwie od 1% do maksimum 10% przypadków), trwa polityczno-ideologiczny proces wyszczepianiu ludzkości, bez żadnych podstaw medycznej konieczności.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj