Generał jezuitów uważa, że diabeł to tylko nierealny symbol zła, a mądrości Jezusa nie należy traktować dosłownie

Kategorie: 

Źródło: Internet

Nie tylko papież Franciszek dał się w ostatnich latach poznać jako zwolennik szokujących tez. Również jego formalny przełożony - generał jezuitów - Arturo Sosa Abascal - błysnął konkluzjami, które dają bardzo wiele do myślenia.

Generał Zakonu Jezuitów uważa, że stworzyliśmy sobie symboliczne figury, takie jak diabeł, aby symbolizowały zło. Ergo - diabeł tak naprawdę nie istnieje.

Zupełnie inne zdanie na ten temat ma chociażby Ronald Bernard, który był świadkiem ceremonii, na których tzw. „elity” oddawały cześć Lucyferowi.

Co więcej, Arturo Sosa zaznacza coś jeszcze:

Powinno być bardzo wiele refleksji nad tym, co naprawdę powiedział Jezus. W tamtych czasach nikt nie miał dyktafonu, by nagrać Jego słowa. Wiemy, że słowa Jezusa trzeba umieszczać w  kontekście, są  wyrażane w  języku, w  specyficznym otoczeniu, są adresowane do kogoś w szczególności.

Zatem „czarny papież”, bo tak zwykło nazywać się generała jezuitów z uwagi na jego olbrzymie wpływy, jest skłonny zakwestionować właściwie wszystko, co powiedział Chrystus. W jego czasach oprócz dyktafonów, nie było także kamer, zatem w myśl tych słów, należy podważyć również wszystkie cuda Jezusa, w tym Jego zmartwychwstanie, wniebowstąpienie, egzorcyzmy, uzdrawianie, rozmnażanie chleba czy zamianę wody w wino.

Skoro zdaniem generała jezuitów szatan nie istnieje, to znaczy, że Jezus Chrystus wypędzał z ludzi jedynie głupie myśli.

Po co więc jest Biblia? I dlaczego jest najlepiej sprzedającą się książką w historii?

Ocena: 

Średnio: 4 (4 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Jony V

W dawnych czasach obcy

W dawnych czasach obcy podający się za bogów majstrowali w naszym DNA by z nas zrobić posłusznych niewolników.

A obecna elita kij wie czy dalej przez tych obcych nie zarządzana znów robi to samo przy pomocy szpryc.

Jeśli ci obcy tak długo są na tej planecie i nas kontrolują a ich technologia przecież nie stoi w miejscu to jest pewny że to już nie są organizmy biologiczne ale maszyny (cyborgi) pozbawione empatii. I co najgorsze chcą z nami zrobić to samo co z sobą tylko do własnych celów.

Ale to jest jeszcze pół biedy bo te elity cyborgi ubzdurały sobie że zatruwanie ludzkiego umysłu złem i strachem jest najwyższym celem i stworzył sobie pod to religie na bazie żydowskiej zwanej satanizmem.

Robotyzacja życia zwiększa się z każdym rokiem, teraz już nie dzwonią telemarketerzy ale boty, artykuły na ściekowych portalach piszą boty, prezenterzy zastąpiani są przez boty.

W przyszłości to maszyny będą rodzić dzieci i ich DNA odpowiednio modyfikować na potrzeby systemu. To już nie będą ludzie ale cyborgi. A nas za życia chcą zrobić cyborgami. I uda im się bo ludzie są podzieleni bo uwierzyli w ich bajeczki.

Portret użytkownika 99

bardzo wazne w tym wszystkim

bardzo wazne w tym wszystkim jest jaka jest ziemia,albo jest okragla albo jest kraterem na okraglej planecie.albo huj wie co. Biorac pod uwage wielki wybuch naszej gwiazdy .kiedys tez musialy gwiazdy wybuchac powstawac na nich planety i zycie. no chyba faktycznie mamy reset co 666 lat czy tam ile, co ma byc niby w 2024 roku. 

Portret użytkownika Wiertaranachazara

Jony V - ludzie od wiekow

Jony V - ludzie od wiekow szukali by ktos za nich cos zrobil

Prometeusz dal im ogien , ktorys z tych bogow  upadlych aniolow ktorzy ich udawali pokazal jak sie maja laski malowac , bo same nie umialy Smile

Teraz tez czeka ludzkosc co daja im upadli za technologie i licza ,ze w zamian za bycie niewolnikiem u bogow beda miec :

wyniki NASA , dostep do czegos jak smartfonik , dostep do wszystkiego na swieciie przez internecik

Ludzie sa LENIWI im nie chce sie kreowac , tworzyc dlatego NWO spelnia ich marzenia.

I trzeba sie z tym pogodzic niestety.

Oczywiscie sa sposoby by ludzi zmusic do zmian i przestana byc leniwi - to wlasnie stosuje NWO , przyzwyczaja ich do zmian systematycznie na razie sa to etapy przejsciowe jak BLM czyli imigranci gotowi do rewolucji czy wojny domowej

Od razu to za duzy skok dla LENIWYCH by byli rewolucjonistami . trzeba po kolei , jak wiezien po Auschwitz by jadl troche chleba bo organizm wycienczony a potem troche masla itd .

Leniwi sa zdemoralizowani a zdemoralizowani sa straceni bo sa uzaleznieni od nowinek satanistow.

I kolko sie zamyka , pelikan chlonie co mu daja a potem nie moze bez tego zyc Smile

a sposobem by sie zmienil nie zawraca sobie ludzkosc glowy bo im wmowiono ,ze to niehumanitarne.

I tak zrobili im MATRIX czyli SZACH i potem MAT jak MAT -rix sie polapie ,ze nie ma wyjscia

Oczywiscie szachowany bedzie kombinowal bo mysli ze jest inteligentny i da rade , to moze trwac takie tuptanie nawet 5 lat , az zrozumie ,ze nie tedy droga i znowu bedzie 5 lat tuptal . Na koncu uzna ,ze jednak ma MATa czyli MATrix sie podda i uzna ,ze jedynym co cos moga sa NWO . I bedzie ciekawy jak oni to zrobia ,ze rozegraja innych tak jak jego.

Na Zaraz Nas Zabija widac jak MATrixy nie moga zniesc ,ze sa slabsi od innych i zaczynaja obserwowac kiedy inni polegna.

Tu nie ma solidarnosci MATrix chce by inni tez przegrali jak on.

Bedzie wlaczal mu sie mechanizm SAMODESTRUKCJI jak tylko poczuje sie zagrozony .

Oczywiscie zagrozenie to jego urojenie.

Zagrozeniem jest dla niego cos co jest wieksze ale nie spelnia jego oczekiwan w zyciu czyli Kosciol , czlowiek ktory jest silniejszy psychicznie itd

NWO nie marnowalo czasu by wyksztalcic MATrixow i zagrac z nimi w szachy.

Przyslowie chinskie mowi : uciekaj od Byka z przodu , uciekaj od konia z tylu a do glupca (MATrixa) nie podchodz wcale.

Portret użytkownika Jony V

Mi jak się coś sni to zwykle

Mi jak się coś sni to zwykle jest to życie w innym wymiarze, zwykle ci sami ludzie ale moje życie inaczej wygląda od tego obecnego czasem się zmienia miejsce zamieszkania. I tak sądzę że te sny to jest miejsce do którego trafie po śmierci czyli do innego wymiaru i życie od nowa Smile Jedyne chyba na co mamy wpływ to to żeby trafić do mniej męczącego wymiaru od obecnego. Choć nie powiem marzy mi się wyrwać z tego chorego kręgu życia po życiu bo to już mi się znudziło w tym życiu. No i tak jak piszesz jeśli jakiś spedalony aniołek będzie mnie nakłaniał do ponownego życia na tej planecie to mu środkowy palec pokaże.

Strony

Skomentuj