Pandemia COVID-19? III wojna światowa? Kup sobie bunkier!

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Pandemia COVID-19 czy też paranoja strachu, rozpętywana przez mainstreamowe media w związku z tym, że Rosjanie dyslokowali swoje własne wojska na swoim własnym terytorium, jest idealnym momentem, aby różni mniejsi lub więksi cwaniacy mogli ją wykorzystać do zarobienia sporej ilości gotówki.

 

 

W przypadku sztucznie wywołanych bądź też sztucznie podsycanych kryzysów, które dzięki mediom urastają do rangi niemal końca świata, chyba najważniejszą grupą, która może skorzystać na tego typu wydarzeniach są producenci broni. Wszak ludzki organizm działa tak, że w przypadku zagrożenia dla bezpieczeństwa, zdrowa istota wytwarza przeciw temu mechanizm obronny. Ponieważ pandemia COVID-19, która została ogłoszona już prawie 2 lata temu, nie ma zamiaru się skończyć, zyski dla firm przemysłu zbrojeniowego, produkujących mniejsze lub większe zabawki do obrony swojego mienia w USA zapewne osiągają kolejne rekordy. Tym bardziej jeżeli u władzy jest ekipa tradycyjnie postrzegana jako zagrażająca szerokiemu dostępowi do broni palnej.

Ale cwaniacy ze zbrojeniówki to nie jedyni macherzy, którzy mogą nabić sobie solidnie kabzę podczas covidowego kryzysu. Tym bardziej, że kryzys covidowy urasta powoli do mieszanego kryzysu covidowo-rosyjsko-ukraińskiego. Codzienne bombardowanie społeczeństw zachodnich groźbą wybuchu wojny na wschodzie Europy, w którą mogą być wciągnięte kraje NATO, na co mniej znających realia sytuacji w tamtym regionie może wpłynąć bardzo negatywnie. Tak negatywnie, że aż mogą w wyniku zaburzenia postrzegania rzeczywistości i odróżniania prawdy od fikcji, dokonywać nieprzemyślanych wyborów. A jak mawiał bohater filmu „Szklana Pułapka 4”, haker grany przez Justina Longa, nomen omen aktora polskiego pochodzenia:

Mam wielki problem ze słuchaniem wiadomości. To jest totalna manipulacja. Wszystko czego słuchasz powstało na zlecenie wielkich korporacji w jednym jedynym celu: Masz żyć w strachu. […] Żebyś kupował nowe rzeczy. Niepotrzebne rzeczy. Masz już 6 takich więc producenci wykupują nowe reklamy. Mogę gadać o nich cały dzień. Znam kupę danych. Zaskoczę Cię. [...] Tak lekceważ to.

I dialog hakera z pogromcą złoczyńców się urywa. Po to, aby widz uznał gadanie zbuntowanego, naginającego prawo geniusza komputerowego jako paplaninę teoretyka spisku, który jest w filmie przedstawiany jako ten „niedoświadczony życiowo gnojek”, który nie dorasta do pięt hollywoodzkiemu twardzielowi, który już niejednego terrorystę pokonał.

Scena ta rzecz jasna ma głębszy sens, zwłaszcza dzisiaj, kiedy jesteśmy non stop bombardowani złowieszczymi zapowiedziami o nadchodzącej katastrofie. Katastrofie, która rzecz jasna nie nadejdzie. Nie będzie żadnej potężnej pandemii, w trakcie której trupy będą zapełniać ulice światowych metropolii i nie będzie rosyjskiej inwazji na Ukrainę (co najwyżej jakieś drobne ruchawki). No ale kto ma zarobić ten zarobi.

Zarobić mogą w takim wypadku, oprócz producentów broni, puszkowanej żywności, lekarstw o długim terminie przydatności czy wszelkich innych towarów niezbędnych do przetrwania w warunkach zapowiadanego kataklizmu, m.in. handlarze pozimnowojennymi obiektami militarnymi, które można odnowić i przerobić na swoje lokum czasów apokalipsy.

Związany z amerykańskim kompleksem militarno-przemysłowym serwis militarytimes.com od kilku dni nachalnie reklamuje na stronie głównej kompleks bunkrów w amerykańskim stanie Kansas, będący pozostałością po wyrzutni międzykontynentalnych rakiet balistycznych, w którego skład wchodzi centrum dowodzenia, silos rakietowy oraz korytarz je łączący.

Takich obiektów w USA jest bardzo wiele. Po kolejnych traktatach redukujących ilość zbrojeń strategicznych, kolejne wyrzutnie były zamykane i do dzisiaj wiele z nich pozostaje w stanie rozkładu. Sytuacja międzynarodowa, która od marca 2020 roku wygląda jak wygląda i która pogorszyła się w wyniku zbrodni Władimira Putina, polegającej na ruchach wojsk po własnym terytorium, stworzyła idealne warunki, aby zacząć na biznesie bunkrowym „trzepać kasę”.

Reklamowany w Military Times obiekt wystawiono na sprzedaż za kwotę 380 tys. dolarów jednak jest to jedynie swego rodzaju zachęta do szerszego zainteresowania się kupnem tego typu starych wojskowych instalacji. W podsumowaniu artykułu jego autorka sugeruje wprost, że aby nabyć taki bunkier wystarczy naprawdę niewiele, trochę wysiłku i jakieś tam kieszonkowe – kilkaset tysięcy dolarów czy coś takiego.

W opisie obiektu zaznaczono, że jest on w stanie wytrzymać nuklearną zagładę. Co jest oczywistą bzdurą – nawet siedziba NORAD (Dowództwo Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej), znajdująca się głęboko w górach, nie byłaby w stanie wytrzymać bezpośredniego uderzenia jądrowego. No ale po co amatorowi to wiedzieć? Ważne żeby kasa się zgadzała.

Garrett M. Graff, autor monumentalnej pracy o tajnych planach amerykańskich elit na wypadek wojny nuklearnej, po wnikliwym śledztwie udowodnił, że amerykański rząd posiada w stanach Pensylwania, Maryland, Wirginia, Wirginia Zachodnia i Karolina Północna niemal 100 podziemnych obiektów do ukrycia amerykańskich elit, które razem tworzą tzw. łuk relokacyjny – system instalacji, które zostały wybudowane w celu zapewnienia kontynuacji amerykańskiego rządu na wypadek wojny nuklearnej ze Związkiem Radzieckim. Ten sam autor przyznał, że posiada informacje, iż tego typu obiekty są wciąż budowane, w czasie kiedy przeciętny Amerykanin jest skazany na rychłą śmierć, gdyby doszło do wymiany uderzeń jądrowych.

Trudno rzecz jasna uwierzyć, że obiekty te znajdują się na tak dużej głębokości, aby były w stanie wytrzymać bezpośrednie uderzenie nuklearne. A przecież Chińczycy czy Rosjanie zapewne bardzo dobrze rozpracowują tego typu plany, biorąc pod uwagę, jak amerykański establishment wojskowo-wywiadowczy jest nafaszerowany potencjalnymi Snowdenami czy innymi Manningami. A więc wiedzą dokładnie gdzie wycelować swoje atomówki.

Więc tak czy inaczej budowa tego typu obiektów oraz sprzedawanie podobnych jest w gruncie rzeczy raczej dobrym biznesem i sposobem na zarobienie sporej gotówki przez „kolesi” CIA czy też Pentagonu niż realnym sposobem ochrony amerykańskich elit i obywateli.

A silos atomowy, przykryty sztabą żelastwa z pewnością nie zagwarantuje żadnego bezpieczeństwa – co najwyżej kilka chwil frajdy mieszkania pod ziemią, w klimacie znanym z hollywoodzkich filmów postapokaliptycznych.

No ale czy to ważne? Ważne, że biznes się kręci a kasa się zgadza. III wojny światowej i ataku jądrowego na USA nie było, nie ma i nie będzie ale Pentagon i tak wyżebrał od administracji Bidena gigantyczną kwotę, która zostanie wyciągnięta z kieszeni podatników i przekazana kompleksowi militarnemu i firmom budowlanym, które zaleją kolejne miliony metrów sześciennych betonu zbrojonego i zbudują kolejne podziemne nory, które za 50 lat, po ich zardzewieniu i usunięciu ze służby, będzie można sprzedać kolejnemu frajerowi w czasie kolejnego wielkiego światowego kryzysu, wywołanego przez kłamców i oszustów z rządów i ich medialne szczekaczki.

 

 

Na podstawie:

https://www.youtube.com/watch?v=VlGAfX3Ff7U

https://www.zillow.com/homedetails/2432-Fair-Rd-Abilene-KS-67410/113177058_zpid/?utm_sourc...

https://www.militarytimes.com/off-duty/military-culture/2022/01/31/doomsday-on-the-way-buy...

Graff G. M., Raven Rock, Nowy Jork 2017

Ocena: 

Średnio: 4.3 (13 votes)

Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

dobra nazwa "zwid19"

dobra nazwa "zwid19" Smile

PILNE! "11 m-cy trzymali to w ukryciu"! Słynny dziennikarz obnaża patologię Mediów ws. ZWIDA19!? MR

https://www.youtube.com/watch?v=5panDlcsmZk

Rewolucja w natarciu. Hiszpania: Rząd przyjął wytyczne ws. kilkuletnich dzieci. Będzie je uczył odkrywania seksualności i konstruowania płci

Rewolucyjny rząd w Hiszpanii przyjął wytyczne, które mają zaburzyć rozwój dzieci w wieku do 6 lat. Władza chce, aby już kilkuletnie dzieci były w placówkach „edukacyjnych” uczone „odkrywania seksualności” oraz – uwaga – „konstruowania płci”. To zasady wpisane do programu nauczania dzieci na rok szkolny 2022-2023. O sprawie informuj dziennik „El Mundo”.

Lewicowy rząd premiera Pedro Sancheza zatwierdził polemiczny program nauczania dzieci w wieku do 6 lat na rok akademicki 2022-2023. A w nim mowa o „odkrywanie seksualności” i „konstruowanie płci” oraz brak odniesienia do rodziny – informuje dziennik „El Mundo”. Wg dziennika, program opiera się na teorii „queer”.

Po raz pierwszy państwo reguluje edukację dzieci na tak wczesnym etapie, chociaż treści programu mają być na razie „orientacyjne”, a nie obowiązkowe dla regionów autonomicznych – zauważył „El Mundo”. 

W opublikowanym przez dziennik we wtorek dokumencie twierdzi się, że to właśnie w wieku do 6 lat dochodzi do „odkrywania seksualności” i „rozpoczyna się konstruowanie płci”. „W tym czasie szczególnie ważne jest towarzyszenie dzieciom w ich osobistym rozwoju, respektując różnorodność afektywno-seksualną i pomagając im w identyfikowaniu i eliminowaniu wszelkiej dyskryminacji” – podkreśla się w programie. W tekście brak jest odniesienia do rodziny i prawie nie wspomina się o roli rodziców lub prawnych opiekunów w wychowywaniu dzieci.

Według „El Mundo”, program opiera się na teorii „queer”, zgodnie z która płeć się buduje i modeluje społecznie, a nie jest kwestią biologii opartą na urodzeniu się chłopcem albo dziewczynką.

Dokument kładzie nacisk na otoczenie szczególną opieką dzieci nie identyfikujących się z płcią przypisaną przy urodzeniu i dewaluuje religię.

Zgodnie z tekstem, „interakcja z osobą dorosłą ukierunkowuje i w znacznym stopniu kształtuje chłopców i dziewczynki, gdyż dzieci mają tendencje do naśladowania i powielania strategii komunikowania społecznego (…) Dlatego konieczne jest identyfikowanie i eliminowanie mechanizmów ukrytej dyskryminacji obecnych w środowisku szkolnym”.

„Ledwo co porzucają smoczek i już trzeba wspierać tych, którzy rzekomo nie identyfikują się z płcią przypisaną przy urodzeniu” – skomentował „El Espanol” (we wtorek). Dziennik przypomniał o pogadance na temat tożsamości płciowej zorganizowanej przez jedną ze szkół w Madrycie, po której 5-letnie dziecko zapytało matkę: „Mamo, ja jestem chłopcem czy dziewczynką?” 

W Polsce w podobnym kierunku chciała pójść Warszawa, gdzie prezydent Rafał Trzaskowski przyjął wytyczne edukacyjne WHO. Wytyczne te zakładają seksualizcję kilkuletnich dzieci. Ze względu na brak umocowania dla takich dewiacji w polskim prawie, standardy WHO przyjęte przez Trzaskowskiego póki co nie wpływają w żaden sposób na pracę szkół. 

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika demodemo

Konflikt na wyniszczenie

Konflikt na wyniszczenie jakiejś społeczności jest w celu zagrabienia dóbr naturalnych w ziemi.

Konflikt ekonomiczny trwa już na dobre co odczuwamy poprzez infalcję.

Jest takie duże i silne państwo , które w ramach odwetu w wojnie ekonomicznej skupuje co się da za zgromadzone wcześniej potężne rezerwy walutowe i obligacje usmańskie , które od dawna są bez pokrycia. Usmański zielony stał się dla nich bezwartościowy i poprzez gigantyczne zakupy za te zielone spowodowali potężny skok cen surowcó i materiałów na światowych rynkach. Rynek rządzi się prawami ekonomii i zawsze kieruje się tam gdzie ktoś płaci lepiej - każdego producenta czy handlarza interesuje większy zysk poprzez redukcję kosztów i zwiększenie zysków.

W ten oto sposób znając tylko podstawowe mechanizmy ekonomiczne wolnorynkowe można poprzez popyt spowodować inflację.

Ten mechanizm działą również na kraje wrogów gdyż popyt wywołujący wzrost cen powoduje wzrost kosztów wydobycia i produkcji. Siła nabywcza społeczeństw spada powodując jego zubożenie co przekłąda się na niezadowolenie z poziomu życia i krytycznego patrzenia na władze. Niezadowolenie społeczne jest destrukcujnym mechanizmem , który łatwo uruchomić z zewnątrz poprzez prowokacyjne działania aby zdestabilizować dany obszar.

Jest jest jeszcze wiele innych aspektów tego konfliktu ekonomicznego ale są bardziej ukryte. Jest to szereg działań w tle i w cieniu gdzie przechyla się szale na swoją stronę za pomocą czynników zewnętrznych , obszarów , które będąc niewielkiego znaczenia jako jednostka poprzez aspekt ekonomiczny przychylają się do lepszych warunków . Przychylając sobie sukcesywnie wiele niewielkich obszarów tworzy się duży potencjał oddziaływania czynników zewnętrznych na wroga ekonomicznego. Proces zaczął się już w tamtym wieku i z powodu pychy ( kupa zielonych w oczach ) ówczesnej siły został najwyraźniej niedoszacowany jako potencjalny przyszły silny obszar z ogromną zewnętrzną siłą oddziaływania , która obecnie stała się faktem.

Wprowadzenie następnego etapu w konflikcie ekonomiczym czyli "miecza" ma tylko dwa finały dla nich  - albo na górze albio na dole. My jako obaszar się w tej rozgrywce w ogóle nie liczymy .

 

 

Portret użytkownika Delima Seblim

Nigdzie nie uciekniecie ,

Nigdzie nie uciekniecie , przed niczym się nie uchronicie, człowiek poprzez swoją arogancje został skazany w większości na zagładę. To zostało postanowione i zaplanowane przez potężne istoty. Można się oszukiwac, udawać że nic się nie dzieje ale ostatecznie tak się stanie. Ziemia jest systemem zamkniętym jak jakieś akwarium jest to fakt znany od dawna , system edukacji ma za zadanie takie sprawy zatuszować kłamstwami. Oczywiście cięko to zrozumieć i zaakceptować, dla tego tak wielu ludzi dostaje obłędu od tych wszystkich dziwnych wiadomości. Nic nie ćpam, oprócz codziennej dawki wiadomości telewizyjnych oraz seriali rozrywkowo edukacyjnych. Biorę regularnie zastrzyki jakie nakazuje mi pan z telewizora. Bajki o kosmosie to jest sajens-fikszyn , fajnie się to wszystko czyta bo to pobudza wyobraźnie oraz daje ludkom nadzieje na jakąkolwiek przyszłość, jednak to tylko naiwne mrzonki. I dla tego też będące w służbie złych agentury kosmiczne kręcą tę całą kosmiczną komedię, aby was oszukać. Abyście nie wiedzieli co tak na prawdę się dzieje. Naukowcy też siędza w tym bagnie jedni świadomie inni nie, a żreć coś trzeba i politykom też pare groszy zawsze jest potrzebne. I cyrk się kręci a ludzie są coraz bardziej skołowani. masoni usiłują rozpętać wojenki, żydki podskakują, oligarchowie i bogacze, rodziny iluminackie system stał się bardzo złożony.

Portret użytkownika destroyer of minds

PISZESZ PO CZESCI JAK JAKAS

PISZESZ PO CZESCI JAK JAKAS NIEDOJEBANA KURWA UPOSLEDZONA...JAKIEZ TO ISTOTY POTEZNE MASZ NA MYSLI? ANUSY 18 CM CZY COS W TYM STYLU? W ZASADZIE TO JEDYNIE WYRAZILES SWOJA OPINIE A NIE UMIESZ TEGO W JAKIKOLWIEK SPOSOB POTWIERDZIC. SAMO STWIERDZENIE "MASONI" JEST NADE WSZYSTKO ZBYT OGOLNIKOWE A RESZTA TO PRZYPOMINA RZYGOWINOWA TRAGIFARSE, KTOREJ TY SAM NIE PRZETRAWISZ.

Portret użytkownika ZerwipejsMyckojad

Rzucasz mięchem, zjebku, i na

Rzucasz mięchem, zjebku, i na dodatek włączasz capsy - jak czegoś nie rozumiesz, to stul pysk i nie pisz. Będąc cicho mógłbyś zostać uznany za mądrego i rozsądnego, a teraz rozwiałes wszelkie wątpliwości, debilu!

Portret użytkownika irfy

Cóż… Zacznę od „bunkrów

Cóż… Zacznę od „bunkrów przeciwatomowych”. W tym wypadku wszystko zależy od tego, jak długo jego mieszkańcy mieliby w nim siedzieć po ewentualnym ataku i jak wyglądałby ten atak. Przy założeniu, że chodziłoby o uderzenie mające zniszczyć całą infrastrukturę naziemną, czyli wysokość detonacji pomiędzy 3 a 5 km nad ziemią niektóre z tych obiektów mają szansę przetrwać. W tym sensie, że ich mieszkańcy przeżyją samo uderzenie, nawet ponawiane. Czy przeżyłyby również urządzenia elektryczne i elektroniczne w takim obiekcie, to już kwestia zabezpieczeń. Takie, które chroniłyby przed potężnymi impulsami EMP są bardzo kosztowne.

Poza tym niezbędna jest elektryczność i o to rozbijają się prawie wszystkie tego typu projekty. Bez elektryczności stają się one jedynie jaskiniami z określonym zapasem nieco mniej skażonej wody i żywności. Kiedy one się skończą, mieszkańcy będą mieli przechlapane dokładnie tak samo jak reszta świata. Elektryczność można generować na wiele sposobów, ale realnie sprawdziłyby się albo niewielkie reaktory jądrowe z obiegiem zamkniętym albo benzynowe generatory prądu. Te ostatnie zakończą działanie z chwilą ukończenia zapasów ropy/benzyny. Czyli bardzo szybko. Te pierwsze podziałają nieco dłużej, zależnie od częstotliwości występowania poważniejszych awarii i zużywania się kluczowych elementów, których nie będzie się dało wymienić.

Podsumowując, przy założeniu, że taki habitat miałby dostęp do dużej ilości względnie nieskażonej wody, byłby usytuowany co najmniej 100 metrów pod ziemią i posiadał własny nieduży reaktor generujący prąd, jego mieszkańcy mogliby w nim wegetować do kilku lat. O ile mieliby też farmy hydroponiczne, odpowiednią ilość lekarstw i po kilku miesiącach takiej klaustrofobii wzajemnie by się nie wymordowali. Co jest mało realne, bo takie obiekty przecież miałyby też jakąś „ochronę” a chłopcy z karabinami od razu zorientowaliby się, kto ma realną władzę. I zaczęłaby się walka. To mniej więcej tyle w temacie „przetrwania rządu i innych wysoko postawionych bęcwałów”.  Oczywiście w przypadku bezpośredniego uderzenia ładunkiem jądrowym przeznaczonym do niszczenia umocnień nie przetrwa absolutnie nic. Żaden Norad czy inny Srorad też. Chyba że „bunkier” zostałby usytuowany co najmniej 8 kilometrów pod powierzchnią gruntu, który w dużej mierze składałby się z litych skał. I mniej więcej tyle w temacie.

Portret użytkownika Q

Detonacje bomb atomowych

Detonacje bomb atomowych dokonuje się na wysokości 300... 500 m (a nie 3..5 km ) , w kilometrach liczy się strefę rażenia - bomba wytwarza kulę plazmy która (jak to kula) rozpręża się we wszystkich kierunkach - a najwięcej energii "ucieka" do góry po odbiciu się od powierzchni ziemi - dlatego wybuch następuje na kilkuset metrach by wykorzystać choć część tej energii wybuchu.  A przed dowolną naziemną eksplozją uchroni Ciebie i każdego innego człeka choćby płytki dół w ziemi - no chyba , że znajdziesz się w tkz: "strefie śmierci" czyli w samym centrum lub okolicy wybuchu ale i wtedy przed zagładą uchroni zwykła domowa piwnica. 

Strony

Skomentuj