Nadchodzi rewolucja w tropieniu mowy nienawiści i fake newsów! Zawodowi antyfaszyści biją na alarm, bo z oprawców mogą się stać ofiarami!

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Ministerstwo Cyfryzacji rządzone obecnie przez "silnoręką" Annę Streżyńską zaprezentowało nowy plan zdyscyplinowania portali informacyjnych w kwestii zamieszczania treści klasyfikowanych jako "mowa nienawiści" i "fake news". Według proponowanej ustawy będą się tym zajmowały sądy 24-godzinne które mają decydować co jest mową nienawiści, a co jest fałszywą wiadomością.

 

Wydawałoby się że takie propozycje będą się podobały zawodowym antyfaszystom ze stajni znanego spekulanta George'a Sorosa, jednak okazuje się, że oni też protestują przed takim prawem sugerując, że tą metodą mogą być penalizowane również "właściwe", czyli lewackie treści.

 

Ta obawa funkcjonariuszy Sorosa wydaje się być jednak grubo przesadzona, bo chyba wszyscy mamy świadomość jaki jest obecny stan polskiego sądownictwa. Sorosowe stowarzyszenia i fundacje po prostu obawiają się utraty monopolu na wskazywanie kto jest faszystą, a kto nim nie jest. Prawdopodobnie obawiają się, że może się teraz okazać, iż jako mowa nienawiści, sądy zaczną klasyfikować agresywne lewackie wypowiedzi w stosunku do konserwatystów, prawicowców, wolnościowców i w ogóle białej rasy. Środowiska te chcą, aby ewentualne konsekwencje czekały tylko tych, którzy niepochlebnie wypowiadają się o czarnych i Arabach, których sorosowe organizacje zachęcają i aktywnie pomagają w ich inwazjii na Europę.

Celem zmian proponowanych przez minister Streżyńską jest też zdyscyplinowanie najpopularniejszego portalu społecznościowego świata, Facebooka, którego moderatorzy i kierownictwo, znani są z faworyzowania lewicowych poglądów.  W rezultacie Facebook stał się medium bezwzględnie niszczącym przejawy myślenia konserwatywnego i innego od lewicowego.

 

Zawodowi bojownicy z faszyzmem, którzy swoim zachowaniem sami przypominają faszystów, twierdzą że tak nie może być aby rządząc w danym kraju wpływali na to kto może mieć zawieszone konto, a kto nie może i zagraniczne korporacje nie muszą się do tego stosować. Może i nie muszą, ale stosują się do lokalnego prawa skrzętnie w krajach takich jak Niemcy, gdzie cenzura idzie na taką skalę jakiej nie znaliśmy nawet za PRL. 

Proponowane zmiany mogą drastycznie wpłynąć na kulturę blogosfery. Po prostu w obawie przed pozwem, ludzie będą się zastanawiać co pisać i jak pisać bo każdy niepochlebnych wpis może się skończyć w sądzie. W rezultacie zapewne ludzie będą się w ogóle zastanawiać czy jest sens się narażać i pisać w internecie cokolwiek.

 

Znając zamiłowanie Polaków do pieniactwa, może się nawet tak skończyć, że sądy zostaną zalane dziesiątkami tysięcy spraw związanych z rzekomą "mową nienawiści". Należy też wyrazić sceptycyzm względem bezstronności polskiego wymiaru niesprawiedliwości (bo trudno go nazywać wymiarem sprawiedliwości). Jak wiemy sądy to bastion poprzedniego ustroju. Zresztą dziedzicowie prawniczych rodów, nawet jako młodzi sędziowie potrafię dać niezły popis, jak na przykład młoda panna, która skazała niedawno znanego opozycjonistę Krzysztofa Wyszkowskiego nakazując mu publikacje przeprosin Lecha Wałęsy jakoby był on nigdy agentem SB o pseudonimie "Bolek".

Może to prowadzić do konkluzji że oddanie władzy sądu w orzekaniu tego, co jest prawdą, a co fałszem, jeśli chodzi o wiadomości, oraz co jest mową nienawiści, a co nią nie jest, otworzy swoistą Puszkę Pandory i niemal zupełnie zabiję debatę publiczną w internecie poprzez powszechny terror sądowy.

 

Dla pocieszenia można dodać, że zawsze może być gorzej  na przykład do władzy mogą wrócić odsunięci w 2015 roku poplecznicy George'a Sorosa. Wtedy to co teraz wydaje nam się tyranią będzie tylko miłym wspomnieniem, a oni dopiero nam pokażą co to jest tyrania i to do kwadratu! Teraz gdy mają nieograniczone źródło finansowania po przelewie 18 miliardów dolarów z konta George'a Sorosa, prawie na pewno czekają nas kłopoty, bo jesteśmy na wojnie i pozostanie na niej jeszcze przez długi czas.

 

 

Ocena: 

Średnio: 3 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika ronin

no tak tylko ze jak sad moze

no tak tylko ze jak sad moze interpretowac slowa autora inaczej niz sam autor no logiczne jest ze nie moze bo autor lepiej wie co mial na mysli a istnieje obawa ze taki sad wezmie sobie faszystowskie prawo do interpretowania wlasnie w tej mysli.co jest juz niezgodne z normami spolecznymi.

Strony

Skomentuj