Niezaszczepieni nie wejdą na niemieckie jarmarki świąteczne

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Po raz pierwszy od dwóch lat, Niemcy pojadą na jarmarki bożonarodzeniowe. Naturalnie jest pewien haczyk. Miliony ludzi, zostaną wykluczone z uczestnictwa w tych wydarzeniach. Władze niemieckich miast, wymagają certyfikatu szczepionkowego, od wszystkich uczestników jarmarku.

 

Hamburg jest jednym z najbardziej znanych miast, które wymagają od odwiedzających okazania dowodu szczepienia przeciwko COVID-19 lub przedstawienia dowodu niedawnego wyzdrowienia z koronawirusa. Nagrodą za posłuszeństwo, jest możliwość zakupu grzanego wina, gorącej czekolady lub pierników na oświetlonym placu miasta. Podobne obostrzenia, będą obowiązywać w całym kraju.

 

Szczepionkowy apartheid nie jest absolutny, a niezaszczepieni goście mogą wędrować po straganach, słuchać kolęd, jeździć na karuzeli lub podziwiać świąteczne sceny. Sekcja gastronomiczna, będzie niedostępna za ogrodzeniem, a ochroniarze będą sprawdzać przy wejściu dowód szczepienia lub wyzdrowienia.

Nowe przepisy są tłumaczone jako jedyny sposób na powstrzymanie czwartej fali bez narzucania lockdownu. Uprzykrzanie życia niezaszczepionych, ma zapewne zachęcić ich, do zaszczepienia i nabycia statusu "rasy panów". Niemcy mają jeden z najniższych wskaźników szczepień w Europie Zachodniej (67%) i odnotowują rekordowo wysoki poziom infekcji w ostatnich dniach.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika irfy

I to jest kolejna dobra

I to jest kolejna dobra wiadomość. Z dwóch powodów. Po pierwsze, covidowego szaleństwa nie da się powstrzymać inaczej, niż poprzez jego ignorowanie. Tymczasem psucie biznesu lokalom gastronomicznym do takiego ignorowanie wręcz zachęca. Kto jest najlepszym klientem bud z piwem, winem i kiełbachą? Młodzi ludzie w wieku do 30 lat. Kto się najrzadziej szprycuje? Ta sama grupa. Czy z powodu góra kilku wizyt w takich knajpkach wezmą uczestnictwo w eksperymencie medycznym? Wątpliwe. Czy właściciele lokali pogodzą się z poważną utratą zysków? Jeszcze bardziej wątpliwe. Ale jeśli to przełkną, to ciekawe, jak budżety - lokalne i federalne będą przełykały obniżone wpływy z haraczy?

Drugim powodem jest bezpieczeństwo. I tutaj z kolei dziwi fakt, że zamiast "certyfikatów covidioty" nie są wymagane kamizelki przeciwodłamkowe. Bo oczywiście wiadomo, wszyscy kochają nieocenionych gości, ale tak się jakoś składa, że i oni swoje uczucia potrafią okazywać bardzo wybuchowo. Albo bardzo ostro. Zwłaszcza na niemieckich bożonarodzeniowych jarmarkach. I tutaj taka kamizelka byłaby całkiem na miejscu. Szczególnie jeśli za jakiś czas mimo wszystko pęknie polska granica i w Niemczech pojawią się kolejne tysiące tych dobroczyńców. Dlatego dla wspólnego bezpieczeństwa lepiej w tych jarmarkach jednak nie uczestniczyć. W tym kontekście wymóg certyfikatów faktycznie przyczynia się do wzrostu bezpieczeństwa i spadku liczby potencjalnych ofiar ubogacenia.

Portret użytkownika ​euklides

Ale to nie lokale tworzą

Ale to nie lokale tworzą prawo... Państwo ma kompletnie w dupie los właścicieli lokali i wasz. Zarżnęli przecież gospodarkę wstrzymanymi dostawami, limitami CO2, zakazem stosowania paliw kopalnych. Masochistycznym masom się to podoba.

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Z naturą nie wygrasz.

Z naturą nie wygrasz. Anglosasi mają ciągoty do segregowania, dyskryminowania i stygmatyzowania ludzi. Jak nie rasizm to nazizm jak nie nazizm to covidianizm. To wszystko różne twarze tej samej choroby psychicznej.

Portret użytkownika Set

Polacy podobnie. Dopierdalają

Polacy podobnie. Dopierdalają się jak dzieci z piaskownicy do czyjegoś rozumu i traktują intelekt jako przedłużenie wacka, a nie jako narzędzie do rozwiązywania problemów.

Ty z kolei dopierdalasz się jak ktoś świadomy założy maskę i życzysz mu śmierci, tak cię to boli. Już nie mówię o ułomach sprzed telewizorów, bo oni prawie nie istnieją.

Portret użytkownika Jack Ravenno

A ty co się tak prujesz?

A ty co się tak prujesz? Świadomy nie założy maski z prostego powodu - używa swojego rozumu i wie doskonale, że to nie działa. Więc po co ma zakładać? Właśnie prezentujesz intelekt wacka a nie świadomego człowieka, żałosne. Generalnie zaś - odp... się od Polaków. Masz coś do nas? Euklides dobrze napisał - anglo-saxons to swołocze najgorszego sortu. Gorsze niż stalinowska komuna, którą zresztą ewidentnie pomagali zaprowadzić.

PS 23,4

Portret użytkownika ​euklides

Świadomy czego? Bo na pewno

Świadomy czego? Biggrin Bo na pewno nie własnej głupoty. Powiedzmy, że toleruję kobiety w maseczkach, bo one są z natury bardziej posłuszne i podatne na bzdety, ale jak widzę pato-faceta to w nie toleruję zniewieściałych, bezjajecznych, odmóżdżonych osobników. Uważam, że należy się stopniwo izolować od tej rasy zdegenerowanych niewolników.

Portret użytkownika ​euklides

Świadomy czego? Bo na pewno

Świadomy czego? Biggrin Bo na pewno nie własnej głupoty. Powiedzmy, że toleruję kobiety w maseczkach, bo one są z natury bardziej posłuszne i podatne na bzdety, ale jak widzę pato-faceta to w istocie nie toleruję zniewieściałych, bezjajecznych, odmóżdżonych osobników. Uważam, że należy się stopniwo izolować od tej rasy zdegenerowanych niewolników.

[Double post bo mi zjadło słówko "istocie" i znowu niektórzy nie zrozumieją i będą się czepiać.]

Strony

Skomentuj