NASA zapytała teologów - Jak zareaguje świat na odkrycie kosmitów?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Amerykańska agencja kosmiczna NASA zrekrutowała ostatnio 24 teologów do udziału w programie Centrum Badań Teologicznych (CTI - Center for Theological Inquiry) na Uniwersytecie Princeton. Grupa oceni jak ludzie zareagują w przypadku znalezienia życia na innych planetach i jak to odkrycie wpłynie na nasze wyobrażenia o bogach i stworzeniu.

CTI jest określane jako budowanie „mostów porozumienia poprzez łączenie teologów, naukowców i decydentów politycznych w celu wspólnego myślenia i informowania opinii publicznej o problemach globalnych”. NASA zauważa, że ​​program ma na celu udzielenie odpowiedzi na pytania, które myliły nas od niepamiętnych czasów, na przykład, czym jest życie? Co to znaczy żyć? Gdzie narysować granicę między człowiekiem a kosmitą? Jakie są możliwości inteligentnego życia gdzie indziej?

 

Andrew Davison, teolog z Cambridge University z doktoratem z biochemii w Oksfordzie, dołączył do grona teologów NASA, jest przekonany, że perspektywa znalezienia życia na innej planecie staje się coraz bardziej realna. Przygotował do publikacji książkę "Astrobiologia i doktryna chrześcijańska", która ukaże się w przyszłym roku. Książka zauważa, że ​​wyznawcy wielu tradycji religijnych mogą zaakceptować ideę obcego życia. 

 

Carl Pilcher, który do 2016 r. kierował Instytutem Astrobiologii NASA, powiedział, że wydział chce, aby teologowie „rozważyli implikacje stosowania narzędzi nauki z końca XX i początku XXI wieku do kwestii, które były rozważane w tradycjach religijnych od setek lub tysięcy lat". Według niego nie można sobie wyobrazić, że Ziemia jest jedynym miejscem we Wszechświecie, w którym istnieje życie. 

 

Ocena: 

Średnio: 1.7 (3 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Waldek

Prawdziwy teolog - ale

Prawdziwy teolog - ale powtarzam PRAWDZIWY - a nie sprzedajna (q-a) służąca sam wiesz komu - nie bedzie zdziwiony. Bowiem od czasów jak tylko powstało pismo, opisywane były tego typu "rewelacje". Teraz pewnie szykują jakiś sponsorowany Blue Beam, żeby zrobić ludziom sieczkę z tego co im zostało w czaszkach. A UFO, zwane wcześniej serpentami, diabłami itd... znane było moim dziadkom i pewnie wcześniejszym pokoleniom. Jesteśmy w czarnej dupie tu na Ziemi i sami się nie wyzwolimy. Hodowla. Ale skoro my żremy wołowinkę, wieprzowinkę, kurczaczki faszerowane (antybiotykami) i mamy gdzieś uczucia tych zwierząt. (często płaczą prowadzone do rzeźni... widziałem i serce pęka) - to czemu tamci, postrzegający nas jak bezrozumne, skretyniałe bydło - nie mieliby robić tego samego nam? Fakt, że raczej naszego mięsa nie żrą, ale hodowani jesteśmy dla innego pozywienia, bez którego oni by z kolei pozdychali. Żrą nasze podłe działania (uczynki) im większe świństwa robimy sobie i innym (zwierzętom też) oni mają lepsze żarcie. W teologii jest to znane pod hasłem "grzeszne uczynki". Ale zostawmy teologię. Mechanika życia ziemskiego jest tak skonstruowana, że jeden gnoi drugiego i nie widzie w tym nic złego.  Dlatego twierdzę, że bez jakiejś konkretnej pomocy z zewnątrz nie wydźwigniemy się z tego potwornego gówna w jakim tkwimy po czubek głowy. A najsmutniejsze jest to, że mówimy - że przecież tak zawsze było i nic się z tym nie da zrobić. Problemem ludzkości bowiem nie jest to, że tkwimy w czarnej dupie - tylko to, że w każdym pokoleniu usiłujemy się w tej dupie umeblować. 

Portret użytkownika demodemo

Wydział chce, aby teologowie

Wydział chce, aby teologowie „rozważyli implikacje stosowania narzędzi  nauki z końca XX i początku XXI wieku ( propagandy i persfazji ) do kwestii, które były rozważane w tradycjach religijnych od setek lub tysięcy lat"

1. Propadanda i persfazja to podstawowe narzędzie do manipulowania w każdej religii - chodzi o kasę i włądzę.

2. Czy tzw. obcy/ufoludki to na 100% obcy/ufoludki czy ponownie przemalowanie się egipskich magów z kolorów religijnych w inną opcję aby nadal rządzić strachem i podstępem ( tak jak komuniści przemalowali się w inne kolory i nadal rządzą u nas )

3. Trwa Świt kosmiczny słońca - słońce przechodzi na swojej eliptycznej orbicie z ciemności w światłość ( tak jak codziennie ziemia ) tylko słońce swoją noc skończyło  a to 12,800 lat i drugie tyle trwa dzień dla słońca.

4. Jeżeli dzień słoneczny trwa ok 25600 lat to dzieło stworzenia w biblii i innych księgach magów egipskich czy ich poprzedników nabiera większego sensu.

5. Kalendarz Majów czy Słowian opierał się na długim kalendarzu obrotu słońca wokół własnej orbity ok 25600 lat a tu należny zaznaczyć , że wiedzę tą o tak długim obiegu słońca wokół własnej orbity najpierw należało zaobserwować , zapisać i przekazywać z pokolenia na pokolenie tą wiedzę a potem potwierdzić czyli potwierdzić zapisane i przekazywane dane z pokolenia na pokolenia czy się zgadzają - dwa okresy obserwacji i potwierdzenia to ok 51200 lat. Pytaniem jest czy to zaobserwowano czy więdzę tą ktoś przekazał a jeśli tak to kto ?

6. Jeśli jakaś jankeska agencja chce coś zrobić to jest to równoważne z tym , że chodzi o kasę i władzę.

7. Czy śmieci w szprycach mają jakieś zadanie aby wytworzyć u biorących masowe halucynacje przez projekcje hologramowe aby znów uwierzyli w nowego innego boga - egipt - grecja - rzym - obecne religie - bożki różne a za sterami cały czas Ci sami z pokolenia na pokolenie. A co jesli tak może być  ( a może ) i efekty w postaci zgonów po szprycach to skutki uboczne bo cel uśięca środki a na to wygląda w tej nagonce na szpryce ( wyparcie najstarszego , zatwardziałego pokolenia w wierze KK czy jakiejkolwiek innej jest koniecznością aby zmienić reszcie światopoląd ). Czyli przygotowanie gawiedzi aby ich zmanipulować i postawić nowego / starego boga i nadal rządzić strachem i podstępem.

8. Technologiczne rozwiązania ukrywane przed pospulstwem ( wolna energia , obiekty latające tzw.UFO itp..) będą przypisane tzw. Innej rasie z kosmosu aby pospulstwo nie domagało się rozpowszechnienia tego dla wszystkich. W ten sposób narracją obcej technologii będą mogli mydlić oczy i zablokować upowszechnienie wolnej energi aby nadal trzymać ludzi za ryło a przy okazji śladem węglowym zablokować możliwości przemieszczania się pospulstwu i ograniczać im konsumpcję energii.

9. Jeśli są tzw. inne inteligentne formy życia w kosmosie i nas odwiedzają ( UFO itp..) to wynika z tego , że posiadając o wiele wyższy poziom technologiczny nie chcą się tym dzielić bo jesteśmy daleko za nimi . To oznacza ,  że przyjaciółmi nie są gdyż przyjaciel pomaga słabszym a nieprzyjaciel wykorzystuje słabszych .

10. Co , jeśli ziemia jest np. kolonią karną albo eksperymentem biologicznym czy farmą hodowlaną tych innych form życia z kosmosu. Człowiek jest całkowicie nie przystosowany do warunków życia na ziemi - nie skacze kilka razy wyżej niż sam mierzy ( kot ) , ułomnie pływa ( ryby i ssaki morskie ) nie lata jak ptaki a potrzebuje odzieży ochronnej , zabija dla przyjemności a nie potrzeby zaspokojenia głodu itd.. Opcją eksperymentu może być to , że dołączane są cały czas nowe formy biologiczne do tego ekosytemu i obserwowanie kiedy nadchodzi faza krytyczna aby zakończyć eksperyment. Kilka kataklizmów przez ziemię się już przetoczyło np. wyginęły dinozaury.

11. Rozważań i opcji jest wiele ale - największą zagadką jest kosmos - jeśli jest to gdzie się kończy ? Jeśli się kończy to co jest dalej ? Jeśli coś jest dalej to gdzie się kończy ? itd....

Portret użytkownika irfy

Reakcja będzie uzależniona od

Reakcja będzie uzależniona od ciężaru gatunkowego takiego odkrycia. Jeśli odkryją jakieś bakterie, to świat wzruszy ramionami i ponownie skupi się na licytowaniu bezcennych słoików, do których napierdzieli celebryci. Ja nie żartuję, ostatnio odkryłem, że to bardzo chodliwy towar. Teolodzy też przejdą nad tym do porządku dziennego. Po prostu powiedzą, że bóg, wielki duch czy inne mzimu stworzył/o życie wszędzie, nie tylko na Ziemi. Ale tylko tutaj tak wspaniale mu wyszło. I takie tam pitu pitu.

Jeśli odkryją jakieś opuszczone bazy obcych na Księżycu albo na Marsie, to „świat” i tak się o tym nie dowie. Od razu wejdzie wojsko, wszystko zgarnie, zamiecie, było, nie ma, nikt nic nie widział, tajemnica to wielka jest. Problem powstałby dopiero w momencie, kiedy na ziemskiej orbicie pojawiłyby się realne okręty międzygwiezdne jakiejś cywilizacji, która chciałaby z ludźmi rozmawiać. Bo wtedy tego już by się nie dało utajnić ani zamieść pod dywan a jeśli „obcy” okazaliby się przynajmniej neutralni, to z miejsca zapanowałaby histeria.

Bo 90% „ludzkości” z miejsca poleciałoby do tych „obcych” z błaganiem, żeby ich ci kosmici wysiedlili na jakąś inną planetę, byle tylko była woda i coś do żarcia a nie było ziemskich polityków i menadżerów z korporacji. Oraz teologów. No i wszyscy mieliby kłopot. To znaczy politycy i inni poganiacze niewolników. Ale dopóki NASA będzie „odkrywać” jakieś mikroorganizmy, to luz. Nikt nie zwróci uwagi.

Portret użytkownika Lucek Wąchozlewski

W tym ostatnim wymienionym

W tym ostatnim wymienionym przez ciebie przypadku to podejrzewam, że barbarzyńskie plemie ludzików kierowane przez garstkę psychopatów, zaczęłoby ostro nap|erda|ać w gości z kosmosu głowicami atomowymi i zakładając diametralnie wysoki poziom rozwojowy gości, szybko umknęliby w kosmiczną otchłań albo może co byłoby zgoła lepsze odpowiedzieliby momentalnym wybawieniem nas z doczesnych cierpień.

Lucek Wąchozlewski

Portret użytkownika Niezłe Głupoty

A ci kosmici to są

A ci kosmici to są upośledzeni jacyś że nasa musi ich ujawniać, a co, oni sami nie mogą się światu przedstawić w telewizji. Rozumiem że nasa jest ambasadorem niewidzialnego ufo, na ziemię ROFL

Strony

Skomentuj