Niezaszczepieni nie będą mogli wychodzić z domu w weekend! Rumunia dokręca covidową śrubę

Kategorie: 

Źródło:123rf.com

Jeszcze kilka dni temu słyszeliśmy, że Rumunia wypisała się z Covidowego szaleństwa. Teraz okazuje się, że po 'kroku w tył' w zakresie szczepień i likwidacji kolejnych punktów, rząd robi dwa kroki do przodu wprowadzając oburzające restrykcje dla niezaszczepionych.

Niezaszczepieni - a w Rumunii to ponad 70% populacji kraju - nie będą mogli w weekend wychodzić z domu. Poza tym rząd Rumunii wprowadza obowiązkowe maski na świeżym powietrzu. Wejście do restauracji, kin, klubów fitness bedzie teraz tylko dla zaszczepionych i ozdrowieńców.

 

Jeszcze niedawno władze Rumunii publicznie przyznawały, że szczepienia przeciw COVID się nie przyjęły i dlatego rząd wycofuje się z planu zaszczepienia całej populacji. Okazało się, że byl to jakiś manewr polityczny albo rządzący zostali zmuszeni do zmiany podejścia i nagle zmienili politykę względem COVID o 180 stopni! Jako metodę motywowania ludzi do wstrzyknięcia sobie tych preparatów wybrano stare dobre gnębienie wybranej grupy społecznej - w tyn wypadku niezaszczepionych. .

 

Rumuni nie są tym szczególnie zachwyceni i w Bukareszcie już 2 października 2021, rozpoczęły się wielkie protesty przeciwko narzuconym restrykcjom, w tym paszportom zdrowotnym, nieformalnemu przymusowi szczepień dobrowolnymi szczepionkami przeciw COVID-19 i innym restrykcjom pełzającej sanitarnej tyranii opanowującej cały świat!

 

 

Ocena: 

Średnio: 5 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika irfy

Wygląda to raczej na gest, na

Wygląda to raczej na gest, na który rumuńskie władze zdecydowały się pod naciskiem zachodnich korporacji farmaceutycznych. W realnej rzeczywistości będzie to jednak gest pusty. W dodatku porażający idiotyzmem i w rzeczywistości ujawniający cały fałsz i absurd covidowej błazenady. Coś jak słynne polskie "zamknięcie lasów". Jeżeli "niezaszczepionym" faktycznie zabroni się wychodzić z domu w weekendy, to będzie to jakieś kuriozalne przyznanie, że "wirus" nie zaraża w dni powszednie.

Poza tym w jaki sposób władze chcą egzekwować taki domowy areszt? Przecież to nie przejdzie nawet w dużych miastach. Bo co? Policja będzie łaziła od człowieka do człowieka i sprawdzałą "paszport covidioty"? A jak ktoś nie ma smartfona? Albo wydrukuje sobie na drukarce jakieś zaświadczenie, że jest  "ozdrowieńcem"? Poza tym każdego złapanego taka policja będzie musiała "spisać" i się z nim handryczyć, w asyście wnerwionych gapiów. Ilu ludzi w ten sposób pognębią?

Więc będzie jeszcze śmieszniej niż w Polsce, gdzie milicja pochowała się po komisariatach a w Warszawie - do metra. I tam faktycznie upierdliwie grasowała, ale bez metra w sumie można się obejść. W ten sposób "w świat" pójdzie przekaz, że rumuńskie władze posłusznie gnębią i dyskryminują a ludzie będą te idiotyzmy olewać. Bo jak się władza wyzłośliwi, to może skończyć jak Ceausecu. Dlatego obstawiam, że się nie wyzłośliwi.

 

Chcesz uratować czyjeś życie? Nie pozwól by mengelowcy "leczyli" go substancją zwaną Remdesevir/ Veklury.

 

Portret użytkownika Wungiel

Oglądam co zapodałeś, ale

Oglądam co zapodałeś, ale szczerze mówiąc bardziej rewelacyjną informacją było by, że wielcy są uczciwi i wcale nie kradną - ani grosika. No a tak, to kolejne niestety odkrycie, że w wychodku tak jakby zalatuje...

Sentimus experimurque, nos aeternos esse.

Strony

Skomentuj