Kryzys energetyczny w Chinach może wywołać zerwanie łańcuchów dostaw i katastrofę gospodarczą

Kategorie: 

Źródło: twitter.com

Zerwanie łańcuchów dostaw zaplanowane w "fałszywym" kanadyjskim planie pandemii, wydaje się być już tuż za rogiem. Nie chodzi nawet o spektakularne niedobory towarów w Wielkiej Brytanii, gdzie przekonali się jak wyglądał PRL, ale przede wszystkim o kryzys energetyczny w Chinach, który prawdopodobnie odetnie liczne fabryki od surowców. Konsekwencje mogą być katastrofalne!

Kilometrowe kolejki aut do stacji benzynowych, reglamentacja paliwa, niedobory towarów w sklepach, to co było codziennością szarych czasów PRL staje się nową normalnością w Wielkiej Brytanii, a być może wkrótce na całym świecie. Brytyjczycy twierdzą, że ich problemy w zaopatrzeniu są chwilowe i wynikają z niedoborów kierowców ciężarówek, głównie imigrantów zarobkowych, którzy opuścili Zjednoczone Królestwo na skutek Brexitu. 

 

Tamtejsze władze twierdzą, że wystąpiły tylko "przejściowe trudności" w zaopatrzeniu sklepów i stacji benzynowych, a brakujących kierowców ciężarówek zastąpią żołnierze. To nawet dość zabawne dla ludzi starej daty, bo zapewne pamiętają, że to żadne "przejściowe trudności", tylko typowe objawy komunizmu.

 

Jednak problemy w Wielkiej Brytanii mogą się okazać igraszką w związku z tym co dzieje się w Chinach. Okazało się, że nagle brakuje tam elektryczności. Zdaniem chińskich władz perturbacje są przez niedobór węgla i lawinowy wzrost jego cen. Oznacza to problemy dla zakładów zaopatrujących zachodnie firmy, w tym takie jak Tesla czy Apple.

 

Przerwy w dostawach energii występują już od kilku dni, głównie w północno-wschodnich Chinach. Brak energii zakłóca pracę fabryk i wpływa na codzienne życie mieszkańców. Początkowo XX poziom zasilania - znany też z komunistycznej Polski w latach osiemdziesiątych - dotyczył tylko przemysłu, ale informacje z mediów społecznościowych wskazują na to, że rozpoczęto też odłączanie odbiorców prywatnych.

 

Przyzynano, że przyczyną przestojów w dostawach prądu w Chinach jest również brak zapasów węgla, jego dostępność i wzrost cen tego surowca, który niedawno zdrożał dwukrotnie!  Aby złagodzić narastający w Chinach kryzys energetyczny, tamtejsze władze rozważają podniesienie cen energii elektrycznej dla fabryk. Październikowe dostawy będą już na pewno zaburzone, a kolejne towary i półprodukty przybywające z "fabryki świata" będą z pewnością dużo droższe niż teraz.

 

Oczekuje się, że ceny energii wzrosną w Chinach nadchodzących tygodniach aż o 30-40%. Ponieważ Chiny stoją w obliczu najgorszego kryzysu energetycznego w ostatnim czasie, wielu obawia się kaskadowego wpływu na globalne łańcuchy dostaw. Według nowego prawa, fabryki w Chinach nie mogą działać dłużej niż 3 dni w tygodniu. Niektóre są otwarte tylko przez pół dnia.

Wszystko wskazuje na to, że niebezpieczna gra zaczyna się na dobre a łańcuchy dostaw rzeczywiście mogą zostać wkrótce zerwane, dokładnie tak jak przewidywał kanadyjski plan pandemii, a jeśli wszystko z tego obsobaczonego przez cenzorów internetu "planu" będzie się sprawdzać, to najgorsze dopiero przed nami. Przedsmak tego co nas czeka możemy zaobserwować w przekazach z Australii, gdzie brutalność policji bije wszelkie rekordy.

 

Ceny surowców wystrzeliły w kosmos i nic nie wskazuje możliwej stabilizacji, a w Europie kryzys podkręca jeszcze bardziej szalona ideologia klimatyczna zwana Zielonym Ładem. Nie można niestety wykluczyć, że dobrze już było a prawdziwy kryzys dopiero nadchodzi i być może przy nim Covid będzie tylko niezbyt miłym wspomnieniem.

 

 

 

Ocena: 

Średnio: 5 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika StrasznaPrawda

Możliwe, że te spory Chiny

Możliwe, że te spory Chiny-USA-Izrael-Iran-Rosja to mogą być ustawki ponieważ zbliża się nieuniknione gdzie i tak zginie kilka miliardów ludzi więc przed takim wydarzeniem trzeba rozegrać rózne gry operacyjne inaczej mówiąc teatrzyki.

Jeszcze tak na marginesie to trzeba być skończonym debilem aby po ponad roku czasu wierzyć w jakiegoś wirusa na które nikt nie umarł i nikt nie zachorował. Także to przestroga przed słuchaniem Gadowskich i tych agencików oraz pożytecznych idiotów którzy nadają z zagranicy gadając przy okazji, że jakiś Pedo Donald Trump wróci.

0 0

Portret użytkownika Max 1983

To nieuniknione się tak

To nieuniknione się tak zbliża jak te asteroidy co mają walnąć w ziemię.....to już nawet smieszne nie jest.Tak zginą miliardy ,przyleci UFO i pokażą się pan Jezus .Jakby miała być jakaś wojna co zabije miliardy to nie robili by tej szopki obecnie by zabić pare milionów,to by było jeszcze mniej logiczne niż noszenie maseczek na swieżym powietrzu.Chyba że te miliardy mają twoim zdaniem zginąć wyniku "pandemi"albo czegoś podobnego ,ale na to się nie zanosi.

Świat to zło i powinien przestać istnieć.Ludzie większości to gnidy i życzę im tego samego.Bóg??A Boga mam w tym samym miejscu gdzie on ma mnie.

Portret użytkownika Max 1983

To ty czasem pomyśl ok??Tak

To ty czasem pomyśl ok??Tak może nas zabić 100 tysięcy rzeczy np wybuch superwulkanu ,tylko co z tego??Tu nie chodzi o to co nas może potencjalnie zabić tylko kiedy.Są pewni ludzie którzy od kiedy pamiętam, a moja pamięc już obejmuje około 33-34 lat ciągle mówią że to czasy ostateczne i już za moment już za chwilę.No to ja się pytam, doczekam się tego już za chwilę przed 80-tymi urodzinami czy nie??To że coś pierdyknie w nas ,albo wybuchnie ,albo dojdzie do katastrofy innego typu jakiegoś skażenia to więcej jak pewne, ale to się może stać jutro za rok za 50 lat albo za 1000.Nikt z nas nie wie kiedy a ci którzy pierd...ą że coś czują ,albo tymbardziej wiedzą i to się stanie na pewno  za naszego życia  to zwykli idioci.

 Kwestii Nibiru nawet nie będę komentował, bo nie wiem czy kolega wyżej to piszę powaznie czy sobie jaja robi ,bo ciężko mi uwierzyć by dorośli ludzie wierzyli w takie bajki.

Świat to zło i powinien przestać istnieć.Ludzie większości to gnidy i życzę im tego samego.Bóg??A Boga mam w tym samym miejscu gdzie on ma mnie.

Portret użytkownika MPas

Nie nie nie, nie wczytujesz

Nie nie nie, nie wczytujesz się w słowa... Ludzie się milionami trują teraz, jeszcze dobrowolnie... Trują się i nawet o tym nie wiedzą, ufając, że są bezpieczni. Czytaj między wierszami i już wiesz że będzie apokalipsa i miliony zgonów po..

Portret użytkownika Max 1983

Jeszcze sto lat temu było nas

Jeszcze sto lat temu było nas chyba około miliarda??Dziś jest nas 8 miliardów.Serio uważasz że śmierć kilkuset milionów wywoła jakąś apokalipse??Wojny światowe jej nie wywołały a to ma?Mamy egoizm zakodowany w naszym DNA, taka smutna prawda.Póki naszej dupy coś nie dotknie to mamy gdzieś że innych dotyka.W Nigerii żyje 200 milionów ludzi ,załóżmy że za 3 lata zostanie ich 50 milionów,myślisz że kogoś poza Nigeryjczykami będzie to obchodziło??Jest tak wiele ludzi na świecie że nawet jak wyparuje połowa to reszta się z tego szybko otrząśnie.

Świat to zło i powinien przestać istnieć.Ludzie większości to gnidy i życzę im tego samego.Bóg??A Boga mam w tym samym miejscu gdzie on ma mnie.

Portret użytkownika Namaste

Czasem się zastanawiam czy

Czasem się zastanawiam czy faktycznie jest tyle ludzi na świecie. W Polsce jeszcze w latach '90 było mnóstwo ludzi na ulicy, a po roku 2000 jakoś tak coraz mniej i mniej. Być może w innych krajach jest inaczej, ale i tak mogą powiedzieć, że jest tyle ludzi, ile będzie komuś tam na górze pasowało. 

Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie. 

Portret użytkownika Namaste

Owszem są miasta w Polsce,

Owszem są miasta w Polsce, gdzie ludzi jest więcej. Takim miastem jest np. Warszawa czy Gdańsk, ale przyrost ludności w tych dwóch miastach nie jest zbyty wysoki.  Dla porównania w Łodzi mieszka 180 tysięcy mniej ludzi niż w latach '80. Popatrzyłem na statystyki mojego miasta i jest ponad 14 tysięcy mniej mieszkańców niż w roku 1990. W procentach wychodzi 20% mniej. W pobliskim Chorzowie jest 30% mniej ludności. Tak samo 30% mniej w Bytomiu. Nawet w stolicy województwa śląskiego, czyli w Katowicach jest ponad 20% mniej ludzi. Co do samochodów to się zgodzę, bo za komuny samochody były na talony i mało kto posiadał, a druga sprawa, że na wolnym rynku auta były strasznie drogie. 

Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie. 

Portret użytkownika lucy

to nie do końca tak jest, bo

to nie do końca tak jest, bo wspołczynnik demografii maleje i obecnie na jednego emeryta przyp[ada 1,4 pracującego, co jest najniższym wskaźnikiem w historii, a jeśli chodzi o zaludnienie miast to tylko te wojewódzkie mogły odnotowac przyrosty ale nie dlatego że jest nas więcej tylko dlatego że z mniejszych miast ludzie wyjechali.

Strony

Skomentuj