Iran - ropa naftowa i geopolityka część 2

Kategorie: 

Źródło:

“Moją jedyną zbrodnią było znacjonalizowanie irańskiego przemysłu naftowego i usunięcie z irańskiej ziemi kolonializmu, a także politycznej i gospodarczej kontroli nad najwspanialszym imperium na świecie. Moje życie, reputacja i dobra doczesne nie mają najmniejszej wartości przy życiu, niepodległości i chwale milionów Irańczyków.” – tymi słowami Mohammed Mosaddegh skwitował wyrok trzech lat więzienia, który otrzymał po odsunięciu go od władzy przez brytyjsko-amerykańską konspirację, której końcowy koszt wyniósł jedynie 7 mln dolarów amerykańskich. Była to bardzo niska kwota, biorąc pod uwagę zyski, jakie mocarstwa zachodnie uzyskały z eksploatacji irańskiej ropy oraz ze sprzedaży Iranowi wartego miliardy dolarów sprzętu wojskowego.

Po odsunięciu od władzy Mosaddegha, szach zaczął usuwać skutki jego działalności. Już w grudniu 1953 przywrócono stosunki dyplomatyczne z Wielką Brytanią. Istotnym faktem było to, że Londyn zaakceptował nacjonalizację przemysłu naftowego przez Iran. Był to jedynie gest symboliczny, gdyż do kontroli wydobycia tego surowca powołano nowe konsorcjum – Iranian Oil Participants Limited, w którym to pozycję dominującą sprawowały Stany Zjednoczone a koncernami, które podzieliły między siebie 40% amerykańskich udziałów były: Gulf International Company, Standard Oil Company of California, Standard Oil of New Yersey (dzisiejszy Exxon Mobil), Texas Company (współczesny Chevron) oraz Socony-Vacuum Overseas Supply Company. Nie ulega jednak wątpliwości, że Wielka Brytania już nigdy nie odzyskała dominującej roli w irańskim sektorze naftowym, którą posiadała od początku XX wieku, gdyż po obaleniu Mosaddegha otrzymali jedynie 40% udziałów w irańskim sektorze naftowym.

Po objęciu władzy nowy irański przywódca wykazywał duże zaangażowanie w budowanie swojego wizerunku na arenie międzynarodowej. Zabiegał między innymi o podpisanie paktu o nieagresji ze Związkiem Sowieckim, któremu to sprzeciwiali się Amerykanie, ostrzegając szacha przed “flirtowaniem” z Sowietami. Aby umocnić swoją władzę w kraju i nie dopuścić “elementów wywrotowych” do zbyt dużej aktywności politycznej, irański przywódca powołał do życia tajną policję polityczną – SAVAK, znaną później ze swojej niezwykłej brutalności i bezwzględności. Już w 1957 roku 350 tajnych agentów nowej służby szacha zostało wysłanych na szkolenie do tajnych ośrodków CIA w McLean w stanie Wirginia, gdzie opanowywali oni przede wszystkim techniki przesłuchań oraz tortur.

Metody stosowane przez SAVAK były w dużej mierze zapożyczone od metod stosowanych przez niemiecką tajną policję z czasów rządów Adolfa Hitlera a więc Gestapo. Wielokrotnie zdarzało się, że oprychy z SAVAK-u wchodzili do domów „podejrzanych” w środku nocy, wyprowadzali ich na zewnątrz, porywali i zamykali w tajnych więzieniach, gdzie byli przesłuchiwani, bici, przypalani papierosami lub chemikaliami, torturowani elektrodami oraz gwałceni. Jedną ze znanych metod “przesłuchiwania” kobiet przez SAVAK było gwałcenie ich za pomocą kabli elektrycznych.

Amnesty International w swoim raporcie o Iranie z listopada 1976 roku tak opisuje atmosferę w kraju oraz stopień “przestrzegania praw człowieka” przez reżim szacha Pahlaviego:

Tłumienie opozycji politycznej przez SAVAK jest dokonywane z niezwykłą bezwzględnością, wykorzystując do tego system informatorów, który przenika wszystkie poziomy społeczeństwa irańskiego i który stworzył atmosferę strachu, dostrzeganą przez odwiedzających Iran i podkreślaną przez przeciwników reżimu poza krajem.

W dalszej części raportu czytamy:

Wszyscy obserwatorzy procesów od 1965 roku donosili o torturach. Domniemane metody tortur obejmują: bicie, rażenie prądem, wyrywanie paznokci i zębów, wlewanie wrzącej wody do odbytu, zawieszanie ciężkich przedmiotów na męskich genitaliach, przywiązywanie więźnia do rozgrzanego metalowego stołu, wkładanie potłuczonej butelki do odbytu oraz gwałcenie.

Urodzony w Teheranie a zamieszkały w Nowym Jorku dziennikarz Hooman Majd, publikujący swoje artykuły m.in. w „New Yorkerze”, „New York Timesie” czy „Guardianie”, w swojej książce „Ministerstwo Przewodnictwa Uprasza o Niezostawanie w Kraju”, w której to stara się z ironią uwypuklać absurdy życia we współczesnym Iranie, tak oto opisuje działania SAVAK-u za rządów Szacha:

Po recytacji mułły odbywa się jednak przyjęcie równie radosne jak każde inne, z mnóstwem jedzenia i bezalkoholowych napojów, a także śmiechu i dowcipów [...]. I w przeciwieństwie do czasów szacha, kiedy jedno niewłaściwe słowo na imprezie mogło się skończyć nieprzyjemnym przesłuchaniem przez SAVAK, tajną policję, która zdawała się mieć informatorów w każdym środowisku i na każdym spotkaniu, obecnie na przyjęciach – zarówno tych wyprawianych przez ludzi pobożnych, jak i całkowicie świeckich – swobodnie dyskutuje się o polityce.

Swój udział w szkoleniu irańskiej tajnej policji mieli również Brytyjczycy oraz Izraelczycy. Pod koniec "Operacji Ajax" Szach nawiązał stosunki z Brytyjczykami, które zaowocowały współpracą wywiadowczą. MI6 utrzymywało osobiste kontakty z ważnymi urzędnikami SAVAK-u a ich zalecenia doprowadziły do mianowania regionalnych dowódców, którzy pomagali we wdrażaniu probrytyjskiej polityki. Jak podaje w swojej książce o MI6 Stephen Dorril:

za szkolenie funkcjonariuszy SAVAK-u w zakresie technik tortur i przesłuchań więźniów politycznych [...] odpowiedzialny był Mossad.

W tym samym roku w którym utworzono SAVAK na irańską "giełdę" naftową wkraczają Włosi ze swoim państwowym koncernem AGIP. 24 sierpnia 1957 roku Madżlis ratyfikuje umowę pomiędzy NIOC a AGIP, przewidującą powstanie spółki SIRIP (Włosko-Irańskie Towarzystwo Naftowe), która to otrzymuje 3 koncesje na wydobycie ropy naftowej na terytorium Iranu.

Na przełomie lat 50-tych i 60-tych przywódcy zachodnich krajów oraz ich elity gospodarcze głowiły się nad kwestią nadpodaży ropy oraz budowaniu wpływów politycznych przez Związek Radziecki poprzez sprzedaż Europejczykom surowca po mocno zaniżonych cenach (zazwyczaj 50% cen bliskowschodnich). Toteż 9 sierpnia 1960 roku Standard Oil of New Jersey, koncern który miał swoje udziały zarówno w koncesjach na terenie Arabii Saudyjskiej jak i Iranu, zdecydował się obniżyć cenę urzędową bliskowschodniej ropy o 7 %. Odpowiedź krajów eksportujących ropę była natychmiastowa: saudyjski szejk Abdullah Tariki skontaktował się z wenezuelskim ministrem górnictwa Perezem Alfonso a następnie udał się do Bejrutu, aby jak najszybciej zwołać w Bagdadzie spotkanie "Dżentelmeńskiego Porozumienia".

10 września 1960 do stolicy Iraku przybyli przedstawiciele czołowych eksporterów ropy naftowej, którzy 4 dni później powołali do życia OPEC - Organizację Krajów Eksportujących Ropę Naftową. Powstanie OPEC spowodowało, że zachodnie koncerny zmieniły swój stosunek do krajów posiadających największe złoża "czarnego złota".

W kolejnych latach mocarstwa zachodnie, starając się nie dopuścić do rywalizacji saudyjsko-irańskiej, zaczęły dyktować swoje "zasady gry" tak, aby wyrównać poziom wydobycia ropy w obu krajach.

Na początku lat 60-tych ambicją szacha było przeobrażenie kraju we wzór nie tylko dla swojego regionu ale dla całego świata, toteż na przełomie roku 1962 i 1963 zaplanowano szeroki program reform, tzw. białą rewolucję, której najważniejsze punkty to m.in. reforma rolna, prywatyzacja państwowych przedsiębiorstw, nacjonalizacja lasów i pastwisk czy też zwalczanie analfabetyzmu.

W latach 1963-1972 wzrost PKB Iranu rok w rok przekraczał 10%. Dzięki sukcesom gospodarczym szach mógł modernizować swoją armię, w oparciu o dostawy broni przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych.  Zapoczątkowano także irański program nuklearny.

Sukces gospodarczy oraz liberalizacja obyczajowa nie szła w parze ze zwiększeniem swobód politycznych. Posiadająca wszechwładzę tajna służba SAVAK wciąż siała terror wśród politycznych oponentów, których szachowi wciąż przybywało, szczególnie wśród przywódców religijnych, którzy zwalczali reżim Pahlaviego zarówno z powodu trwającej rewolucji obyczajowej jak i zależności kraju od obcych wpływów.

W kwietniu 1964 roku, podczas uroczystości z okazji urodzin Fatimy, siostry proroka Mahometa w mieście Kom doszło do przemowy Ajatollaha Chomeiniego, który tak oto ocenił sytuację polityczną w swoim kraju:

Muzułmański naród Iranu wygląda w oczach świata na gorszy od barbarzyńców. Gdyby przywódcy duchowi mieli na to wpływ, nie pozwoliliby, aby naród ten był jednego dnia niewolnikiem Wielkiej Brytanii, a następnego dnia Stanów Zjednoczonych. Izrael nie mógłby kontrolować irańskiej gospodarki.

Kilka dni po owym przemówieniu Chomeini został aresztowany, już po raz drugi, a następnie deportowany do Turcji. Rok później otrzymał pozwolenie na osiedlenie się w Iraku.

Lata 70-te przyniosły nasilenie represji politycznych oraz kolejne ograniczenia w kwestii swobód obywatelskich.

Na początku lat 70-tych Irak, Libia oraz Algieria zaczynają grozić zachodnim partnerom nacjonalizacją złóż ropy. Szach Pahlavi również zaczyna ostrzej walczyć z koncernami o irański interes narodowy. W roku 1971 wywierając presję na zachodnich producentów, zmusza ich do płacenia podatku w wysokości co najmniej 55% zysków z każdej baryłki.

W październiku 1973 roku wybucha wojna Jom Kippur. W jej następstwie kraje arabskie ogłaszają embargo na dostawy ropy do USA, Holandii, Portugalii i Danii a więc do krajów popierających Izrael. Jako że Iran jest krajem zamieszkałym przez Persów, nie był on zainteresowany bliskowschodnimi wojnami. Szach wykorzystuje jednak nadarzającą się okazję i na konferencjach OPEC, bez porozumienia z międzynarodowymi koncernami, zabiega o podniesienie cen ropy naftowej, co dokonuje się w październiku 1973 roku po raz pierwszy oraz w styczniu roku 1974 po raz drugi, kiedy to na spotkaniu w Teheranie ustalono cenę 11,65 dolara za baryłkę.

Destabilizacja polityczna Iranu spowodowała, że w 1975 roku szach zdecydował się wprowadzić system monopartyjny. Spowodowało to jeszcze silniejszy opór Irańczyków. Niezadowolenie Irańczyków wynika nie tylko z powodu ograniczania swobód politycznych ale także zwalczania religii i kultury, korupcji, braku wolności obywatelskiej, rosnącego rozwarstwienia społecznego, marnotrawieniu zysków z tytułu produkcji ropy przez rządzące elity czy też napychaniu kieszeni amerykańskim koncernom zbrojeniowym.

Szach starał się łagodzić nastroje, stosując zabiegi socjotechniczne takie jak budowanie kultu jednostki czy też organizowanie prorządowych wieców politycznych. O ile po szoku naftowym aż do 1975 roku zysk z tytuły eksportu ropy był ogromny, o tyle rok 1976 przyniósł załamanie gospodarcze a w kolejnym zanotowano spadek PKB z 17% do 7%.

Skala przemocy ze strony rządowej wzrosła po szkalującym Chomeiniego artykule opublikowanym w dzienniku Ettela'at, w którym oskarżono go o bycie brytyjskim szpiegiem oraz homoseksualistą. W styczniu 1978 roku policja zabiła kilkadziesiąt osób w trakcie manifestacji religijnej. W kwietniu i maju tego samego roku protesty objęły zasięgiem największe irańskie miasta w tym Teheran. We wrześniu irańskie wojsko zabiło kilkadziesiąt osób, które naruszyły reguły stanu wojennego. W październiku wybuchł strajk generalny - irańska gospodarka stanęła w miejscu. Wydobycie ropy naftowej spadło z 5,7 mln baryłek w roku 1977 do zaledwie miliona baryłek w grudniu 1978.

Przestraszony szach rozpoczął stopniową liberalizację - więźniowie polityczni wychodzili na wolność, wprowadzono częściową wolność mediów. Nie zmieniło to jednak nastawienia do irańskiego przywódcy oraz systemu przez niego stworzonego. 18 grudnia doszło do kolejnych protestów, które zainspirował znajdujący się we Francji Chomeini. Produkcja ropy spadła do rekordowo niskiego poziomu 300 tys baryłek dziennie. Szach w akcie desperacji próbował ratować sytuację, obiecując delegalizację SAVAK-u, wycofanie Iranu z CENTO, wstrzymanie dostaw ropy naftowej do Izraela i Republiki Południowej Afryki a także unieważnienie wartego 7 mld dolarów kontraktu zbrojeniowego ze Stanami Zjednoczonymi.

Schorowany szach nie miał jednak już ani sił ani ochoty walczyć o utrzymanie swojego stanowiska i 16 stycznia 1979 uciekł z kraju. Od tego momentu Iran stał się krajem totalnego chaosu i bezprawia, który mógł uporządkować jedynie Ajatollah Chomeini, który to na początku lutego wrócił do Iranu.

Szach z kolei 23 października przyleciał do Stanów Zjednoczonych co byłoby nie możliwe, gdyby nie presja wywarta na amerykańskich polityków i prezydenta Cartera przez Henry'ego Kissingera oraz Davida Rockefellera. Ten drugi w czasach rządów Szacha nie tylko miał szeroki dostęp do irańskich złóż ropy (poprzez amerykańskie koncerny naftowe) ale również nawiązał prywatną znajomość z irańskim przywódcą i prowadził z nim długie, ożywione rozmowy w kwestiach ropy naftowej i geopolityki, m.in. podczas pobytu szacha w szwajcarskim Sankt Moritz, gdzie przywódca Iranu zgodził się na działalność banku IBI (International Bank of Iran) w którym to 35% udziałów przypadło Chase Manhattan Bank, należącego właśnie do Rockefellera.

Przełom lat 70-tych i 80-tych oprócz kryzysu gospodarczego, islamskiej rewolucji, konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi o porwanych i uwięzionych przez Irańczyków amerykańskich dyplomatów, przyniósł również pierwszą od wielu lat wojnę. Naprzeciw irańskiej armii stanęła armia Saddama Husseina, którego to militarnie i politycznie zaczęły wspierać Stany Zjednoczone wraz ze swoimi sojusznikami w Zatoce Perskiej, obawiając się, że islamski Iran dzięki "scementowaniu" społeczeństwa wokół tożsamości religijnej, zbytnio urośnie w siłę. Militarnego wsparcia Irakowi udzielał również Związek Radziecki. Po stronie Iranu opowiedziały się dwa ważne kraje: Francja oraz Izrael.

Warto w tym miejscu dodać, że dyktator Iraku w latach 70-tych jeszcze jako zastępca ministra obrony był finansowany przez tajne służby Izraela oraz nowojorski Amerykańsko Żydowski Połączony Komitet Rozdzielczy (American Jewish Joint Distribution Commitee) kiedy to izraelskie służby z pomocą szacha Iranu ewakuowały do Izraela 3 tys. irackich Żydów, o czym wspominają w swojej książce pt. "Szpiedzy Mossadu i Tajne Wojny Izraela" Dan Raviv i Yossi Melman. Jak się później okaże jednak to Hussein stanie się wrogiem numer jeden państwa żydowskiego a Iran będzie przez Izrael zaopatrywany w broń i amunicję, co przejdzie do historii jako afera Iran-Contra, mimo iż Irańczycy otwarcie głosili hasło: "Droga do Jerozolimy wiedzie przez Bagdad."

Bliski Wschód ma jednak to do siebie, że sojusze zmieniają się niczym w kalejdoskopie. Izraelski generał Icchak Segev w szwajcarsko-francuskim filmie pt. "Trzydzieści lat wojny w imię Boga" tak opisuje konflikt iracko-irański i zaangażowanie w niego zachodnich rządów:

Spadolini był wtedy ministrem obrony Włoch. Kiedyś po powrocie z Iranu zapytałem go: jak pana zdaniem należałoby skończyć tę krwawą wojnę? Odpowiedział mi wtedy... Do końca życia tego nie zapomnę: "Ta wojna to najlepsza rzecz jaka mogła się trafić Europie. Niech pan posłucha młody generale: oni od nas kupują i to obie strony co roku za ponad 100 miliardów dolarów i wzajemnie się niszczą. To będą straty rzędu 300 miliardów dolarów. A po wojnie odbudowa będzie kosztowała kolejne 300 miliardów. I to wszystko będzie dla nas."

Tak więc geopolityka geopolityką, ale dla krajów oddalonych od wojennego ogniska zapalnego o setki jak nie tysiące kilometrów liczyły się tylko zyski ze sprzedaży broni i potencjalne zyski z odbudowy obu krajów ze zniszczeń wojennych.

Wojna iracko-irańska trwała 8 lat i nie przyniosła żadnego terytorialnego rozstrzygnięcia. Przyniosła za to długi i śmierć setek tysięcy ludzi oraz utratę dachu nad głową przez kolejne 2 mln ludzi. Kiedy Irak wypowiadał wojnę Iranowi, miał 35 mld dolarów nadwyżki budżetowej. W 1988 roku po 8 latach walk nadwyżka zamieniła się w dług rzędu 80 mld. Dług Iranu po wyniszczającej wojnie sięgnął 240 mld dolarów.

W trakcie trwania wojny miał miejsce jeden istotny fakt o którym trzeba wspomnieć: afera Iran-Contra. Amerykańskie media ujawniły, że administracja Ronalda Reagana z pomocą tajnych służb Izraela, potajemnie uzbrajała Iran, objęty międzynarodowym embargiem na dostawy broni a zyski ze sprzedaży transferowała do bojowników Contras, których to finansowanie i uzbrajanie zostało z kolei zakazane przez amerykański Kongres (tzw. poprawka Bolanda). Oprócz wspierania Iranu w wojnie z Irakiem, irańsko-amerykańska wspólnota interesów uwidaczniała się jeszcze na jednym polu walki: w Afganistanie.

Irańczycy nie mogli przejść obojętnie wobec agresji "bezbożnego" Związku Radzieckiego na zamieszkały przez muzułmanów Afganistan, toteż zaczęli wspierać rebeliantów, którzy obiecali dochować wierności islamskiej rewolucji a ponad milion afgańskich uchodźców wojennych wpuścili do swojego kraju.

Rok 1989 przyniósł Iranowi kilka istotnych wydarzeń z których najważniejsze to:

-wydanie tuż przed śmiercią przez Chomeiniego fatwy (opinia wysokiego uczonego-teologa muzułmańskiego) nakazującej zamordowanie Salmana Rushdiego, autora "Szatańskich Wersetów",

-zerwanie stosunków dyplomatycznych z Wielką Brytanią,

-śmierć Ruhollaha Chomeiniego i ogłoszenie najwyższym przywódcą Alego Chameneiego,

-zwycięstwo Alego Akbara Haszemiego Rafsandżaniego w wyborach prezydenckich.

Pojawienie się nowego przywódcy religijnego było szczególnie istotne jeżeli chodzi o kwestię irańskiego programu nuklearnego. Ajatollah Chomeini zawsze oficjalnie potępiał użycie broni atomowej jako "sprzeczne z islamem". Chamenei miał w tym przypadku zgoła odmienne zdanie, zauważając, co jest bardzo logiczne, że żaden islamski tekst nie zakazuje posiadania broni atomowej. Począwszy od 1989 roku irańskie służby specjalne zaczęły kontaktować się z naukowcami, którzy pracowali przy irańskim programie nuklearnym w czasach rządów szacha Pahlaviego. Proponowali im wysokie wynagrodzenie i różnorakie przywileje w zamian za uczynienie swojego kraju mocarstwem atomowym.

Wielu z nich zgodziło się na powrót do kraju i na irańskich uczelniach wyższych zaczął pojawiać się nowy kierunek kształcenia - atomistyka.

Ocena: 

Średnio: 5 (4 votes)

Skomentuj