Nadciąga całkowity koniec wolności słowa w Polsce. Władza przygotowuje represje

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W roku 2020 doświadczyliśmy szeregu niekonstytucyjnych działań polskich władz, które zaczęły traktować obywateli niemal jak swoją własność. Niestety ta dekompozycja państwa prawa postępuje i w najbliższej przyszłości zapowiada się jeszcze większy terror, którego celem będzie ostateczne zniszczenie pozostałych obecnie resztek wolności słowa.

Nikt już nic sobie nie robi w Polsce z Konstytucji RP, która stała się martwym fasadowym dokumentem. Konstytucja gwarantuje przecież szereg wolności obywatelskich, których w 2020 roku zostaliśmy podstępnie pozbawieni. Wygląda na to, że wkrótce rozpocznie się kolejne dociskanie śruby - tym razem na celowniku znajdzie się wolność słowa. 

 

Polskie władze planują specjalną ustawę która będzie miała za zadanie walkę z tak zwanymi "fake newsami". Oczywiście politycy PiS przewrotnie nazwali ją odwrotnie do zamierzonego celu jako ustawę o ochronie wolności słowa. Przewiduje się w niej wielkie kary za rozpowszechnianie informacji uważanych za nieprawdziwe - dochodzące aż do 8 milionów złotych! 

 

Cały projekt jest przedstawiany jako szansa dla ludzi, aby łatwiej zwalczali nieprawdziwe informacje na swój temat, które znajdują się w Internecie. Jednak tylko ostatni naiwniacy wierzą w to, że władza nie użyje tej ustawy do zamknięcia ust wszystkim swoim krytykom. W celu zapewnienia sprawności planowanej nowej szybkiej procedury, ustawa przewiduje utworzenie w jednym z sądów okręgowych tak zwanego "sądu ochrony wolności słowa".

 

Wprowadzona zostanie też instytucja tzw. "ślepego pozwu". Chodzi o sytuacje gdy ktoś pomawia nas w sieci a my nie znamy jego tożsamości. Teraz ma to być nieistotne i to organy ścigania będą ustalać kto pisał kontaktując się z administratorem strony internetowej. Może to doprowadzić do wielkiego wzrostu pieniactwa sądowego i zniechęcić wydawcó do zgody na kometarze czytelników, albo ich daleko idącą moderację.

 

Co zabawne, według projektu ustawy ma to być dla wydawców dużo trudniejsze nić obecnie. Zgodnie z projektem nowej ustawy, serwisy społecznościowe nie będą mogły usuwać treści ani blokować kont użytkowników, jeśli treści na nich zamieszczane nie będą naruszały polskiego prawa. W razie usunięcia treści lub zablokowania konta użytkownik będzie mógł złożyć skargę do serwisu. Ten będzie miał 24 godziny na jej rozpatrzenie. Niezadowolony z rozstrzygnięcia użytkownik będzie mógł zwrócić się do serwisu o przywrócenie dostępu, a w razie nieuwzględnienia tego – do sądu.

 

Oczywiście gdyby przyjęto takie zapisy będzie to oznaczało, że i tak stanie się to tylko prawem obowiązującym polskich wydawców, a giganci jak Facebook, Twitter czy Google, nadal będą robili co chcą bez żadnych konsekwencji, bo ich nie obejmuje jurysdykcja polskiego systemu prawnego. Za to znajdzie się bat na polskich wydawców, który z pewnością zostanie wykorzystany w myśl zasady silni wobec słabych i słabi wobec silnych.

 

Już to zresztą zapowiedziano w kontekście obecnej nachalnej propagandy szczepionkowej. Skoro do społeczeństwa dociera zbyt dużo informacji, które mogą stymulować decyzję o szczepieniu, władza zapowiada walkę z "dezinformacją", czyli według wykładni ministra Michała Dworczyka z wczoraj, wszelkimi informacjami, które nie pochodzą ze stron rządowych.

Wystarczy tylko nieodpowiednie dla rządu treści nazwać "fake newsami" i można każdego zniszczyć. Kto wie czy problemy nie czekają też komentującym w sieci. Aby ich zniechęcić władza może się zdobyć nawet na to, aby wysyłać milicjantów do domów internautów, którzy będą w Internecie pisać nie to co chce rząd. Nadchodzą ciężkie czasy ....

 

Źródła:

https://www.rp.pl/Internet/312169887-Nowy-projekt-ustawy-o-ochronie-wolnosci-slowa-Fake-ne...

https://tvp.info/51369758/fake-newsy-hejt-kary-ministerstwo-sprawiedliwosci-ma-pomysl-jak-...

 

Ocena: 

Średnio: 5 (3 votes)

Komentarze

Portret użytkownika yoshi

Procesy myślowe to luksus, na

Procesy myślowe to luksus, na jaki Cię nie stać.

I na prawdę nie wysilaj się na odpowiedź, bo nawet, gdyby jakiekolwiek procesy myślowe zaszły w Twojej puszce mózgowej, co z pewnością doprowadziłoby do przegrzania i spuchnięcia zawartości puszki mózgowej, to i tak wydałbyś(wydała) z siebie tylko dźwięk meksykańskiej grzechotki podczas machania nią.

p, li { white-space: pre-wrap; }

Portret użytkownika 777

Rząd rozważa wprowadzenie

Rząd rozważa wprowadzenie „dalej idących restrykcji, również dotyczących przemieszczania się”. Jak powiedział premier Mateusz Morawiecki, potrzebna jest do tego zmiana legislacji i trwają już rozmowy na poziomie politycznym oraz z prezydentem.

Premier Mateusz Morawiecki mówił o rządowej polityce koronawirusowej w rozmowie z portalem WP.pl. Przekonywał, że jesteśmy tuż „przed świtem”, to znaczy – przed szczepieniami.

Jeśli w innych rozwiniętych krajach - np. Kanadzie, USA czy Wielkiej Brytanii decyzje już zapadły, na co mamy czekać? Trzeba się jak najszybciej szczepić. Do tego zachęcamy wszystkich – mówił premier.

Według Morawieckiego nadchodzi teraz najtrudniejszy epidemiologicznie czas.

W Brukseli i w Polsce usłyszałem od specjalistów, że styczeń i luty to miesiące, które wirusy z grupy koronawirusów "lubią" najbardziej. Dlatego musimy sobie powiedzieć jasno: trzecia fala jest przed nami – powiedział premier.

I tłumaczył wprowadzone wczoraj obostrzenia: - Dlatego zdecydowaliśmy się na obostrzenia, które mają zlikwidować fikcję, polegającą na tym, że całe rodziny wyjeżdżają na wyjazdy służbowe lub w siłowniach pojawiali się sami sportowcy zawodowi, a w galeriach handlowych są tłumy. Tu nie ma czasu na żarty i omijanie prawa, umierają ludzie. Nie można pozwolić na omijanie przepisów i na niefrasobliwość.

Szef rząd stwierdził, że „głównym celem” władz jest „wejście w okres szczepień w możliwie najlepszym stanie zdrowia publicznego”.

Wreszcie Morawiecki wyznał, że to jeszcze nie koniec restrykcji – i rząd zastanawia się nad nowymi obostrzeniami.

Portret użytkownika Teresa z Torunia

Teraz wyobraźmy sobie co

Teraz wyobraźmy sobie co byłoby, gdyby odbyły się tzw. wybory korenspondencyjne. Stado kretynów poszłoby głosować a władza (nieistotne czy aktualna/przyszła) dysponowałaby dokładnymi danymi personalnymi (imię, nazwisko, miejsce zamieszkania) i swobodnie stosowałaby celowany zamordyzm w stosunku do "niepoprawnie" głosujących oraz ich rodzin.

Portret użytkownika sekator

Jestem człowiekiem,

Jestem człowiekiem, pamiętającym szeptane w domu rodzinnym, opowieści o Katyniu i anegdotki o Stalinie. Pamiętam to z wczesnego dzieciństwa i wstydzę się, że moj ukochany kraj, popadł w kolejną niewolę o wiele gorszą od tej sowieckiej. Kałmuka zmienił pejs. Dziś, trzeba szeptem wymawiać słowo żyd! Rząd dostaje od Sejmu narzędzia, do uznania każdej wolnej i prawdziwej wypowiedzi za "fake news' i ukarania więzieniem człowieka niewygodnego władzy. Nie chciałem dożyć takich czasów. W Japoni, zostałbym pewnie 'kamikadze"....

Portret użytkownika inzynier magister

Nowa (nie)normalność

Nowa (nie)normalność [PIERWSZY FILM O PANDEMII]

https://youtu.be/iAN9IV5n3gU

 

Kiedy z chińskiego Wuhan docierały do nas pierwsze informacje o wybuchu ogniska koronawirusa, o zamykaniu miasta i pośpiesznej budowie szpitala, wydawało się, że taki scenariusz nie jest możliwy w Polsce. Dziś jesteśmy zamkniętym w domach społeczeństwem; wystraszonym i skłonnym do rezygnacji ze swoich praw w imię „walki z koronawirusem”. Czy zauważyliśmy ile rzeczy zmieniło się nieodwracalnie? Warto zastanowić się czy walkę z wirusem można było prowadzić inaczej.
 

Zapraszamy na pierwszy w Polsce film opowiadający o pandemii koronawirusa i jej skutkach:

Nowa (nie)normalnośc

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika dominikq

amerykanie nie byli na

amerykanie nie byli na ksiezycu chinczyk o tym wie a ten chazarsko germanski narod bydlecego skurwysynstwa zwany niemcy  szantazuje wymusza import na prezydencie usa,

Strony

Skomentuj