Izraelskie media donoszą, że "Żydowski komediant" zostanie nowym prezydentem Ukrainy

Kategorie: 

Źródło: Wikipedia

Gdyby ktoś powiedział, że nowym prezydentem Ukrainy zostanie "żydowski komediant" to prawie na pewno zostało by to nazwane antysemityzmem, ale ponieważ stwierdziła tak żydowska gazeta, jest to akceptowane, chyba jako podkreślenie wyjątkowości tego narodu.

 

Tak czy inaczej, nowym prezydentem Ukrainy został "żydowski komediant" co stwierdzają żydowskie media. Dzięki temu można to przytoczyć bez ryzyka zaszufladkowania jako antysemity. 

 

Wszystko wskazuje na to, że Włodzimierz Żeleński, kandydat popierany przez posiadającego prywatną armię żydowskiego oligarchę Igora Kołomojskiego, zostanie kolejnym prezydentem Ukrainy. To trochę taka sytuacja jakby w Polsce premierem został Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju wspierany przez jakiegoś lokalnego szemranego miliardera. 

To ciekawe, że niemal wszystkie media zapominają wspomnieć o powiązaniach pana Żeleńskiego z panem Kołomojskim. Zresztą zmiana na stanowisku prezydenta Ukrainy jest nieco symboliczna, bo przecież i tak wszystko zostanie w rodzinie. 

 

Prezydent Petro Poroszenko powinien się nazywać Waltzman po ojcu, ale używał nazwiska matki. Pochodzenie jest jednak czymś drugorzędnym. Można przecież być patriotą mimo innej narodowości. Na takiej zasadzie niewątpliwie amerykańskim patriotą był Tadeusz Kościuszko. 

Jeśli obywatelom Ukrainy pasuje prezydent z telewizyjnego sitcomu, to cóż nam to oceniać. Kto wie czy u nas nie zwiastuje to przyszłości politycznej twórcom Ucha Prezesa? 

 

 

Ocena: 

Średnio: 3.7 (7 votes)

Komentarze

Portret użytkownika euklides

kiedy Ty w końcu ogarniesz,

kiedy Ty w końcu ogarniesz, że Państwo, to jego mieszkańcy...

W twoim słowniku jak widzę nie ma miejsca na organizację, która niewoli tych mieszkańców. Dla wyjaśnienia - to właśnie jest państwo. Nawet etymologia tego słowa mówi nam, że mamy do czynienia z panami (jaśnie państwo), a reszta to chłopstwo albo niewolnicy. Ci panowie podporządkowali sobie niegdyś całe narody metodami czysto terrorystycznymi.

Naród to ludzie posiadający wspólną kulturę, kraj to terytorium zamieszkiwane przez dany naród, a państwo to organizacja terrorystyczna, która podporządkowała sobie naród i zniewoliła go.

Portret użytkownika ąę

motto- przyganiał kocioł

motto- przyganiał kocioł garnkowi...

tylko najstarsi Gorale pamiętają jak w nadwislianskim kraju pewien chrzczony scyzorykiem pajac utworzył partię piwną na którą zagłosowało kilka milionów słabych na umyśle "wyborców"....

Portret użytkownika dziiadek ze wsi

Ukraina to nie Banderland,

Ukraina to nie Banderland, ale reaktywacja Kaganatu Chazarskiego.

W drugiej turze Poroszenko uzyskał większość głosów tylko w obwodzie  lwowskim oraz części tarnopolskiego i w samym Tarnopolu, gdzie także przeważają banderowcy, oraz w mieście Iwano-Frankiwsk (dawnie Stanisławów). Wszędzie indziej wygrał Zełenski. Takie wyniki jasno pokazują, że Ukraina, na szczęście, nie stała się banderowska, zaś Poroszenko usiłujący budować państwo na tej ideologii poniósł zupełną klęskę i zamiast rozciągnąć to na całą Ukrainę sam zagonił się i zamknął w banderowskim rezerwacie w Hałyczynie. Jego polityczny pomysł na Ukrainę okazał się ślepym zaułkiem.

Strony

Skomentuj