Katastrofalna sytuacja w ratownictwie medycznym. „Jest taka rozpierducha, że wam się w głowach nie mieści!”

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Rząd rzucił wszystkie siły na walkę z COVID-19, ale zarówno PiS, jak i wcześniejsze partie u władzy, nie zadbały o modernizację infrastruktury dla ratownictwa medycznego. Teraz ratownicy mówią wprost: jest za późno.

Jeden z ratowników postanowił bez zaciemniania sprawy powiedzieć społeczeństwu, jak poważna jest obecnie sytuacja w polskim systemie ochrony zdrowia.

Napisał między innymi:

Patrzycie tylko na te liczby i myślicie „Oo, 5 tysięcy, oj 15 tysięcy, jejku, 20, 30 tysięcy”. Te liczby nic nie znaczą, bo obecnie nikt, kogo nie zmusza duszność i gorączka 40 stopni, nie zgłasza się nigdzie i nie przyznaje, nie robi żadnych wymazów. Sam znam dziesiątki takich osób i założę się, że Wy również. A kula śnieżna się powiększa.

Przestrzegł, że ludzie nie widzą problemu, dopóki ich samych lub ich rodzin nie dotknie poważny uszczerbek na zdrowiu. Dopiero wtedy odczują, z jak wielkim paraliżem służby zdrowia mamy obecnie do czynienia:

Przekonacie się o tym w sposób okrutny (nikomu nie życzę takiej sytuacji!): jak Wasz ojciec dostanie zawału i zacznie zwijać się na podłodze, jak Waszemu dziadkowi pękną żylaki przełyku i zacznie wymiotować krwią, jak Wasze dziecko się zachłyśnie, zrobi się sine i zacznie się dusić, jak Wasz mąż czy żona będą mieli wypadek i rozległy uraz czaszkowo-mózgowy, jak Wasza babcia nagle upadnie i przestanie oddychać.

Karetka może nie dojechać przez kilka godzin, „albo nawet w ogóle”, bo zapewne „będzie jechać z pacjentem covidowym do szpitala 150 km za miastem, stać w kolejce jako 7 pod szpitalem już 4 godzinę, bo nie ma miejsc, stać w kolejce do dezynfekcji na bazie itd.”

Dodał również:

Ludzie z dusznościami, złamanymi nogami i bólami w klatce już czekają na karetkę po 5-6 godzin. To się dzieje TERAZ, od ponad tygodnia i jest coraz gorzej. Ratownicy do Was nie dojadą. Nie dojadą, bo nikt nie zrobił z tym nic od roku. Ani ten rząd teraz, ani żaden inny wcześniej. W dupie mają. I spoko, do czasu.

I znów pojawia się pytanie: czy warto było poświęcić wszystkich dla ratowania osób z COVID-19?

Czy warto było zamykać kilka razy gospodarkę, aby setki miliardów złotych zniknęły w tarczach antykryzysowych, zamiast zostać wydane na radykalne usprawnienie opieki medycznej?

Wszystko wskazuje na to, że liczba zgonów nadmiarowych, których statystyki w ogóle do tej pory nie przewidywały, będzie się bardzo znacząco powiększała i rzeczywiście doczekamy czasów, z którymi tylko okres II wojny światowej będzie mógł „konkurować”.

Co najdziwniejsze i najbardziej zatrważające, nawet „eksperci” ze służby zdrowia marzą o pełnych lockdownach z wojskiem i policją. Jednak w tym wypadku mamy do czynienia z klasycznym „syty głodnego nie zrozumie”. Lekarze zarabiają co najmniej kilka razy więcej od pielęgniarek i ratowników medycznych, w zasadzie nie robiąc nic, poza wysługiwaniem się personelem niższego szczebla. Etos, z jakim przychodzili do pierwszego szpitala, dawno uleciał z dymem utopii „po pierwsze nie szkodzić”. Stali się wielkimi obrońcami własnych portfeli, nie herosami walczącymi o zdrowie i życie innych. Ktoś, kto przez całą karierę zawodową, zarabia miesięcznie kilkadziesiąt tysięcy złotych, myśli, że jest „świętą krową” i żaden rząd nie może sobie pozwolić na obniżenie statusu tej kasty. Żeby ci krzykacze medialni nie zdziwili się, jak zabraknie kasy na kasę dla nich. Bo szacunku nie ma już do nich chyba nikt.

Źródło:

https://nczas.com/2021/03/29/ratownicy-medyczni-ujawniaja-system-przestal-dzialac-jest-taka-rozpia-ze-wam-sie-w-glowach-nie-miesci/

Ocena: 

Średnio: 4 (4 votes)

Komentarze

Portret użytkownika AndoMan

Dziwny ten ratownik: żali się

Dziwny ten ratownik: żali się, że ludzie odciążają system i grzecznie chorują w domach, a on ma za mało pracy.

Głupawy ratowniku: gdyby ludzie zgłaszali się do was tak, jak ci się marzy, to ten system pierdolnąłby już pół roku temu w listopadzie. Jesteście jako tako wydolni i są łóżka w szpitalach, bo ludzie was unikają. Gdyby nie ludzka odpowiedzialność i działanie przeciwko rządowi, to byłaby katastrofa.

...ale taki Kozera ma za mało rozumku i powtarza brednie jakiegoś ratownika.

Portret użytkownika ​euklides

Zgodnie z cywilizowanym

Zgodnie z cywilizowanym prawem to co zostało ukradzione należy skonfiskować. Ponieważ podatek jest kradzieżą to będzie co oddawać.

Co do PiSu zaś, to ryją w mule i pogłębiają dno, a ich fanatycy wraz z nimi.

Portret użytkownika irfy

Warto było. Bo w tej

Warto było. Bo w tej błazenadzie niemal od początku nie chodziło o ludzi. Na samym początku "władza" wypowiadała się i działała względnie racjonalnie. Coś tam zamknęła, logicznie tłumaczyła, że szmaty przed niczym nie chronią, ale jak ktoś chce, to je sobie może nosić. Ten okres względnej uczciwości trwał dosyć krótko. Później ktoś władzy wytłumaczył, na jaką natrafiła żyłę złota. W ten sposób niektórzy jej przedstawiciele zostali bajecznie bogaci dzięki pośredniczeniu w handlu "utensyliami do walki z pandemią".

Inni zapewne zaprzyjaźnili się z koncernami farmaceutycznymi. Jeszcze inni skorzystali z medialnego szumu o to albo owo sobie zgarnęli. Przyznali sobie podwyżki, zatrudnili członków rodziny na lukratywnych posadkach. Ostatnio nawet prezez NBP przyznał sobie 20% podwyżki, niechcący ujawniając też realną stopę inflacji w kraju. Dyktator ze strukturami siłowymi też zyskał, szczególnie na możliwości gładkiego rozpędzania protestów i zabranianiu organizowania kolejnych.

Jeśli by więc zapytać rządzących, to chór głosów byłby zgodny. Warto było, oj warto! A to jeszcze nie koniec. Bo zarobione podczas pandemii kokosy trzeba będzie przecież gdzieś zainwestować. I tutaj, jak na zawołanie, pojawia się tyle bankrutujących biznesów. Brać, wybierać, decydować i niczego nie żałować. Warto!

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Strony

Skomentuj