Nelson Mandela wyzwoliciel czy niszczyciel RPA

Kategorie: 

Źródło: YouTube

Dzisiaj w lewicowych mediach, czyli prawie we wszystkich, można usłyszeć w samych superlatywach, jakim cudownym człowiekiem był zmarły niedawno Nelson Mandela. Podkreśla się za każdym razem, że walczył o prawa czarnoskórej ludności RPA i w ogóle przedstawia się go, jako pacyfistycznego dziadziusia, który za poglądy spędził prawie 30 lat w więzieniu. Czy tak było w rzeczywistości?

 

Historia RPA jest wyjątkowo skomplikowana, bo na tym skrawku Afryki biali ludzie, Holendrzy, pojawili się wcześniej niż przodkowie Mandeli. Nie ma tam zatem kontekstu kolonialnego. Jednak stosunki między czarną i białą ludnością od zawsze układały się nieszczególnie. RPA było krajem, w którym doszło do separacji rasowej. Ideę nazwano apartheidem i wdrożono, jako prawo w 1948 roku. Celem było doprowadzenie do tego, aby biała i czarna część społeczeństwa funkcjonowały odrębnie.

 

Każda z ras miała swoje urzędy, szkoły i strefy. Czarni byli wyraźnie spychani na margines społeczeństwa. Grupowali się oni w ramach organizacji takich jak Afrykański Kongres Narodowy (ANC), z którego szeregów wywodził się Nelson Mandela. ANC było organizacją skrajnie lewicową o charakterze zbrojnym, co było bardzo typowe dla członków Międzynarodówki Socjalistycznej. Mandela został aresztowany i osadzony w więzieni właśnie za działalność terrorystyczną, polegającą na zbrojnym występowaniu przeciwko władzom i białym mieszkańcom RPA.

 

Mandela przesiedział w więzieniu długie 27 lat i wyszedł na wolność wtedy, kiedy pod wpływem nacisków międzynarodowych doszło do zakończenia polityki apartheidu. Przez chwilę wydawało się, że obie rasy będą w stanie funkcjonować razem, ale czar prysł bardzo szybko i okazało się, że Prześladowanie czarnych zmieniło się od razu w prześladowanie białych.

 

Po zmianach politycznych Nelson Mandela został prezydentem RPA i zaczął wdrażać równościowe programy. Pojawiły się dobrze nam znane parytety we władzy i zaczął następować upadek tej trzystuletniej enklawy białego człowieka w Afryce. Mandela uosabia te zmiany i z niewiadomych powodów urósł do rangi międzynarodowego symbolu pokoju i braterstwa. Był to jednak człowiek, który za towarzyszy broni uważał Fidela Castro i Muammara Kadafiego. Zafascynowany nim był również socjalistyczny morderca Che Guevara.

 

Lewicowe media każą nam patrzyć na zmiany w RPA, jako cywilizacyjne osiągnięcie piątej gospodarki półkuli południowej. Jednak jest też mroczna strona odejścia od apartheidu. Lawinowo wzrosła przestępczość. Na białych farmerów czarnoskórzy prowadzili wręcz polowania. Dochodziło do tego, że ludzie na noc nie tylko włączali prąd w ogrodzeniu, ale też sami spali w wielkich metalowych klatkach zamykanych od wewnątrz. W przeciwnym wypadku mogliby zostać zabici we śnie. Przypadków takich było naprawdę bardzo wiele.

 

Polityczna poprawność, cenzura naszych czasów, powoduje, że nie można o tym przeczytać w oficjalnych przekazach. Czarni okazali się rasistami i postanowili po prostu wziąć odwet na białych. W wyniku ataków na farmy śmierć poniosło 3770 rolników południowoafrykańskich o białym kolorze skóry. Świat nie zauważył nawet tego ludobójstwa. Nie wiadomo, czy dane te nie są zaniżone, ale nawet, jeśli są prawdziwe oznacza to, że czarni zabili 10 % 40 tysięcznej populacji farmerów z RPA.

 

W trakcie tych bestialskich napadów dochodziło do dramatycznych zdarzeń, które można chyba porównać tylko do tego, co z Polakami na Wołyniu robili Ukraińcy. Rasizm murzynów objawiał się też w tym, że zabronili farmerom korzystania z prywatnych firm ochroniarskich, które miały pełne ręce roboty w wyniku ataków czarnych i bierności władz z ANC, niereagujących na to bestialstwo. Szacując razem z miastami od 1994 roku zabito 68 tysięcy białych.

 

Mordercy z ANC śpiewają nawet specjalne piosenki nawołujące do zabijania białych. Dziwne, że świat nie reaguje i nie ma mowy o oburzeniu czy wykluczaniu RPA ze społeczności międzynarodowej. Lewicowe media skrzętnie pomijają takie informacje i nakazują kochać bezwarunkowo swoich świeckich świętych i nie zadawać pytań o skutki zwycięstwa Mandeli.

 

Trudno się dziwić, że biali mieszkańcy RPA po prostu uciekają z tego dziczejącego kraju. Według szacunków od 1995 roku z kraju wyjechało ponad 800 tysięcy z 5,2 miliona białych mieszkańców. Większość z nich jest dobrze wykształcona i kraje takie jak Australia czy Wielka Brytania z wielką chęcią przyjmują takich emigrantów. Skutek tego jest taki, że w samym RPA cały czas maleje liczba osób o wysokich kompetencjach i mimo parytetów nie ma kim obsadzać stanowisk w urzędach. RPA to bogaty kraj o wielu zasobach naturalnych, więc to jeszcze trochę potrwa zanim wszystko się tam zawali, ale bez wątpienia zwycięstwo Mandeli będzie miało tragiczny skutek dla wszystkich mieszkańców tego kraju.

 

 

 

 

Źródła:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ataki_na_farmy_w_RPA

http://en.wikipedia.org/wiki/White_flight#South_Africa

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika barra barra

Czy poświęcił życie ratując

Czy poświęcił życie ratując życie? Czy "Święty" jest Świętym? Czy prawnik jest prawnikiem, czy lekarz jest lekarzem? Mało w to wierzę, gdy za wszystkim stoi pieniądz.

Nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów

Portret użytkownika Lech

Nie jestem ani lewakiem ani

Nie jestem ani lewakiem ani prawicowcem, natomiast autor jest prawicowcem na 100%, co  z automatu czyni go nieobiektywnym.
Piszesz, że biali pojawili się wcześniej, czyli wynika z tego, że Afrykańczyków po prostu sobie sprowadzili Smile
Dalej piszesz o dramatycznych wydarzeniach oczywiście jednostronnie, bo jakże by inaczej. Biali, to byli święci absolutnie nie zabijali Afrykańczyków, nie gwałcili ich kobiet, nie torturowali itd. I jak te afrykańskie "bestie "mogły podnieść bunt z Madelą na czele ? :) 
Porównanie z mordami Polaków na Wołyniu przez UPa to już szczyt skrajnego debilizmu.
A podchodząc w ten sposób, równie dobrze można powiedzieć, że żołnierze AK byli bandytami, bo zabijali Niemców.
Wy po prostu wyznajecie zasadę Kalego, Mandela to lewicowiec, więc zły, a np taki Pinotchet ponieważ tępił lewicowców zabił 3 tysiące ludzi, setki torturował był dobry.
O Kaddafim też by wypadało, żebyś uzupełnił wiedzę, bo niewielu przywódców na świecie przyczyniło się do takiego dobrobytu swojego społeczeństwa jak Kaddafi. To Kaddafi wywalił na zbity pysk brytyjczyków, francuzów, ktorzy wydobywali ropę, podczas gdy Libijczycy zbioerali złom na pustyni. Więc spasuj trochę z tymi tekstami, bo nie każdy lewicowiec jest zly, tak samo jak nie każdy prawicowiec dobry.

Portret użytkownika Nadral

"autor jest prawicowcem na

"autor jest prawicowcem na 100%, co z automatu czyni go nieobiektywnym" - a co to za automat ???  Chyba "made in tvn" Smile Masz zdecydowanie wypaczony umysł skoro takie brednie piszesz.
Jak byś się dobrze przyjrzał otaczającemu światu to nieobiektywności dojrzałbyś więcej po lewej stronie.
A tak obrażasz ludzi o prawicowych poglądach.
Bo ja też mogę sobie napisac że człowiek prawicowy z automatu jest lepszy moralnie ale ze względu na szacunek do innych tak nie napiszę.
Więc licz się chłopie ze słowami.

Portret użytkownika Lech

Nie oglądam TVN, nie czytam

Nie oglądam TVN, nie czytam GW, tak samo jak GP , nie ogląadam Lisa podobnie jak Pospieszalskiego, nie trzymam za Kaczyńskim, ani Tuskiem, ani Palikotem, czy innym Millerem, dla mnie to wszystko jeden pies.
Podtrzymuję, to co napisałem, jakiekolwiek sympatie polityczne,powodują, że nie będziesz obiektywny, bedziesz po prostu zacietrzewiony, a w tym wypadku odniosłem się do konkretnego artykułu w którym to widac jak na dloni. Nikogo nie obrażam, stwierdzam po prostu fakt.
Ty w ogóle nie zrozumiałeś tego co napisałem, ale wcale mnie to nie dziwi. 
Liczę się ze slowami, i czytaj ze zrozumieniem, bo sama umiejętność czytania nie wystarczy.

Portret użytkownika Nadral

Nie liczysz się ze słowami bo

Nie liczysz się ze słowami bo atakujesz ludzi prawicowych którzy jakoby z założenia są nieobiektywni. W ten sposób zaatakowałeś również mnie.  Zacietrzewienie a twarda obrona swoich racji to nie to samo. Wiem bo nie raz w pracy nazywali mnie oszołomem, nacjonalistą, cietrzewiem itp.  więc nieco jestem zaprawiony w bojach.
Z uwagi na moją skromną wiedzę na temat umarłego nie chcę w tej kwestii podejmowac tematu ale naywanie prawicowców nieobiektywnymi uważam za mocno niesprawiedliwe i świadczy tylko o umyśłe mocno zepsutym przez lewicowe media. (może się mylę oczywiście) Pozdrawiam
 

Portret użytkownika Lech

Potwierdzasz tylko co

Potwierdzasz tylko co napisałem. Nie dociera do Ciebie fakt, że można nie miec sympatii politycznych, religijnych, że można byc od tego g...a całkowicie wolnym? Macie tendencję do przyszywania łatek, jak nie prawicowiec, to na pewno lewicowiec. Znowu nie przczytałeś ze zrozumieniem mojej wypowiedzi w ktorej jasno się okresliłem.
Zacietrzewienie, a twarda obrona swoich racji to oczywiście nie to samo, pod warunkiem , że masz mocne kontrargumenty i oparcie w faktach.
Nie tylko prawicowcy są zacietrzewieni, lewicowcy tak samo ! I udowadniają to każdego dnia w TV. Artykuły serwowane na róznych blogach czy to prawicowców, czy lewicwców równiez to pokazują, a ten o Mandeli po prostu zwalił mnie z nóg....ze śmiechu. 
Jesteś zacietrzewiony i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Dyskusję uważam za zakończoną, poniewaz jest jałowa, wyraziłes swoje zdanie ja swoje nie zgadzamy się i finito.
 

Portret użytkownika Nadral

Nie ma finito chłopie. Nie

Nie ma finito chłopie. Nie jestem zacietrzewiony i twoje zdanie uważam za nieuzasadnione.  W swoim pierwszym poście pisałeś że to prawicowcy są z założenia nieobiektywni a teraz piszesz że też lewicowcy tak mają.  Więc jesteś niekonsekwentny w swych wypowedziach. Jestem tzw. prawicowcem więc takie zdania jak z to "z automatu" uderzają we mnie.  Twoja ostatnia wypowiedź jest bardziej bliska prawdy bo po każdej stronie zdarzają się tzw. zacietrzewienia i tu przyznaję rację (miałem takie przypadki) Natomiast pierwsza Twoja wypowiedź odnośnie prawicowców krzywdzi ludzi i powinieneś za to przeprosić.  Tym bardziej że rzutuje na myślenie tzw. słabych umysłów czego powinieneś mieć świadomość uważając się za myśłącego człowieka. Na tym kończę. 

Portret użytkownika karwo

Ja tu również przychodzę bo

Ja tu również przychodzę bo przez pewien czas wydawało mi się że zmiany na ziemi są apolityczne, ale ostatnio... masakra. Specjalnie nie czytam gazet bo tam naprawdę głupota za głupotą a wszystko po to aby zamydlić oczy nieistonymi bzdurami. ZMIANY NA ZIEMI, to jest istotne. A nie opcje polityczne, lewacy, prawicowcy, jedni i drudzi zacietrzewieni w swoich poglądach, ograniczeni do swoich poglądów. Ej, przepraszam, poglądów polityków, a to już jest smutne. 
 
I tak, ten artykuł jak i ostatnio wiele innych jest nie obiektywny i przekręcony w przekazie jak każda gazeta, od faktu przez rp, po gw. Błagam was, bądźcie ponad podziałami, nie twórzcie nowych.

Portret użytkownika TomaszP

Zabrakło jeszcze wzmianki, że

Zabrakło jeszcze wzmianki, że Mandela to taki RPA-owski Mazowiecki. Skutkiem jego polityki grubej kreski (szumnie nazywanej niezwykłą zdolnością do wybaczania wrogom - choć muszę przyznać, że dziś w Jeremy Vine Show na BBC2 padło pytanie, czy to wybaczanie czy zapominanie?) są setki nierozliczonych oprawców, którzy dziś jawnie i oficjalnie opowiadają o tym, co robili np. w dokumencie Johna Pilgera "Apartheid did not die". Skutkiem tego oficjalne fizyczne prześladowania zamieniły się w rasizm ekonomiczny, byli aparatczycy żyją sobie w luksusie, kłując w oczy swoim bogactwem przeciętnego czarnego obywatela, ceny nieruchomości są niebotyczne a życie drogie jak mało gdzie na świecie. Czy w takich warunkach rodzenie się buntu i sprzeciwu społecznego może dziwić? Też bym się wkurzył.
A po dupie po uwolnieniu Mandeli nie dostali tylko biali. Jedne z jego pierwszych słów po wyjściu to: weżcie swoje guny, maczety i co tam jeszcze macie i wywalcie je do morza. Miał tu na myśli morderstwa i zamachy popełniane na członkach zwalczających się frakcji walczących o niepodległość. Ginęły w nich setki ludzi.
 

Strony

Skomentuj