Kolejne dowody wskazują że koronawirus wydostał się z laboratorium w Wuhan

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Jak donosi Washington Post, amerykańscy dyplomaci już przed dwoma laty ostrzegali władze USA, przed wadliwymi procedurami w chińskim laboratorium w Wuhan. Czy może to oznaczać, że historia o targu rybnym i zupie z nietoperza, zostanie wreszcie ostatecznie odrzucona?

 

Donald Trump zapytany o te doniesienia zauważył jedynie, że coraz więcej mówi się na ten temat, zapewniając przy tym iż trwa śledztwo w tej sprawie. Rzekomo, pracownicy amerykańskiej ambasady już dwa lata temu informowali o ryzykowanych eksperymentach prowadzonych w laboratorium, z wykorzystaniem koronawirusów żyjących w nietoperzach.


Prezydent USA wyraził również swoje wątpliwości dotyczące oficjalnych danych podawanych przez CHRL, odnośnie liczby zarażonych i zmarłych z powodu epidemii. Światowa dyskusja na temat zatajania stanu epidemii przez Chiny trwa już od dłuższego czasu. Pierwsze wątpliwości pojawiły się po raptownym i niespodziewanym skoku zarażeń we Włoszech, a następnie w krajach Europy zachodniej i w Stanach Zjednoczonych.

Warto tu przypomnieć, że jeszcze w 2017 roku, na łamach czasopisma naukowego Nature ukazał się artykuł, w którym ostrzegano przed wydostaniem się niebezpiecznego wirusa z laboratorium badawczego w Wuhan. Aby pracować nad najniebezpieczniejszymi patogenami na świecie laboratorium musi spełniać kryteria dla najwyższego poziomu bezpieczeństwa biologicznego BSL-4. Na całym świecie powstało niewiele tego typu obiektów badawczych. Chiny uruchomiły swoje pierwsze laboratorium do badań nad patogenami w 2017 roku. Jednak teraz wygląda na to, że już w rok później pojawiły się wątpliwości co do używanych w nim środków bezpieczeństwa.

 

We wspomnianym artykule wskazano, że laboratorium zajmie się między innymi badaniem gorączki krwotocznej krymsko-kongijskiej, Ebolą, wirusami SARS i Lassa. Biolog molekularny Richard Ebright przypomniał, że wirus SARS już kilka razy zdołał opuścić silnie zabezpieczone obiekty w Pekinie. Nie wiadomo, czy nowy wirus przypadkiem opuścił wspomniane laboratorium, lecz pewne jest, że władze Chin nie przyznałyby się publicznie do takiego błędu. Nawet doniesienia Washington Post, raczej nie zmienią tego stanu rzeczy.

 

 

Ocena: 

Średnio: 3.5 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika drako_tr

Adminie, usmani o nic nie

Adminie, usmani o nic nie oskarżą Chin, bo Chiny są głównym i chyba jedynym dostawcą wielu surowców w tym surowców do produkcji tzw. lekarstw...no i jeszcze usmania musi odkręcić całą tą "epidemię strachu".

Gorzej będzie, jak Chinole znajdą dowody na to, że to usmani im podrzucili tego wirusa, wtedy będzie naprawdę gorąco.

Strony

Skomentuj