Masowe szczepienia przeciw grypie mogły pogorszyć sytuację z epidemią koronawirusa

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez amerykańską armię, szczepionka przeciw grypie zwiększa ryzyko zachorowania na koronawirusa nawet o 36 procent. 

Badania opublikowane pod koniec 2019 roku, wykazały, że personel wojskowy, który otrzymał szczepionkę przeciw grypie, był o 36 procent bardziej narażony na koronawirusy. Skuteczność ochrony przed grypą została zaobserwowana, ale wyniki nie były całkowicie jednoznaczne. 

 

W kontekście tego badania analizowano szczególnie zwiększone szanse na zakażenie zarówno na koronawirusa, jak i na ludzkiego metapneumowirusa. Okazało się, że u osób zaszczepionych były one znacznie wyższe w porównaniu do osób nieszczepionych. 

Potwierdzono, że szczepionka wykazała różne korzyści w zapobieganiu zachorowaniom na niektóre szczepy grypy, ale ich skuteczność była mocno ograniczona dla innych rodzajów grypy. Dodatkowo udowodniono, że zachodzi zjawisko interferencji wirusowych związanych z przyjętą szczepionką.

 

Oznacza to, że zaszczepione przeciw grypie osoby mogą być bardziej narażone na inne wirusy układu oddechowego, ponieważ nie otrzymują specyficznej odporności związanej z naturalną infekcją. Innymi słowy badanie wskazuje na to, że ludzie, którzy otrzymali szczepionkę przeciw grypie, są bardziej narażeni na ryzyko zachorowania na COVID-19. 

 

Podobnie stwierdzono w Anglii, gdzie Brytyjczycy, którzy otrzymali szczepionkę przeciw grypie w tym sezonie grypowym, zostali ostrzeżeni, aby izolowali się przez 12 tygodni, ponieważ z tego powodu stali się w grupie „wysokiego ryzyka”.

 

Szczepionka przeciw grypie jest dostępna w WielkiejBrytanii każdej zimy i jest rutynowo podawana dorosłym powyżej 65 lat, osobom chorym i kobietom w ciąży. Tłumaczy się to potrzebą zapobiegania poważnym powikłaniom pogrypowym takim jak zapalenie płuc.

Tak się składa, że kraje o dużej ilości szczepień przeciw grypie są obecnie bardziej narażone na pandemię koronawirusa SARS-CoV-2. Wszyscy zastanawiają się dlaczego tragiczne statystyki z Włoch, Hiszpanii czy USA są tak bardzo różne od innych krajów. Dotychczas podejrzewano, że przyczyną jest mutacja tego koronawirusa, ale przyczyną może być zmuszanie do szczepień przeciwko grypie. 

 

Ocena: 

Średnio: 4.2 (5 votes)

Komentarze

Portret użytkownika kojak

Zmuszanie do szczepien ! To w

Zmuszanie do szczepien ! To w duzym stponiu koncerny farmaceutyczne ktore w przewazajcj ilosci nalzeba do zydowskich kryminlistow zbrodniarzy i bandytow.  Dla zydowskich badziorow czlowiEk  sie nie liczy ma byc tylko dostawca mamny dla zydowskich kanali ! 

Portret użytkownika pysiak 212

Bardzo ciekawa sytuacja jest

Bardzo ciekawa sytuacja jest na stronie euromomo.eu, to strona która resjetruje zgony w euopie, z  jednej strony jest oczywiscie mapka pokazująca że niby jest więcej zgonów niż w zeszłym roku w krajach ogarniętych epdemia, z drugiej strony jak się spojrzy na wykresy to na wykresach nie ma żadnego wzrostu śmiertelności, a powinien być bo w największych krajach umiera dużo więcej osób niż zwykle, albo ktoś coś kreci albo ja nie umiemi czytać tych wykresów

Portret użytkownika zak33

A tu odpowiedź dlaczego w

A tu odpowiedź dlaczego w Lombardii są tak zatrważające statystyki

Wyjaśniła się jedna z przyczyn wysokiej liczby zgonów we Włoszech

 

Wiele wskazuje na to, że jedną głównych przyczyn gwałtownego spadku odporności wśród włoskiej populacji była realizacja nowego programu masowych szczepień, których dokonano przed „epidemią convid-19”.

Powszechne szczepienia w Bergamo zaczęto stosować w latach 2018 -2019.

„W ubiegłym roku zakupiono 154 000 dawek szczepionki przeciw grypie i podano około 141 000 dawek szczepionki, z czego około 129 000 osobom w wieku powyżej 65 roku życia, przy pokryciu szczepionką 56,2% – wyjaśnia dr Giancarlo Malchiodi , Dyrektor Medycyny Prewencyjnej z Bergamo”.
Szczepienia przeciw grypie oferowane są bezpłatnie następującym kategoriom ryzyka:
1.Osoby w wieku 65 lat lub starsze (ur. W 1954 r. i wcześniej)
2. Dzieci w wieku powyżej 6 miesięcy i dorośli, cierpiący na choroby przewlekłe, takie jak:
– choroby przewlekłe wpływające na układ oddechowy; choroby układu sercowo-naczyniowego; cukrzyca i inne choroby metaboliczne; nowotwory; przewlekłe choroby wątroby; choroba nerek z przewlekłą niewydolnością nerek.
– patologie, dla których planowane są ważne interwencje chirurgiczne; przewlekłe choroby zapalne i zespoły złego wchłaniania jelitowego; choroby narządów krwiotwórczych i hemoglobinopatie; wrodzone lub nabyte choroby obejmujące niedobór wytwarzania przeciwciał, immunosupresję indukowaną lekami lub HIV;
– choroby nerwowo-mięśniowe związane ze zwiększonym ryzykiem aspiracji wydzielin oddechowych oraz wiele innych.

przytoczone ze strony www.ekspedyt.org

pozdrawiam

"Lepiej umrzeć na stojąco, niż żyć na kolanach" - Aleksander Łukaszenka

Portret użytkownika budzik

Ano i taka jest właśnie

Ano i taka jest właśnie prawda. Masa ludzi donosi, że po szczepionce na grypę, zachorowali na nią, i przeszli ją wyjątkowo ostro... We francji na przykład, system opieki nad osobami starszymi miał wytyczne, by wmuszać te szczepienia wszelkimi metodami. Z resztą nie tylko we francji... Jak wiadomo, ludzie starsi maja często obniżoną odporność, i stąd znacznie większe ryzyko powikłań. Ciekawe, że jak podają wieści o zgonach, to w 90% wiek tych osób przekracza 60 lat. 

Portret użytkownika Gargulec

12 lat temu, jeszcze w

12 lat temu, jeszcze w poprzednim miejscu zatrudnienia, dałem się namówić na takie "wielkoduszne" szczepienie na grypę, zorganizowane przez szefostwo firmy, które chciało "zadbać" o pracowników. Skończyło się się to trzytogodniowym pobytem na L4. W ciągu tygodnia rozchorowało się 13 z 14 zatrudnionych pracowników (zdrowy pozotał tylko ten jeden, który nie dał się namówić na szczepienie), z czego dwie najstarsze osoby w wieku 47 i 54 lata, wylądowały w szpitalu z zapaleniem płuc. Dopiero rok później, przy okazji firmowych "przepychanek" pomiędzy członkami rady nadzorczej, wyszło na jaw, że szczepienie nie było gestem dobrej woli i próbą dbania o pracowników (ówczesnego zakładu pracy chronionej, i tutaj aż mnie kusi, żeby podać nazwę tej firmy oraz imię i nazwisko tego gnoja który zorganizował to wszystko), tylko zwykłym biznesem. Firma dostała kasę za testy jakiegoś syfu na własnych pracownikach, a zleceniodawcą był Novartis (tak, dokładnie ten Novartis o którym było głośno parę lat temu, za testowanie medykamentow na bezdomnych, ktorzy dostawiali po 50 złociszy za udział w eksperymencie).

Strony

Skomentuj