ONZ znowu straszy "katastrofą klimatyczną" na Ziemi

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

W tym tygodniu ukazał się kolejny raport tak zwanego Międzyrządowego Zespołu ONZ ds. Zmian Klimatu (IPCC). Wyrażono w nim przekonanie, że ​​w 2030 r. Ziemia przekroczy krytyczny próg temperatury, ponieważ globalne ocieplenie gwałtownie rośnie. Ma to na nas sprowadzić tak zwaną "katastrofę klimatyczną". Katastrofa w roku 2030 rzeczywiście jest prawdopodobna, ale więcej ma wspólnego z Agendą 2030!

Według naukowców stężenie dwutlenku węgla w atmosferze w 2019 roku osiągnęło maksymalne wartości w ciągu ostatnich dwóch milionów lat. Ze względu na emisję gazów cieplarnianych temperatura na planecie gwałtownie wzrastała w ciągu ostatnich 50 lat.

„Dowody są niepodważalne, emisje gazów cieplarnianych ze spalania paliw kopalnych dławią naszą planetę i narażają miliardy ludzi na niebezpieczeństwo” – wyjaśnił sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.

Eksperci uważają, że globalne ocieplenie wpłynie na cały świat i sprawi, że będzie on niestabilny. Z powodu zmian klimatycznych na naszej planecie będzie więcej ulewnych deszczów i związanych z nimi powodzi. Poważna susza dotknie wiele regionów i podniesie poziom mórz na obszarach przybrzeżnych.

 

Ci sami eksperci wzywają do pilnych cięć emisji gazów cieplarnianych, aby ustabilizować temperaturę planety w ciągu następnych 20-30 lat. Ich zdaniem jeśli tego nie zrobimy, ludzie nie będą w stanie powstrzymać globalnego ocieplenia na poziomie 1,5-2 stopni Celsjusza w ciągu najbliższych dwóch dekad , co wywoła katastrofę.

 

Opowieści naukowców IPCC brzmią trochę tak jak przeslania Świadków Jehowy, ktorzy również swoją działalność opierają na przepowiadaniu kolejnych końców świata. Nie ma znaczenia fakt, że te katastroficzne wizje są serwowane od dekad i nic z tych przewidywań nadal się nie sprawdziło. Zresztą lista niesprawdzonych katastroficznych przepowiedni, w przypadku IPCC jest tak długa, że ten artykuł mógłby trwać jeszcze bardzo wiele linijek.

Ocena: 

Średnio: 5 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Quark

A nie przyszło Ci do głowy ,

A nie przyszło Ci do głowy , że drzewa potrzebują WODY - duużżoo wody do życia , a tej w ostatnich latach bardzo brakuje ? Dwutlenku węgla w Polsce nie może brakować , bo nie żyjemy pod kloszem i całe powietrze swobodnie sobie wędruje po kontynentach . A na świecie jest mnóstwo wulkanów , hut metali , elektrowni , ciepłowni , pieców grzewczych a to wszystko spala węgiel (kamienny i brunatny) . Na dokładkę jest nas ludzi ponad 8 mld. a każdy oddycha , jeździ samochodem lub innym pojazdem silnikowym na paliwo "weglowe" . Nie brak też pożarów (umknęło Ci to ??) także tych naturalnych , więc o "braku" CO2 mowy być nie może ! Lasy nie mają co PIĆ ! 

Portret użytkownika ​euklides

Średnie roczne sumy opadów są

Średnie roczne sumy opadów są takie same jak zawsze. Wody brakuje, ponieważ debilie z rządu dokonały regulacji wszystkich rzek. Rozmawiałem z ludźmi z renomowanych polskich uczelni i oni to wiedzą, więc zastanawiałem się skąd biorą się rządowi "eksperci".  Tak sobie posprawdzałem i otóż są to tumoki z jakichś "uczelni łazarza" i innych przybytków, które wypełniły pustkę po "uniwerystetach" KGB. Polską ciągle rządzi sowiecka, post-stalinowska chołota. Trzeba wereszcie osuszyć kraj z bolszewickiej gnojówki produkowanej przez czerwone świnie z wiejskiej.

Portret użytkownika Quark

No prawda - i od dawna

No prawda - i od dawna powtarzam że bez uczciwej dekomunizacji całego kraju nic się tu zrobić nie da . A kto ma to zrobić ? Ale jak proponowałem zmiany w systemie szkolnictwa od podstawówki do uniwerku , żeby tłumokom nie dawać tytułów to mnie wyśmiałeś . A właśnie tłumoki "po szkole" mają to do siebie że pchają się w górę za wszelką cenę i bez pardonu . Taki jeden z drugim nie wie , nie zna się , myśleć nie potrafi ale na stołek urzędniczy się gramoli ! 

Podam Ci jeden prosty przykład z mojego życia . Otóż ostatnio się mocno zdziwiłem , jak się okazało że MOJA nieruchomość została przez jakiegoś DURNEGO urzędnika obciążona hipoteką przymusową (!) - (nakazem zapłaty długu) - którego nie zaciągnąłem ! I co się okazało (gdy zacząłem to drążyć i "odkrecać") - jakiś tuman na urzędniczym stołku przypisał mi ten dług tylko dlatego , że moje imię i nazwisko zgadzało się z danymi prawdziwego dłużnika (!) ale już adres , województwo , nr: PESEL oraz NIP były ZUPEŁNIE INNE . Jednak KRETYNOWI w urzędzie to nie przeszkadzało - po co sprawdzić podstawowe dane jak "wystarczy" nazwisko ... I teraz odnieś ten przypadek do skali całego kraju i wyższych urzędów .

Sentimus experimurque, nos aeternos esse.

Strony

Skomentuj